Pod Cytadelą z rowerem na plecach

25.08.05, 22:05
Beata Gębalska i Zygmunt Lipka to złodzieje i krętacze. Lipka jako prezes
okradał przez lata własną spóldzielnie mieszkaniową i doprowadził do licznych
malwersacji przy współudziale Gębalskiej.
    • olecky Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 25.08.05, 23:27
      proponuje, zeby niedorozwiniety inzynier, ktory zatwierdzil ten projekt, zamiast
      bawic sie w zadania najwyrazniej przerastajace go intelektualnie, podyzurowal w
      przejsciu podziemnym i ponosil rowery tym, ktorzy skorzystaja z objazdu. Na
      poczatek wystarczy, jak bedzie nosil tylko rowerzystom starszym od niego,
      wszystkich chetnych moglby nie dac rady obsluzyc.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: Olga Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach IP: 212.106.18.* 25.08.05, 23:34
        A ja nie jestem taka młoda, (+50), ciężkie zakupy itp. Co pani na to? Nie tylko sportowcy korzystają ze ścieżek...
        • koszatek Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 00:28
          Tam jest bardzo mało miejsca na poprowadzenie objazdu !
          - od Wisły są tereny Spójni
          - dalej będzie pas budowy
          - następnie dwie ruchliwe jezdnie
          I trzeba by wciskać ścieżkę albo między jezdnię a budowę (bez sensu) albo między budowę a płot Spójni (hm, jakoś bałbym się oberwać np. koparką. ale może ?) albo przez teren Spójni (jak ?) albo po piachu nadwiślańskim ...
          Na przyszłość trzeba po prostu przejścia podziemne pod Wisłostradą przebudowywać, aby nie miały schodów tylko pochylnie.
          • olecky Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 08:08
            tak na szybko to widze przynajmniej dwie mozliwosci:

            1. rozpoczecie objazdu wczesniej, przy ul. Wenedow - jest juz przejazd dla
            rowerow, i to do tego osygnalizowany, dalej dosc szeroki chodnik o niewielkim
            ruchu pieszym;

            2. przez tereny Spojni - i tak wchodza z inwestycja na teren klubu.

            byc moze daloby sie tez latwo udroznic przejazd nad Wisla, ale to musialbym
            sprawdzic.

            poza tym od bodajze 10 lat lezy projekt ciagu pieszo-rowerowego wokol Cytadeli.
            Wiedzac, ze roboty zablokuja glowna warszawska sciezke rowerowa, mozna bylo go
            w koncu zrealizowac, to groszowa sprawa.

            pozdrawiam, olek

            PS. dostrzeganie alternatyw to chyba nie jest najmocniejsza strona SISKOMu?
            • kazuyoshi78 Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 08:56
              > PS. dostrzeganie alternatyw to chyba nie jest najmocniejsza strona SISKOMu?

              Oj nie jest. Np. czołowy siskomowiec Vampi_r napisał na głównym forum, ze
              rowerzysci powinni czekac z zapartym twechem na obwodnice i trasy wielopasmowe.
              A ci wstrętni rowerzyści wciąż tylko o tych swoich scieżkach rowerowych :)
        • tom_aszek Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 08:06
          A ja wożę dziecko na foteliku. I co, przed schodami mam zdjąć dziecko a po
          drugiej stronie z powrotem na fotelik?? To ja po prostu od Mostu Gdańskiego będę
          jechał chodnikiem po stronie Cytadeli i już.
      • Gość: d Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach IP: *.chello.pl 26.08.05, 00:47
        Problem polega na tym że wszyscy miejscy inżynierowie
        wydają się nierozgarnięci...
        To jest populacja rządząca się prawami buszu.
        Zjeść, pociurlać, obsikać teren...
        Żaden racjonalny argument do nich nie trafia.
        Na przykład ten żeby pomyśleć przed!
        USIĄŚĆ I POMYŚLEĆ!
      • shp80 Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 01:52
        > proponuje, zeby niedorozwiniety inzynier, ktory zatwierdzil ten projekt,
        > zamiast
        > bawic sie w zadania najwyrazniej przerastajace go intelektualnie, podyzurowal
        > w przejsciu podziemnym i ponosil rowery tym, ktorzy skorzystaja z objazdu. Na
        > poczatek wystarczy, jak bedzie nosil tylko rowerzystom starszym od niego,
        > wszystkich chetnych moglby nie dac rady obsluzyc.

        Oczywiście miałeś na myśli noszenie rowerów razem z ich właścicielami. Starszym
        osobom znacznie łatwiej jest jechać rowerem, niż chodzić na piechotę. Dlaczego
        mają cierpieć, męcząc się po schodach?

        Jestem ciekaw, kiedy do ZDM trafią w końcu jacyś inteligentni ludzie...

        Pozdro
        Tomek
        • Gość: KA Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach IP: 217.153.16.* 26.08.05, 14:30
          shp80 napisał:

          > Jestem ciekaw, kiedy do ZDM trafią w końcu jacyś inteligentni ludzie...
          >
          > Pozdro
          > Tomek
          Chyba jak nabór zrobia poprzez łapankę.
          Pozdrawiam KA
    • kalawaw Kaczyński na rowerze? 26.08.05, 07:03
      Gdyby kaczor uprawiał choć troche sportu inaczej wyglądałyby ścieżki rowerowe i
      stadiony. A tak uprawia on chodzenie do muzeum więc mamy wielkiego muzealnika.
    • Gość: Wojtek sz. Tylko ślepi i głusi IP: *.jmdi.pl 26.08.05, 07:23
      Rzeczywiscie trzeba być niedorozwinętym, żeby przejazd na druga stronę
      Wisłostrady w ramach objazdu nie mógł być oznakowany już przy istniejącycm
      przejeździe w poziomie ulicy przy Moście Gdańskim i prowadził chodnikiem wzdłuż
      Cytadeli. Tylko ślepy i głuchy tego nie był w stanie zauważyć, że tak można
      zrobić. I do tego trzymali to tak długo w tajemnicy przed rowerzystami, a
      przecież jest uchwała, że maja być tworzone warunki dla komunikacji rowerowej, a
      w ramach tego projekty mają być konsultowane z rowerzystami. Wystarczyło tylko
      spytać!!!
    • Gość: Post TAK i NIE IP: *.jmdi.pl 26.08.05, 07:25
      Kontrapas na 7 metrowej szerokości ulicy jednokierunkowej NIE, ale schody na
      najbardziej uczęszczanym szlaku rowerowym w Warszawie TAK. Ja głosuję na Galasa
      na prezydenta.
    • Gość: Alfred A jak ja juz nie jestem mlody a jezdze na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 07:31
      Od pewnego czasu Warszawa realizuje polityke pro-rodzinnom byly tez pomyslane
      becikowe a wszystko po to by sprzyjac tej polityce. Tylko ja sie pytam kiedy
      dziecko urosnie a jego ojciec chcac dalej zachowac sile i hart ducha pragnie
      zdrowo zyc jezdzac sobie od czasu do czasu na rowerze a nie potykajac sie jak
      kaczka co chwila o jakies wydumane przeszkody. Brak nowych sciezek rowerowych
      to jest problem np w centrum tutaj brakuje tego wezla by modz szybko i sprawnie
      przemiescic sie do innej dzielnicy nie wpadajac na przechodniow. Druga sprawa
      pl Pilsudskiego do niedawna centralne miejsce w Warszawie spotkan ludzi
      aktywnych ktorzy na swoich rowerach deskach czy rolkach zjezdzali sie by modz
      wspolnie nacieszyc sie ta sila oczywiscie nie powstalo nic wzamian co moglo by
      je zastapic. W polityce obecnego prezydenta Warszawy nie widze takich miejsc i
      to jest dla mnie smutne ze nie sprzyja sie ogolnemu zdrowemu rozwojowi z tego
      to faktycznie pozniej to tylko polskie pieniactwo moze wyjsc z pozdrowieniami
      Alfred
      • Gość: zdruzgotany Re: A jak ja juz nie jestem mlody a jezdze na row IP: *.pl 26.08.05, 08:17
        Jestem zdruzgotany, zawiedziony, sfrustrowany , az nie chce sie zyć w takiej
        warszawie.
        Byłem zły kiedy pierwszy raz zobaczyłem "cudowna sciezkę" pod rondem "zesranców
        inżynieryjskich" ( bez obrazy panowie ) Moim inwektywom nie było końca, ale czy
        cos to zmieniło? O tak , rozbolało mnie tylko gardło. Od tamtej pory jezdze
        ulicą, albo robie hopkę przez ulicę. Przecież chyba o to chodziło tym biednym
        decydentom , prawda ? O naszą wygodę i bezpieczenstwo !!
        teraz kolejny "przepiekny" wymysł urzędasów ... (zastanawiam sie jakis jest
        koszt zrobienia biezni po której mogliby chodzic piesi i jezdzić rowerzysci w
        takim miejscu a koszt samych schodów ? )
        no ale co ja sie tu tak rozpisuje ... czy to cos da ? czy ten artykuł coś
        zmieni? Jakies pikiety, manifestacje? ech az chciało by sie napisac "dupa,
        dupa, dupa" Ale nie napiszę.
        Poddaje sie , już nic mnie nie obchodzą te sciezki, niech już ich wogóle nie
        robią, nie remontują, a wrecz odwrotnie niech je wszystkie zwina którejś pieknej
        nocy i kropka.
        Bo po co one sa nam potrzebne ? Do czego ? Na co ?
        biedna ta wawa oj biedna ;(


    • Gość: Roberto Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 09:11
      To co sie wyprawia w infrastruktorze dla rowerzystow to kompletna paranoja!
      Wszystkim twardoglowym wydaje sie, ze rowerzysta to wysportowany nastolatek,
      ktory jezdzi na rowerze tylko w celu zabicia czasu. Tymczasem do rowerzystow
      nalezy takze zaliczyc osoby w wieku dojzalym, ktore obladowane sakwami z
      zakupami jada do domu aby moc przygotowac posilek dla calej rodziny. I jak taka
      osoba, ktora przewaznie jest na dodatek ubrana w normalne cywilne ciuchy ma
      taskac po schodach 20 kg rower wraz z 15 kg zakupami? Inna (a)normalna
      kategoria rowerzystow stanowia dzieci, ktore przeciez nie maja sily aby w ogole
      oderwac swoj pojazd od podloza. Co one maja zrobic? Jechac po jezdni razem z
      tabunem WARIATOW DROGOWYCH? Ja rozumiem, ze Warszawa chce bys miastem swiatowym
      ale chyba te slawe mozemy jak na razie osiagnac pokazywaniem swiatowych
      absurdow.
    • userid Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 09:58
      To nie jest wina pojedynczych projektantów.
      Taka jest niestety filozofia zleceniodawców czyli władz Warszawy.
      Kolejny przykład - właśnie oddany po remoncie
      wiadukt na Płowieckiej w Wawrze.
      Miejsca było aż nadto, dodatkowy koszt praktycznie żaden
      a jednak rowerzystów olano i każe się im zapier... po schodach.
      Tak samo zresztą jak osobom z wózkami.
      :(

      • donkej Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 10:41
        No tak, ponarzekać można, ale coś konstruktywnego zrobić? Hmm - może happening
        jakiś ;-)))
        Ja wróciłam z moim rowerem i ogromnymi sakwami z Francji - w sumie kilkanaście
        przesiadek z pociągu do pociągu, wędrówka z peronu na peron. W pewnych
        sytuacjach z jednym rowerem z trudem radziliśmy sobie we dwie osoby. Wcale się
        do tego nie przyzwyczaiłam. Wręcz przeciwnie - coraz bardziej denerwuje mnie
        głupota tych, co projektują "nowe rozwiązania". Bo do "starych" pretensji nie
        mam. Cóż - kiedyś się myślało innymi kategoriami.
        A przecież w takich sytuacjach pociągowych dochodzi jeszcze kwestia osób
        niepełnosprawnych, wózków dziecięcych...
        • Gość: ania Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:13
          po prostu paranoja... :/
        • kazuyoshi78 Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 11:40
          > No tak, ponarzekać można, ale coś konstruktywnego zrobić? Hmm - może
          > happening jakiś ;-)))

          Konstruktywnym rozwiązaniem będzie jazda rowerem jezdnią Wisłostrady i
          najlepiej środkiem pasa, aby doszło do niektórych, że coś jednak jest nie w
          porządku.
          • roborobi Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 14:24
            Witam
            Są jakieś przepisy pozwalające na to?
            Pozdrawiam Robert
            • kazuyoshi78 Re: Pod Cytadelą z rowerem na plecach 26.08.05, 15:15
              > Witam
              > Są jakieś przepisy pozwalające na to?
              > Pozdrawiam Robert

              Kiedyś sprawdzę. Ale na logikę: nagle urywa śię ścieżka rowerowa, objazd jest
              nieprzejezdny (bo trudno za przejezdy uznać objazd w formie schodów), więc
              trzeba pomykac jezdnią.
    • Gość: KA Panie Kaczor... IP: 217.153.16.* 26.08.05, 14:47
      myslę że warto zapoznać się z opiniami mieszkańców miasta w któym pan
      P_Rezydentuje. Każdy głos z krytyka to pewny głos przeciw Pana kandydaturze na
      urząd Prezydenta Kraju bo strach pomyslec jak to bedzie wygladać gdy się jednak
      spełnia pana sny o urzędzie.
      Mam nadzieje że przegra Pan sromotnie bo na urząd gospodarza kraju jak i miasta
      pan nie zasłuyguje a obawiam się że i zarzadzenie blokiem czyli cieciowanie
      wykracza po za Pana możliwości.
      KA
Inne wątki na temat:
Pełna wersja