dom kultury w ruinie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 13:06
Budynek naszego domu kultury przy Próchnika chyli sie ku upadkowi. Są
ekspertyzy, z których wynika, że pewnie niedługo zacznie sie walić. WSM -
właściciel budynku - nie ma i z pewnoscia nie będzie miał kasy na konieczny
remont. Jakie są możliwości wyjścia? Jedno to przekazanie (sprzedanie?)
budynku miastu, które "udźwignęłoby" ciężar remontu. Drugie wyjscie - to
wynajęcie budynku poważnej firmie. Nie byłoby wówczas szans na utrzymanie
resztek społecznych funkcji budynku (przypominam, że obok teatru znajduje się
tam m.in. biblioteka naukowa, wypożyczalnia dla dorosłych), bo przecież
jezeli ktoś wyłoży kase na remont, to nie po to, by tolerować w budnyku
instytucje non profit. Inne wyjście to dalsza powola degradacja budynku aż do
czasu, gdy po jakiejś katastrofie budowlanej ktoś się ocknie. Budynek domu
kultury jest niezwykły pod względem architektury i funkcji, którą miał
pełnić. To kwitesensja WSM-owski koncepcji społecznych. Warto byłoby cos z
tego uratować.
    • donkej Re: dom kultury w ruinie 29.11.04, 15:43

      Zaraz, a kto sponsoruje bibliotekę i czytelnię naukową? Przecież nie WSM chyba?
      Poza tym mam niezadobre zdanie o WSM-ie, czemu już nieraz dawałam wyraz, choć
      tam się podobno zarząd zmienił. Sądzę, że nie jest to kwestia ubóstwa, a
      niegospodarności i priorytetów! Wolą na co innego wydawać pieniądze.
      Jakiś "fundusz społeczno - kulturalny" w wysokim czynszu, który opłacam też
      jest...
      • jota.40 Re: dom kultury w ruinie 29.11.04, 16:49
        Właśnie, właśnie...przecież ja też na to płacę ;)). Co prawda, nasz WSM - to
        chyba nie jest Wasz WSM, bo ten się jakoś wyalienował? Ostatnio coś takiego
        wyczytałam.
        Patrzę z wielką przykrością na tę ruinę, bo to rzeczywiście już jest ruina, nie
        da się tego inaczej określić. Wspominam z rozrzewnieniem dawne czasy, kiedy
        chodziłam do biblioteki dla dzieci (była wtedy na piętrze). Potem do biblioteki
        dla dorosłych - no i do czytelni naukowej. Czy ona jeszcze istnieje? Bo wydaje
        mi się, że parę lat temu ją zlikwidowali?
        Kilka lat temu remontowali ten budynek, tymczasem już chwilę później zaczął
        odpadać tynk, płatami złaziła farba, jakaś żenada i fuszerka!! Ciekawa jestem,
        czy firma remontowa została pociągnięta do odpowiedzialności? Będę zgadywać:
        raczej nie! Na pewno nie i nawet wiemy, dlaczego. Nudzi mi się już trochę to
        biadolenie nad WSM-em, ale przecież ze świecą szukać czegoś tak rozlazłego,
        głupiego i leniwego!!!
        A na Próchnika wiem, co będzie - jak myślicie?...No, co? Oczywiście, filia
        Multibanku. A w teatrze filia Giełdy.
        • Gość: bauhaus Re: dom kultury w ruinie IP: *.arcor-ip.net 01.12.04, 22:57
          Dramat - ale tak jawi sie wiekszosc kiedys swietnych architektonicznie obiektow
          Zoliborza, Starowki etc. Wstyd przyjezdzac i pokazywac taka kulturalna
          wizytowke. W tym budynku kiedys na krotko zaistniala salka slubow urzedu stanu
          cywilnego - koniec lat osiemdziesiatych. Sluby mialy tam fajny klimacik.
          Mielismy szczescie wlasnie tam a nie w tym betonowym pudle przy merkurym
          zawrzec nasz zwiazek.
          • Gość: d Re: dom kultury w ruinie IP: *.chello.pl 02.12.04, 00:20
            A co z barem Gościnnym, tej SPÓŁDZIELNI (spół dzielni - znaczy że się ktoś z
            kimś czymś dzieli). Wynajęte. Ma ta być APTEKA. cholera mnie bierze... wrrrr
            • roody102 Re: dom kultury w ruinie 02.12.04, 00:39
              Ciebie w ogóle dość często bierze cholera, mam wrażenie.
    • donkej Re: dom kultury w ruinie 05.12.04, 19:05
      Byłam tam ostatnio w bibliotece i podpisałam taki protest, właśnie w tym duchu
      napisany...
      Może by tak media - zwłaszcza jeśli nas czytają;-) - też się tym
      zainteresowały...
      Wielki Bracie, słyszysz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja