Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!!

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.04.02, 12:17
Kupuje tam, bo to najbliżej położony hipermarket. Ludzie, uważajcie na
wszystko! Np. serek "Sekret mnicha", teoretycznie ważny do 20.05, kupiony w
sobotę - smierdzi, twardy, kolor plesni - do wyrzucenia, tacka z kurczakiem -
śmierdzi, ryby - pytam sprzedawców, czy świeże: "Oczywiście, dzisiejsze".
Akurat, smierdzą i rozłaża się w palcach. Sprawdzajcie daty wazności i nie
wyrzucajcie od razu rachunków! Reklamujcie bez żenady!
A najgorsze, że nie ma alternatywy, w sklepikach "pod domem" drogo jak cholera.
Nic tylko siąść i płakać
    • jeniffer1 Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! 27.05.02, 14:24
      Parę innych kwiatków:
      Promocyjne ceny przy jedzeniu są związane z baaaaaardzo krótkim terminem
      ważności - zwłaszcza tackowane kurczaki
      Inna cena przy regałach inna przy kasie!
      No i delikatnie mówiąc niemiłe kasjerki - rodem z komunistycznych SPOŁEM-owców
      gdzie sklepowa była okoliczną boginią w brudnym fartuchu (zdarza się dosyć
      często!!!)
    • Gość: mamuska Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 27.05.02, 15:42
      nic dodac nic ujac - jedno slowo kwituje calosc - skandal!!! OGLASZAM BOJKOT
      tego geszeftu!
      • Gość: escort Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.02, 16:21
        Gość portalu: mamuska napisał(a):

        > OGLASZAM BOJKOT
        > tego geszeftu!

        Nie rokuję Ci powodzenia. Syf syfem, kanciarstwo, brud itp, ale mieszkańcy Bielan
        jak zaczarowani będą wędrować do Leclerca. Tacy są

        • Gość: mamuska Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 27.05.02, 16:46
          masz racje - dadza sie wyzyskiwac za wlasne pieniadze. To mnie bardzo dziwi.
          Cos dla socjo- i psychologow, ktorych i ci wyzyskiwacze maja z pewnoscia na
          etatach.
          • jeniffer1 Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! 05.06.02, 14:56
            To chyba brak innego hiper, giga w pobliżu do którego można dojść a nie dojechać.
            Monopol.
    • default Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! 05.06.02, 15:17
      Lepiej jest w Billi, ale jest nieduża i raczej tylko spożywcze rzeczy. Ale ja
      właśnie wolę takie nieduże, łatwiej i szybciej robi się zakupy. Do Leclerca
      zraziłam się po zakupie śmierdzącego mielonego mięsa oraz opowieściach
      znajomej, że kurczaki są tam namaczane w roztworze nadmanganianu potasu dla
      uzyskania ładnego różowego odcienia i dla konserwacji. Chociaż brzmiało mi to
      trochę anegdotycznie i plotkarsko, to jednak potem nie mogłam się od tej wizji
      uwolnić i więcej tam kurczaka nie kupiłam.
      • Gość: Cipiór Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: 195.94.214.* 06.06.02, 16:25
        Moze to glupio zabrzmi, ale na samym poczatku jak otworzono Leclerka lubilem
        tam chodzic. Do momentu kiedy nie poszedlem na bazarek na wolumenie kupilem,
        żółty ser i powiem wam szczerze od tamtego montu wszystko co sporzywcze kupuje
        na wolumenie. Oczywiscie ktos moze powiedziec a mieso - takim syfie. Kupuje
        tylko w sobote rano albo pod Hala marymoncka (wzdłuż włościanskiej w pasażu)
        zawsze swieze lub na wolumenie w budzie gdzie sa też ryby. Naprawde polecam. W
        Leclerku to żarcie nie ma smaku. Ser żółty czy kupujesz za 16 zł czy za 42 zł
        ma taki sam smak - plastikowy. Polecam wszystkim zakupy na bazarkach (żarcie
        jest siweze i ze smakiem)
        pzdr!
        • Gość: mamuska Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.pool.mediaWays.net 06.06.02, 20:58
          ja tez lubie BAZAREK ale uwaga,uwaga - sprzedawczynie bajeruja nieziemsko -
          jajeczka kupilam starenkie,lekko smierdzace - latem chyba nie odwaze sie kupic
          rybki lub schabiku. Ale gdzie jest teraz pewnie,swiezo i zdrowo?
          • Gość: cezary Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.06.02, 10:28
            Ludzie a jakie to ma znaczenie. Albo was spala albo zjedza robale. Zachwalanie
            ze tam to lepsze itd jest taka sama naiwnoscia jak kupowanie w leklerku.
            Pracowalem w budzie bazarowej i takie same numery odchodza jak w
            supermarketach. Jedni i drudzy zaopatruja sie w tych SAMYCH hurtowniach. Jaja
            wiejskie na wolumen- takze pochodza z ferm kurzych. Troche kalu kurzego, piorek
            i wiejskie. Takie numery robilo sie np w niemczech juz w latach 80.. Smacznego
            wszystkim.!
    • Gość: wilk24 Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.chello.pl 23.06.02, 16:26
      wszyscy na pewno maja racje twierdząc, że w hipermarkecie lecrerc jest
      nienajlepiej...jednak nie ma sie co oszukiwać, że gdzie indziej jest inaczej.
      Wszędzie robią nas w konia, w innych supermarketach, jak i sklepie pod domem.
      Ten kto myśli inaczej sam sie oszukuje. ja badzo czesto kupuje w lecrercu i
      nigdy nie miałem wiekszych zastrzeń. jest tam za to zdecydowanie taniej. wiec
      jesli mam wybierac, "nieswieżość i niemiła obsługę" to wolę te tańsza.
      • Gość: Władek Re: Leclerc na Bielanach -reklamacje IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 14:31
        Reklamowałem ostatnio kurczaka, miał być wazny 3 dni dłużej niż był. I w
        dodatku na opakowaniu ("prózniowe") była naklejka: świeżość gwarantowana. I
        wyobraźcie sobie, k..., oddali szmalec bez gadania! fakt, że to tylko 6 zł, ale
        chodziło mi o zasadę! Jeszcze panna na stoisku trzy razy mnie przepraszała w
        imieniu firmy. No no...
        • bella4 Re: Leclerc na Bielanach -reklamacje 27.06.02, 10:32
          Kilka razy zdarzyło mi się, że kasa naliczała inną cenę, niz była na półce.
          Oczywiście w informacji zwrócili mi różnice, ale musiałam swoje odstać w
          kolejce, czekać,aż wezwą pracownika działu, wyjasniać - czyli zmarnowany czas.
          Nie chcę wspominać o przypadkach, kiedy nie zauważyłam, że mnie oszukują. Przy
          dużych zakupach nie pamięta się wszystkich cen. Największa różnica cenowa to
          100 zł za kurtkę. Myślę, żę to b. dużo. Nikt nie przeprosił, mimo że poprosiłam
          kierownika.
          Coś dla osłody. Mama kupiła kij do szczotki, który później zostawiła na kasie.
          Wyrzuciła paragon. Gdy robiłam zakupy za kilka dni, wspomniałam o tym w
          informacji. Pozwolono mi wybrać sobie kij i nie żądano paragonu!
    • Gość: Ania Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: 195.136.95.* 27.06.02, 12:12
      przeterminowane produkty to standard w tym sklepie. kiedys znalazlam na
      wierzchu w lodowce z lodami lody, ktorych termin przydatnosci do spozycia minal
      miesiac wczesniej! kiedy zwrocilam na to uwage obsludze, tylko wzruszyli
      ramionami, twierdzac, ze oni nic nie moga zrobic, bo nie ma kierownika.
      wyobrazcie sobie, ze w weekendy nie ma tam zadnego kierownika, zastepcy,
      nikogo, kto moze podjac jakas decyzje.
      mnie jednak bulwesuje inna rzecz. zakaz wchodzenia z plecakami. nie tam jakies
      turystyczne, wielkie. przeciez duzo osob nosi male, spotowe plecaczki na
      codzien. i co? gucio, nie wolno. kobiety moga wchodzic z chocby nie wiem jak
      wielkimi torbami damskimi, a maly plecaczek - nie. poklocilam sie jak diabli z
      ochrona. powiedzialam, ze nie zostawie, bo nie mam gdzie schowac portfela,
      telefonu, mam przy sobie leki na serce itp. uslyszalam, ze ich moje serce nie
      obchodzi, wchodze tam na wlasna odpowiedzialnosc, a w ogole to maja duzo
      kradziezy i nie wolno! co za debil to wymyslil. przeciez kazda kobitka z
      torebka pod pacha moze dyskretnie napchac do niej dupereli i nikt jej nie
      zuwazy. a zeby napchac do plecaka, to trzeba sie troche nacwiczyc. no coz szef
      ochrony jest wielkim specjalista i potrafi tylko straszyc policja.
      • Gość: potok Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: 212.76.37.* 27.06.02, 13:30
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        ...przeciez kazda kobitka z
        > torebka pod pacha moze dyskretnie napchac do niej dupereli i nikt jej nie
        > zuwazy...


        Zuwazy, zuwazy... czujnik w bramce z kasą.
    • Gość: krychu Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! IP: *.zabki.net.pl / 10.4.4.* 18.07.02, 17:50
      Zmartwiłeś mnie, to niedobrze, bo to jest jedyny hipermarket, gdzie można
      kupować przez internet. I jak mi teraz przyniosą do domu przeterminowane
      produkty, to będę musiał się fatygowac na drugi koniec miasta z reklamacją.
    • jeniffer1 Re: Leclerc na Bielanach - syf malaria!!!! 21.07.02, 18:50
      2 dni temu chciałam żeby "laska" na warzywkach zważyła papryczkę chili.
      Odmówiła bo ponoć papryczka jest zbyt lekka!!!!!
      W Carrefour'rze nie mieli tego problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja