Dodaj do ulubionych

Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu.

27.02.12, 23:51
Jeżeli atmosfera to na pewno Żoliborza...ludzie, klimat, pasja, zamiłowanie do odkrywania nowych smaków... tak zrodził się pomysł na knajpkę. Mam nadzieję, że już niedługo nowe miejsce zagości na mapie kulinarnych/klimatycznych szlaków Żoliborza.
...a tym czasem chciałbym się zapytać: co sądzicie o nazwie "Atmosfera Żoliborza"??
Obserwuj wątek
      • klimatatmosfery Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. 28.02.12, 19:40
        Podpowiedzi Jacka1f i Izy są bardzo trafione- dzięki serdeczne...

        Ewelina odpowiadając na Twoje pytania:
        Nie chce się wiązać jakąś konkretną datą otwarcia ponieważ mamy jeszcze sporo pracy pomimo, że lokal wygląda na skończony... jednak serce restauracji czyli kuchnia wymaga jeszcze dopracowania... Robimy wszystko aby ten czas skrócić.

        Kuchnia ma być esencją najlepszych dań z różnych stron świata nie zapominając o naszej rodzimej. Karta będzie dość krótka po to, żeby często ją urozmaicać w oparciu o sugestie naszych gości... :) Chcemy wprowadzić tygodnie tematyczne np. od pon. do pt. kuchnia chorwacka.
        Będą również lunche.

        Jeżeli macie pytania chętnie odpowiem...
    • hana_bi Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. 18.03.12, 09:15

      Nazwa, niestety nie podoba mi się, ale może przyjmie się jakies zdrobnienie :)

      pomyślcie, proszę, o weekendowych obiadach rodzinnych (celowo nie piszę lunchach :)

      może zestawy menu dla dzieci? chyba, że nie jestescie zainteresowani taką klientelą.
      ale w okolicy są cztery przedszkola i logopedica, więc może warto. ja często wpadałam z córką do rozmarynu na 'kluseczki' z sosem pomidorowym i szarlotkę
    • Gość: Jasio Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. IP: 195.205.254.* 03.04.12, 10:32
      Nie mam pojecia czy nazwa jest OK czy nie. Chorwacka Guccio nazwe ma slaba ale atmosfera tworzona przez cala obsluge (tzn zarowno kelnerow jak i managerow a nawet kucharzy) oraz proste bezpretensjonalne jedzenie z winami w dobrych cenach (jak na polskie warunki) broni sie super. Zwlaszcza w porownaniu z nadetymi pseudo-wlochami ulokowanymi obok :-) Ergo jak uda Wam sie stworzyc atmosfere i dac dobrze zjesc to jest szansa na sukces. Chociaz szczerze mowiac to odcinek Slowackiego miedzy Marymontem a Pl Wilsona powoli sie zageszcza...Terefere, Chorwat, Wloch, przybytek w Teatrze Komedia....

        • Gość: Jasio Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. IP: 195.205.254.* 11.04.12, 11:48
          Do Ola, nie wiem jak wycztyałaś że nadęci = nie podający pizzy? Nie wiem czy próbujesz mnie obrazić (ja akurat nie przepadam za pizzą) czy obrazić tych którzy akurat lubią pizzę? W każdym razie jeśli ktoś jeszcze nie wie to Kotłownia pizzy faktycznie nie podaje :-)

          Ale faktycznie dziękuje za przypomnienie jedzenie mają słabe oraz co gorsze nie potrafią go podawać (pasta podawana już posypana parmezanem??).

          Inna sprawa że dalej można by jej nie skreślać gdyby obsługa (włączając w to właścicieli) wykazała jakąkolwiek chęć obsłużenia gości. Mnie potraktowana wystarczająco chamsko raz abym nigdy tam nie wszedł. Siwego wysokiego Pana Właściciela pozdrawiam!

          A różnicę w jakości jedzenia (przy okazji chorwat też nie podaje pizzy!), wina, a zwłaszcza obsługi między sąsiedzkimi knajpkami najlepiej udowadnia wybór gości....wystarczy spojrzeć gdzie jest pełno....

          Re: Atmosfera, chciałem wejśc parę dni temu, ale jak zobaczyłem znudzoną obsługę siedzącą przy barze to postanowiłem im nie przeszkadzać....

          • jota-40 Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. 11.04.12, 14:36
            To ciekawe, jak rozmaite bywają ludzkie opinie w niejednej kwestii ;/. Ja odniosłam dokładnie odwrotne wrażenie: u Chorwata jedzenie bardzo nierówne, łamane na kiepskie, obsługa niespieszna, ceny wysokie.
            W Kotłowni przeciwnie. Jadłam tam kilkanaście razy, ani jednej wpadki kulinarnej, wina - zwłaszcza ze średniej półki cenowej - doskonałe, obsługa przemiła i niezwykle sprawna. No, ale mam plebejskie gusta i zupełnie nie przeszkadza mi pasta, podawana z parmezanem.

            Generalnie jednak popieram obydwa miejsca, i jedno, i drugie ma swoich wielbicieli i chyba o to chodzi, żeby był wybór.
            • jacek1f ja tak jak Jota - 11.04.12, 15:24
              z Guciem mam nie mile wspomnienie, z Kotlownia odwrotnie...
              Wszystkim życzę dobrze, a nam wiekszego wyboru - Atmosfere odwiedze na pewno z nadzieją:-)
          • Gość: S. Re: Atmosfera Żoliborza w miejscu Rozmarynu. IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 12.04.12, 15:24
            Czyżby przesilenie wiosenne?
            Wszystko na NIE.
            Kotłownia NIE, Atmosfera NIE.
            Może pod pseudonimem skrywa się właściciel konkurencyjnego lokalu...?

            Zgadzam się z Olą - Kotłownia jest super.
            Nigdy nie zostałam tam źle potraktowana, wręcz przeciwnie - czuję się tam zawsze mile widziana, a kelnerki są wtedy gdy potrzeba, ani za rzadko, ani za często.

            Atmosferze życzę wszystkiego NAJ. Niech im się wiedzie!
                • jacek1f no to tera my: 15.04.12, 18:57
                  Przybyło miło na Żoliborzu, niby już pod koniec marca, ale teraz dopiero odwiedziliśmy pierwszy raz Atmosferę Żoliborza. Nówka sztuka w miejscu Rozmarynu. Pierwszy i nie ostatni, na pewno!.

                  Wystrój minimalistyczny, w czerwieniach rządzących, wygodny bardzo, dużo miejsca.
                  Mają kłopot z nazwą, tą oficjalną, bo już Atmosfera była zaklepana od dawna na Wale, to i Żoliborz doszedł... ale myślę, że lokalnie się skróci z uczuciem i będą ludzie umawiać się do Atmosferki, Naszej Atmosfery itp...
                  Jeszcze się rozkręcają, sami o tym wiedzą, jeszcze docierają, ale karta - jak obiecana w intenrnecie, tak i w realu przemyślana, sprawdza się jako zestaw uniwersalny dla przygody kulinarnej bardzo różnej.
                  Polskie smaki obok włoskich past, hiszpańskie wedliny obok sledzia z ziemniakiem i tatara obok wątróbek, solidne sałaty... Brzmi nieźle? Bo smakuje nieźle.
                  Zupa szpinakowa z fetą - super pomysł i wykonanie.
                  Placki ziemniaczane z łososiem i kwaśną śmietana wspaniałe - placek to czyni!
                  Poledwiczki wieprzowe bdb, a porcje makaronów - tym razem gnicchi trikolory z kurczaczkiem w sosie grzybowym/truflowym - nie dość, że smaczne, to porcja porażająco duża:-)
                  Na samym początku miły, konieczny i poprawny akcent - małe talerzyki, oliwa po swojemu doprawiona chili i rozmarynem i pyszne gorące bułeczki mini w koszyczku - można czekać i przeglądać kartę i wybierać smakołyki dowoli.
                  Ceny przyjazne - przystawki liczne od 14 do 20 zł, pasty po 25, dania główne od łosia, pstraga, przez kuraka i kaczkę aż po wołowinę - od 20 do 40.
                  Wina będą bardzo dobre - tak, tak, jeszcze kilka dni dla urzędników - bo od naszego żoliborskiego Pana Piotra z Dobrych Win przy pl. Wilsona.
                  Deserów nie zaliczyliśmy tym razem, ale na sąsiednich stołach widzieliśmy przed zadowolonymi konsumentami (rodziny z dziećmi, pary) znikające szybko porcje:-)
                  Na pewno wrócimy, i dla poznawania reszty karty, i dla miłej obsługi, no i dla Szefowej kuchni:-)
                  pozdrawaimy i polecamy!
                  Fajnie jak przyrasta na dzielnicy smacznie.
                      • jacek1f drugi raz, dobry raz: 03.05.12, 19:39
                        Kolejny udany raz.

                        Zupa pomidorowa łyżkę lizać.
                        Placki ziemniaczane z łososiem - stały punkt, obowiązkowy.
                        Krewetki - mru, nie przeciągnięte, sos na białym winie z chili i czosnkiem boski - może dla niektórych lekko za ostry, ale to już sprawa smaku indywidualnego, ja akurat wolę z charakterem.

                        Kaczka - była wspaniała, polewa na skórce o posmaku piernikowym, ale tak delikatnym... miękka, nie przesuszona, choć to nogi były...a sos żurawinowy dopełnia ja niezawodnie. Karmelizowana gruszka i jabłko na dodatek.

