Dodaj do ulubionych

zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie

IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 26.06.05, 13:26
po 20 latach odchodzi ks. Henryk Michalak. Razem z nim odchodzi bardzo
lubiany przez dzieci ks. Mariusz.
Przed nami niewiadoma. Mam nadzieję, że nie będzie to zmiana na gorsze.

B.
Obserwuj wątek
      • tygrys01 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 26.06.05, 19:47
        roody102 napisał:

        > Ojej, to nie będzie kolejnego, jeszcze większego, pominka Chrystusa na
        > osiedlu? ;)
        ==================
        Widzisz, nawet nie wiedziałbyś gdzie jest osiedle POTOK na Marymoncie gdyby nie
        najwieksza w Polsce figura Chrystusa Miłosiernego. A tak każdy internauta w
        Polsce i na świecie który odwiedzi moją stronę może zobaczyć sam naocznie.
        I fragment z listu Kard.J.Glempa - "Wielebny Ksiądz kanonik podejmując
        wyznaczone obowiązki z zaangażowaniem służył Kościolowi. Szczególnie żywo
        zajmowały Księdza problemy wychowania religijnego młodziezy, także tworzone
        zespoly i wspólnoty parafialne, a wszczególności młodzież skupiona w Zwiazku
        Harcerstwa Rzeczypospolitej. Umiejętności organizacyjne Księdza skłaniały
        wiernych do aktywnego życia i działania we wspólnocie parafialnej."
        Cokolwiek byśmy nie mówili o księdzu Henryku to nie da się zaorzeczyć, że jest
        to gigant na miarę swojego czasu i miejsca który odcisnął trwały ślad na
        terenie swojej 20-to letniej posługi Proboszcza.
        Tygrys01
    • Gość: nika Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: 217.153.47.* 26.06.05, 20:17
      Bardzo się cieszę że odchodzi ten proboszcz.Kiedy go poznałam ,od samego
      początku mi się nie spodobał.Kpił z parafii z której pochodzę,nazwał mnie
      czarownicą,za to ,że przyszłam dać z moim przyszłym męzem na zapowiedzi,a on
      chciał go koniecznie zrobić księdzem(mojego męża),wątpił w moją wiarę i w to czy
      mam wszystkie sakramenty.W życiu nie poznałam tak okropnego księdza i dziwiłam
      się,że taka osoba jest proboszczem.A pozatym od paru lat były zbierane pieniądze
      na budowę nowego kościoła,a on nadal nie jest wybudowany.
    • Gość: proboszcz Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.chello.pl 27.06.05, 09:55
      O odejściu ks. Michalaka powiem: nareszcie! Może w końcu nie będę musiał się
      tułać po innych parafiach, bo we własnej czuję się obco, nie będąc wyznawcą
      jedynie słusznej linii Ruchu Katolicko-Narodowego, czy jak się tam teraz nazywa
      kanapowa partyjka Pierwszego Parafianina Antoniego Macierewicza. Już dawno
      przestałem wspierać budowę kościoła - wystarczy spojrzeć na rozgrzebaną od
      dziesięciu chyba lat plebanię, bizantyjski wystrój dolnego kościoła (co za
      bezguście!) i serię pomnikową. Pieniądze rozchodziły się nie na to, na co
      potrzeba. Ile kościołów zdążyło powstać w Warszawie w ciągu tych 20 lat, a ten
      przy Gwiaździstej nawet nie wyszedł z ziemi. Żal jedynie po ks. Mariuszu, bo
      potrafił przyciągnąć dzieci do kościoła. Nie każdy ma taki dar.
    • Gość: ania Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: 217.153.47.* 27.06.05, 11:48
      Hurra,że odchodzi proboszcz Michalak!Ostatnio jak byłam na 12, kiedy on
      odprawiał(niestety musiałam być na tej mszy)to wyprosił z kościoła matkę z
      dzieckiem ,które płakało.On się nawet na księdza nie nadaje,nie mówiąc,że tyle
      lat był proboszczem.Dobrze,że go wyrzucili w końcu.Bo nie wiem czy wiecie,ale on
      nie odszedł dobrowolnie,tylko go wyrzucili.Musiały być tam niezłe przekręty
      skoro po 20 latach go wyrzucili.
      • Gość: Camille Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: 217.153.97.* 27.06.05, 12:34
        A mi szkoda ks. Henryka. To nie był i nie jest zły czlowiek. Wierze, ze zawsze
        chcial jak najlepiej dla swojej parafii, a przekrety to bujda.
        Jak kazdy czlowiek, czasem przeginal, ale uwazam, ze nie powinno sie go usuwac.
        Nie po 20 latach ciezkiej pracy...
        I ks. Mariusza tez szkoda.
        W ogole nie umiem zrozumiec tej polityki kurii z przenoszeniem ksiezy. Do
        nikogo nie mozna sie przyzwyczaic...
        • tygrys01 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 27.06.05, 23:45
          Gość portalu: Camille napisał(a):
          > W ogole nie umiem zrozumiec tej polityki kurii z przenoszeniem ksiezy. Do
          > nikogo nie mozna sie przyzwyczaic...
          =================
          Nie bedę komentował konkretnej decyzji ks. Prymasa. Trzeba to wiedziać, ze w
          kościele katolickim, nie było, nie ma, nie będzie i nie może byc demokracji.
          Kościół z założenia jest hierarchiczny a nie demokratyczny czy się to komuś
          podoba, czy nie, ale jest to wymóg niepodważalny i niedyskusyjny.
          Co do rotacji, szczególnie młodych ksieży to jest to normalny sposób
          postępowania. Ksiądz nie należy do jakiejkolwiek parafii ale do kościoła i
          praktyka rotacji co 2-3 lata ma zm.in.apobiec tworzeniu związków
          partukularnych. Natomiast funkcja proboszcza jest specjalna jest nie tylko
          duszpasterzem parafii i szefem oddanych muj pod zarząd młodszych ksiezy ale
          jest kierownikiem administracyjnym, koordynatorem rożnych organizacji
          przykościelnych, animatorem rożnych ruchów społeczno-religijnych etc. Funkcja
          ta jest podobna do funkcji dyrektora przedsiębiorstwa ale jest ma o wiele
          większy zakres i większe uprawnienia. W sumie mordercza i wyczerpująca praca o
          ile proboszcz chce podolać wszystkim zadaniom. KOńczy to się dość często
          wyczerpaniem fizycznym, wyeksploatowaniem psychicznym, utratą zdrowia etc.
          W p[rzypadku księdza H.Michalaka ktory stworzył tę parafię od zera, w bardzo
          trudnych warunkach społecznych i lokalowych (teren-same krzaki, ludzie - w
          dużej mierze marksiści oddani PZPR, finanse mizerne oparte często na tym
          co ,ks. Henryk zarobił w USA i przywiozł aby rozpocząć budowęczasy - niezwylkle
          trudne.) Co jest obecnie każdy widzi kto chce zobaczyć. Jeśli chodzi o ocenę
          charekterologiczną człowieka to nie mnie oceniać tego herosa. Oczywiście bywał
          trudny, coż nie musiał być zdewociały i świętojebliwy bo by niczego nie
          dokonał. Oczywiście nie każdy mogł zrozumieć alpinistę, żołnierza,
          przedsiębiorcę i księdza w jednej osobie. Jak każdy człowiek miał swoje wady a
          z pewnością nie każdemu mogł dogodzić - ponoć się jkeszcze taki nie narodził.
          A że jest bezkompromisowym to rowniez jest bezkompromisowym patriotą kochającym
          Naród i Ojczyzne stąd trudno się dziwić, ze bliskim mu jest prof. historii
          A.Macierewicz.
          Może na tym etapie rozwoju parafii pod wezwaniem wielkich patriotów polskich,
          których ks. Henryk zaproponował na patronów Rudy i Potoku bardziej na czasie
          będzie ktoś nowy. Ks, Henryk został skierowany na roczny urlop zdrowotny i
          jeżeli podreperuje zdrowie to nie jest wykluczone, ze zostanie obsadzony jako
          proboszczz w innej parafii przypuszczalnie mniej pracochłonnej. Ciezka praca i
          służba Kościołowi, Narodowi i lokalnej spoleczności nadwyreżyła zdrowie tego
          tytana ktory nigdu by sam dobrowolnie nie odszedł aż by sie zatyrał na śmierć.
          Tak widzę tego Giganta, ktory nieraz, bywał trudny w kontaktach z ludźmi.
          Wszelkie pochopne sądy są wysoce nie na miejscu
          • Gość: control Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 00:28
            tygrys01 napisał:


            > W p[rzypadku księdza H.Michalaka ktory stworzył tę parafię od zera, w bardzo
            > trudnych warunkach społecznych i lokalowych (teren-same krzaki, ludzie - w
            > dużej mierze marksiści oddani PZPR,

            Możesz to jakoś sprecyzować? Same krzaki to tam były baaardzo dawno temu. Czy
            marksiści? Myslę, że nie więcej niż gdzie indziej, a może nawet mniej, bo znam
            wiele osób z Rudy a marksisty żadnego. Kdsiądz M. zaczynał od zera, ale też
            daleko od tego zera nie odszedł - ani jako duszpasterz, ani jako budowniczy
            koscioła.
            • anka_po_prostu Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 28.06.05, 00:37
              Control napisał/a:
              Możesz to jakoś sprecyzować? Same krzaki to tam były baaardzo dawno temu.

              Z pożegnalnego listu proboszcza do parafian:

              "...Zapamiętam do końca życia nazwę, którą nam nadano: "ci z krzaków", ponieważ
              nie było tutaj nic oprócz chaszczy i krzaków.".

              20 lat temu mieszkałam gdzie indziej, więc nie mogę się wypowiadać, co tu było.

              A.
                • roody102 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 28.06.05, 01:52
                  Oj, tu muszę stanąć po stronie księdza - gdy zaczynał msze odprawiał naprawdę w
                  krzakach, co pamiętam jak przez mgłę i chyba bardziej ze zdjęć. Tam naprawdę
                  nie było nic.

                  Msze w krzakach - a właściwie wśród owocowych drzew, bo takie tam do dziś
                  dominują - przyciągały wtedy wielu mieszkańców osiedla. Wśród nich nie
                  brakowało zresztą ludzi związanych z KOR-owską opozycją (mniemam, że to ich
                  Tygrys ma na myśli pisząc o marksistach), których drogi ideowe później się z
                  proboszczem rozeszły.

                  Ale to była jedna z tych parafii, gdzie opozycja miała swoje zaplecze w
                  ostatnich latach PRL. Dopiero w wolnej Polsce księdzu się trochę priorytety
                  zmieniły; a to na kopiarkę trzeba było się zrzucić, a to na salę komputerową w
                  domu parafialnym, który po dziś dzień stoi w stanie surowym. Wielu ludzi
                  straciło do proboszcza zaufanie.

                  A pamiętam, że po mojej komunii dziadek - PRL-owski wojksowy - poszedł do
                  księdza na rozmowę szczerze wzruszony jego kazaniem i wiele lat później
                  wspominał to jako ważne wydarzenie. Rodzina nie kryła zaskoczenia. Cóż z tego,
                  gdy później nawet na "msze dla dzieci" wdzierała się polityka? Ksiądz oddalił
                  się od parafian a oni od niego. Ale tego to ja już nie chcę oceniać - nie moja
                  działka.

