Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona

IP: *.bb.online.no 15.12.04, 00:15
Moze ja tak nazwac Ulica Papierow wartosciowych
    • Gość: lex Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:20
      "Wydaje się jednak, że władze dzielnicy zrobią mu wbrew" - a to po jakiemu jest?
      • donkej Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 15.12.04, 14:10

        no właśnie - już od dawna polszczyzna nie jest mocną stroną naszego Wielkiego
        Brata ;-)
        A ja słyszałam, że radni nie chcieli się zgodzić na nazwanie ulicy imieniem
        Jacka Kuronia, bo coś mówili, że 5 lat musi od śmierci upłynąć, to jakaś
        bzdura... No, ale czego się tu spodziewać - jacyś Polacy prawdziwi...
        A Dewajtis na UKSW - bo musi być bardziej oficjalnie i świątobliwie -
        pseudonobliwie
        • Gość: ksywa Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona IP: 195.94.193.* 15.12.04, 16:10
          > A ja słyszałam, że radni nie chcieli się zgodzić na nazwanie ulicy imieniem
          > Jacka Kuronia, bo coś mówili, że 5 lat musi od śmierci upłynąć,

          Czyli J.P. II nie żyje od ładnych nastu lat ....
        • roody102 Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 15.12.04, 18:14
          To jest akurat prawda - jest taki przepis, że musi minąć 5 lat od śmierci, żeby
          nazwiskiem nazwać ulicę. Ale wyjątki się zdarzają.
      • roody102 Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 15.12.04, 18:15
        Moim zdaniem to zdanie jest poprawne.
        • btb Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 15:03
          roody102 napisał:

          > Moim zdaniem to zdanie jest poprawne.

          Poprawne, ale nieporadne.
          • donkej Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 15:37
            nie - pytałam językoznawcę
            • roody102 Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 16:31
              Ale przecież jest taka konstrukacja, "zrobić komuś wbrew". Czy nie ma?
    • Gość: RADNY Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona IP: *.chello.pl 16.12.04, 20:02
      DEMENTUJĘ - NIE WIEM SKĄD WZIĄŁ SIĘ TEN DOWCIP. RADNI JEDNOGŁOŚNIE PODJĘLI
      UCHWAŁĘ MÓWIĄCĄ ŻE NAZWA JEST O.K. NAJPIERW KOMISJA SAMORZĄDOWA, A POTEM NA JEJ
      WNIOSEK OMÓWIONY NA SESJI - POWSTAŁA UCHWAŁA RADY DZIELNICY. PODKOMISJA RADY
      WARSZAWY DS. NAZEWNICTWA RÓWNIEŻ USTOSUNKOWAŁA SIĘ PRZYCHYLNIE. ULICA BĘDZIE
      NOSIŁA NAZWĘ KRZYSZTOFA KLENCZONA. TREŚĆ UCHWAŁY DOSTĘPNA W BIURZE RADY, TEL.
      669 1991.
      • donkej Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 10:45
        To fajnie...
        Rudy - Ty Wielkiego Brata nie broń.
        Użycie przysłówkowe w zdaniu słówka "wbrew" jest nieprawidłowe - sprawdziłam.
        Wiadomo, że od dawna upada tu dbałość o mowę ojczystą.
        A ja właśnie o papieżu myślałam pisząc o tych 5 latach
        • donkej Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 11:07
          Choć może jest to kwestia tego, że "wbrew" nie występuje samo, tylko w
          związkach...
          • Gość: Karol Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona IP: 212.160.211.* 17.12.04, 15:49
            Jednak Rada Dzielnicy wykazała dobra wolę, teraz niech głos zabierze Zespół
            nazewnictwa, w bielańczycy niech jadą po płyty i kalendarz z Patronem na stacje
            PORT na ul. Arkuszową, kierunek Laski- Izabelin. Obyśmy wkrótce zobaczyli
            pomnik Krzysztofa Klenczona, który ma tam stanąć. A w Gnieździe Piratów na
            ogólnej niech też grzmi "Siedem w skali Bouforta!!!!"Wielkie dzięki za
            wszystkie inicjatywy Pana Grzegorza, współwłasciciela stacji PORT.
          • roody102 Re: Na Bielanach nie chcą ulicy Klenczona 17.12.04, 16:34
            A mówiła matula, czytać najpierw cały wątek i dopiero odpowiadać... ;)
            Dobra, EOT, wierzę na słowo. Ale szkoda, bo ja lubię czasem łamać zdania po
            swojemu i taka konstrukcja, choć pokręcona, jawiła mi się jako prawidłowa
            zawsze. A Wielki Brat istotnie działowi korekty powinien napoje energetyczne
            fundować, bo czasem im się zdarza nieźle przymoczyć.
    • Gość: Borys Klenczon? A kto to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:53
      Ahoj!
      Pierwszy raz słyszę o jakimś Klenoczonie?
      Kto to?
      Jakiś komuch?
      Zapity i zaćpany grajek?
      Młośnik zboczeńców?

      Nawiązując do innego lisu - tak, jest wymóg 5 lat od śmierci. Przedewszystkim po
      pięciu latach okazuje, że początkowa histeria w stylu Niemen=Wieszcz Narodu była
      funta kłaków niewarta, bo nikt już o danej osobie nie pamięta.

      Nie podoba mi się Aleja Jana Pawła II właśnie z tej przyczyny - nazywania ulic/
      placów/ itd za życia.

      Za rządów przedwojennych nieudaczników ponazywano w Warszawie wszystko co się
      dało imieniem Piłsudzkiego (łącznie z Placem Saskim i Uniwersytetem) - nie wiem
      tylko, czy przed czy po śmierci samozwańczego marszałka. A za życia w Warszawie
      na pewno ulice mieli kolejni wybitni socjaliści, tacy jak Hitler, Goering, Stalin.

      Borys
      • donkej Re: Klenczon? A kto to? 17.12.04, 13:21
        Ej???
        Co Ty???

        Może żartujesz?
        O "czerwonych Gitarach" nie słyszałeś? Można tego nie lubić, ale to już jest
        historia!

        Kuroń to przelotna histeria???

        Jestem się w stanie zgodzić z tymi 5 latami, ale pisze się "PiłsudSkiego",
        przez "s"...
        :-((((
        • garma Re: Klenczon? A kto to? 17.12.04, 13:31
          Borys napisał:
          >Za rządów przedwojennych nieudaczników ponazywano w Warszawie wszystko co się
          >dało imieniem Piłsudzkiego (łącznie z Placem Saskim i Uniwersytetem) - nie wiem
          >tylko, czy przed czy po śmierci samozwańczego marszałka. A za życia w Warszawie
          >na pewno ulice mieli kolejni wybitni socjaliści, tacy jak Hitler, Goering,
          >Stalin.

          A Ty Borys skąd się wziąłeś, że Piłsudskiego tak nie znosisz i stawiasz go
          w jednym szeregu z największymi w Europie mordercami ???
        • Gość: Borys 5 lat IP: *.pentor.com.pl 17.12.04, 14:59
          Ahoj!
          donkej napisała:

          > Ej???
          > Co Ty???
          >
          > Może żartujesz?
          > O "czerwonych Gitarach" nie słyszałeś? Można tego nie lubić, ale to już jest
          > historia!
          Aha! Czerwone Gitary. Znam. Słyszałem w radiu :) Ale ja od biedy wiem który
          zespół co zaśpiewał, natomiast jak sie który grajek/ wyjec :) nazywał to już nie.


          > Kuroń to przelotna histeria???
          Zaczekajmy 5 lat.

          > Jestem się w stanie zgodzić z tymi 5 latami, ale pisze się "PiłsudSkiego",
          > przez "s"...
          Mój błąd ...

          Borys
      • dewulot1 Re: Klenczon? A kto to? 17.12.04, 16:58
        Tak z czystej ciekawosci, gdzie byly ulice Hitlera, Goeringa i Stalina?
        • Gość: Borys Ulice za okupcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 15:24
          Ahoj!
          Aleje Ujazdowskie były Alejami Stalina.
          Co do niemieckich nazw, muszę poszukac co jak się nazywało.

          Borys
    • btb Co za upadek 17.12.04, 14:57
      "Na dzisiejszej sesji burmistrz dzielnicy Cezary Pomarański zarekomenduje
      radnym uchwałę, zgodnie z którą nie ma powodu, by nadawać tę nazwę.
      Włodzimierz Borkowski z urzędu Bielan twierdzi, że miasto nie może nazywać
      prywatnych dojazdów".

      Od czasu kiedy zlikwidowano samorządność Bielan tą dzielnicą rządzi jakiś
      importowany smutas bez pojęcia o samorządzie, za to za nic mający wszelką
      obywatelską inicjatywę. Dla takiego ludzika fakt, że ktoś na Bielanach
      bezinteresownie chce się opiekować polską spuźcizną kulturalną (choćby i tą
      lżejszego kalibru), że jej chce zapewnić pamięć, jest zupełnie bez znaczenia.
      Ważne jest tylko czy wodzuś krzywo nie spojrzał.
      • roody102 Re: Co za upadek 17.12.04, 16:37
        Ano, jest dokładnie tak, jak mówisz. Jest w tym coś smutnego i coś strasznie
        małego. Odechciewa się dbać o cokolwiek, jak powołani do pomocy w tym dbaniu
        urzędnicy się okazują kurduplami.
        • btb Przesada 21.12.04, 14:38
          roody102 napisał:

          > Ano, jest dokładnie tak, jak mówisz. Jest w tym coś smutnego i coś strasznie
          ...

          Może nie całkiem dokładnie, bowiem słowo "rządzi" w odniesieniu do pozbawionego
          istotnych kompetencji burmistrza dzisiejszej warszawskiej dzielnicy nie opisuje
          precyzyjnie zakresu jego braku obowiązków.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja