mch1983
22.05.05, 15:12
Chciałbym poruszyć problem psów biegających bez smyczy nad żoliborskim
kanałkiem oraz ich beztroskich właścicieli.
To, że jakiś pies jest rasy uważanej za łagodną np. labrador i ma jeszcze np.
1 rok nie oznacza, że nie zaatakuje.
Sam byłem świadkiem, jak roczny labrador zaatakowa (jako pierwszy) mniejszego
psa. Oczywiście właściciel labradora stwierdził, że to niemożliwe, że roczne
labradory są łagodne, a do właściciela psa przeciwnika powiedział, że ten ma
psa psychola.
Spójżmy prawdzie w oczy, rasa psa jak i jego wiek o niczym jeszcze nie
świadczy.
Jeżeli już spuszczamy psa to tak aby był on w zasięgu naszych rąk (tzn.
żebyśmy mogli zareagować i złapać psa w niebezpiecznym momencie), a nie
spuszczamy psa i wygodnie kładziemy się na trawce aby zażyć kompieli
słonecznej.