                  Co by jednak nie mówić, było to miejsce, gdzie działy się przed 1989 rokiem
                  rzeczy ważne a budowa kościoła była wielkim wysiłkiem, do którego mieszkańcy
                  osiedla mieli swój wkład. Tego nie należy deprecjonować i proboszczowi odbierać.
      • Gość: zezik Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.acn.waw.pl 08.07.05, 21:38
        Tak po ludzku mo Go żal. Zesłany na banicję w iweku60 lat. Czy naprawde nic dla
        nas Parafian nie zrobił ? Myślę, żże dużo dobrego, a każdy z nas jest ułomny i
        popełnia błedy. Pomóldcie sie za Niego, by pokonał trudy, które są przed nim.
        Nie gańcie. @0 lat to kawał życia - 20 latkowie jak przyszedł - dziś ojcowie,
        matki, dorastające dzieci - czy naprawdę nic nie zrobił ? A te piękne nauki, a
        msze noce, inne od wszystkich, a rekolekcje chwytające za serce , a jego
        ukochanie Ojczyzny - naoprawdę nic ???
      • Gość: zezik Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.acn.waw.pl 08.07.05, 21:53
        Tak po ludzku mo Go żal. Zesłany na banicję w wieku60 lat. Czy naprawde nic dla
        nas Parafian nie zrobił ? Myślę, że dużo dobrego, a każdy z nas jest ułomny i
        popełnia błedy. Pomóldcie sie za Niego, by pokonał trudy, które są przed nim.
        Nie gańcie. 20 lat to kawał życia - 20 latkowie , jak przyszedł - dziś ojcowie,
        matki, dorastające dzieci - czy naprawdę nic nie zrobił ? A te piękne nauki, a
        msze noce, inne od wszystkich, a rekolekcje chwytające za serce , a jego
        ukochanie Ojczyzny - naprawdę nic ???
    • Gość: emilka Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: 217.153.47.* 27.06.05, 14:59
      Znam wielu księży,ale ten jest "wyjątkowy"!Przez niego dużo łez wylałam,obrażał
      mnie mimo,że byłam w ciąży.On ma wielu zwolenników i zastanawia mnie co
      zrobił,że omamił tyle osób z parafii.A jak chrzciliśmy dziecko nawet wiedział,w
      którym momencie przybiec po kopertę(bo formalności dopełniał inny ksiądz),a ten
      tylko kasę brał.Naprawdę przy takim proboszczu to odechciewa się chodzić do
      kościoła.Także ja się cieszę,że nie będę na niego patrzyła i go słuchała.Są to
      ostre słowa,ale to wszystko prawda i dla mnie on nie jest dobrym człowiekiem.Bo
      to co on mi powiedział; nie powinno mu przejśc przez usta.Widocznie nie tylko
      mnie uraził skoro już go nie będzie w tym kościele.
      • tygrys01 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 28.06.05, 00:02
        kris01 napisał:

        > Mnie zastanawia jedno, kto wymyślił budowe takiego kolosalnego kościoła na tak
        > małym osiedlu. Czy aż tak ciężko było pomyśleć, że parafianie nie udźwigną
        > finansowo takiej budowy?
        ============================
        Kościół buduje się z perspektywą przetrwania co najmniej kilkuset lat. Nie jest
        wyjątkiem, ze świątynię wznosi sie kilkadziesiąt lat dla conajmniej kilkunastu
        pokolen. Przyzwyczajenie nasze, ze wszystko musi być już, natychmiast jest w
        tym przypadku chybione. Realizowana świątynia w stylu neogotyckim wymaga wiele
        czasu i wyrzeczeń. Przy sprzyjających warunkach i ożywieniu koniunktury jest
        szansa, ze zbudujemy kościół w stanie surowym już za 5 lat. A za następne 5
        lat powinien być zakończony w zasadniczej części. Zważywszy na ogrom
        przedsięwzięcia nie jest to cykl wydłużony przy realizacji z własnych środków i
        składek. A więc budujmy kościoł paradialny nie dla Michalaka czy innego księdza
        ale dla na chwałe Pana Boga i potrzeby naszego i przyszłych pokoleń abyśmy sie
        nie musieli rumienić zed wstydu, ze nasze aspiracje nie odrosły od parteru.
        • kris01 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 28.06.05, 14:27
          Tylko, czy my czasami nie chawalimy Boga poprzez rzeczy materialne, zapominając
          o duszy. Potęgą kościoła są jego wierni a nie okazałość świątyni, ale o tym
          jakoś wszyscy zapominają. Liczy się piękny dom parafialny, ornaty, kielichy,
          itd. A to, że nie ma kto za to wszystko płacić, to drobny szczegół. Przykro
          patrzeć na przepych kleru, jak wokół taka bieda.
          • Gość: Beata Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 28.06.05, 14:54
            Kris,
            ale czy właśnie kaplica na Rudzie - nie świadczyła o tym, że przepych nie jest
            najważniejszy?
            Pamiętam, jak parę lat temu, w okresie Bożego Narodzenia, moja rodzina
            odwiedziła kaplicę. Nie było wtedy mszy, kościół był otwarty, a w nim choinki i
            drewniany żłóbek. Jedna z osób powiedziała mi wtedy, że takiego kościoła dawno
            nie widziała - prostota, brak przepychu właśnie, atmosfera.

            Gdy moja córka przystępowała do I Komunii, a był już wybór pomiędzy mszą
            w "dolnym" kościele (nowym), a kaplicą - prawie wszyscy głosowali za kaplicą.
            Przyznasz, że wybierając kaplicę trudno nastawiać się na przepych.

            B.
            • kris01 Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 28.06.05, 15:05
              Owszem, masz rację z kaplicą.
              Ja chę nawiązać, do budowanego kościoła. Przecież to kolos ma być a osiedla nie
              są aż takie wielkie.
              Ostatnio w jednym z polskich sanktuariów słyszałem kazanie w którym ksiądz
              bulwersował się sprowadzaniem wiary do dbania o rzeczy materialene, po czym
              wygłosił tekst o zbiórce na jakieś tam potrzeby kościelne (dodatkowe budowla i
              itp.) W pierwszej chwili rozśmieszyło mnie to, jednak dalej nasunęła się
              właśnie taka refleksja, że Ci, którzy powinni dbać o dusze bardziej dbają o to,
              co może oko cieszyć.
              Przykre, na prawdę przykre.
              • Gość: Beata Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 28.06.05, 15:18
                Kris,
                co do budowanego kościoła - zgadzam się z Tobą.
                Nie rozumiem, czemu w zamiarze ma tu powstać bazylika, do tego taka olbrzymia.
                Ponieważ zwyczajnie się na tym nie znam, uznałam, że władze kościelne wydały na
                budowę zgodę.
                Każdemu odpowiada co innego. Ja akurat wolę się modlić w skromniejszych
                warunkach, stąd nigdy nie było mi żal, że ta budowa się tak wlecze.

                B.
                      • Gość: Beata Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 29.06.05, 15:56
                        Gość portalu: wrrrr napisał(a):

                        > nie dyskutujcie o rzeczach, o ktorych nie macie bladego pojecia

                        a jesli wasze dzieci chodza do kosciola dla ksiedza...to gratuluje wam
                        umiejetnosci rozmawiania z nimi:( chyba wam sie pomieszaly wartosci i
                        priorytety:(

                        ----
                        rozumiem, że Twoja wiara w wieku 8 lat była już bardzo dojrzała i chodziłeś/aś
                        do kościoła wyłącznie ze względu na doskonalenie - i tak już wykształconej -
                        wiary.

                        Przecież to jest skrót myślowy, dziecku o wiele łatwiej jest przywoić trudne
                        teksty, jeśli są przekładane na prostszy język, przez osoby mające podejście do
                        dzieci. Większość dzieci z klas I - III, na zwykłych mszach bardzo się nudzi.

                        wrrrr, B.





                        • garma Suma 01.07.05, 10:40
                          Camille napisała:
                          >Mysle, ze na pewno o 12 bedzie odprawial, bo to suma.

                          Ks. Henryk odprawiał msze w niedziele o godz. 12.00 i 20.30, a w powszednie dni
                          o godz. 19.00.

                          Czym się różni suma od innych mszy ? W naszym kościele przy Gwiaździstej chyba
                          wszystkie odprawiane msze są śpiewane i z kazaniem.
                            • garma Re: Suma 18.07.05, 09:37
                              Franek napisał:
                              >Widac że nie znasz naszej parafii.

                              Prawie wcale nie znam i tego nie ukrywam, więc to widać widać :)
                              Na mszach o 7:30 i 9:00 w dni powszednie nigdy w naszym kościele na
                              Gwiaździstej nie byłam, więc też nie wiem, kto je odprawiał. Natomiast ilekroć
                              byłam na mszy w niedzielę o 12:00 lub 20:30, to prawie zawsze odprawiał ją ks.
                              Henryk.
        • donkej Re: Czy to prawda, ze... 04.07.05, 09:59
          Wspólnota niepełnosprawnych, która spotykała się w tym kościele nie była dobrze
          traktowana przez księdza M. - zawsze sugerował, że są ważniejsze sprawy, np.
          jeśli chodziło o udostępnienie nam pomieszczenia, sali katechetycznej. Często
          zapominał o naszych, regularnych przecież, comiesięcznych spotkaniach i
          irytacją reagował na nasz widok. Raz nas zbył z ... paletką do ping-ponga w
          ręku.

          Zmieniliśmy miejsce spotkań - nigdzie indziej potem tego problemu nie było,
          problem nie tkwił w nas.

          Najciekawsze, że tych -dzieścia lat temu sam zajmował się tym ruchem
          niepełnosprawnych. (Chodzi o osoby z upośledzeniem umysłowym.)
    • algirdas A kto będzie grał na organach? 01.07.05, 12:54
      Żeby wypowiedzieć chociaż jedno zdanie w temacie powiem tak: uważam, że ksiądz
      powinien być w parafi proboszczem kadencyjnie np.5 lat i nie więcej niż dwie,
      trzy kadencje.
      Księdza Michalaka widywałem w kościele i pare razy z nim rozmawiałem - coś mi w
      nim nie pasowało. To nie był ksiądz od którego biło jakieś światło, ciepło ..
      no nie pasował mi.
      Do kościoła na Rudzie nie chodziłem jednak z powodu Pani, co grała na organach.
      Nie wiem czy jeszcze ona obsługuje msze, ale Pan Bóg dał mi trochę słuchu i ja
      tego nie mogłem słuchać.
      Pamietam, że najgorsze w wykonaniu były kolędy. Zagrać i zaśpiewać "Bóg się
      rodzi" wolniej od "lulajże Jezuniu" wywołało we mnie wrażenie jak Edyta Górniak
      śpiewajaca Mazurka Dąbrowskiego w Korei.
      Dlatego nurtuje mnie pytanie czy w związku ze zmianami kadrowymi nie przewiduje
      się zmian w kadrze obsługujacej msze ? Chyba, że te zmiany już nastąpiły.

      Sudie
      Algirdas
      • potomar do algirdasa 01.07.05, 15:20
        Laba diena!

        Czy może mieszkasz na Potoku? Widuję często samochody z litewskimi tablicami
        rejestracyjnymi na tym osiedlu - to twoja sprawka? :)

        Sudie
          • Gość: Beata Re: do Camille IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 01.07.05, 22:15
            nie słyszałam, żeby ktoś już widział proboszcza.
            Dziś moja córka sama, z własnej woli, wybrała się na godz. 17.00, na mszę i
            spowiedź (pierwszy piątek miesiąca). Kościół był zamknięty, nie było widocznej
            informacji (zastrzegam, że nie byłam osobiście, ale córka szukała gdzie się
            dało, dzwoniła też do zachrystii, która powinna być otwarta od 17. Jeszcze
            przed 17.30 była zamknięta).
            Z tego "bałaganu" wnioskuję, że parafia jeszcze nie ma "szefostwa". Może od
            niedzieli. Napiszę, jeśli dotrę na mszę,

            pozdr. Beata
        • algirdas Re: do potomar'a 06.07.05, 09:02
          Labas Rytas !
          Nie mieszkam na Potoku i nie mnie szukają (mam nadzieję). Jak by się jednak o
          mnie pytali to umówmy się, że się nie znamy :)

          Pagarbiai
          Algirdas
      • Gość: proboszcz Re: A kto będzie grał na organach? IP: *.chello.pl 01.07.05, 21:39
        >>>>>Do kościoła na Rudzie nie chodziłem jednak z powodu Pani, co grała na
        organach.Nie wiem czy jeszcze ona obsługuje msze, ale Pan Bóg dał mi trochę
        słuchu i ja tego nie mogłem słuchać.

        Oj tak. To prawda. Ta pani niemilosiernie wyje. A dzieci pod jej kierownictwem
        nie spiewaja, ale wrzeszcza. Raz slyszalem tez probke choru koscielnego (to
        chyba byla Wielkanoc) - jeden wielki koszmar.
    • irlaaa Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 07.07.05, 14:04
      Witam,
      a ja chyba widziałam nowego proboszcza z "krzaków".... byłam w niedzielę na
      10.45 i przemykał ksiądz do tej pory mi nie znany. Pan w średnim wieku,
      szpakowatych włosach, o posturze z lekka wojskowej, ale o bardzo miłej buzi.
      Wydaje się mieć dobry kontakt z dziećmi. I ciagle był uśmiechnięty.

      A ks. Michalaka mi żal.... tak się nie postępuje. Nie wiem czy wiecie, ale on
      nie miał problemów ze zdrowiem, a wysłano go nie na urlop a na banicję. 5 lat
      do emerytury a tu w zawieszeniu - bez nowego miejsca oddelegowania, bez
      bliskiej rodziny (rodzeństwo, rodzice), bez żadnego zaplecza finansowego i do
      tego za młody na dom emeryta.... słów brak!!!! Przeciez jakaś mała, nawet
      zapomniana parafijka na Mazowszu nie była by złym rozwiązaniem?!

      Jasne ma sporo za uszami, jak każdy, ale na pewno jest dobrym człowiekiem (fakt
      czasem o zbyt ostrym jęzuku) i ogromny patriota!!!

      Ja, mimo wielu różnic, zawsze bardzo go szanowałam a ceniłam za kazania
      historyczno-teologiczne. 20 lat to kawał życia dla osoby, kta obecnie ma 29
      lat :]
      • Gość: Beata Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 07.07.05, 14:28
        irlaaa napisała:

        > Witam,
        > a ja chyba widziałam nowego proboszcza z "krzaków".... byłam w niedzielę na
        > 10.45 i przemykał ksiądz do tej pory mi nie znany. Pan w średnim wieku,
        > szpakowatych włosach, o posturze z lekka wojskowej, ale o bardzo miłej buzi.
        > Wydaje się mieć dobry kontakt z dziećmi. I ciagle był uśmiechnięty.

        --------
        nawet przybił "piątkę" z moim najmłodszym :-), ale nie byłam pewna, czy to
        proboszcz, więc do niedzieli, do oficjalnego poznania, siedzę cicho ;-)
        --------
        >
        > A ks. Michalaka mi żal.... tak się nie postępuje. Nie wiem czy wiecie, ale on
        > nie miał problemów ze zdrowiem, a wysłano go nie na urlop a na banicję. 5 lat
        > do emerytury a tu w zawieszeniu - bez nowego miejsca oddelegowania, bez
        > bliskiej rodziny (rodzeństwo, rodzice), bez żadnego zaplecza finansowego i do
        > tego za młody na dom emeryta.... słów brak!!!! Przeciez jakaś mała, nawet
        > zapomniana parafijka na Mazowszu nie była by złym rozwiązaniem?!

        ------
        z tego co wiem, ma być rezydentem w Grodzisku Maz., a więc dość blisko.
        Z resztą - częściowo się zgadzam.

        B.

        >
        > Jasne ma sporo za uszami, jak każdy, ale na pewno jest dobrym człowiekiem
        (fakt
        >
        > czasem o zbyt ostrym jęzuku) i ogromny patriota!!!
        >
        > Ja, mimo wielu różnic, zawsze bardzo go szanowałam a ceniłam za kazania
        > historyczno-teologiczne. 20 lat to kawał życia dla osoby, kta obecnie ma 29
        > lat :]
        >
        >
        >
        >
      • donkej Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie 07.07.05, 15:09
        > Przeciez jakaś mała, nawet
        > zapomniana parafijka na Mazowszu nie była by złym rozwiązaniem?!

        Nie no - to są lepsze i gorsze parafie? Dlaczego to ludziom na wsi można robić
        jajecznicę z mózgu?

        Czy ktokolwiek wie o co tak naprawdę poszło, dlaczego Kuria tak zareagowała?
    • Gość: fh Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.07.05, 11:46
      A kto ma o tym wspominać ? dokąd mieliśmy pójść/ nauczyciele kazali puszczac to
      koło uszu i nie zwracać uwagi to tak robiliśmy poza tym nikt nie chciał iść do
      proboszcza a ja z tej parafii i tak nie jestem ..a niestety jest to prawda ja
      tez byłam wstrząsnięta ale słowa te może potwierdzic cąła była klasa w naszym
      gim oraz młodsi których uczył.. to jest bardzo przykre gdy sie widzi, że już
      ksiądz sobie nie radzi i wybucha... lubil tez wylewać picie stojace pod ławką
      do kosza - nie napoczęte
      • Gość: Camille Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: 217.153.97.* 08.07.05, 12:08
        Ja mysle, ze problem pozostal, bo wlasnie nikt z nim nie chcial nic zrobic...
        Jak sie nie reaguje na problemy, to potem takie sa efekty. A w dodatku polska
        mentalnosc w ogole sklania sie do tego, zeby nie walczyc o swoje, "bo to i tak
        nic nie da".
        Jakby przykladowo w USA miala miejsce taka sytuacja, to dany nauczyciel juz
        dawno by nie mial szans na prace. A tak - zamiast isc i powiedziec proboszczowi
        co jest grane - to nic nie zrobiliscie. A jakby proboszcz nie zareagowal, to
        trzebaby isc dalej. A jak sie nikomu nic nie chce zrobic, to potem tylko
        pozostaje ponarzekac, jaki to on byl zly...
        Taka obojetnosc to jakies fatum naszego kraju...
    • Gość: franek Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.aster.pl 10.07.05, 01:32
      Widze tu wiele opini ludzi którzy chodza do kościoła. Nic więcej. Tylko chodzą.
      Tak mozna podsumować. (!!)Ja tez moge powiedzieć to o sobie samym(!!). Brakuje
      nam myślenia o Kościele jako o nas. Uważamy że Kościół to coś odrębnego nie
      związanego z nami. Rzeczywistość jest inna. Kościół to my.
      Dlatego te wszystkie zarzuty że zawolno się buduje, że księża nie trafiają do
      ludzi z przesłaniem, że nie pomagają biednym itp. To są zarzuty przeciwko nam
      samym. Bo mało nas to interesuje i nie angażujemy się w życie Kościoła. Jeśli
      Kościół nie mysli o biednych to dlatego że Ty o nich nie myślisz. Ty jesteś
      Kościołem.
      Nie potrzeba jakichś nowych ruchów "reformacyjnych". Potrzeba zmiany samego
      siebie. Potrzeba zaangażwoania. Potrzeba wiary.
      A tak po za tym to poczytajcie sobie Biblię. Zrozumiecie że nie wszystko musi
      byc takie "cacy" jak to sobie ludzie wymyślą.
      Na przykład taki fragment: Mt 7, 21-24.
      Cóż po tym że ludzie uznają że cos było wielkie skoro w oczach Boga jest
      niczym??? Także nie osądzajcie innych lecz troszcie się jedni o drugich i o
      siebie samych.

        • tygrys01 Zaangażowanie 11.07.05, 18:00
          kaczuszka21 napisała:

          > Pewnie ze kazdemu z nas zalezy na tym, zeby w kosciele bylo jak najlepiej.
          ========================
          Niewątpliwie cieszy jedno, zaangażowanie emocjonalne piszących. Lepszy jest
          zimny nisz letni. O ile tylu młodych ludzi wykazuje tak silne zaangażowanie tzn
          że widać pozytywne efekty Bożej działalności poprzez często niedoskonałe
          narzędzia jakimi sa często kapłani. Dobrze wykonali swoją pracę o ile taki
          cel został osiągnięty. Może ktoś wie co co się dzieje ze wspomnianym przez
          kogoś tytaj księdzem Zbyszkiem. Ostatni raz widziałem go ponad trzy lata temu
          (już tutaj nie pracował) na pogrzebie mojej Justysi jak niespodziewanie dla
          mnie wyszedł do ołtarza razem z ks. T.Polakiem (starsi pamiętają go z Ziarenka -
          księdza grającego na gitarze i śpiewającego rożne piosenki religijne dziecięce-
          ) i proboszem parafii św. Wawrzyńca.
    • Gość: proboszcz Nowy z "Naszym Dziennikiem" i "Głosem" IP: *.chello.pl 12.07.05, 02:00
      W niedzielę 10 lipca objawił się nowy proboszcz, który okazał się księdzem
      odprawiającym msze już od poprzedniej niedzieli. Dziwnie to trochę wyglądało,
      ale, jak wyjaśniono ks. Grzegorz Janowski, musiał oficjalnie nastać. Tzn. być
      wprowadzonym przez dziekana żoliborskiego (swoją drogą ciekawe, gdzie jest
      siedziba dekanatu w naszej dzielnicy - kto wie?). Był też inny ksiądz -
      wieloletni proboszcz z Wieliszewa pod Legionowem. Jak powiedział nasz nowy
      proboszcz, tamten jest nim, odkąd nasz nowy proboszcz miał 7 lat, bo Wieliszew
      to jego rodzinna parafia (a teraz ma chyba gdzieś koło 40-ki). Ostatnio był
      wikariuszem w par. MB Fatimskiej w Ursusie-Niedźwiadku. Wygląda na skromnego,
      cichego. Może nawet za bardzo w porównaniu z ks. Michalakiem, który duby czasem
      smalone gadał w kazaniach i nie miał za grosz wyczucia politycznego, ale mówił
      pięknie, zupełnie nie po księżowsku, co nie pozwalało się oderwać myślami od
      mszy. Jedyne, co mnie dobiło: nowy proboszcz w ogłoszeniach parafialnych zaleca
      czytanie "Naszego Dziennika" (ostatnio nie robił tego nawet ks. Michalak - ten
      wspominał coś tylko o "prasie katolickiej"), który leży sobie w najlepsze pod
      chórem z "Głosem" pierwszego parafianina-posła. Jest to skandal! Kto chce
      kupować "Nasz Dziennik" albo "Głos", niech sobie idzie do kiosku.
      • Gość: Beata Re: Nowy proboszcz IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 12.07.05, 10:09
        Staram się podejść pozytywnie, bo za dużo ostatnio było zmian w moim życiu i
        nie mogę do każdej z nich podchodzić na wstępie jak "do jeża".

        Nowy proboszcz mówi poprawną polszczyzną, kazanie o 20.30 nie uśpiło mnie, a
        były nawet momenty dość ciekawe. Podobało mi się to, że poprosił o modlitwę i o
        wspracie, aby poradził sobie z zadaniem, jakie przed nim stoi. Odniósł się też
        do tego, co zostawił po sobie ks. Henryk. Stwierdził, że zastał wspólnotę
        dojrzałą.
        Na razie czekam, ale wg mnie nie jest źle.

        B.

        ps. z prasą faktycznie niepotrzebny zgrzyt :-(
        • tygrys01 Re: Nowy proboszcz 12.07.05, 14:32
          Gość portalu: Beata napisał(a):
          > ps. z prasą faktycznie niepotrzebny zgrzyt :-(
          =================================
          Jak widzę, to aktywiści od samego początku nowego gospodarza parafii chcieliby
          dyktować kiedy i co ma mówić proboszcz. A Wy kochani aktywiści chcielibyście
          aby Wam narzucać co ,gdzie, kiedy i wjakich okolicznościach macie mówić? Po
          co Wam proboszcz, dlaczego nikt z Was nie ubiegał się o ten urząd a wtedy
          mógłby mówić co tylko by chciał, no chyba, że następni aktywiści pisali by dla
          proboszcza kazania. Komuś się jednak pomyliły miejsca w kościele. A tak za
          siebie, to każdy już zadecydował właściwie?
          • Gość: Beata Re: Nowy proboszcz IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 12.07.05, 15:21
            tygrysie,
            gorąco Ci, czy jak? ;-)

            Przeczytaj całą moją wypowiedź, z której czytujesz jedynie post scriptum i
            zastanów się, czy warto kruszyć kopie.
            W poprzednim proposzczu najbardziej przeszkadzało mi publiczne mieszanie się do
            polityki (nawet w czasie ostatniego Bożego Ciała musiało paść kilka
            niepotrzebnych zdań o teczkach itp.). Jeśli Ci to odpowiadało - ok, ale mogę
            chyba - spokojnie i bez atakowania nikogo - napisać, że zachęcanie do czytania
            prasy, która mi się niezbyt podoba, jest niepotrzebnym zgrzytem?

            B.
              • Gość: fh Re: Nowy proboszcz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.07.05, 20:41
                No ja nie znam nowego proboszcza bo z sąsiedniej parafii jestem i pewnie go już
                nie poznam bo szkoła moja do tej parafii nie należy ale mam nadzieję, że będzie
                Ok chociaż hmm po 20latach z xMichalakiem będzie ciężko nawet ciężej parafianom
                niż Jemu nowemu...przyszedł ktoś na miejsce xMariusza?...pewne gimnazjum na
                pewno bardzo się ucieszy we wrześniu, że nie ma już xFigury chociaż to aż chce
                się płakać, że księża sa nielubiani i odrzucani !! przez nowe, młode
                społeczeńatwo jak tak dalej pójdzie za 20lat Kościoły będą puste
              • Gość: Gość 6 Re: Nowy proboszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 08:25
                Wszyscy co piszą żle o Ks. Michalaku to uważam, że bardzo mało chodzą do
                kościoła (jak przychodzi do kościoła to Pan Jezus leży w żłobie albo w grobie)
                to są ludzie nie wierzący (do kościoła nie chodzi a chce wziąć ślub po co te
                całe przedstawienie itp.) Dużo osób nic nie wie o księdzu a snuja tylko domysły
                dlaczego odchodzi itd....... ja byłam często na mszy przyjeżdzałam specjalnie(z
                innej parafii) na msze które odprawiałam ks.Michalak. Jak mozna pisać takie
                bzdety na temat innego człowieka po pierwsze spójrz na siebie cz ty jesteś w
                porządku wobez samego siebie , swojej rodziny swojego sąsiada rozejrzyj sie
                wokół co ty sobą reprezentujesz (zachowujesz się jak Ci ludzie którzy chcieli
                ukamiennowac Magdalenę resztę sobie dopowiedz sam.....)
                • Gość: Beata Re: Nowy proboszcz IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 21.07.05, 10:37
                  Gość portalu: Gość 6 napisał(a):

                  > Wszyscy co piszą żle o Ks. Michalaku (...) to są ludzie nie wierzący (do
                  kościoła nie chodzi a chce wziąć ślub po co te
                  > całe przedstawienie itp.)

                  Szóstko, a już myślałam, że minęły czasy, gdy osoby widzące minusy kościoła to
                  niewierzący.
                  Proponujesz zastanowienie się nad sobą. Nie jestem doskonała, ale nie mam
                  żadnej funkcji związanej z "rządem dusz", a ta - moim zdaniem - zobowiązuje do
                  czegoś więcej niż tylko dobrego podejścia do rodziny lub sąsiada.
                  ---------
                  Dużo osób nic nie wie o księdzu a snuja tylko domysły
                  >
                  > dlaczego odchodzi itd.......

                  -----
                  jeśli coś nie jest wyjaśnione, snuje się domysły. To częste zjawisko.

                  I jeszcze dygresja:
                  jedni jechali specjalnie dalej, żeby nie być na mszach w naszym kościele, Ty
                  przyjeżdżałaś/aś specjalnie, żeby być właśnie tu - kościół jak widać gromadzi
                  wiele różnych osób i dlatego dyskusja tutaj też nie jest tylko za lub tylko
                  przeciw proboszczowi.

                  pozdr. Beata

                  • Gość: Gość 6 Re: Nowy proboszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:35
                    Zastanówcie się sami nad sobą, a później oceniajcie dopiero na form
                    drugich "lepiej widać pod lasem niz pod nosem" kto to wszystko czyta to
                    wystawia świadectwo nie o księdzu tylko o tych co to czytają.Dlaczego ludzie
                    pamietają tylko to co złe a dobro....................
                    Po co te domysły, poprostu trzeba było przyjśc na mszę pożegnalną i wysłuchać
                    co ksiądź miał do powiedzenia.
                    • Gość: Beata Re: Nowy proboszcz IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 21.07.05, 14:37
                      Gość portalu: Gość 6 napisał(a):
                      Po co te domysły, poprostu trzeba było przyjśc na mszę pożegnalną i wysłuchać
                      > co ksiądź miał do powiedzenia.

                      ------
                      byłam na mszy o 20.30, jeśli tę uważasz za pożegnalną. Proboszcz mówił, że
                      chowa w sercu to, co naprawdę czuje. A oficjalne powody odejścia były podane w
                      gazetce "Pod krzyżem". Msza pożegnalna nic więcej dla wyjaśnienia przyczyn
                      odwołania nie wniosła (moim zdaniem).

                      B.
                      • Gość: Gość 6 Re: Nowy proboszcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 17:03
                        Przecież to jest zrozumiałe o co prosił Parafian o ziemię aby nie pozwolili jej
                        sprzedać , aby nie zmienić przeznaczenia budowy kościoła ( a juz z tego co mi
                        wiadomo to przyszli geodeci i zaczeli mierzyć ziemię po co) . Ksiądź bardzo
                        dobrze i mądrze mówił (mówił prawdę a innym to przedszkadzało było nie na rękę)
                        my się boimy prawdy tylko słuchamy co nam mówi telewizja radio (ile kłamstw).
                        • Gość: Beata Re: Nowy proboszcz IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 21.07.05, 17:41
                          Szóstko,
                          ja akurat nie bardzo wierzę telewizji, a i słowa proboszcza trafiały do mnie
                          często i dobitnie.
                          Tak jak już wspominałam, nie uważam za konieczne powstanie bazyliki na
                          Marymoncie. Wystarczyłby mi zwykły kościół, z równie ciepłą atmosferą, która
                          panuje w istniejącej już kaplicy.
                          Chyba może mi się nie podobać projekt architektoniczny nowego kościoła?

                          Tu nie ma nic do rzeczy, czy wierzę, czy nie, czy słucham radia, czy nie. Mam
                          swoje zdanie na ten temat i tyle.

                          Czy nie lepiej byłoby, gdyby przynajmniej plebania została dokończona?
                          A tak zakusy na budynek robi firma Hector.

                          B.
            • tygrys01 Re: Nowy proboszcz 16.07.05, 12:00
              Gość portalu: Beata napisał(a):

              > tygrysie,
              > gorąco Ci, czy jak? ;-)
              ==========
              Jasne, że gorąco, a Tobie nie?
              =======> W poprzednim proposzczu najbardziej przeszkadzało mi publiczne
              mieszanie się do polityki (nawet w czasie ostatniego Bożego Ciała musiało paść
              kilka niepotrzebnych zdań o teczkach itp.).
              ===========
              A może potrzebnych, wszak kościół katolicki w Polsce zawsze miał zabarwienie
              narodowe.==========
              Jeśli Ci to odpowiadało - ok, ale mogę
              > chyba - spokojnie i bez atakowania nikogo - napisać, że zachęcanie do
              czytania prasy, która mi się niezbyt podoba, jest niepotrzebnym zgrzytem > B.
              ====================
              Nie każdy odbiera to jako zgrzyt. Wszak mowa była o prasie zarówno o
              zabarwieniu katolicko-narodowym więc chyba na miejscu jak i o prasie czysto
              religijnej coś dla młodziezy etc oraz o gazetce parafialnej a tgo tez chyba na
              miejscu. WEszak żyjemy tu i teraz a nie w wyimaginowanym bez
              emocjonalnym "świętojebliwym" świecie
      • garma Re: Nowy z "Naszym Dziennikiem" i "Głosem" 18.07.05, 09:49
        proboszcz napisał:
        > Jedyne, co mnie dobiło: nowy proboszcz w ogłoszeniach parafialnych zaleca
        > czytanie "Naszego Dziennika" (ostatnio nie robił tego nawet ks. Michalak -
        > ten wspominał coś tylko o "prasie katolickiej"), który leży sobie w najlepsze
        > pod chórem z "Głosem" pierwszego parafianina-posła. Jest to skandal!

        Dla mnie to w ogóle nie jest skandal. To, że zalecał czytanie ND mnie akurat
        nie dobija, ale cieszy :)
        Skandalem byłoby gdyby zachęcał do czytania "Faktu", "Nie", "Popcornu" itp.
    • Gość: Kef Re: zmiana propoboszcza w parafii na Rudzie IP: *.acn.waw.pl 25.07.05, 13:46
      Myśle, że do plusów ks. Proboszcza można zaliczyć:
      1. Świetnie zorganizowania parafia: harcerze, Akcja Katolicka, videoteka...itp
      2. Dopieszczona w szczególach liturgicznie kaplica, nabożne odprawianie mszy,
      zawsze kazanie (też w tygodniu).
      3. Zachęta do czytania prasy.
      4. Spotkania parafialne z ciekawymi ludzmi.
      5. Odmowa sakramentów ateistom, deistom i innym ludziom traktukący Kosciół jak
      firmę usługową.
      6. Radykalizm wiary
      7. Uśmiech.
      8. Nie spotkałem się z chciwością

      DO minusów zaliczybym
      1. apodyktyczność
      2. kazania od lat o tym samym , nie pogłebione teologicznie, oparate na
      sloganach i ogólnikach.
      3. Niedopracowana strategia budowy (uważam, ze najpierw dom parafilany,potem
      świątynia por. Licheń, zbudowano np. Golgotę, która przyciagnęła ofiarodawców)
      4. niedoszacowanie kosztów (parafia nie potrzebuje tak duzego kościoła ,kaplica
      wystarczała w zupełności). Argumenty w stylu "...aby "wszyscy mogli usiąść"
      wydają mi się smieszne. gdyż raptem takich wydarzeń liturgicznych w których
      uczestniczą wszyscy parafinie jest raptem około 4
      5. Przesienie (sublimacja) potrzeb Księdza jako mężczyzny na budowe kościoła,
      które w pewien sposób zamazała rzeczywistość. W myśl zasady : ..każdy mężczyzna
      musi coś po sobie pozostawić.
      6. strach i lęk
      7. Lansowanie tez politycznych na kazaniach


    • Gość: ptk Proboszcz kolęduje... IP: *.chello.pl 30.12.05, 02:00
      ...i mówi, że jego znajomi właśnie z tej dyskusji dowiedzieli się, że
      przychodzi na Marymont. Bardzo otwarty, skromny, uśmiechnięty - ta kolęda była
      naprawdę miłym doświadczeniem.
      Swoją drogą poprzednia to chyba miała miejsce z cztery lata temu, bo za ks.
      Michalaka księża nie kolędowali co roku wszędzie. A jeszcze kilka lat wcześniej
      przyszedł sam ks. Michalak i też było miło - z każdym z domowników znalazł
      wspólny język. No ale to było naprawdę ładnych parę lat temu. Wątpię, czy rok-
      dwa lata wstecz też by się tak przyjemnie rozmawiało, bo coś się popsuło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka