Dodaj do ulubionych

Studnia w lasku bielańskim?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.04, 13:15
Witam
Kiedyś podczas jazdy na rowerze po lasku bielańskim natknęliśmy się tam na
ciekawy obiekt. Okrągła, wysoka na ok 3,5 metra, betonowa budowla - jak gruba
kaśka, ale o dużo mniejszej średnicy. Zamkniete na kłódkę drzwi. Ze środka
dochodził odgłos lejącej się wody tak więc jest to chyba jakiegoś rodzaju
studnia. Czy ktoś zna przeznaczenie i historię tego obiektu?

pozdrawiam
Kloakcjusz
Obserwuj wątek
    • kl_audio Re: Studnia w lasku bielańskim? 24.09.04, 13:27
      ...jest tez ujecie wody pitnej a raczej to co z niego zostalo czyli betonowy
      kloc z resztkami kranikow.
      Mysle ze to wszystko sa pozostalosci po placu zabaw ktory istnial do wczesnych
      lat osiemdziesiatych...
      (nieodzalowany blaszany slon)
    • Gość: Bielanin Re: Studnia w lasku bielańskim? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.04, 04:47
      Ech, w lasku bielańskim są ciekawsze obiekty. Ktoś z was kojarzy może miejsce,
      gdzie jest stare źródełko? Jak się zjeżdża ulicą Dewajtis w dół, łukiem w
      prawo, najpierw się mija źródełko, potem jest krzyżówka. Droga w lewo prowadzi
      pod wiaduktami wisłostrady do nabrzeża barek i pompiarni, prosto idzie do pętli
      autobusowej koło Tczewskiej. Ale jest jeszcze droga w prawo, idąca do pewnego
      ciekaweo obiektu o nazwie ujęcie wody dla huty warszawa. Kojarzycie ten domek?
      Zastanawialiście się nieco kiedyś mad jego przeznaczeniem tam?
    • Gość: d Re: Studnia w lasku bielańskim? IP: *.chello.pl 01.10.04, 12:51
      Jak zrozumiałam z książki "Korzenie Miasta - Warszawskie Pożegnania tom V
      Żoliborz i Wola" Jerzego Kasprzyckiego nie chodzi o kanalizację lindlejowską
      tylko kolektor budowany w latach dwudziestych XX wieku (stąd nazwa ulicy
      Kolektorskiej). Na mapach z tych lat widać wyrażnie przecinkę przez lasek na
      przedłużeniu ww ulicy.
    • Gość: ryszard.m Re: Studnia w lasku bielańskim? IP: *.chello.pl 10.11.04, 23:02
      Wprawdzie odpowiedź na pytanie już padła, ale zbierając i uzupełniając
      wszystkie wypowiedzi:

      ta budowla o ktorej piszesz to jest wentylator kolektora bielańskiego. Kolektor
      powstał jako zbiorczy kanał zbierający całą warszawską kanalizację i jest to
      budowla z czasów Lindleya: długość kolektora wg danych z 1929 to 4497 m.
      przekrój jajowaty 1,60 x 2,10 m.

      W kwestii przebiegu kolektora - zaczyna się w okolicach skrzyżowania
      Krasińskiego i Popiełuszki, biegnie pod Popiełuszki, a potem lekko skręcając
      przechodzi przez park Kaskada pod główną alejką - charakterystyczny nasyp
      przechodzący przez park. Pzy okazji warto dodać, że pomiędzy tym odcinkiem
      kolektora a ulicą Gdańską mieściła się stacja doświadczalna oczyszczania
      ścieków. Dalej kolektor biegnie pod trasą AK (ten odcinek musiał być
      przebudowany i umiejscowiony głębiej niż było to pierwotnie). Następnie
      kolektor leci prosto pod Kolektorską, potem za Smoleńskiego jego przebieg jest
      widoczny w formie niezabudowanego terenu na przedłużeniu Kolektorskiej. A dalej
      leci skrajem AWF i przez Lasek Bielański po czym rozdwaja się (to już chyba
      powojenna rozbudowa) i kończąc swój bieg pod ulicą Pergaminów (budynek pomp czy
      czegoś w tym stylu) wpada dwoma ujściami do Wisły (dwa betonowe ujścia).

      Tyle z mojej strony - natomiast ja też mam pytanie - w którym miejscu znajduje
      się ten wentylator ? Jak tam trafić? Bo ja wiem że on tam jest, mam nawet
      schemat sieci wodociągowej na której jest on narysowany, kiedyś próbowałem go
      znaleźć w lasku, ale mi się nie udało. Czy ktoś może mi pomóc i powiedzieć jak
      tam dojść ??

      Pozdrawiam
      • Gość: autochton Re: Studnia w lasku bielańskim? IP: *.aster.pl 13.11.04, 17:52
        no cóż, do kolektora już więcej nie trzeba dodawć, ale może coś na temat
        rozrywek w ówczesnym lasku bielańskim. Moi rodzice jeździli tam na majówki,
        wiecie, karuzela na Bielanach co niedziela, a potem w'66 przprowadzili sie
        tutaj po otzrymaniu mieszkania na Wrzecionie (ach jakie to było przezycie). Z
        powyższych przyczyn poznałem lasek dość dokładnie i pamiętam: od strony
        Marymonckiej były "dechy", czyli ogrodzone miejsce do potańcówek w soboty i w
        niedziele, dalej estrada, z występami artystów. Między tym wszystkim barki i
        budy ze słodyczami, żarciem i najważniejsze - oranżadą z zamknieciem z drutu,
        to dla mnie było i z piwem, a to było dla dorosłych. I jeszcze jakieś stoliki
        do szachów, warcab, strzelnice itp. Od strony Podleśnej był teren zabaw dla
        dzieci, ze słoniem, żaglówką z drabinkami sznurowymi, jakieś kino, stoły do
        ping ponga, olbrzymia zjeżdżalnia i kilka pomniejszych, hustawki itp itd. Za
        tym terenem był tor saneczkowy, kończył się właśnie w okolicach tego kolektora,
        ślady toru do dzisiaj są widoczne. Do tego wypozyczalnia sprzętu sportowego i
        było fajnie, szkoda że to zlikwidowali. Jakoś likwidacji "dech" i estrady nie
        żałuję, z tego powodu że przyjeżdżało tutaj mnóstwo ludzi w weekendy i
        niemiłosiernie tratowało, brudziło i ogólnie nie było zbyt przyjemnie,
        przynajmniej w końcowych latach istnienia tych przybytków kultury. Acha, koło
        estrady stały takie wielkie plansze z mapami świata, kontynentów. Pozdrawiam
        wszystkich "pamietliwych" jak również tych, których juz to ominęło.
      • Gość: Borys Jak trafic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:33
        Ahoj!
        Nie umiem wytlumaczyc. Ale najprawdopodobniej bym trafil. Najlatwiej od dziury w
        plocie pomiedzy AWF a Laskiem. Do dziury idzie sie wschodnia asfaltowa uliczka,
        a potem w prawo za treningowym boiskiem LA (na wysokosci polnocnej bramki
        rugby). A potem od dziury w strone kamedulow, wydaje mi sie, ze lekko odbijajac
        w prawo ...

        Moze sie umowimy na wspolny spacer w ktorys weekend?
        Nawet jak troche pokraze po lasku, to powinienem trafic ...

        Borys
        • roody102 Re: Jak trafic 13.11.04, 23:54
          Najłatwiej chyba zimą, jak nie ma liści i jest biało, bo dobrze go widać. Latem
          właściwie niemożliwe - nawet jak się wie, że jest, to można przeoczyć. Na
          piechotę bym chyba nie trafił - na rowerze na pewno :-)
      • orlicki1961 Re: Studnia w lasku bielańskim? 24.02.17, 17:55
        Jest on przy słupku nr 5/6. Idąc głównym wejściem od ul. Podleśnej, należy minąć kopiec po lewej stronie. Stanowi on dawne wzniesienie na wale kultowym (to moja hipoteza) gdzie jeszcze za komuny urządzono tor saneczkowy (jako dziecko tam jeździłem) i idąc dalej główną droga, skręcić w lewo. Przetniemy wał kultowy który prowadzi prosto na wzgórze pogańskie Lechitów wyniosłe nad Klasztorem. Tutaj znalazłem jako 11 letni smyk, grot włóczni neolitycznej. Po wejściu na tą górę, o wyraźnie zaoblonych występach, wspomnianym wałem (szer ok.50m), należy się wycofać na południe w stronę Podleśnej, ścieżką. Przetniemy koryto dawnego zalewu i kaskady, jakie były niezbędne w miejscach kultowych. Ukaże nam się za nim omawiana wentylacja, obiekt już zabytkowy, pozbawiony jednak takiego oznaczenia. Niegdyś, swobodnie do niej zaglądałem. Za nim, była jeszcze mogiła powstańcza z hełmem zabitego Polaka. Dzisiaj, cały Lasek Bielański szumi od hałasu z Wisłostrady - jakby nie można było dać wzdłuż niego ekranów, mogiły nie wskazuje żaden drogowskaz, wentylatornia kanału nie opisana, skarb w postaci neolitycznej budowli ziemnej dominującej nad kamedułami nie opisany i nie oznaczony, nie przebadany archeologicznie. A to może być zalążek Warszawy (Wa-ar-sa-wa; ta - wysoka - jest - ta), bo osada Polków (zapewne pierwotnie 'po - lahów') należąca do książąt mazowieckich długo przeciwstawiających się chrystianizacji, miała swoje tradycje pogańskie, do tego stopnia silne, że klasztor kamedulski zlokalizowano poniżej tego miejsca kultowego - gdy zwykle budowano je w miejscach najwyższych. Tam są po prostu mogiły. Nie jest to miejsce utworzone zupełnie naturalnie. A ta studnia, jest w pobliżu. Zresztą sam klasztor jest zbudowany na starych fundamentach, zapewne pogańskich, wielkich podziemnych komnatach jakich nikt teraz dostępnie nie odwiedza. Ja za PRL-u miałem w Harcerstwie tam wejście. Budowa klasztoru, zniszczyła piękne wysokie na cztery pietra mury z czasów królewskich, przy ul. Devajtis, które jako zabytek powinny stanowić elewację nowej architektury. Może ktoś kiedyś to przywróci. Urząd dzielnicy Bielany przynajmniej pozwala przyrodzie w Lasku Bielańskim spokojnie się samej regenerować, nie usuwa zwalonych drzew. Ale to nic nie kosztuje. Lecz jest mądrym posunięciem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka