Gość: eM IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 08:33 Czekamy na ustawowy zakaz zasłaniania okien i zamykania drzwi do mieszkania.... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
elokwenciak Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... 23.05.11, 08:41 Jeśli mam płacić tak ogromne pieniądze za użytkowanie wieczyste to sam będe namawiał spółdzielnie do ogrodzenia się. Inni mogą to my też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowotka1 Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 08:50 Poalcy uwielbiają ogrodzenia. Potrafią postaiwć płot nawet na włąsnym podwórku. Polska dzięki temu wygląda jak karłowata karykatura Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konstryktywnie Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, pĹ?oty ju IP: *.plusgsm.pl 23.05.11, 09:13 a moze tak; ulga 80 proc w wieczystym za niegrodzenie? skoro jest ulga 50 proc za zielen to tymbardziej wieksza ulga powinna byc za 'publicznoĹ?c' Odpowiedz Link Zgłoś
pckloss Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, pĹ?oty j 23.05.11, 15:54 Jak najbardziej popieram. Prosty pomysł - udostępniasz swój grunt do użytkowania publicznego - 80% zniżki w podatku. Co na to Ratusz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stick Jak w Ameryce Południowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 13:33 Odpowiedz Link Zgłoś
jhbsk Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... 23.05.11, 09:52 Miłośnicy gett w natarciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HansKloss Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: *.home.aster.pl 23.05.11, 10:15 Dlaczego moje dziecko nie może pochodzić na bosaka po placu zabaw na Polu Mokotowskim? Bo stada bezkarnych buraków rozbijają tam butelki. Dopóki ten kraj jest dziki (państwo jest bezsilne), a większość społeczeństwa to zdziczałe chamy - GRODZIĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
an_dziolek24 Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty ju 23.05.11, 15:33 To właśnie m.in. buraki i słoiki zza płotów piją piwsko i tłuką butelki poza płotami. Mieszkam na Natolinie bez płotów od 25 lat. Zagrożona się nie czuję. To moje czwarte miejsce zamieszkania od urodzenia bez płotów w Warszawie. I słowo daję, gdy zobaczę, że za płotem dzieje się komuś krzywda, nie wyciągnę nawet telefonu, nie mówiąc o osobistej interwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: 193.22.252.* 23.05.11, 10:26 Małe sprostowanie - coś co jest własnością spółdzielni mieszkaniowej albo wspólnoty mieszkaniowej nie jest przestrzenią publiczną. Jest własnoscią prywatną tak jak podwórko i domek Kowalskiego. Jeżeli wprowadzimy zakaz grodzenia osiedli to bądźmy konsekwentni i zakażmy grodzenia prywatnych domków jednorodzinnych. Może przez ogródek Kowalskiego będziej blizej do przystanku albo szkoły? A Nowak ma taką fajną pisakownicę dla dzieci i latem basenik wystawia - wszyscy sie pobawimy! Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... 23.05.11, 10:33 Właśnie przegrodzili "ciąg pieszy", jedyny jakim (bez nadkładania 3 krotnie drogi) można przejść z wyjścia z podziemnego pasażu pod Dworcem Gdańskim na ulicę Mickiewicza. Pocieszam się, że jest to ogrodzenie prowizoryczne może na czas jakichś prac na tym kawałku gruntu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Puchatek Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 10:40 "Płoty sprawiają, że na Żoliborzu znika przestrzeń publiczna." Ach, ta przestrzeń publiczna! Będzie nam jej brakować. Tych rozbijanych butelek po piwie, tych psich kup na każdym kroku, tego niepowtarzalnego, miejskiego folkloru naprutych pijaczków śpiewających pijackie piosenki o trzeciej nad ranem... Tradycja umiera... Jaka "przestrzeń publiczna", do cholery?! Czy mój ogródek też jest "przestrzenią publiczną"? Jeśli teren jest własnością miasta - to jest przestrzenią publiczną. Jeśli natomiast jest własnością Kowalskiego / spółdzielni / wspólnoty mieszkaniowej to NIE JEST przestrzenią publiczną. Poza tym - nie sądzę, żeby komuś chciało się grodzić swoje podwórko gdyby tylko miał gwarancję że na tym nieogrodzonym będzie można spokojnie żyć. Że właściciel psa sprzątnie po nim kupę, że do pijaczków wrzeszczących pod oknami straż miejska albo policja przyjedzie w ciągu paru minut i zrobi porządek, że patrol policji będzie się pojawiał regularnie, a nie raz na pół roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa a co ze złodziejami? IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.11, 10:43 może ci "planiści", którzy nie lubią płotów, zajmą sie po godzinach pilnowaniem naszych domów przed złodziejami. Wtedy nie ma sprawy, płotu ani krat w oknach może nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: a co ze złodziejami? IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 11:31 Płot przed złodziejami nikogo jeszcze nie ochronił Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_z_kobry Re: a co ze złodziejami? 23.05.11, 14:14 Mnie i moich sąsiadów ochronił (ściślej - ogrodzenie + kamery). Przedtem były włamania do mieszkań na parterze, teraz nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cub Re: a co ze złodziejami? IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 23.05.11, 12:12 a skąd ta głęboka wiara że ten płot cię przed czyś ochroni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxx Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty ju IP: *.ip.netia.com.pl 23.05.11, 14:44 jasne grodźmy. Teraz bedą sąsiedzi Ci bezpośrednio pod oknem srali bo to ich ziemia :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cub Paranoiczne poczucie własności IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 23.05.11, 10:41 to typowo polska choroba, choroba wieśniaczego społeczeństwa z epoki i środowiska sąsiedzkiego Kargula i Pawlaka. Chorobliwe przywiązania do nowo nabytej własności lub też eskalacja poczucia tejże. Duże miasta zalewane są małomiasteczkowymi dorobkiewiczami dla których własna twierdza z telewizorem i samochód to szczyt szczytów. Osiągnięcie tego daje poczucie wyższości i ekstrawagancji. Można potem zajechać na święta do swojej "małej ojczyzny" swoim nowym Passatem i zadawać szyk, szpan pośród byłych sąsiadów. To choroba psychiczna w której po osiągnięciu subiektywnego szczytu następuje okres paranoicznej ochrony dorobku. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Czyżby kompleksy? 23.05.11, 10:56 Czyżby kompleksy? Nie płacz, może kiedyś się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edi Re: Czyżby kompleksy? IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 11:32 To nie kompleksy, to uczulenie na chłopską mentalność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cub Re: Czyżby kompleksy? IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 23.05.11, 12:02 a co, zabolało? ukłuło rozbuchaną dumę? nadęcie utrudniło dotlenienie umysłu by wznieść się ponad najpłytszy kontratak? postaraj się bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfs "Się mi nie podoba" wyraża to samo tylko krócej IP: 217.10.60.* 23.05.11, 12:44 Niestety bez łachotania ego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Paranoiczne poczucie własności IP: 193.104.164.* 23.05.11, 14:18 .... ja bym jeszcze dorzucil - w przerwach miedzy weekendowymi wizytami "u dziadkow", rodzinne samochodowe "molowanie". - pogarde dla rowerzystow i pieszych (rower to na wsi zeby na poczte pojechac. składak? stare baby do kosciola tym jezdza. paniska pod kosciol samochodem zajezdzaja... a jesli juz rower to goral bo dobrze na bagazniku dachiwym sie prezentuje), - pogarde dla tego miasta i jego tradycji czyt. stara fabryka = kupa kamieni (a przeciez takie ladne osiedle "apartamentow" mozna tam postawic), - totalne niezrozumienie lokalnosci i pogarda dla takowej; loklany zaklad rzemieslniczy/sklep osiedlowy/bazarek = przezytek prl (tylko wiesniaki i biedota tam chodzi, paniska menadzery zakupy robia w molu vel markecie... a jak bank przycisinie to w dyskoncie.) - zero zainteresowania historia miejsca w ktorym sie mieszka. - mit "zagrozenia" - bo "pisze sie/mowi sie" ze niebezpiecznie w miescie... ale skad mam wiedziec skoro zyje na zasadzie - praca, "osiedle", tv, "dziadkowie", mol, praca + chrzciny, groby, komunie itp "na wyjazdach"... rowerem nie podjade bo obciach, do lokalnego sklepu nie pojde bo na apartamentach takiego nawet nie ma (a w markecie taniej i fura mozna). nikogo w okolicy nie znam, w pracy trzymam sie "ze swoimi". autobusem nocnym nigdy nie jechalem, spacer to jedynie "polA", w innych dzielnicach nie bylem bo po co... n i e b e z p i e c z n i e w tej warszawie. i mozna tak wymieniac. takie ludki nie zrozumieja ze miasto to calosc, ze klatka schodowa to czesc wspolna, ze nie wystawia sie tam zabloconych butow i smieci. ze mieszkanie nie konczy sie na wycieraczce, a osiedle na bramie wjazdowej itd.itp. niestety mozna wyrwac to to ze wsi ale wioski z takiego nie wyrwiersz... to mentalnosc na poziomie smieci do lasu bo nie moje - moje zaczyna sie za ogrodzeniem. btw. a co do porzadku na osiedlu - o ile jestem w stanie zrozumiec i calkowicie popieram zamykanie podworek w scislym centrum (weekendowe obszczymury, narkomanstwo, menelstwo na goscinnych wystepach) to calkowicie niezrozumiale jest dla mnie grordzenie calych kwartalow w innych dzielnicach. kto wam na tym zoliborz balagan robi? bialoleka? bielany? a moze "kibole" z ursynowa przyjezdzaja zeby piwo w piaskownicy zrobic? tak naprawde to loklane menelstwo i "dorastajaca mlodziez" z klatki obok. teraz beda mieszkac "za furtka", wy bedziecie dy*mac 3 km do autobusu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Re: Paranoiczne poczucie własności IP: *.acn.waw.pl 24.06.11, 23:49 Popieram. Jestem Warszawianką od pokoleń. W czasach gdy aby dostać pracę w Warszawie trzeba było być zameldowanym, nie było takiego chamstwa. Nie było żadnych ogrodzeń, ani takich głupich żądań. Na mojej klatce w budynku 3 piętrowym mieszka 3 dzieci, a stoi: 5 rowerków różnego rodzaju, hulajnoga, 3 wózki /dzieci są już kilkuletnie/ i 3 rowery. Do tego piłki, różne zabawki. Wystawiane są za drzwi torby ze śmieciami i inne przedmioty. Wszystkie te rodziny z dziećmi mieszkają dopiero od kilku lat. Rodzice ze wsi kupili dzieciom mieszkanka, to mieszkają. Zapominają że to nie wieś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prawo budowlane Polecam pouczającą lekturę prawa budowlanego IP: 91.218.198.* 23.05.11, 10:46 Polecam lekturę ustawy prawo budowlane: Art. 29, ust. 1, pkt 23. Pozwolenia na budowę nie wymaga budowa: ogrodzeń Art. 30, ust. 1, pkt 3. Zgłoszenia właściwemu organowi wymaga: budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m Z przytoczonych zapisów wynika, że budowa ogrodzeń o wysokości poniżej 2,2 m wewnątrz osiedla (nie od strony dróg publicznych) nie podlega ani pozwoleniu na budowę, ani zgłoszeniu do powiatu, a co za tym idzie w planie nie ma takiej siły, żeby zakazać jakimkolwiek planem grodzenia nieruchomości wewnątrz. Zapis planu o całkowitym zakazie grodzenia byłby zatem całkowicie nieskuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
todeskult Zakaz grodzenia? 23.05.11, 10:51 Skoro gmina chce aby PRYWATNA bądź spółdzielcza własność była nieogrodzona to niech albo zlikwiduje bandytyzm i wandalizm (ew. uczestniczy w kosztach jego likwidacji) albo płaci wspólnotom mieszkaniowym i spółdzielniom czynsz za wynajem od metra terenu skoro chce aby był on dostępny dla ogółu i partycypuje w naprawach i porządkowaniu terenu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cub Re: Zakaz grodzenia? IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 23.05.11, 12:03 wąski światopogląd nie potrafi ci dostrzec że ten OGÓŁ na który się powołujesz to również Ty i twoja rodzina? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zakaz grodzenia? IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 23.05.11, 13:07 Ogół płaci podatki na tereny PUBLICZNE. I do tych terenów ogół ma mieć dostęp. Zaś do terenów będących prywatną własnością jednego bądź grupy obywateli dostęp może być możliwy tylko i wyłącznie o ile ci WŁAŚCICIELE zgodzą się na to. A zgoda ta nie musi być bezwarunkowa (np. partycypowanie w kosztach utrzymania terenu). Ja rozumiem, że za komuny było fajnie bo wszystko było wspólne czyli niczyje ale zdaje się, doszło do zmiany ustroju. Na papierze, bo w głowach niektórych osób niekoniecznie. Co do zwolenników 'niegrodzenia': oczekuję, iż zaprzestaną zamykania drzwi do własnych mieszkań, samochodów etc. I stworzą coś co już było: hippsowską komunę. Pzdr Gość (z ogrodzonego osiedla) PS. Na nieogrodzonym osiedlu próbowano mi ukraść rower z balkonu na 2 piętrze. Teraz śpię spokojnie (tez na 2 piętrze) mimo, iz na balonie stoją luzem 3 rowery. Wczoraj zobaczyłem u sąsiadów 2 rowery stojące na niskim tarasie. Jakoś nikt nie chce ukraść. Boja się kamer i ochrony czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sza Re: Zakaz grodzenia? IP: *.171.114.178.static.crowley.pl 23.05.11, 13:43 jesteś zbyt ograniczony by zrozumieć skomplikowany termin "przestrzeń publiczna", nie rozumiesz też słowa "getto", a skorelowania tych dwóch terminów nie jesteś sobie w stanie nawet wyobrazić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zakaz grodzenia? IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 23.05.11, 14:41 A co to jest ta "przestrzeń publiczna"? Jak dla mnie, to obszar dostępny dla ogółu społeczeństwa: ulice, place, skwery, infrastruktura miejska. Te miejsca, które nie są związane z konkretnymi nieruchomościami, będącymi własnością pojedynczych osób lub niewielkich grup ludzi. Dlaczego dla lepszego samopoczucia innych osób , ja mam zrezygnować z własnego poczucia bezpieczeństwa i wygody? Może i mieszkam w "gettcie" ale mam za to zadbany plac zabawa dla dziecka (na który wyłożyłem niemałe pieniądze) i sensownie utrzymane boisko oraz czyste, nieobsrane i niezaśmiecone trawniki z zadbanymi drzewami (za co płace co miesiąc całkiem spora kwotę pieniędzy). Zadziwiające, ze ratusz od kilku lat nie potrafi poradzić sobie ze zrobieniem na sąsiedniej działce "przestrzeni publicznej" w postaci parku. Pzdr Gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Zakaz grodzenia? IP: 193.104.164.* 23.05.11, 14:38 spij dalej -a jak sie obudzisz rowerow nie bedzie...ostatnio historia znana na cala polske - hindusowi co pol swiata przejechal podpierniczyli rower... przypiety, ze STRZEŻONEGO, MONITOROWANEGO osiedla... jak to mozliwe!? latorosl o menelskich sklonnosciach, podrzucila temat kumplom zlodziejaszkom, potem wpuscicla ziomow na osiedle i na klatke... cicec nic nie widzial! i tak to wasnie dziala - w 4 litery mozesz sobie plot i monitoring wsadzic... masz porzadnego sasiada, ale dzieciak przejawia "ziomalskie" zapedy, sprasza kumpli ze szkoly/stadionu... to skroja ci rower, na klatce bedzie grafitti a w piaskownicy kiepy i butelki... trafi ci sie sasiad menel - to samo. ciec uzna ze jest "slabo oplacany" - powie gdzie kamera nie łapie. pisalem o tm wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zakaz grodzenia? IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 23.05.11, 14:48 Primo: rower skradziono z niestrzeżonego bloku przy Nowowiejskiej. Secundo: jak ochrona się nie sprawdza (albo marudzi , ze kamery nie działają) to zmienia się firmę ochroniarską. I wpisuje odpowiedzialność ochrony za zdarzenia na osiedlu. Ale do tego Zarząd Wspólnoty musi "mieć jaja" i być chcieć coś zrobić. Tertio: Sąsiad menel albo złodziej - sprawa o nieprzestrzeganie regulaminu osiedla i pozew do sądu o eksmisję (menela nie stać zazwyczaj na kupno mieszkania na dobrze strzeżonym osiedlu). Jakoś na moim osiedlu ilość zdarzeń jest zdecydowanie niższa niż obok. Kwestia zarządzania. Pzdr Gość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy_świata Re: Zakaz grodzenia? IP: 193.104.164.* 23.05.11, 18:11 primo: rower zostawił przypięty na klatce schodowej bloku w którym się zatrzymał. Nie spodziewał się, że ktoś może zabrać jednoślad, który stoi za dwoma parami drzwi i to w budynku w którym jest ochrona ... Z nieoficjalnych informacji radia TOK FM wynika, że najprawdopodobniej to Piotr B. wypatrzył w swoim bloku rower, który można ukraść, wskazał go kolegom, a później wpuścił ich do budynku. no i do czego tutaj płot!? skoro wpuscil do bloku to na osiedle by nie wpuscil? Secundo: jak ochrona się nie sprawdza (albo marudzi , ze kamery nie działają) to zmienia się firmę ochroniarską. pełna racja tylko marne to pocieszenie jak juz komus chałupe obrobia. no i z roszczeniami to z reguły do zarzadcy, a nie do samej agencji. wtedy zarzadca z roszczeniami zwrotnymi do firmy ochroniarskiej. pozniej trzeba udowodnic ze to przez zaniedbanie pracownika itp.itd... ale nie ma to jak emeryt z krzyzowka przy wjezdzie na posesje... Tertio: Sąsiad menel albo złodziej - sprawa o nieprzestrzeganie regulaminu osiedla i pozew do sądu o eksmisję (menela nie stać zazwyczaj na kupno mieszkania na dobrze strzeżonym osiedlu). taaa jak mieszkasz w prawdziwym apartamentowcu z mieszkaniami circa 200m2 to rzeczywiscie trudno o menela... jak kupiles 50m2 apartamentu w jwc albo innym x-development czyli "strzezonym" osiedlu kołchozie to moze byc roznie. zwłaszcza ze teraz innych niz apartamenty nie buduja, a połowa mieszkan stoi pod wynajem studenciakom albo innym "wyrobnikom"... no i eksmituj tu wlasciciela, czlonka wspolnoty, za to ze podejrzanych osobnikow na teren wpuszcza, albo za to ze wynajmuje osobie, ktora wpuscila kogos kto byc moze zdewastowal albo po pijaku w widzie naszczyl... powodzenia w sadzie zycze - normalnie eksmisja z dnia na dzien. probelm polega na tym ze te prawdziwe apartamenty to z reguly pojedyncze budynki (bo nikt nie wywali takiego hajsu zeby gapic sie w okno na gacie sasiada), a nie ogorodzone osiedla. ogrodzone osiedla zas wcale nie musza byc ogrodzone bo caly upierdliwy syf generuja z reguly sami mieszkancy, a nie mityczni "obcy"... co do zlodzieja to nie ma zamka i ja generalnie bezpieczniej mieskza sie w