                        Polędwiczki wieprzowe - rozpływają się w ustach, a sos na porto z kurkami akuratnie dopełnia smak. Co to będzie, jak Szefowa Pani Monika dostanie w ręce swe w sezonie kurki z lasu...?!

                        Kurczak - w punkt. Mięso perfekt uchwycone, owinięte w szynkę, z dodatkiem sosu śmietanowo-ziołowego - można polecać każdemu niezdecydowanemu, bojaźliwemu, nieufnemu gościowi.

                        Pstrąg pieczony - cóż, dużo ości, ale delkatny akurat, soczysty, choć bez chrupkiej skórki. Wole takiego, co to można łapkami... ale już niebawem nadejdzie dorada pieczona w soli lub z grilla - najprostsza-najsmaczniiejsza, przypominająca smaki z Grecji i Włoch.

                        Łosoś grillowany - mru, smak doskonały i prosty, zawsze dobry i smaczny wybór, sos miodowy z imbirem oraz puree ziołowe - całość spełniona.

                        Wina od naszego wilsonowskiego Pana Piotra z Dobrych WIn (dziękujemy!) - dziś białe i czerwone z Francji Cuvee Lagarde Blanc i Cuvee Lagarde Rouge, akurat na upał, niezobowiązujące oba, białe wspaniale lekko cytrusowe, czerwone uniwerslane, cena do jakości bdb. Ale czeka i Toskania, Salento, Fino.... da się radę:-)

                        Co jeszcze dodać? Byliśmy w towarzystwie Seniorów (Mama i Tata), bardzo srogich sędziów smaków, konserwatywnych raczej. Ale krewetki, zupa, kaczka i wieprzowina dostały noty wyyyysokie:-)
                        Ciepłe bułeczki i oliwa na talerzyku do maczania - takie proste! - zapewniają wraz z winem miłe chwile oczekiwania na dania, a czekać trzeba, bo wszystko się robi na ogniu, nie odgrzewa fast'owo wśród mikrofal.

                        A, domowe, własne lody migdałowe... mmmmmm, krojone w plastry solidne, re-we-la-cja. Już czekam na sezonowe i inne smaki - wiśnia, malina, czarna porzeczka, strużki lemonki.... Na sernik, najsłynniejszy z deserów popis już sił nie starczyło.
                        Co jeszcze? A, dużo cytryn, jako przyprawy wręcz, kocham to, jak na mojej Krecie i w Toskanii - dużo, bez konieczności dopraszania sie o ćwiarteczkę..:-) Super.
                        No i właściciele - jak miło, gdy wita Cię gospodarz, a Szefowa wychodzi podpytać o opinię i ocenę, właśnie tak jest normalnie, tawerniano, tratoryjnie, lokalnie i po swojemu. Przyjaźnie. I o.
    • Gość: hana_bi Śniadania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.12, 22:58
      Czy myśleliście o wprowadzeniu "śniadań w atmosferze"? Myślę, że również tym moglibyście pokonkurować. W Żywicielu o 10 rano tłumy, że nie da się wejśc, w Tere Fere fajne i smaczne zestawy, ale nie ma mowy o intymności i bezpiecznej rozmowie np. z klientem. Rano tez wszystkie stoliki pozajmowane.
      może zaporoponujecie tez cos bardziej oryginalnego niż croissanty lub omlet ;)
      pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie.
      jak dotychczas same dobre opinie o Was słyszałam.
    • mokykla13 Dobra na uroczystość rodzinną 30.06.12, 12:27
      Byliśmy na kilkuosobowym urodzinowym obiedzie rodzinnym, z częściowo ustalonym wcześniej menu. Ze względu na malutkie dziecko po przyjściu do restauracji nie chcieliśmy czekać na realizację zamówienia, gdyż każde dodatkowe pół godziny z nudzącym się niemowlakiem wiadomo jak może się skończyć.
      Propozycja właściciela, aby wybrać wcześniej zupę i przystawkę, tak aby były już gotowe na nasze przyjście, a danie główne i deser goście mieli do wyboru (z dwóch pozycji wybranych wcześniej przez nas) była świetna. Na wejściu nie musieliśmy czekać na jedzenie, a podczas gdy jedliśmy zupę i przystawki, w kuchni szykowano wybrane przez gości dania główne i desery.
      Jedzenie bardzo dobre (m.in. łosoś w sosie imbirowym i polędwiczki super, krewetki w sosie winnym rewelacja), ceny naprawdę przyzwoite. Do tego dobrze dobrane wina, wybór herbat, kawa.
      Obsługa przemiła, grzeczna, stół ładnie nakryty, wszystko jak trzeba. Specjalnie dla nas wydrukowane skrócone menu z Aliną w tle wzięliśmy na pamiątkę dla niemowlaka, bo to była jego uroczystość :)
      Krzesełko dla dziecka jest, kącik zabaw jest, miejsce na wózek jest.
      Byliśmy zadowoleni i polecamy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka