mokykla13
24.01.11, 11:19
Czy czujecie się bezpiecznie w okolicach Słowackiego, powiedzmy w przedziale tak do Krasińskiego, Placu Wilsona i Mickiewicza? Kiedyś, gdy znajomi z niektórych warszawskich blokowisk opowiadali o wandalizmie i przestępczości u nich na osiedlach, to cieszyliśmy się, że u nas jest inaczej. Teraz odnoszę wrażenie, że i u nas bardzo się pogorszyło.
Słyszeliśmy ostatnio o włamaniach. Niedawno w naszej okolicy wandale po raz kolejny porysowali kluczami samochody, w ten weekend pojawiło się sporo nowych szpetnych bazgrołów sprajem na budynkach i murowanych altankach śmietnikowych. Kilka dni temu o 4 nad ranem obudziły nas wrzaski szarpiących się na ulicy kolesi (dwóch się szarpało, a spora grupka wokół się darła).
To chyba nie jest tak, że ten wandalizm i bójki to tzw. przyjezdni? To chyba jednak mieszkańcy naszej okolicy, nasi sąsiedzi? (I to wszystko pod samym nosem urzędu dzielnicy.)