Dodaj do ulubionych

Czy WSM zamorduje Tęczę?

22.09.05, 19:15
Słyszy się, że żoliborski WSM najpewniej wynajmie kino Tęcza firmie Marcpol z
przeznaczeniem na supermarket. Jest to sytuacja skandaliczna i kompletnie
niezrozumiała z kilku powodów.

Po pierwsze, WSM nie jest panem i władcą, lecz spadkobiercą bardzo konkretnej
tradycji, w której kultura i jej powszechna dostępność odgrywają bardzo
istotną rolę. Przecież kino Tęcza (dawny Teatr im. Żeromskiego) nieprzypadkowo
stoi tam, gdzie stoi. Dlatego WSM nie ma prawa traktować sprawy wyłącznie
komercyjnie. Włos się jeży na głowie, kiedy słyszy się jak p. Apalkow z WSM
mówi, że to "już nie te czasy, nie te rachunki ekonomiczne". Otóż myli się. To
WSM jest dla Tęczy i dla ludzi, a nie Tęcza dla WSM-u! Dlatego żądanie
niebotycznych czynszów za Tęczę (?) i Kotłownię (6000 zl miesięcznie!) to
skandal i całkowite niezrozumienie tego, czym ma być spółdzielnia
mieszkaniowa. Otóż ma ona być usługodawcą sprawiającym, żeby w danym miejscu
dobrze się żyło. Na Żoliborzu Centralnym naprawdę nie ma dzisiaj problemu z
robieniem zakupów, natomiast jest problem z dostępnością kultury. Dlatego WSM
powinien wynajmować Tęczę po preferencyjnych stawkach, ponieważ taki jest
interes społeczny!

Po drugie, gdzie są władze lokalne? Czy burmistrzowi i radzie nie zależy na
tym, żeby młodzi ludzie mogli kanalizować swoją energię w sposób pokojowy i
twórczy? Czy dla władzy też liczy się wyłącznie pieniądz? Jeżeli tak, to niech
jak najprędzej poda się do dymisji, bo oznacza to, że kompletnie nie rozumie
swojej roli.

Po trzecie, czy ktokolwiek spytał mieszkańców Żoliborza, czego chcą? Czy my
jesteśmy tylko bydłem, które można przeganiać z jednej strony na drugą, albo
bezmyślnymi konsumentami? Przecież zarówno WSM, jak i samorząd lokalny są DLA
NAS, a nie odwrotnie. Wyobrażam sobie, ze w normalnym kraju samorząd zrobiłby
wszystko, żeby w Tęczy powstał ośrodek kultury o jak najszerszym profilu i
niepodany jakiejkolwiek cenzurze, a przynajmniej przeprowadziłby badania
ankietowe, żeby sprawdzić, czego chce opinia publiczna.

Po czwarte, Żoliborz jest, wbrew pozorom, miejscem bardzo nieprzyjaznym dla
życia społecznego. Na całym Placu Wilsona nie ma ani jednej ławki, na której
można by przysiąść! Ludzie mojego pokolenia (mam 37 lat), kiedy dzieci
wreszcie zasną i o godzinie 21-22 chcieliby wyjść się rozerwać, mają do wyboru
tylko ławkę w Jordanku – co nie byłoby złe, gdyby nie „interwencje” straży
miejskiej (wiejskiej?), która niepokoi obywateli wolnego kraju pijących
spokojnie piwo, tak jakby dookoła nie działo się wiele złego. Żoliborz jest
też, wbrew opiniom władzy i WSM-u, pustynią kulturalną. I proszę mi tu nie
mówić o Teatrze Komedia etc. Jeżeli ktoś podaje Teatr Komedia jako przykład
oferty kulturalnej dla mieszkańców Żoliborza, to się po prostu ośmiesza.

Mieszkałem trzy lata na wsi. Kiedy patrzę na to, co się tutaj dzieje, mam
wrażenie jakiegoś upiornego snu. Cały system jest antyludzki i nikt nic nie
mówi. Tak nie może być. Ktoś musi wreszcie zacząć poważnie traktować młodych –
bo to do nich należy świat.

I po piąte, apeluję do władz, żeby zastanowiły się, w jakim stanie jest
infrastruktura publiczna na Żoliborzu (ławki, skwery, place zabaw), komu mają
one służyć i jak się z tego zadania wywiązują. Ma się wrażenie, że największym
marzeniem władzy jest, żeby wszyscy siedzieli w domu, a już szczególnie po 22.

To się musi skończyć rewolucją.

Obserwuj wątek
    • Gość: Grisza Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? IP: *.mnhelse.net 23.09.05, 08:12
      WSM juz zamordowalo Tecze i czuje sie niestety w tym ,jak i w wielu innych
      podobnych sprawach calkowicie bezkarnie.Osobiscie zawsze popieram higiene i
      proponuje ponowne otwarcie lazni,ktora byla zawsze jakos tak w kotlowni.Moglby
      tam powstac maly klub dzentelmenow ( i dzentellumen tez) gdzie w przyjemnej
      atmosferze pary wodnej ,przy piwku moglyby powstawac prawdziwe arcydziela mysli
      ludzkiej a przy okazji bardzo wsparlibysmy higiene.Co panstwo na to?
      • sierzant.podsiadlik Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 23.09.05, 12:22
        Gość portalu: Grisza napisał:

        > Moglby tam powstac maly klub dzentelmenow ( i dzentellumen tez) gdzie w
        > przyjemnej atmosferze pary wodnej ,przy piwku moglyby powstawac prawdziwe
        > arcydziela mysli ludzkiej a przy okazji bardzo wsparlibysmy higiene.

        Ha! i żoliborscy internauci urządzaliby tam małe sympozjony...koedukacyjnie i
        trunkowo unowocześnione ;-)
        • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 23.09.05, 13:19
          > Gość portalu: Grisza napisał:
          >
          > > Moglby tam powstac maly klub dzentelmenow ( i dzentellumen tez) gdzie w
          >
          > > przyjemnej atmosferze pary wodnej ,przy piwku moglyby powstawac prawdziwe
          >
          > > arcydziela mysli ludzkiej a przy okazji bardzo wsparlibysmy higiene.
          >
          > Ha! i żoliborscy internauci urządzaliby tam małe sympozjony...koedukacyjnie i
          > trunkowo unowocześnione ;-)
          >

          no to może zgrajmy sie, skoro tak duzo nas tu jest, i zalóżmy jakieś
          stowarzyszenie, co by można bylo z wladzą rozmawiać jako osoba prawna, w
          przetargach startować, etc. potrzeba tylko 15 osob. co sądzicie?
      • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 28.09.05, 09:46
        Gość portalu: Grisza napisał(a):

        > WSM juz zamordowalo Tecze i czuje sie niestety w tym ,jak i w wielu innych
        > podobnych sprawach calkowicie bezkarnie.

        Zapraszam do wynajęcia i otworzenia kina. Tylko przygotój zapas forsy, bo
        będziesz mocno dokładać do interesu :( Wszystkie małe kina padają wyparte przez
        multipleksy z pop-cornem przy supermarketach. To nie WSM zamordowało Tęczę tylko
        prawa rynku :(

        > Osobiscie zawsze popieram higiene i
        > proponuje ponowne otwarcie lazni,ktora byla zawsze jakos tak w kotlowni.Moglby
        > tam powstac maly klub dzentelmenow ( i dzentellumen tez) gdzie w przyjemnej
        > atmosferze pary wodnej ,przy piwku moglyby powstawac prawdziwe arcydziela mysli
        >
        > ludzkiej a przy okazji bardzo wsparlibysmy higiene.Co panstwo na to?

        Załatw potrzebne zgody, wynajmij lokal i działaj. Kto wie...
        Jedno jest pewne - nikt Ci tego nie zafunduje, musisz zainwestować własne pieniądze.
        • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 28.09.05, 20:25
          A co ty taki wolnorynkowy jestes? Myslisz, ze domy kultury itp. przybytki na
          calym swiecie same sie finansują? Wladza oprócz praw ma również obowiązki, a
          jednym z nich jest zapewnienie ludziom - szczególnie mlodym - dostepu do kultury
          i mozliwości rozwijania wlasnej kreatywnosci.
          Czy to przypadek ze Tęcza stoi tu, gdzie stoi? Czy przedwojenni projektanci WSM
          ŻC postawili ją tam, zeby zarabiala pieniądze?
          To jest wlasnie niezrozumienie, czym jest rynek. Otóż rynek jest wlasnie tym -
          rynkiem, miejscem kupowania i sprzedawania. Ale oprocz rynku jest tez wielki
          kawal nierynkowej rzeczywistosci. Czy jezeli miasto finansuje budowę fontanny to
          żąda, zeby ona zarabiala na siebie?!
          Czy byt finansowy WSM-u zalezy od wplywow z Tęczy?
          Potrzebna jest presja mieszkanców, miediów i polityków, by wyrwac Tęczę z rąk
          WSM-u. Spoldzielnia zwyczajnie musi sie zgodzic na daleko idacy upust dla
          najemcy ktory zaproponuje ciekawy program. Rynek to nie wszystko. Jest jeszcze
          cos takiego jak polityka spoleczna - slowo skompromitowane, ale funkcja niezbędna.
          • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 29.09.05, 08:58
            > Potrzebna jest presja mieszkanców, miediów i polityków, by wyrwac Tęczę z rąk
            > WSM-u. Spoldzielnia zwyczajnie musi sie zgodzic na daleko idacy upust dla
            > najemcy ktory zaproponuje ciekawy program. Rynek to nie wszystko. Jest jeszcze
            > cos takiego jak polityka spoleczna - slowo skompromitowane, ale funkcja niezbęd
            > na.

            A czy znasz aktualny stan techniczny WSM i zasoby finansowe? Istnieje pojecie
            priorytetu. Masz rację - cena najmu powinna być preferencyjna - i ZTCW jest dość
            niska; znacznie niższa od sklepów. Ale nawet najniższy czynsz trzeba płacić - w
            jego skład wchodzą opłaty niezależne od WSM; opłata gruntowa, podatek, CO...
            • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 29.09.05, 15:11
              czy móglbyś w takim razie podac ile oczekuje WSM?
              co do oplat - z pewnoscią potrzebne są rozwiązania preferencyjne dla kultury -
              ale to kwestia dla parlamentu.
              jaka jest proporcja stawki najmu do sumy oplat?
              • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 03.10.05, 16:04
                Niestety nie mogę dokładnie - o to trzeba pytać bezpośrednio w zarządzie. Moge
                ogólnikowo powiedzieć, że nie licząc kosztów niezależnych od WSM - takich jak
                opłata gruntowa, podatek i koszt CO - wychodzi dosłownie kilka zł za m2. Taki
                jest ten ogromny "zysk" spółdzielni :(
            • sierzant.podsiadlik Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 04.10.05, 17:21
              A kogo obciąża finansowo stojący pusty budynek?

              Poza tym podejrzewam, że mieszkańcy szybciej zgodziliby się na takie upusty dla
              placówki kulturalnej, z której mogliby korzystać, niż na pełnoczynszową
              działalność sklepu czy inszego centrum sportowego.
              • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 05.10.05, 10:51
                sierzant.podsiadlik napisała:

                > A kogo obciąża finansowo stojący pusty budynek?

                Wiadomo - wszystkich spółdzielców. Ale znacznie mniej, niż niepłacący najemca.

                > Poza tym podejrzewam, że mieszkańcy szybciej zgodziliby się na takie upusty dla
                > placówki kulturalnej, z której mogliby korzystać, niż na pełnoczynszową
                > działalność sklepu czy inszego centrum sportowego.

                A to na pewno - tylko póki nie zostanie to powiedziane oficjialnie - pozostanie
                w sferze przypuszczeń i "szeptanych" rozmów forumowych. I od razu ostudzę
                "rewolucjonistów" - stowarzyszenia itp. to marny pomysł - znacznie lepiej by
                było wywrzeć wpływ na delegatów, by przegłosowali sprawę na Walnym. Przypomnę,
                że WZD jest najwyższym organem decyzyjnym spółdzielni, jego uchwała stanowi
                prawo a nie propozycję. Stowarzyszenie jest tylko formą nacisku, a Walne -
                organem podejmujacym konkretne decyzje, które Rada i Zarząd muszą wykonać.
                • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 05.10.05, 23:29
                  > znacznie lepiej by
                  > było wywrzeć wpływ na delegatów, by przegłosowali sprawę na Walnym. Przypomnę,
                  > że WZD jest najwyższym organem decyzyjnym spółdzielni, jego uchwała stanowi
                  > prawo a nie propozycję. Stowarzyszenie jest tylko formą nacisku, a Walne -
                  > organem podejmujacym konkretne decyzje, które Rada i Zarząd muszą wykonać.

                  w takim razie zalóżmy gazetę
                  to jedyny sposób, żeby na nich wplynąć.
                  • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 06.10.05, 09:13
                    marslaur napisał:

                    > w takim razie zalóżmy gazetę
                    > to jedyny sposób, żeby na nich wplynąć.

                    ?????
                    Nie rozumiem; po co gazeta? Delegaci to nie ufoki z marsa tylko nasi sąsiedzi (i
                    my sami)! Wystarczy przedstawić im sprawę np. na radzie kolonii (czy nawet na
                    spacerze w parku, na ławce przed domem, w kawiarni itd) tak, by pomysł chwycił.
                    Gazeta przyda się też - ale jak pisałem - to tylko i wyłącznie forma nacisku w
                    tym przypadku; całkiem zbędna jeśli nie ma na co naciskać :) Nie ma co bić piany
                    na forum - do roboty ;-)

                    • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 06.10.05, 10:52
                      >Nie rozumiem; po co gazeta? Delegaci to nie ufoki z marsa tylko nasi sąsiedzi (i
                      >my sami)! Wystarczy przedstawić im sprawę np. na radzie kolonii (czy nawet na
                      >spacerze w parku, na ławce przed domem, w kawiarni itd) tak, by pomysł chwycił.
                      >Gazeta przyda się też - ale jak pisałem - to tylko i wyłącznie forma nacisku w
                      >tym przypadku; całkiem zbędna jeśli nie ma na co naciskać :) Nie ma co bić piany
                      >na forum - do roboty ;-)

                      chociazby dlatego gazeta, ze wielu z tych, ktorym los Tęczy leży na sercu, nie
                      jest w ogóle czlonkami WSM ŻC!
                      Po drugie, latwo powiedziec: na spacerze, na lawce. Masz czas? Będzie zaczepial
                      spacerujące staruszki? Czy chodzil po domach?
                      To co masz to masa ludzka. Tym czego potrzebujesz jest opinia publiczna. Nie ma
                      innego sposobu, by ją stworzyc, niż poprzez media. A pomyśl jak opiniotwórczy
                      bylby niezalezny periodyk zoliborski.
                      Tym bardziej, ze wcale jeszcze nie wiadomo, co mialoby byc w Tęczy i kto mialby
                      to robic. Dopiero musimy się tego dowiedziec. A nie dokonamy tego ani na forum,
                      ani na spacerze przed domem. Potrzebna jest puboliczna debata. Takowe odbywa się
                      za pośrednictwem prasy. (Nie mówiąc już o radiu zoliborskim, bo to temat na
                      oddzielny wątek).
                      • roody102 Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 06.10.05, 11:53
                        Nie żebym zniechęcał, ale założenie gazety nie jest łatwe a siła przebicia
                        lokalnej prasy jest znikoma - tymczasem Internet stwarza pole do publicznej
                        debaty bez angażowania większych środków, poza czasem wolnym. Przy odrobienie
                        zaparcia i narzucenia sobie pewnych rygorów forum dyskusyjne może - na skalę
                        dzielnicy - odegrać tą rolę (choć oczywiście ograniczone jest tym, że z sieci
                        nie wszyscy, w szczególności nie starsi, korzystają - ale może lepiej
                        wydrukować im dyskusję z forum na papierze niż zakładać gazetę?).
                      • michal.zoliborz Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 06.10.05, 13:54
                        marslaur napisał:


                        > chociazby dlatego gazeta, ze wielu z tych, ktorym los Tęczy leży na sercu, nie
                        > jest w ogóle czlonkami WSM ŻC!

                        Z całym szacunkiem - nie im decydować, bo to nie oni bedą płacić.


                        > Po drugie, latwo powiedziec: na spacerze, na lawce. Masz czas? Będzie zaczepial
                        > spacerujące staruszki? Czy chodzil po domach?

                        Jakoś znalazłem i nie żałuję. I nie wmówisz mi, że raz w miesiącu nie znajdziesz
                        godziny po południu, by pójść na zebranie kolonii. Zresztą; skoro nie masz czasu
                        to jakim cudem chcesz zajmować się działalnością społeczno-kulturalną?


                        > To co masz to masa ludzka. Tym czego potrzebujesz jest opinia publiczna. Nie ma
                        > innego sposobu, by ją stworzyc, niż poprzez media. A pomyśl jak opiniotwórczy
                        > bylby niezalezny periodyk zoliborski.

                        Jeden już jest - od lat. I co? nic.

                        > Tym bardziej, ze wcale jeszcze nie wiadomo, co mialoby byc w Tęczy i kto mialby
                        > to robic. Dopiero musimy się tego dowiedziec. A nie dokonamy tego ani na forum,
                        > ani na spacerze przed domem. Potrzebna jest puboliczna debata. Takowe odbywa si
                        > ę
                        > za pośrednictwem prasy. (Nie mówiąc już o radiu zoliborskim, bo to temat na
                        > oddzielny wątek).

                        Przesadzasz. Każdy członek WSM-ŻC może iść do biura spółdzielni i spytac. I
                        otrzyma stosowną informację.
    • Gość: Sady3 Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? IP: *.kosson.com 01.10.05, 01:06
      Zróbmy rewolucję!!
      Ja też mam dość gadania i to podobno w moim imienniu, że tylko kasa się liczy.
      gdy liczy się tylko kasa, to mamy 2 monopolowe całodobowe na jednych
      kameralnych Sadach Żoliborskich.
      Przyjdźcie na dyskusję o etosie inteligencji,5 października 18:30, Filarecka 2.
        • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 01.10.05, 13:03
          O etosie samego WSM-u będzie natomiast sporo podczas czwartkowego pokazu:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=29777129
          Temat kultury też nie będzie omijany - sam pokaz jest wszak jej częścią ;-)
          • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 01.10.05, 13:07

            I jeszcze:
            Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa
            Założona w 1921 roku przez działaczy – społeczników, jedna z pierwszych w Polsce
            spółdzielni mieszkaniowych. Budowała dla robotników i inteligencji tanie
            mieszkania w awangardowych na owe czasy zespołach osiedlowych. Jej twórcom i
            ówczesnym członkom przyświecały założenia wspólnotowe - począwszy od własnego,
            WSM-owskiego żłobka, przedszkola, szkoły, poprzez stowarzyszenie wzajemnej
            pomocy "Szklane Domy" organizujące podstawy spółdzielczego życia przez
            spółdzielczy handel, który realizowały Gospoda Spółdzielcza i Warszawska
            Spółdzielnia Księgarska, aż po Teatr im. S. Żeromskiego (jednego z ideowych
            patronów WSM) i dziecięcy teatr "Baj". Należała do najciekawszych w Europie prób
            organizacji życia społecznego w nowowznoszonych osiedlach.
            Dla WSM-u projektowali tak znani architekci, jak B. i St. Brukalscy,
            B.Zborowski, H. i Sz. Syrkusowie. Z historią spółdzielni związani byli m.in.
            T. Toeplitz, M. Nowicki, St. Tołwinski, St. i M. Ossowscy.

            Na pokazie zostanie zaprezentowanych około 100 małoznanych przedwojennych zdjęć
            żoliborskiego WSM-u. Prowadzić pokaz i opowiadać o zdjęciach ze swojej kolekcji
            będzie Tomasz Pawłowski - miłośnik i badacz dziejów Żoliborza.
        • Gość: Sady3 Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? IP: *.kosson.com 03.10.05, 03:11
          Oto szczegóły spotkania we środę:
          ŻOLIBORSKI KLUB KOBIET zaprasza na spotkanie zDanutą Kuroń. Ze znaną
          żoliborzanką, kierującą obecnie zespołem opracowującym projekty:
          edukacji nieformalnej i przedsiębiorczości społecznej, będziemy szukać
          odpowiedzi na pytanie:Czy społecznikowski etos polskiej inteligencji może
          się odrodzić? Środa, 5 października 2005 godzina 18.30 gmach Gimnazjum nr 56
          ul. Filarecka 2
          Żeka spotykała się w Kotłowni, dyskutowaliśmy przy kawce i herbacie. Szkoda tej
          atmosfery.
    • q22 Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 06.10.05, 12:42
      > Po pierwsze, WSM nie jest panem i władcą,
      WSM istotnie nie jest panem i władcą, jest po prostu właścicielem tego budynku
      i wykorzystuje należne właścielowi prawa.

      > lecz spadkobiercą bardzo konkretnej tradycji
      Miałem okazję o tej tradycji słyszeć. Opowieść o Szklanych Domach. Historię
      ludzi którzy mieli odwagę i siły zrealizować swoje marzenie. Historię o
      urzeczywistnianiu idei spółdzielczości, o lokalnym społeczeństwie.
      Jak widzę zamierza stworzyć Pan nową świecką tradycję, polegającą na
      zamieszczaniu na forum swoich bezkompromisowych poglądów, heroicznych apeli o
      dymisję lokalnych urzędników, kategorycznych żądań zapytania Pana o to czego Pan
      chce, konsekwentnego domagania się, aby władza zrobiła Panu dobrze,
      wzruszającego miauczenia i utyskiwania na otaczającą rzeczywistość.

      Jak pisał poeta:
      Wymarłym wielkim drzewom w ślad
      Skarlałe rodzą się kikuty

      > Czy my jesteśmy tylko bydłem, które można przeganiać z jednej strony na drugą
      > albo bezmyślnymi konsumentami?
      A jakie zachowania Żoliborzan Pana skłoniły do postawienia takiego pytania?

      > Przecież zarówno WSM, jak i samorząd lokalny są DLA NAS, a nie odwrotnie.
      Pewna podstawowa kwestia, która wielu osobom wydaje się umykać:
      WSM ŻC jest spółdzielnią, wspólną własnością ok. 2600 ludzi i to właśnie oni
      (my) możemy stosując określone prawem procedury decydować w jaki sposób tę
      własność będziemy wykorzystywać.
      Jeśli potrafi Pan przekonać odpowiednią część właścicieli WSM ŻC do Pańskiej
      koncepcji wykorzystania Tęczy potrzeba jedynie trochę czasu i wytrwałości.

      > Po czwarte, Żoliborz jest, wbrew pozorom, miejscem bardzo nieprzyjaznym dla
      > życia społecznego.
      > Żoliborz jest też, wbrew opiniom władzy i WSM-u, pustynią kulturalną.
      Pozwolę sobie podzielić się doświadczeniem które zaprzecza tym twierdzeniom.
      Mimo dość krótkiego okresu zamieszkiwania na Żoliborzu (3 lata) miałem okazję
      poznać tu wiele osób, które inwestując swój czas, energię, pieniądze starają się
      działać na różnych polach szeroko rozumianej kultury i życia społecznego.
      Takiego zjawiska nie udało mi się zaobserwować mieszkając w innych dzielnicach
      Warszawy.

      >Spoldzielnia zwyczajnie musi sie zgodzic na daleko idacy upust dla
      >najemcy ktory zaproponuje ciekawy program.
      Mam wrażenie, że rozmija się Pan z prawdą. Otóż nie musi. Może zażyczyć sobie
      czynszu nie do udźwignięcia przez instytucję kulturotwórczą. Może, jak uczy
      doświadczenie ostatnich lat, wspaniałomyślnie zrezygnować zarówno z komercyjnego
      jak i socjalnego wykorzystania budynku i obciązyć kosztami jego utrzymania
      spółdzielców.

      > To się musi skończyć rewolucją.
      Pan raczy żartować, panie marslaur.

      Wreszcie w kwestii tytułu wątku. O jakim morderstwie jest mowa?
      Z tego co wiem to Kino Tęcza jest już dobrze wystygłym trupem, po jego
      zamknięciu z lokali korzystało kilka instytucji a jedynym wydarzeniem
      kulturalnym, które zarejestrowałem była dość ciekawa wystawa reklam
      przedwojennych zorganizowana przez szkołę reklamy prawie 3 lata temu.

      Reasumując: z własnego doświadczenia wiem, że na Żoliborzu jest sprzyjający
      klimat dla działalności społecznej, jeśli zdecyduje się Pan wziąć w niej czynny
      udział jestem przekonany, że się spotkamy, jeśli postanowi Pan ograniczyć swoją
      aktywność do rzeczywistości wirtualnej postaram się nie przeszkadzać.

      Pozdrawiam
      q
      • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 08.10.05, 13:27

        Właściwie zgadzam się z Q22.
        Nie mieszajmy pojęć - spółdzielnia powstała w 1921 roku po to, żeby zapewnić
        swoim członkom mieszkania. Po prostu. To jest podstawa, fundament.
        Kultura, działalność kulturalna była wtedy obecna bardzo mocno, była niezwykle
        ważna dla założycieli spółdzielni, ale przyjrzyjmy się jak była realizowana?

        > Miałem okazję o tej tradycji słyszeć. Opowieść o Szklanych Domach. Historię
        > ludzi którzy mieli odwagę i siły zrealizować swoje marzenie. Historię o
        > urzeczywistnianiu idei spółdzielczości, o lokalnym społeczeństwie.

        No właśnie. Więc Szklane Domy to było STOWARZYSZENIE członków WSM. Miało
        oddzielny statut. Z tego, co wiem wspierało spółdzielnię, ale przeciaż
        spółdzielnią nie było. Wszystko było uporządkowane, wszystko miało swoje
        miejsce. To nie była działalność "na żywioł".

        Tomku, czy mógłbyś nam więcej napisać o tym, jakie były formalne powiązania
        Szklanych Domów i samego WSM-u? Jak to było skonstruowane?
        • Gość: d Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? IP: *.chello.pl 11.10.05, 02:31
          tera będzie długo i nudno...

          w książce autorstwa Łukasza Heymana "Nowy Żoliborz 1918-1938" na stronie 82 czytamy:

          W celu "stworzenia podstaw sąsiedzkiego współżycia" mieszkańców zostało powołane
          Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Lokatorów Warszawskiej Spółdzielni
          Mieszkaniowej, pod nazwą Szklane Domy. Program Stowarzyszenia zakładał w
          pierwszym rzędzie "organizowanie instytucyj opieki nad matką i dziećmi oraz
          innych, ułatwiających wychowanie dzieci, jako to: poradni, ambulatoryj, żłobka,
          świetlic, przedszkola itp."...

          i dalej:
          Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Lokatorów WSM wzorowane było na podobnych
          organizacjach działających we Francji.
        • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 14:00
          Kolejne (nie)dobre wieści! Tym razem WSM-ŻC chce zamordować kólko plastyczne na
          Próchnika! Powód? Wiadomo - za malo placą. Precz z biedakami. Co to w ogóle za
          klient - jakieś kólko plastyczne?! Dawać tu szybko jakąs hurtownię majtek albo
          mydla.
          15 lat temu WSM zamordowal w ten sam sposób pracownie plastyczne w kamieniczkach
          przy Komedii. Powód? No chyba już wiadomo - $$$$$$$$$$$$$$$$.
          Czy ta krwawa seria kiedyś się skończy?
          Panu q22 odpowiem również cytatem z poezji: "Ideal sięgnąl bruku".

          • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 14:30
            A skąd masz te informacje?
            Bo chodzi o pracownię na IV kolonii, tak?
            Pracownia jest utrzymywana częściowo z funduszy uczestników, a częściowo z
            funduszu społeczno-kulturalnego - etaty.
            Dotychczas była dobrze traktowana przez spółdzielnię.
            Może warto by było zmienić sposób jej finansowania i o tym chyba myślano, ale
            na pewno nie o likwidacji. Komisja społeczno-kulturalna WSM-u jest do tej
            pracowni słusznie przywiązana - wszak pełni ona też rolę swego rodzaju
            świetlicy środowiskowej...

            Czy Ty czasem nie siejesz defetyzmu?
            • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 14:39
              A skąd masz te informacje?
              Bo chodzi o pracownię na IV kolonii, tak?
              Pracownia jest utrzymywana częściowo z funduszy uczestników, a częściowo z
              funduszu społeczno-kulturalnego - etaty.
              Dotychczas była dobrze traktowana przez spółdzielnię.
              Może warto by było zmienić sposób jej finansowania i o tym chyba myślano, ale
              na pewno nie o likwidacji. Komisja społeczno-kulturalna WSM-u jest do tej
              pracowni słusznie przywiązana - wszak pełni ona też rolę swego rodzaju
              świetlicy środowiskowej...

              Czy Ty czasem nie siejesz defetyzmu?

              nie, no jasne, uwzialem sie akurat na WSM-ŻC i sieję defetyzm... nie mam nic
              innego do roboty...
              a wiadomosc mam z samego źródla. jak zwykle chodzi o to, ze lokal ma 80 m2,
              moglby przynosic dochody, wiec kólko plastyczne... szur do jakiejś piwnicy i
              niech dzialają. A lokalik się wynajmie albo sprzeda. to się nazywa zarządzanie.
              dla rozweselenia dodam, ze kiedy tam jechalem (rowerem), w gore Prochnika,
              zatrzymala mnie policja z haslem "a dokad to?" ja na to "co jest?" jak to co?
              ulica jednokierunkowa. a tak w ogole to prosze jezdzic sciezka rowerową.
              nie, no jasne :-)
                • sierzant.podsiadlik Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 15:48
                  Panie Marslaur, choć żem z innostrannej wspólnoty po sąsiedzku z WSM-em, to
                  jednak zapytam wprost:
                  Czy wykorzystując owe info o likwidacji Pracowni Plastycznej dowiedział się Pan
                  przy okazji, kiedy jest zebranie Pańskiej Rady Kolonii, aby ten temat tam poruszyć?
                  • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 16:30
                    Panie Sierżancie.Podsiadlik!
                    Odpowiem wprost: w ogole nie jestem lokatorem WSM-u (czy to dobrze czy źle to
                    osobna kwestia), ale nie uważam, bym z tego powodu nie mógl się wypowiadać nt.
                    kwestii np. Tęczy czy kólka plastycznego. Czy na Tęczy albo kólku jest napis
                    "nur fur WSM tenants"? Czy nie bylaby to dyskryminacja? Czy jezeli ktos nie
                    mieszka na Śląsku to nie może krytykować śląskiego wojewody, burmistrza, wójta,
                    albo kogokolwiek?
                    Oprócz mnie w rozmowie w kólku uczestniczyly jeszcze 2 panie w wieku
                    srednim/starszym. Obie mialy podobne zdanie o WSM-ie jak ja. Czy one chodza na
                    forum Bielany/Zoliborz? Z pewnoscia nie. Czy ktos wysluchal co maja do
                    powiedzenia albo udostepnil im jakiekolwiek forum/medium publiczne, by to
                    uczynily? Oczywiscie nie. Czy potrzebny jest niezalezny periodyk zoliborski?
                    Oczywiscie tak. Chetnych do wspolpracy prosze o mail na marslaur@gazeta.pl.
                    • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 18:35
                      Jakiej rozmowie, jakim kółku?
                      Ja słyszałam, że myśli się o tym, żeby "koszta osobowe" pracowni plastycznej
                      tyle nie wynosiły. Nie tyle o zwolnienia tu chodzi, ile o uporządkowanie
                      systemu. Bo jak dotychczas ogromny procent funduszu społeczno-kulturalnego
                      spółdzielni właśnie na wynagrodzenia jest wydawany. I to głównie osób w pracowni
                      pracujących. Widziałam sprawozdania.
                      • donkej Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 11.10.05, 18:39

                        PS. Sierżant Podsiadlik jest Panią.
                        PSS. Nie chodzi jej - jak się domyślam, bo podobnie to czuję - o stwierdzenie,
                        że wtykasz nos w nie swoje sprawy, ale o zapytanie czy działasz konkretnie, czy
                        też tylko głosisz defetystyczne sądy na tej, czy innej trybunie (bo gazeta też
                        byłaby "trybuną").
                        • garma Czy Marslaur zamorduje WSM? 11.10.05, 20:54
                          Marslaur napisał:
                          >Odpowiem wprost: w ogole nie jestem lokatorem WSM-u (czy to dobrze czy źle to
                          >osobna kwestia), ale nie uważam, bym z tego powodu nie mógl się wypowiadać nt.
                          >kwestii np. Tęczy czy kólka plastycznego. Czy na Tęczy albo kólku jest napis
                          >"nur fur WSM tenants"? Czy nie bylaby to dyskryminacja? Czy jezeli ktos nie
                          >mieszka na Śląsku to nie może krytykować śląskiego wojewody, burmistrza, wójta,
                          >albo kogokolwiek?

                          Nie jesteś lokatorem WSM-u... Ale tam, gdzie mieszkasz, założyłeś i
                          współfinansujesz kółko plastyczne albo jakąś inną placówkę kulturalno-oświatowo-
                          turystyczno-rekreacyjno-sportową ?
                        • marslaur Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 12.10.05, 13:19
                          >Nie chodzi jej - jak się domyślam, bo podobnie to czuję - o stwierdzenie,
                          >że wtykasz nos w nie swoje sprawy, ale o zapytanie czy działasz konkretnie, czy
                          >też tylko głosisz defetystyczne sądy na tej, czy innej trybunie (bo gazeta też
                          >byłaby "trybuną").

                          ???????? czyzby chodzilo o to, zeby krytykowac "konstruktywnie", a
                          "destruktywnie" to juz nie?
                          co to znaczy "dzialac konkretnie" vs. "tylko glosic defetystyczne sądy"?

                          mam wrazenie, ze jestem w filmie Rejs, czyli panie, tak zrobic, zeby jednak tej
                          krytyki nie bylo.

                          czy uzycie slowka "defetystyczny" odbiera znaczenie ktoremukolwiek z moich
                          argumentow albo faktow?

                          przeciez to marksizm-leninizm, dialektyka. na krytyke trzeba odpowiadac, a nie
                          pomniejszac ją takimi czy innymi przymiotnikami: "antypaństwowa", "wywrotowa",
                          "niekonstruktywna"... przeciez to bez sensu.

                          defetyzm (PWN): «postawa zwątpienia, brak wiary w powodzenie jakiejś sprawy, w
                          zwycięstwo; przewidywanie porażki, uleganie panice»

                          co to ma do rzeczy?
    • h108 Marcpol w tym miescie moze wszystko. 12.10.05, 12:09
      Moze wystawiac w scislym centrum miasta gigaszyldy swoich platnych parkingow, za ktore jak kiedys
      roztropnie stwierdzil jakis dziennikarz GW Marcpol powinien nam doplacac, a nie my jemu.

      Moze na idealnie zaplanowanym Placu Krasinskich, ktory mial byc wizytowka miasta, wsrod
      wyrafinowanej architektury krajobrazu i pod samym nosem wysmakowanego budynku sadu stawiac
      ochydny plastikowy czerwono-niebiesko-zolty koszmarek. W samym srodku jednego z ladniejszych i
      bardziej doinwestowanych miejsc Warszawy.

      Teraz czas na Tecze... Po zwinieciu skrzydel przez Miami Ad School miejsce az kusilo, zeby zrobic tam
      cos fajnego. Teraz blisko jest metro, wiec spokojnie utrzymaloby sie tam np. male alternatywne kino.
      Ale nie. Trzeba wytrzepac kase na czynszu, zrobic na Zoliborzu nastepny "osiedlowy dom kultury typu
      Żabka" z panami konsumujacymi to i owo w okolicach oraz rewelacyjnym, multikolorowym szyldem
      Marcpolu. Zapewne wszyscy mieszkancy tylko na to czekaja.
      • Gość: suczkakruczka Re: Marcpol w tym miescie moze wszystko. IP: *.chello.pl 12.10.05, 12:28
        ale jesli spoldzielcy zdecyduja na walnym czy innym zgromadzeniu, ze sklep ma byc to bedzie. nie
        wazne, ze kino tecza sluzylo nie tylko mieszkancom wsm, ze bylo magnesem sciagajacym do dzielnicy
        ludzi z calego miasta, malo istotne jest, ze jest czescia absolutnie unikalnego w skali zalozenia
        urbanistycznego, ktorego na prozno szukac w przewodnikach po warszawie( cos slabo z promocja),
        wazne, ze walne sie wypowie za sklepem. i wara wszystkim od walnego.

        prawda jest taka: moi znajomi wynajmuja mieszkania w wsm, dwie mlode rodziny z dziecmi. na ich
        kolonii nikt ze stalych mieszkancow nie odpowiada na ich dzien dobry - ot i cala kultura mieszkancow
        wsm. mysla pewnie, ze sa lepsi bo tu sie urodzili, znaja sie od dziecka itp. a kazdy "nowy" musi odczuc,
        ze jest tylko i wylacznie obcym.
        w waszych postach atakujacych maslaura wyczuwam to samo - obcym wara od naszego.
        ciekawam co wy robicie dla ratowania teczy? co wy wielcy wsmowcy widzielibyscie w tym miejscu?

        i zeby bylo jasne - pracowalam w kinie tecza przez kilka lat - to szczegolne miejsce dla mnie i dla
        wielu innych osob. i nie jestem wsmowka, mieszkam na bielanach. czy mam szanse na laske
        wysluchania glosu?
        • sierzant.podsiadlik Rekapitulacja 12.10.05, 20:44
          Chwileczkę. Chyba przyda się trochę wyjaśnień i uzupełnień.
          Po pierwsze - jak napisałam kilka postów wyżej, ja też nie jestem z WSM-u. Nie
          oznacza to, że nie mam prawa do krytyki tej instytucji. Nikt w tej dyskusji nie
          powiedział, że innostrancom wstęp wzbroniony.

          Po drugie - jeżeli już krytykować to z pełną wiedzą na temat kontekstu. Żyjemy w
          pewnych realiach i nie da się tego ominąć. W Tęczy nie będzie kina nie dlatego,
          że WSM mówi nie, tylko dlatego, że oferta urządzenia tam kina nie została
          złożona. A poprzednie kino upadło nie dlatego, że WSM położył na nim krzyżyk,
          tylko dlatego, że się warunki zmieniły i żyjemy w kapitalizmie. Proste.
          Wymaganie, aby sam WSM zrobił tam kino, jest utopijne - to nie jest
          przedsięwzięcie inwestycyjne na jego skalę i nie do udźwignięcia finansowo, nie
          mówiąc już o różnych rzeczach formalno - prawnych. A co do inwestorów właśnie,
          to o ile się orientuję Akademia Ruchu upadła dlatego, że dotacji z Dzielnicy nie
          dostała, więc tu wchodzimy w kompetencje miasta, a nie WSM-u. To, że na
          Żoliborzu nie ma domu kultury, nie jest winą WSM-u, tylko miasta. A jeżeli po
          części jest to wina WSM-u, to nie WSM-ŻC, tylko tzw. dużego WSM-u, które dostało
          w posiadanie budynek przy Próchnika 8, gdzie był dom kultury i nic z tym nie
          robi. Z omawianym WSMem nie ma to dużo wspólnego.

          Po trzecie - konkret. Wezwania do rewolucji są fajne, ale populistyczne. Czas
          bagnetów i pospolitego ruszenia się już skończył. Liczy się konkret. To znaczy -
          mamy informację, że WSM chce zlikwidować Pracownię Plastyczną (w co akurat
          średnio wierzę, ale niech będzie jako przykład). Czy rodzice dzieci
          uczęszczających do tejże próbowali potwierdzić tę informację? Czy w związku z
          tym podejmą jakieś środki działania - np. próbę usamodzielnienia się finansowego
          od WSM-u lub petycję do Zarządu lub wpłynięcie na Rady Kolonii/walne zebranie
          spółdzielców? Jeżeli Pracownia jest likwidowana ze względów finansowych, czy
          można znaleźć inne środki finansowania (np. dotacje). Czy wreszcie, można
          porozmawiać z radnymi z dzielnicowej komisji kultury, aby inną drogą spróbować
          nacisku na WSM?
          Inny przykład - padł tu pomysł gazety, co by tym sposobem podnosić świadomość
          ogólną. Czy nowopowstała gazeta będzie na pewno opiniotwórcza (nie mówiąc o
          sposobie finansowania, kolportażu, składzie itp.)? Może istnieją inne,
          sprawdzone drogi? Może włączenie się w pracę lokalnego stowarzyszenia jest
          lepszym pomysłem niż zakładanie swojego?

          To jest pewien schemat działań. Iluś tam strategów dawno odkryło, że lepsze niż
          huzia na wroga jest dokładne rozpoznanie terenu, wywiad dotyczący przeciwnika, a
          potem dokładnie przygotowane uderzenie. Większa skuteczność i mniej strat
          własnych. Inaczej rzecz ujmując: zamiast "zróbmy coś" - "zróbmy to, to i to". I
          wtedy zaczyna się porządna dyskusja.
          • marslaur Re: Rekapitulacja 12.10.05, 23:40
            > A poprzednie kino upadło nie dlatego, że WSM położył na nim krzyżyk,
            tylko dlatego, że się warunki zmieniły i żyjemy w kapitalizmie.

            dobra, dobra, ale zrezygnują z czynszu czy nie? za to ze ktos to odmaluje,
            bedzie ogrzewal, sprzatal, pilnowal, dbal...? czy tez będą czekali aż zupelnie
            zniszczeje? to są wlaśnie konkrety, a zauwaz, ze bez tego wątku nie bylibysmy na
            tym etapie dyskusji. wg mnie pilka jest po stronie WSM-u. jezeli pójdą na
            kompromis, to są sensowne pomysly w zanadrzu - i myślę, ze nie tylko moje.

            a więc?
            • sierzant.podsiadlik Re: Rekapitulacja 12.10.05, 23:55
              Uwaga pierwsza - domom kultury tez nikt nie wynajmuje budynków za darmo. Możliwe
              są upusty. Co do upustów - michał.zoliborz odpowiedział na to kilkanaście postów
              wyżej.
              Uwaga druga - spójrz na to, co pisałam o ofertach. Podejrzewam, że jeżeli
              pojawiłaby się jakaś sensowna oferta dotycząca kulturalnego zagospodarowania
              Tęczy, otworzyłoby się pole do negocjacji. Na przetarg dotyczący Tęczy wpłynęły
              bodaj trzy oferty, sztuk trzy. W tym nieszczęsny Marcpol.
                • donkej czy Marslaur zamorduje Forum 13.10.05, 09:34
                  Wkleję jeszcze raz - bo niektóre czynniki zarzuciły mi, że poprzednio dałam
                  link w niezbyt widocznym miejscu, a nie zauważyłam, żeby ktokolwiek to czytał:
                  www.zoliborz-bielany.pl/forum/viewtopic.php?t=88
                  P.S. - jeszcze raz podziękowania dla Tomka
                    • donkej Re: czy Marslaur zamorduje Forum 13.10.05, 14:40
                      Członkiem spółdzielni można zostać nie mając w niej mieszkania , a co!!!

                      Ale zwracam uwagę, że jeśli do stowarzyszenia przed wojną należeli tylko
                      członkowie spółdzielni, stanowiło to zabezpieczenie, żeby spółdzielnii
                      stowarzyszenia nie traktować jako np. jakiegoś elementu w rozgrywkach
                      politycznych, czy gospodarczych.
                      Ja nie wiem, czy myślę od razu o wskrzeszeniu Szklanych Domów, bo to za wielka
                      rzecz. Ale zwracam uwagę, że przed wojną też nie sama WSM wszystko robiła.
                      Tylko współdziałali z nią jej członkowie.
                      Choć fajnie byłoby założyć jakąś małą Szklaną Chałupkę...hmmm?
    • panfranek Re: Czy WSM zamorduje Tęczę? 13.10.05, 14:56
      utyskujacym na rynkowe podejscie spoldzielni WSM i niewydolnosc dotychczasowej
      ekipy dzialajacej w kotlowni, podrzucam info, ze w fabryce wodek koneser na
      pradze otworzy sie w listopadzie calkiem PRYWATNY teatr, gdzie weszli
      zorganizowani ludzie z wlasna kasa - nie az tak wielka jak moznaby sadzic. tak,
      ten teatr ubiega sie o dotacje w ministerstwie i na 99% je dostanie, co pozwoli
      mu oplacic nie tylko czynsze (tam akurat wynosi on symboliczna zlotowke, o ile
      sie nie myle, gdyz taka tam jest polityka lokalna i uklady z koneserem), ale tez
      placic artystom. nie wiem, co bedzie w tamtym teatrze wystawiane i jak bedzie
      dokladnie zorganizowana ich dzialalnosc kulturalna - wkrotce sie przekonamy -
      sadze jednak, ze kotlownia niestety nie przedstawila szczegolnie spektakularnej
      oferty w tym zakresie, poza tym, ze byla miejscem spotkan i pogadanek roznych
      ludzi, mozna bylo tam kupic ksiazke, albo starocie, i ze funkcjonowaly tam tzw.
      "galerie" (nie sztuki, tylko bibelotow). do starej teczy bylo temu miejscu
      BARDZO daleko. domyslam sie rowniez, ze nie poziom tej oferty byl przyczyna
      zamkniecia (w koncu decydenci finansowi najczesciej i tak nic nie kumaja), ale
      ciekawi mnie, jak dalece wyczerpano mozliwosci ubiegania sie o pieniadze i jaki
      program kulturalny stworzono, czy tez probowano bronic.
      • garma Czy Marslaur zamorduje WSM ? 13.10.05, 21:25
        Marslaur napisał:
        >??? ja mowie o kolku plastycznym na Prochnika, z ktorego uslug korzystam (bo
        >jest blisko, bo jest fajne, etc.)

        Zorganizuj kółko w swojej spółdzielni, a nie narzekaj na cudzą.
          • garma Re: Czy Marslaur zamorduje WSM ? 15.10.05, 00:55
            Suczkakruczka napisał(a):
            >garma - czy jestes jednym z tych wsmowcow co t dziendobry nowym/obcym nie
            >powie bo dziadek z babcia chodzili do parku zeromskeigo na spacery?
            >znam twoje posty i nie wydajesz mi sie az takim oszolomem, zeby tak odpowiadac
            >na czyjes posty!

            :)))

            Nie jestem jednym z tych wsmowców. W ogóle nie jestem wsmowcem. Jestem
            członkiem zupełnie innej spółdzielni mieszkaniowej i nie wyobrażam sobie, żeby
            ktoś niebędący członkiem naszej spółdzielni nakazywał nam, sugerował, żądał
            itp. co mamy, a czego nie mamy zorganizować, w ramach usług rekreacyjno-
            sportowo-oświatowo-turystyczno-artystycznych, w lokalach należących do zasobów
            naszej spółdzielni.

            Cóż, jestem oszołomką, ale nie jestem snobką :-)
            • marslaur Re: Czy Marslaur zamorduje WSM ? 15.10.05, 10:16
              >Jestem członkiem zupełnie innej spółdzielni mieszkaniowej i nie wyobrażam
              sobie, żeby ktoś niebędący członkiem naszej spółdzielni nakazywał nam,
              sugerował, żądał
              itp. co mamy, a czego nie mamy zorganizować, w ramach usług rekreacyjno-
              sportowo-oświatowo-turystyczno-artystycznych, w lokalach należących do zasobów
              naszej spółdzielni.

              przeciez te uslugi nie są tylko dla czlonków spoldzielni!!! one są dla
              wszystkich, a skoro tak, to każdy ma prawo się na ich temat wypowiadać.
              • donkej Czy Marslaur zamorduje WSM ? 15.10.05, 10:31
                Owszem to jest działalność (a nie usługi) przede wszystkim dla dzieci członków
                spółdzielni!
                Etaty są finansowane przez spółdzielnię, dokładnie z funduszu
                społeczno-kulturalnego, na który składają się opłaty z czynszu i za członkowstwo.
                Również lokal jest udostępniany przez spółdzielnię.
                Wszyscy uczestnicy wnoszą ponadto niewielką relatywnie opłatę - osoby spoza
                spółdzielni o jakieś 10 zł większą niż dzieci mieszkańców.
                Marslaur - za pozwoleniem - skąd taka roszczeniowa postawa? I gdzie Ty wobec
                tego mieszkasz i dlaczego nie zajmiesz się swoją spółdzielnią? U Was nie ma
                pracowni?
                • garma Czy Marslaur jest plastykiem? 15.10.05, 21:02
                  Marslaur napisał:
                  >przeciez te uslugi nie są tylko dla czlonków spoldzielni!!! one są dla
                  >wszystkich, a skoro tak, to każdy ma prawo się na ich temat wypowiadać.

                  Na razie wypowiadasz się tylko na temat WSM-u, a nie na temat kółka
                  plastycznego.
                  Czy Ty może prowadzisz te zajęcia plastyczne ?
                  • garma Marslaur włascielem 15.10.05, 21:08
                    Marslaur napisał:
                    >sieć autobusową też mam sobie sam zorganizować, jeżeli autobusy są brudne i
                    >ciągle się spóźniają?

                    Powiem więcej, sieć autobusową możesz zorganizować nawet bez tych warunków
                    wstępnych.
                • marslaur Re: Czy Marslaur zamorduje WSM ? 16.10.05, 11:12
                  >Marslaur - za pozwoleniem - skąd taka roszczeniowa postawa? I gdzie Ty wobec
                  tego mieszkasz i dlaczego nie zajmiesz się swoją spółdzielnią? U Was nie ma
                  pracowni?

                  roszczeniowa? to jakis żart? sorry, ale placę i wymagam. na tym polega urok i
                  wspanialosc gospodarki rynkowej. jezeli ja w swojej pracy jestem profesjonalny,
                  to tego samego wymagam od innych.

                  nie należę do zadnej spoldzielni, mieszkam tam gdzie chcę, raz pod bialoruską
                  granicą, innym razem pod litewską, a na zimę zachcialo mi się do WWy. I co mam
                  siedziec cicho i cieszyc się, że WSM w ogole wpuszcza mnie na swój teren? Po
                  prostu wybieram to kolko plastycze, ktore mi bardziej pasuje z przeróznych względów.

                  Ale przeciez chodzilo o to, że kolko jest WSM-owi zawadą, podobnie jak Tęcza, i
                  pewnie wczesniej czy pozniej tak samo skończy. Po prostu wilczy kapitalizm. Alez
                  by się przedwojenni twórcy WSM-u uśmiali gdyby coś takiego zobaczyli. WSM
                  liderem wilczego kapitalizmu w Polsce! Rewelacja!!!

                  Ale przeciez ten wątek byl o Tęczy. Slusznie zauwazono brak jakiekolwiek
                  wsparcia ze strony wladzy lokalnej dla inicjatyw ludzkich. Pamiętam bardzo
                  dobrze, jak slynny i ambitny PiS-iak pan Karol Karski odmówil Tęczy dotacji, co
                  bylo bezposrednią przyczyną jej upadku.
                  Czy ktos z urzędu gminy moglby się odezwać i wytlumaczyc co robi wladza, zeby
                  pomóc Tęczy? Tylko proszę bez tekstów, że są "inne czasy i inne realia" i liczy
                  się tylko kasa. Jezeli tak - proszę cale towarzystwo rozgonić i zatrudnić paru
                  księgowych.
                  • donkej Re: Czy Marslaur zamorduje WSM ? 16.10.05, 12:01

                    Gdybyś przeczytał cały mój post, to byś zorientował się, że właśnie wcale nie
                    płacisz ceny rynkowej, ale dopłacasz, za materiały, czy coś w tym stylu.
                    Nikt Cię nie chce stąd wyrzucać, ani twierdzić, że WSM jest najlepiej zarządzaną
                    spółdzielnią pod słońcem, jednak Twoje "huzia! Robimy gazetę robimy rewolucję"
                    jest denerwujące i pozbawione głębszej logiki.
                    • marslaur Re: Czy Marslaur zamorduje WSM ? 16.10.05, 20:49
                      > Nikt Cię nie chce stąd wyrzucać, ani twierdzić, że WSM jest najlepiej zarządzaną
                      spółdzielnią pod słońcem, jednak Twoje "huzia! Robimy gazetę robimy rewolucję"
                      jest denerwujące i pozbawione głębszej logiki.

                      nie no jasne, lepiej bic pianę na forum przez następne 500 lat...
                          • sierzant.podsiadlik Re: Czy Marslaur zamorduje Forum?!! 18.10.05, 15:44
                            Oj, Marslaur, znowu brak rozpoznania terenu się mści. Pytać Donkeja, co zrobił
                            dla Tęczy? Wystarczy sięgnąć do starszych postów i sobie poczytać o tym, jak na
                            imprezy organizowane przez ludzi z tego forum (z Donkejem w jednej z głównych
                            ról) waliły dzikie tłumy do Kotłowni. Wystarczy sięgnąć do nowszych postów i
                            poczytać, jak niezmordowany Donkej z równie niezmordowanym q22 najpierw przez
                            całą noc przerzucali sprawozdania spółdzielni, a następnie chodzili na audiencje
                            do komisji społeczno - kulturalnej oraz zebrania WSM-owskie i wcale nie
                            siedzieli tam cichutko. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę (taki pasek u góry)
                            nicka, a jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wyskakuje Ci cała dostępna
                            wiedza.

                            Ułatwię Ci sprawę. Wejdź na www.zoliborz-bielany.pl i sobie poczytaj wszystko,
                            co jest na stronie, z uwzględnieniem działu "Nowości" oraz forum.

                            My tu nie bijemy piany. My działamy.
                              • roody102 Re: Czy Forum zamorduje Marslaura?!! 19.10.05, 10:28
                                Przecież napisała: udowodniliśmy, że można organizować na Żoliborzu całkiem
                                spore imprezy przy niewielkim nakładzie środków i że na takie imprezy jest
                                zapotrzebowanie. To nie mało, biorąc pod uwagę, że rok temu nawet się jeszcze
                                nie znaliśmy. Właśnie - czy mi się zdaje, czy jakoś rok od pierwszego spaceru
                                po lasku będzie niebawem mijał?
                                    • donkej Nie to ja go zamorduję - co za bezmyślny arogant!! 19.10.05, 13:11
                                      Nie wykręcaj kota ogonem - kręcisz i nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                                      Roznosi Cię jakaś agresja i inne negatywne emocje, co widać we wszystkich
                                      zakładanych przez Ciebie wątkach. Wiesz Ty chociaż czym teraz jest Tęcza? Jest
                                      pustym miejscem, od lat nic tam się nie dzieje i spółdzielnia usiłuje je
                                      wynająć - cały czas jeszcze nie rozstrzygnęło się komu.
                                      Gdybyś czytał uważnie, to byś wiedział, że jako członek spółdzielni - bo nim
                                      jestem - zawsze byłam za tym, żeby obniżyć czynsz najemcy niekomercyjnemu
                                      prowadzącemu działalność kulturalną, nawet przy dopłacie z funduszu społeczno-
                                      kulturalnego spółdzielni. Czego nie kryję i uważam, że podwyżka opłaty na ten
                                      fundusz (w czynszu) powinna być forsowana na Walnym. Ale to MOJE pieniądze. I
                                      nie Tobie o tym się wypowiadać!!!!
                                      Zresztą prawdeopodobnie w Tęczy będzie centrum udźwiękowiania filmów.

                                      Przepraszam wszystkich za emocje - ale ja już naprawdę nie mogę!!!!!
                                          • roody102 Re: donkej - wez se na wstrzymanie bo ci zylka pu 19.10.05, 23:24
                                            Donka, nie unoś się, złość piękności szkodzi.
                                            Kolega, widać, ma zdanie wyrobione i choćbyśmy w tęczy filmy puszczali, to i
                                            tak by się pytał, co zrobiliśmy dla ekranu a co dla siódmego rzędu krzeseł
                                            konkretnie, by ostatecznie samoutwierdzić się w przekonaniu, że nic nie
                                            zrobiliśmy i tylko narzekamy. Przecież to jest samoośmieszjące się pisanie.
                                            Odpuść :)
                                        • sierzant.podsiadlik Re: donkej - wez se na wstrzymanie bo ci zylka pu 19.10.05, 23:22
                                          marslaur napisał:

                                          > tak, dokladnie znam ten model, jak ktos nie pasuje, mowi cos niewygodnego,
                                          > albo wrecz nieprzyjemnego - to oskarzamy go o agresję, mordowanie forum, etc.

                                          Ale się ubawiłam...Ech, Marslaur,żebyś Ty jeszcze mówił coś niewygodnego. Ale
                                          niestety, Twoje posty charakteryzuje a) rejtanienie i agresywna postawa
                                          roszczeniowa, b) ignorancja i hermetyczność poglądów. O ile to pierwsze
                                          faktycznie jest nieprzyjemne, ale da się jeszcze nad tym przejść do porządku
                                          forumowego, to z drugim jest już gorzej. Wątek jest długi, Twoi interlokutorzy w
                                          tej dyskusji próbowali Ci pewne merytoryczne rzeczy (w różnej formie) wyjaśnić.
                                          Nie dało się, niestety. A na dodatek, kiedy Tobie zadano pewne pytania, bez
                                          odpowiedzi zacząłeś je odwracać w drugą stronę. Sumując to wszystko, nie dziw
                                          się zatem, że ludziom, którym zależy na meritum dyskusji i którzy działają na
                                          rzecz Tęczy i zmian w WSM-ie, żyłka pulsuje.

                                          Dla mnie dyskusja jest ostatecznie zamknięta.
                                          • marslaur A dla mnie nie jest! 15.11.05, 17:58
                                            > Dla mnie dyskusja jest ostatecznie zamknięta.

                                            Nie będzie zamknięta, dopóki dezintegracja Tęczy będzie postępowala. Każdy dzień
                                            przedlużania się jej obecnego stanu to oskarżenie - i to oskarżenie jej
                                            wlaściciela. Jeżeli ten nie potrafi zarządzać tym budynkiem, to niech, na Boga,
                                            odda go gminie, albo lepiej jakiejś organizacji/organizacjom pozarządowym. Z
                                            pewnością bedą lepszymi gospodarzami, bo obecny - cóż, wystarczy spojrzeć.
    • marslaur Czy WSM odrodzi Tęczę? 30.01.06, 12:01
      A więc jednak - a miało być tak źle... Bo przecież realia i w ogóle. A tu
      proszę. Przyznam, że mam poczucie osobistej satysfakcji. Oczywiście, to dopiero
      początek drogi, ale chyba wreszcie idziemy we właściwym kierunku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka