fmp2
16.03.11, 14:11
Wpis poniżej i lektura w dzisiejszej GW spowodowala, że zwatpiłem w to, że nasz wice burmistrz się zmienił. Styl komunikacyjny bez zmian, sensoowność decyzje bez zmian, stosunek do mieszkańców bz, stosunek do zieleni bz.
Moj stosunek do niego bz. A może czas rzucić myśl o wymianie, może PŻ też za to się zmienił i dostrzegł w co się wpakował? "Jego liderka radna Anna Nalberczak obiecywała, że będzie "temperować niektóre zapędy Witolda Sielewicza". Wczoraj powtórnie przyznała nam, że na zatoki parkingowe przy Gwiaździstej "szkoda pieniędzy". - Niekoniecznie trzeba wycinać drzewa i trawniki. A już na pewno nie dla samochodów tych, którzy przyjeżdżają tu do biur i punktów usługowych ulokowanych w okolicznych blokach - podkreśliła.
Sielewicz znany jest z aktywności, ale niestety tez z głupich pomysłów, arogancji i dziwnego stosunku do zielenii. Może warto by zamiast nawracać Żoliborz działał tam gdzie mieszka