Dodaj do ulubionych

Otworzą nam stację metra-co my na to?

25.01.05, 18:29
A może by tak jakoś to uświetnic? Czasu jest dużo, można coś wymyślic. Co
prawda, jeżeli ziszczą się przepowiednie o połowie marca, będzie za zimno na
jakąś fetę uliczną na Słowackiego, ale na przykład dobrze by było, żeby
podczas otwarcia na stacji byli żoliborzanie, a nie mnóstwo pochrząkujących
notabli z Ratusza. A potem na przykład jakaś impreza w Kotłowni.W końcu nam
tą stację budują!!!

Dzięki za wczorajszy pokaz zdjęc - było świetnie!
Obserwuj wątek
    • Gość: szalkowski Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.01.05, 20:41
      Dokladnie tak. Ja wyobrazalem sobie w ogole poczatkowo tryumfalny wjazd metrem w
      2005 rok w nastroju sielsko-swiateczno-sylwestrowym . Dostalem niestey po lapach.

      Mam nadzieje ze absolutny deadline to pierwsza polowa marca. Na taki termin
      wskazywaloby przesuniecie zakonczenia prac planowanych na 20/1 i to, ze mimo
      wszystko widac juz swiatelko w tunelu (oby w koncu pojawil sie w nim pociag
      metra). Od bodajze wczoraj nasze statki kosmiczne sa podswietlane, za chwile
      zdejma ogrodzenia i coz, miesiac na odbiory (z tym ze odbiory potrafia tez sie
      opozniac).
      W kazdym razie ja wyobrazam sobie jakas oficjalna grupke zapalencow-schizoli,
      ktora 'oficjalnie' przejedzie sie nowa trasa pierwszego dnia kursowania - np. do
      krorejs z knajp na Wilsonie, by uczciwie opic metro na Zoliborzu. Kotlownia?
      Swietny pomysl.

    • sierzant.podsiadlik Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 28.01.05, 01:02
      Przejechanie się na Wilsona z hukiem to niezły pomysł (jeszcze zależy z jakim
      hukiem), tylko dlaczego z Gdańskiego? Z Centrum!!! Bierzemy bębny, patelnie,
      transparenty, zwierzynę, ustawiamy się w szyku osiedlowym,a wszystko może być
      pod hasłem "pochód 1-metrowy"!!!

      To jest jedna rzecz, a druga jest taka, że dobrze by było pomyśleć także o
      (przepraszam za brzydkie słowo) "zaanimowaniu" (to było to słowo) społeczności
      lokalnej.Tej społeczności lokalnej, która cierpliwie przez półtora roku czeka i
      przez siatkę komentowała postęp prac. Bo mnie szlag trafi, jak znowu decydenci
      się pochwalą przez godzinę, przetną wstęgę, odjada limuzynami a potem ciesz
      się, ludzie pracujący stolicy. Choć nie mam złudzeń, że na otwarciu będzie mógł
      być "lud", chcę coś dla tego "ludu" zrobić, bo to nie komunizm i władza da
      chleb i igrzyska, tylko trzeba, robaczki, samemu (co się na tym forum świetnie
      udaje).

      Więc obok pomysłu na happening, słuszny skądinąd, dobrze by było wymyśleć coś
      jeszcze. Może zrobić pocztówki ze starymi zdjęciami Żoliborza i
      nazwiskami/adresami wziętymi z przedwojennej książki telefonicznej? Ludzie
      mogliby pozdrowić swoich sąsiadów sprzed 70 lat, napisać coś, a potem wystawę
      by się w Kotłowni zrobiło. Co Wy o tym myślicie?(tylko nie piszcie od razu,
      błagam,skąd kasa - pomysły, pomysły i chęć, a potem się będzie kombinować).

      Pozdrowienia,
      Sierżant P.

      ps. jak to pracovnia już nie istnieje???
      • globish Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 28.01.05, 05:39
        Nie sadzilam ze otwarcie jednej stacji metra sprawia ludziom az taka radosc.
        Impreza, lanie szmpana...jeszcze jakies pocztowki sie tam przewinely...hmmm -
        Niesamowite!;)
        Proponuje w marcu 2006 zrobic rocznice, upamietnic ten dzien na zawsze i
        nazywac Swietem Zoliborzan;))
      • santakasia Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 28.01.05, 12:36
        sierzant.podsiadlik napisała:
        > Więc obok pomysłu na happening, słuszny skądinąd, dobrze by było wymyśleć coś
        > jeszcze.

        a może jakimś pomysłem byłoby uświadomienie mieszkańcom innych dzielnic, że
        warto przyjechać metrem na Żoliborz - na przykład zrobić ulotki z informacjami
        o fajnych miejscach spacerowych, kulturalnych niedaleko nowej stacji (np.
        Cytaldela, Park Żeromskiego, kino Wisła, Kotłownia, Spotkanie itp.) i
        porozdawać je na innych stacjach metra. można było by też w ulotce umieścić
        informacje o miejscach na Żoliborzu związanych z znanymi/wybitnymi osobami (a
        przecież tylko wokół pl. Wilsona jest takich miejsc sporo)
    • katmoso Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 30.01.05, 22:17
      pomysłów w bród, a może by tak powołać nieformalny komitet organizacyjny.
      dziwnie byłoby, gdyby przyszli nagle sami Wilsonowie, albo nikt nie zjawił się
      w przebraniu Krecika. ktoś tego szmapana tez musi zakupić i przywieźć..
      .--
      "Nie legalizować niczego!
      Zdelegalizować wszystko!
      Wprowadzić godzinę policyjną o 15.30!"
      M. Świetlicki
    • sierzant.podsiadlik Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 08.02.05, 20:36
      Oto szybki raporcik - tekst projektu roześlę jutro. Pierwszym metrem z "ludem"
      przybywa na Pl. Wilsona Krecik wraz ze świtą odpowiednią. Na metrze wita go
      słowem i pieśnią lud żoliborski oraz Wilson, Marysieńka i Wieszcze - Krecik
      przekazuje Wilsonowi symboliczny szpadel jako klucz do metra i zapowiedź na
      lepsze czasy, a świta w tym czasie stempluje łapki obecnych okolicznościowym
      stempelkiem tudzież rozdaje wśród ludu ulotki z odpowiednią odezwą oraz
      pocztówki - certyfikaty (z jednej strony zdjęcie starego Zoliborza, z drugiej
      certyfikat odwiedzenia stacji w pierwszym dniu.Wszystko przy odpowiednim
      akompaniamencie muzyczno-słownym. A potem "Metrem dalej na Bielany" czyli
      ewentualny pokaz starych kronik filmowych z Bielan w Wiśle (podobno dzielnica
      Bielany miała taki pomysł, sprawdzamy to) oraz feta w Kotłowni (jak się da,
      połączona z pokazem zdjęć z Bielan i Żoliborza). To tak pokrótce. Chcemy na
      pocztówki, stemple, fetę znaleźć sponsorów - na wypożyczenie strojów i szpadelek
      spróbuję coś wynegocjować w Urzędzie Dzielnicy.
      Pozdrawiam,
      Sierżant P.
      Agnieszka
          • roody102 Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 13.02.05, 23:47
            Trzeba się sprężać. Oto artykuł z ŻW:
            ___________________________
            Szkoda czasu na biurokrację

            Życie Warszawy zabiega o jak najszybsze oddanie stacji metra Plac Wilsona

            Stacja Pl. Wilsona niemal gotowa. Roboty potrwają jeszcze tydzień. To, kiedy
            pojadą pasażerowie, zależy tylko od urzędników, którzy muszą wydać pozwolenia. -
            Zrobimy to szybko - obiecują ŻW.

            Kończą się wreszcie roboty budowlane na stacji metra Pl. Wilsona. Niestety, ich
            zakończenie nie oznacza oddania obiektu warszawiakom. Stacja będzie zamknięta,
            dopóki Metro Warszawskie nie otrzyma wszystkich pozwoleń. Urzędnicy mają na to
            w sumie 44 dni.

            Na prima aprilis

            Po górnikach i robotnikach budowlanych w czeluście stacji zejdą kontrolerzy. W
            sumie pięć służb: straż pożarna, nadzór budowlany, Państwowa Inspekcja Pracy,
            sanepid, Inspektorat Ochrony Środowiska.

            Każda z nich musi sprawdzić, czy wszystko jest dobrze zrobione. Mają na to w
            sumie dwa tygodnie. A gdy już sprawdzą, to następny ruch znów należy do
            wojewódzkiego nadzoru budowlanego, który ma miesiąc na wydanie pozwolenia na
            użytkowanie stacji. Słowem - metro ruszy dopiero na prima aprilis! Ale przecież
            bez szkody dla bezpieczeństwa ludzi można urzędowe procedury skrócić!

            Obiecują przyspieszyć

            - Na głowie staniemy, by kontrola była jak najkrótsza - deklaruje ŻW Wiesław
            Rozbicki, rzecznik wojewódzkiego sanepidu. - Sam jeżdżę metrem. Wiem, że jest
            potrzebne - dodaje. Może więc nie dwa tygodnie, a tylko kilka dni? - Postaramy
            się! - zapewnia nas rzecznik. Również służby Mazowieckiego Wojewódzkiego
            Inspektoratu Ochrony Środowiska nie będzie na stacji dłużej niż potrzeba. -
            Metro złoży wniosek, sprawdzimy dokumenty i szybko wydamy zgodę - uspokaja
            dyrektor MWIOŚ Michał Sosnkowski.

            Meldunek spod ziemi

            Natomiast straż pożarna musi sprawdzić, czy dobrze działają systemy wentylacji
            i oddymiania, czy oznakowane są wyjścia ewakuacyjne. I w końcu, czy w razie
            ognia wozy ratownicze dojadą do stacji. Te detale decydują wszak o ludzkim
            życiu. Życie Warszawy było na stacji Pl. Wilsona w czwartek. Meldujemy: na
            peronie działają już nawet czujki dymu! Nie da się nawet zapalić papierosa, bo
            od razu włączy się alarm. - Swoją opinię wydamy niezwłocznie, może nawet
            szybciej niż w czasie przysługujących nam 14 dni - mówi kpt Witold Łabajczyk,
            rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Trzymamy za słowo.

            W ślady inspektorów sanepidu i ochrony środowiska pójdą też ludzie z Państwowej
            Inspekcji Pracy, którzy muszą sprawdzić warunki pracy obsługi podziemnej
            kolejki.

            Bez WC ani rusz

            Tymczasem już przedwczoraj załoga stacji była w pełnej gotowości. Pracowała
            dyspozytornia. Na monitorach dyżurny obserwował ruch na peronie. Warunki
            socjalne też naszym zdaniem bez zastrzeżeń. Łazienki i toalety jak w eleganckim
            biurze. - Sprawy metra traktujemy priorytetowo - mówi Jarosław Leśniewski z
            Okręgowego Inspektoratu Pracy. - Postaramy się wydać zezwolenie bez zbędnej
            zwłoki - obiecuje.

            Marzec zamiast kwietnia

            Zostaje jeszcze nadzór budowlany. Tych panów uprzedzamy: wykładany czymś w
            rodzaju płyty wiórowej sufit stacji to nie jakaś prowizorka! To zamysł
            architekta! Podobnie jak rdzewiejąca blacha, którą wyłożono ściany tunelu.
            Dlatego prosimy inspektorów: nie miejcie do tego zastrzeżeń.

            Ale bez obaw! Jerzy Putkiewicz, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, ma
            dobrą wiadomość: wszystko pójdzie sprawnie. - Sprawdzimy dokumentację, jeżeli
            wszystko będzie w porządku, to nie widzę powodów, aby przeciągać termin wydania
            zgody - zapewnia Putkiewicz.

            Stacja wydaje się zrobiona bez zastrzeżeń. Jeśli to samo stwierdzą wszyscy
            kontrolerzy, wtedy ruch znów należy do nadzoru budowlanego. To dyrektor Jerzy
            Putkiewicz wydaje tzw. pozwolenie na użytkowanie. Zgodnie z kodeksem
            postępowania administracyjnego ma na to 30 dni. Czy będzie tyle czekał? - Nie! -
            zapewnia. - Jeśli nie będzie nieprawidłowości, pozwolenie wydam w ciągu kilku
            dni.Policzyliśmy: budowa kończy się w sobotę 19 lutego. W poniedziałek, 21,
            zaczynają się kontrole. Niech trwają dziesięć dni, do 4 marca. Potem kolejnych
            parę dni zostawiamy nadzorowi budowlanemu na decyzję i... bardzo możliwe, że
            pociągi wjadą na pl. Wilsona np. 10 marca.
            ___________________________


            Jak znam życie, to się nie wyrobią, ale mimo wszytsko trzeba się sprężać. Co do
            jutra - nie mogę obiecać, że będę, ale będę się starał. Trochę u mnie
            zamieszania ostatnio.
            --
            Roody102
            --
            "Z pustego to i ja nie naleję".
            Salomon
          • z-o-s-i-a Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 14.02.05, 00:25
            santakasia napisała:
            > tak, jak pisała już Donkej - kolejne spotkanie w sprawie odbędzie się w
            > nadchodzący poniedziałek o 19.30 w Kotłowni.


            ale w tym czasie odbywać się tam będzie impreza o trochę innym charakterze:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=20506809
            chyba, że to się jakoś zgrabnie połączy! :) Krecik przekazuje symboliczny
            szpadel Wilsonowi, a w tle rozbrzmiewa poezja śpiewana i "dyskusje o miłości,
            namiętności, uczuciach, zdradzie" ;)
    • roody102 Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? 14.02.05, 13:48
      Tymczasem Rzeczpospolita:

      WARSZAWA
      Trzy stacje metra i podziemny parking

      Metro opóźnione do potęgi


      Zakończenie w terminie prac na stacji Plac Wilsona po raz kolejny stanęło pod
      znakiem zapytania. Ruszy za to w końcu odwlekana od kilku miesięcy budowa
      podziemnego parkingu. A dla planowanych kolejnych stacji Marymont i Park
      Kaskada specjaliści wykonują właśnie komputerowe symulacje pożarów.

      Już dawno tak wiele nie działo się jednocześnie w stołecznym metrze. W piątek
      upływa kolejny termin zakończenia robót na stacji Plac Wilsona. Tego dnia
      wykonawca powinien zgłosić inwestycję do odbiorów. Zdaniem prezesa Metra
      Warszawskiego Krzysztofa Celińskiego, w tej sytuacji pasażerowie zaczną
      korzystać ze stacji w połowie marca. Czy rzeczywiście?

      Powoli do celu
      - Termin 19 lutego powinien zostać dotrzymany - mówi ostrożnie rzecznik
      Hydrobudowy-6 Mateusz Gdowski, który jeszcze dwa miesiące temu zapewniał "Rz",
      że odbiory zaczną się w styczniu.

      Według naszych informacji, pod ziemią panuje jeszcze bałagan i budowlany
      rozgardiasz. Do wykonania zostały jeszcze m.in. prace kamieniarskie przy
      wejściach od strony pl. Wilsona i bazarku przy Filareckiej. Mimo oficjalnych
      zapewnień, w Metrze Warszawskim wcale nie mają pewności, czy wykonawca -
      domagający się od miasta podwyższenia wartości kontraktu - nie przedłuży prac
      po raz kolejny.

      Prezydent Warszawy Lech Kaczyński mówił jeszcze niedawno, że pasażerowie zaczną
      korzystać ze stacji przed końcem 2004 roku. Prezes Hydrobudowy-6 Gregor Sobisch
      tłumaczył się później z niedotrzymania terminu zbyt późnym wprowadzeniem na
      budowę. Terminu nie udało się podgonić, mimo dość łagodnej zimy i zgody
      mieszkańców Żoliborza na prace przez całą dobę.

      Parking i zadymienie
      Potwierdzają się nasze styczniowe informacje o bliskim porozumieniu między
      miastem i wykonawcą w sprawie budowy podziemnego parkingu przy stacji Plac
      Wilsona. Jak ustaliliśmy w Ratuszu, w tym tygodniu Lech Kaczyński planuje
      ogłosić wiadomość o zakończeniu impasu w rozmowach i rychłym rozpoczęciu robót.

      W Hydrobudowie-6 potwierdzają, że są gotowi zejść z ceny na 9 mln zł. Po
      dodaniu VAT cena osiągnie prawie 11 mln zł. A to oznacza, że rzeczywisty koszt
      parkingu i tak wyniesie więcej, niż chciało tego miejskie Biuro Inwestycji,
      które przez pięć miesięcy w żółwim tempie i bez skutku prowadziło negocjacje.

      Metro Warszawskie wciąż nie dysponuje pozwoleniem na budowę stacji Marymont i
      Park Kaskada. Budowa tej pierwszej zacznie się najwcześniej pod koniec lutego,
      a drugiej - w kwietniu. Dlaczego tak późno? Specjaliści muszą w inny niż do tej
      pory sposób sprawdzić projekty pod względem zagrożenia pożarowego.

      - Bez wykonania symulacji komputerowych zadymienia stacji nie otrzymamy
      pozwolenia na budowę. Te działania wymusiła na nas ostatnia zmiana przepisów
      przeciwpożarowych - wyjaśnia Krzysztof Celiński, prezes metra.

      Konrad Majszyk
      • Gość: d Re: Otworzą nam stację metra-co my na to? IP: *.chello.pl 19.02.05, 20:34
        Dostałam od METRA odpowiedź na mój liścik DO WŁADZ WARSZAWY. Z automatu moje
        pytanie o koszty w złotówkach zostało przesłane na ręce pana Celińskiego.
        Jak należało się spodziewać niczego ich WYJAŚNIENIE nie wyjaśnia. Bełkot ot co.
        "Konsultacje się odbyły (jakbym w nich nie brała udziału) a tubylcy są
        zadowoleni..."
        Żeby było jasne - nie zamierzam wstrzymywać budowy metra - mam tylko potrzebę
        zobaczenia kalkulacji w złotówkach. Czy to jest coś zdrożnego?
        Taka jednoosobowa idee fixe: dostępne kosztorysy zamiast pseudoracjonalnego
        dziamgotania?