bezpieczeństwo w okolicach Słowackiego

24.01.11, 11:19
Czy czujecie się bezpiecznie w okolicach Słowackiego, powiedzmy w przedziale tak do Krasińskiego, Placu Wilsona i Mickiewicza? Kiedyś, gdy znajomi z niektórych warszawskich blokowisk opowiadali o wandalizmie i przestępczości u nich na osiedlach, to cieszyliśmy się, że u nas jest inaczej. Teraz odnoszę wrażenie, że i u nas bardzo się pogorszyło.
Słyszeliśmy ostatnio o włamaniach. Niedawno w naszej okolicy wandale po raz kolejny porysowali kluczami samochody, w ten weekend pojawiło się sporo nowych szpetnych bazgrołów sprajem na budynkach i murowanych altankach śmietnikowych. Kilka dni temu o 4 nad ranem obudziły nas wrzaski szarpiących się na ulicy kolesi (dwóch się szarpało, a spora grupka wokół się darła).
To chyba nie jest tak, że ten wandalizm i bójki to tzw. przyjezdni? To chyba jednak mieszkańcy naszej okolicy, nasi sąsiedzi? (I to wszystko pod samym nosem urzędu dzielnicy.)
    • rock-1 Re: bezpieczeństwo w okolicach Słowackiego 24.01.11, 11:47
      Krótko i na temat - moja rodzina i ja czujemy się tu bezpiecznie. Żadnych zmian na gorsze nie zauważyliśmy.
    • antypejsbuk Boję się nietoperzy 24.01.11, 12:28
      Boję się nietoperzy. Jak nie altają, to czuję się bezpiecznie. Na szczęście raczej nie latają w tej okolicy

      PS. Sam też nie stanowię zagrożenia. Jak sobie wypiję, to czasem śpiewam na głos piosenki na cześć Legii, ale z nikim się nie biję i niczego nie dewastuję, zamiast tego uśmiecham się do przechodniów i ludzi w oknach i macham im przyjaźnie ręką. Ja ogólnie upijam się na wesoło.

      Chociaż kiedyś, w oktresie trudnego dojrzewania, malowałem eLki w kółeczku na murach. Ale to było akurat przeważnie na Bielanach, na Żoliborzu namalowałem tylko jedną.
      • rock-1 Re: Boję się nietoperzy 24.01.11, 13:25
        Komentarze antypejsbuka ( nie tylko w tym wątku) ani trochę mnie nie bawią. Strasznie się sili na dowcip, a przekracza granice dobrego smaku.
        • antypejsbuk Grunt, żeby... 24.01.11, 13:38
          Grunt, żeby nie przekraczać granicy bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że i tak na Zoliborzu jest neibezpiecznie. Podobno. I podobno żyje się coraz gorzej.

          Mam nadzieję, że nie przekroczyłem chociaż granicy bezpieczeństwa. Jeśli przekroczyłem, to przepraszam Cię serdecznie.
    • katmoso Re: bezpieczeństwo w okolicach Słowackiego 24.01.11, 17:23
      akurat nocą urząd dzielnicy nie pracuje. żoliborska policja zaś urzęduje hen gdzieś pod torami...

      moim zdaniem większe niebezpieczeństwo niż wrzeszczące grupki raz na jakiś czas w środku nocy stanowi brak naziemnego przejścia dla pieszych na ul. Słowackiego naprzeciwko urzędu dzielnicy. czasem serce we mnie zamiera gdy widzę objuczoną zakupami starszą panią kuśtykającą przez jezdnię.
      • antypejsbuk A właśnie, przejście... 24.01.11, 20:55
        No dobra, na jeden komentarz powstrzymam się od trollowania i będzie na temat. A więc co do przejść, to przydałyby się też światła na "zebrze" na Słowackiego między Merkurym a Stołeczną, bliżej Stołecznej (zaraz koło szkoły pożarniczej). Ja to przejście zawsze nazywam "przejściem dla samobójców" i jadąc samochodem, zwłaszcza o zmroku, też jadę z duszą na ramieniu, że kogoś kiedyś potrącę, chociaż prędkości tam nie przekraczam.

        A może zamiast świateł ewentualnie jakaś wysepka dla pieszych na środku?
        • Gość: zoliborzanin Re: A właśnie, przejście... IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 21:12
          najlepiej zakaz ruchu dla samochodów, żenujące problemy......
          • antypejsbuk Przeczytaj swojego posta jeszcze raz 24.01.11, 21:24
            I przemyśl.
        • katmoso Re: A właśnie, przejście... 24.01.11, 21:49
          jeśli chodzi ci o przejście na Słowackiego na ulicy Hanki Czaki, to ja akurat bardzo je lubię. własnie dlatego, że nie ma świateł:) przechodzę, upewniając się najpierw, że samochody stoją na najbliższych skrzyżowaniach na czerwonym.
          • antypejsbuk Bez sensu 24.01.11, 22:44
            Zachowujesz się aspołecznie.
      • mokykla13 Re: bezpieczeństwo w okolicach Słowackiego 25.01.11, 13:52
        Nie chodziło mi o to, że się bili akurat pod urzędem :) Tylko generalnie, że ten cały wandalizm pod urzędem. Sorry za nieprecyzyjne wyrażenie :)
        • rock-1 Re: bezpieczeństwo w okolicach Słowackiego 25.01.11, 14:03
          Te najbardziej wyświnione i naprzeciwko urzędu domu to WSM. Na tym odcinku tylko oni i dom między Merkurym a Cieszkowskiego jeszcze niewyremontowany. Urząd za remonty spółdzielniane NIE płaci. Podobnie jak NIE zapłacił za remont mojej kamienicy, na który to zrzuciliśmy się sami ( w tym na specjalną powłokę antygraffiti). A światło latarni na Sierpeckiej rzeczywiście oczojebne, gazetę można czytać:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja