Atak moli z łazienki, co z tym zrobić? Pomocy

IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.11, 15:24
Błagam, poradźcie coś, bo się psychicznie z mężem wykończymy. Mieszkamy na 4-ostatnim piętrze na niezwykle zakrzaczonej/zadrzewionej - jak to bywa na Żoliborzu - okolicy.
Od dłuższego czasu wpadają do nas mole, mimo, że wszelkie jedzenie/ubrania staramy się chować itp. I nic na to - ciągle nowe mole dostają się prawdopodobnie z łazienki - pion z rurami i wywietrznik - być może też przez wywietrznik w kuchni. Wczoraj widziałam jak jeden wleciał przez właśnie otwarte okno w jednym z pokoi. To już jest nie do wytrzymania, niedługo całe mieszkanie będzie do malowania przez plamy po zabijanych molach.
Próbujemy różnych raidów, lawend itp. - nic z tego, mole ciągle wpadają. Co z tym zrobić?
Jesteśmy już wręcz psychicznie tym wykończeni, bo jak by tego było mało, to dzięki wszechobecnej zieleni o nasze okna notorycznie rozbijają się gołębie i inne ptactwo - tylko patrzeć jak jakiś większy ptak wybije w końcu szyby, szukamy w sklepach takich naklejek z logo ptaka jak na ekranach dźwiękoszczelnych.
Czy macie jakieś pomysły na te mole? Zaklejamy wlot wywietrznika, ale one wciąż włażą przez szczeliny w rurach. Chyba nie muszę mówić, jak można się wściec i załamać, jak wchodzę do łazienki a tu znów mol siedzi na ręczniku lub papierze toaletowym.
Podejrzewamy, że może to mieć związek z naszą sąsiadką z piętra niżej, której całe mieszkanie wygląda jak "kanciapa" owieszona setkami materiałowych "kurtyn" w różnych pomieszczeniach, ale nie mamy pewności, czy to jej wina, czy bardziej kwestia tego, że jesteśmy na ostatnim piętrze?
    • Gość: Pola Re: Atak moli z łazienki, co z tym zrobić? Pomocy IP: *.szeryf.waw.pl 30.08.11, 23:03

      Na mole od wieków skuteczna jest naftalina,tylko nie taka w kulkach bo trudno jest w mola trafić.;-)
Pełna wersja