nieogrodzonym bloku gdzie znaja sie wszyscy sasiedzi, gdzie mowi sie dzien dobry, gdzie wiem ze jak ktos bedzie gmeral przyz zamku to sasiadka zadzowni na policje, niz w ogrodzonym "anonimowym" apartamantowcu chronionym przez zaspanego ciecia. > Jakoś na moim osiedlu ilość zdarzeń jest zdecydowanie niższa niż obok. Kwestia > zarządzania. no i pieknie - jak widzisz to nie jest kwestia plotu tylko ludzi mieszkajacych na osiedlu, wspolnoty i.. zarzadzania! jak masz preżna wspolnote to nawet buraka sasiada ogarniesz. jak masz anonimowych wyrobnikow co chowaja sie za cieciem i plotem to obrobi was jakis "bakus" - nikomu nie bedzie zalezało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Re: Zakaz grodzenia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:08 Pokazywali w TV do jakiego kaloryfera rower był przypięty. To był bardzo stary kaloryfer. To nie był obiekt chroniony niczym więcej niż domofonem i dozorcą na przychodne. Co do miasta to w rejonie np Lwowskiej nie ma czego grodzić. Bo tak wygląda miasto !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: URB@ Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: *.171.118.94.static.crowley.pl 23.05.11, 12:24 Pan Domaradzki nie ma racji, plan musi respektować przepisy prawa w tym i prawa budowlanego. Plan może wchodzić głębiej w materię budowlaną niż to robi prawo budowlane lub inne przepisy z nim związane ale nie może być sprzeczny z tymi przepisami. To że na danym terenie obowiązuje jakiś plan miejscowy nie znaczy że przestają obowiązywać przepisy prawa budowlanego i warunków technicznych. A co do płotów to tu trzeba powiedzieć sobie prawdę - jeśli odpowiedzialne za bezpieczeństwo służby będą dbały zapewnią obywatelowi właściwy poziom bezpieczeństwa płoty stracą rację bytu. Puki co straż miejska i policja niewiele w tym zagadnieniu robią, więc dajmy ludziom wybór. Szczególnie że większość przeciwników grodzenia już i tak mieszka w obiektach chronionych, monitorowanych i ogrodzonych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty już ... IP: 193.22.252.* 23.05.11, 13:02 Hm, jak miasto grodzi przestrzeń publiczną czyli buduje płot wokół Stadionu Narodowego to jest to OK służy dobru ogólnemu. Jak Kowalski z Nowakiem za zgodą i poparciem reszty współwłaścicieli wspólnoty mieszkaniowej grodzi swoje podwórko to a fe, jakie to egoistyczne. Moralność Kalego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nakręcany_czołg Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty ju IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 13:43 pieprzona banda wieśniaków, która źle czuje się, kiedy podwórko nie jest ogrodzone. wracajcie do siebie, słoiki. tu jest miasto dla ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jas Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty ju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:09 To Ty wracaj do siebie. Miasto to miasto. Zobacz Starówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tng73 Nie zgadzam się na getto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.11, 14:37 A może KAŻDE podwórko wygrodzimy i zostaną korytarze zwane ulicami? Przejazd przez miasto będzie wyglądał jak wycieczka do zoo...No i psy mają prawo załatwiać się JEDYNIE na terenie "swojej" posesji, za klocek poza siatką mandat 1000PLN! ;) Dlaczego w imię prywatnych interesów tworzymy getta, dlaczego odpowiedzią na nieporadność policji i samorządów jest tworzenie gett? A co jeżeli dalej będą kraść na zagrodzonych enklawach? wieżyczki strzelnicze i blondyni z owczarkami ? Jak zwykle potrafimy tylko na siebie szczekać... mieszkam na Boguckiego i NIE CHCĘ żyć w getcie bo emeryci mają schizę na punkcie kilku szczawi. NIE MA ZGODY NA GRODZENIE !!! JAK SIĘ BOICIE TO NA KABATY ALBO MARINĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lajkonik Czy ty w ogóle widziałeś miasto ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 22:02 Miasto to kwartały ulic. Domy w ostrych granicach działek, tak by maksymalnie wykorzystać powierzchnię. Komunistyczne budownictwo - pojedyńcze, wielkie bloki prowadzą do schizfrenii i są wręcz nieludzkie. Człowiek na ulicy z perspektywy 15 piętra to tylko mrówka do rozdeptania. Żoliborz, przedwojenny Żoliborz to były osiedla inne niz powojenne czy terażniejsze. Bloki tworzyły wyrażne pierzeje ulic, a wnętrze było "otwarte". Każdy wiedział gdzie jest na swoim. Obcy nie chodzili na skuśkę przez cudze podwórka, bo cieć pogonił. Część domów zniknęła i nagle pojwaiły się place. Opłacane przez spółdzielców, a mające być użytkowane przez wszystkich. Coś tu nie hola !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Realista Trzeba grodzić - za dużo żuli i złodziei IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 15:01 się panoszy po osiedlach, za duża bieda w społeczeństwie więc okradają samochody i mieszkania. Żule drą zapijaczone mordy,leją, sr**ą gdzie popadnie a wzywana Policja jest bezradna, nawet ich nie spałują i nie wywożą. Płot + ochroniarz idealny zestaw na dzisiejsze czasy. Inaczej takich troli to trzeba by chyba ołowiem częstować żeby się ich pozbyć. Ale to nie Ameryka. Zatem popieram grodzenie jako bardziej cywilizowany sposób "oczyszczenia" osiedli z męt społecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunia Re: Trzeba grodzić - za dużo żuli i złodziei IP: 83.238.5.* 05.06.11, 13:56 A ja jak zawsze jestem za grodzeniem. Moim zdaniem dopiero jak WSZYSCY już się ogrodzą jest szansa na zrozumienie, że to bez sensu i wtedy wszyscy się odgrodzą :) Każdy ma prawo do swojego kawałka płotu! A tam w okolicy Zajączka to nie WSM zaczęło od grodzenia, więc moim zdaniem nie do nich pretensje, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aj grodzenie to czysta głupota IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 12:55 mieszkam na tym samym osiedlu na którym grodzony jest ten blok. Nasz blok też chcą ogrodzić, na siłę. Większość mieszkańców nie chce grodzenia, jestem z resztą wśród nich. mówicie że żule, że psy robią kupy, że menele i złodzieje zakłócają spokój i że grodzenie ma temu zapobiegać. Niestety grodzenie w rzeczywistości niczemu nie zapobiega - żuli i tak tu nie ma, złodzieje przez ogrodzenie przejdą skoro i tak wchodzą na 1 piętro, psy będą nadal robić kupy,ponieważ to psy mieszkańców bloku. Mówicie o monitoringu i panach ochroniarzach, ale nie znacie rzeczywistej sytuacji. tu nie mówi się o monitoringu, ochrony też nie będzie. Będzie tylko ogrodzenie, które nie tylko psuje całą estetykę osiedla, ale utrudnia wjazd karetkom, wozom straży pożarnej itp. a, no i policji w razie czego, przecież bez klucza nie wjadą. W dodatku całe ogrodzenie ma być (bo nasz blok też chcą ogrodzić) finansowane z ...naszych prywatnych funduszy. Hm, ciekawe jak bardzo bylibyście za grodzeniem gdybyście musieli wyłożyć na to kilkaset złotych z własnych funduszy. Ja osobiście nie zgadzam się na to, żeby ktoś mnie zmuszał do płacenia za coś, czego wcale nie chcę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: passionplace2 Re: Zakaz grodzenia? Plan jest dziurawy, płoty ju IP: *.adsl.inetia.pl 02.07.11, 00:15 No baa... patrząc na wszystko wystarczy tylko dogłębnie skomentować... --- śmieszne zdjęcia z warszawy Odpowiedz Link Zgłoś