[ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnalizacji

05.05.06, 09:57
za:
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=86022
Od czterech lat nie potrafią uruchomić sygnalizacji

Ścieżka rowerowa wzdłuż ulicy Podleśnej na Bielanach istnieje już od czterech
lat. Niestety, do tej pory sygnalizatory świetlne dla rowerzystów, znajdujące
się na skrzyżowaniu ulicy Podleśnej i Marymonckiej wciąż są zaklejone czarną
folią.

Powód? Ścieżka rowerowa do tej pory nie została oficjalnie oddana do użytku.

– Nie możemy uruchomić urządzeń, ponieważ ścieżka na tej ulicy nie spełnia
formalnych wymogów – tłumaczy Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
Budowę drogi dla cyklistów zleciła dzielnica Bielany w 2001 roku. Już po
wybudowaniu ścieżki zmieniły się jednak przepisy określające, jak ma wyglądać
prawidłowo zbudowany szlak. Zmiany polegają np. na tym, że przejazdy przez
jezdnię muszą być wyposażane w specjalną kostkę z wypustkami. Dlaczego do tej
pory nie udało się rozwiązać kuriozalnego problemu?

– Trzeba zamówić nowy projekt i dopiero zgodnie z nim można położyć specjalną
kostkę. Do tej pory tego nie zrobiliśmy, ponieważ w budżecie dzielnicy nie
mieliśmy pieniędzy na ten cel – usłyszeliśmy w bielańskim biurze ochrony
środowiska, które zajmuje się szlakami rowerowymi. – Projekt powinien być
wykonany jeszcze w tym roku – dodają.

– Wstyd mi za urzędników, którzy przez tyle lat nie potrafią rozwiązać tak
błahej i prostej sprawy – denerwuje się Marcin, cyklista z Bielan.

2006-05-05

MACIEJ CZERSKI

-------------
btw:
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=czarne_swiatlo
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=poetica-2
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=pijane_sciezki
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=al_slowianska
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=bielanski_lacznik
eko.org.pl/zm.org.pl/?a=estakady_bielanskie
    • nascendi zamiast komentarza 05.05.06, 10:07
      1. "W ciągu kilku najbliższych lat polska stolica zostanie opleciona siecią dróg
      rowerowych. Władze miasta mają świadomość, że są one Warszawie bardzo potrzebne."

      (cytat z mapki tras wydanej w 2004 r. na zlecenie Biura Promocji Urzędu Miasta
      Stołecznego Warszawy, 2004 r., ISBN 83-89570-53-X)

      2. "Warszawskie ścieżki rowerowe /.../ Łącznie liczą ponad 200 km. Z każdym
      tygodniem powstają nowe ich odcinki."

      (cytat z broszury "Warszawa miasto przyszłości", Biuro Promocji Miasta, lato 2005)

      3. "Miasto zbuduje spójny, liczący w sumie 900 km system dróg rowerowych,
      wygodny, bezpieczny i czytelny dla użytkownika."

      (cytat ze Strategii Rozwoju Warszawy do 2020r., czerwiec 2005 r., podpisanej
      przez Lecha Kaczyńskiego, zatwierdzonej przez Radę W-wy)

      A więc: PRL - na śmietnik historii, ale propaganda sucesu - do recyklingu...

    • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 05.05.06, 15:46
      A ja mam jedno pytanie a propos tej ścieżki wzdłuż Podleśniej. Czy z nią jest
      coś nie tak, że nie da się po niej jechać? Bardzo często widzę rowerzystów
      jadących po jezdni, a kilka metrów obok jest ścieżka rowerowa, która nie jest
      niczym zastawiona. Podleśna nie jest zbyt szeroka i poruszający się po niej
      rowerzysta utrudnia ruch samochodom i autobusom, a co najważniejsze, naraża
      własne zdrowie, bo czasami ciężko jest go wyprzedzić zachowując bezpieczną
      odległość.
      Może mi ktoś wytłumaczyć, dlaczego niektórzy rowerzyści mogą bez problemu
      korzystać z tej ścieżki, a inni nie?
      • olecky Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 05.05.06, 16:50
        z-o-s-i-a napisała:

        > kilka metrów obok jest ścieżka rowerowa, która nie jest
        > niczym zastawiona.

        czasem nie jest zastawiona, czasem jest.

        > czasami ciężko jest go wyprzedzić
        > zachowując bezpieczną odległość.

        no to sie nie wyprzedza.

        > dlaczego niektórzy rowerzyści mogą bez problemu
        > korzystać z tej ścieżki, a inni nie?

        na tak postawione pytanie odpowiedz jest prosta: bo rowerzysci sa rozni. I maja
        rowery rozniace sie bardziej niz traktor od opla astry.

        pozdrawiam, olek
        • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 05.05.06, 17:43
          olecky napisał:
          > czasem nie jest zastawiona, czasem jest.

          Wjeżdżając w Podleśną przy Gwiaździstej lub Klaudyny widać dość duży odcinek
          tej ścieżki i mimo tego, że nie jest on niczym zastawiony, oni i tak od razu
          wjeżdżają na jezdnię.


          > no to sie nie wyprzedza.

          Mimo wszystko wiele samochodów i autobusów wyprzedza. Przy ewentualnej kolizji
          wiadomo kto ucierpi bardziej, bez względu na to czyja to by była wina.


          > na tak postawione pytanie odpowiedz jest prosta: bo rowerzysci sa rozni. I maj
          > a
          > rowery rozniace sie bardziej niz traktor od opla astry.

          Co masz na myśli pisząc o traktorze i oplu? Czy jest jakiś typ rowerów, które
          nie mogą poruszać się po tamtej ścieżce?

          Ja też jeżdżę rowerem i dziwi mnie takie zachowanie. Pytam się o to na forum,
          bo może są jakieś inne powody specjalnego niekorzystania ze ścieżki, niż po
          prostu zwykłe widzimisię tych rowerzystów.
          • wilson05 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 01:10
            > Co masz na myśli pisząc o traktorze i oplu? Czy jest jakiś typ rowerów, które
            > nie mogą poruszać się po tamtej ścieżce?
            Tak, nazywaja sie "rowery szosowe".
            Ja mam rower ktory ma opony trzy razy wezsze niz przecietny goral, w zwiazku z
            tym gdy mam do wyboru tzw. "sciezke rowerowa" z kostki i asfaltowa droge, to
            zawsze wybiore asfalt, bo roznica jest kolosalna.
            Tak samo jesli mam do wyboru nierowny i dziurawy alsfalt na sciezce i w miare
            rowny asfalt na drodze obok, to wybieram droge obok, bo roznica jest mocno
            wyczuwalna.
            A nawet gdybym mial rower odporny na wertepy, to widzac na dole samochod
            zastawiajacy sciezke lub pieszych beztrosko spacerujacych po drodze rowerowej
            wybiore ulice obok - nie ukrywam ze z niskich pobudek, bo z wygody - latwiej
            zjechac na szeroka ulice niz dzwonic po straz miejska i czekac, az usuna
            przeszkody ze sciezki
            • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 13:14
              Gdybym mial dzwonic po straz miejska za kadym razem, gdy ktos wejdzie lub
              zastawi sciezke, to bym nie mial czasu jechac na rowerze. Dzis przejezdzalem
              kolo Olimpii i strasznie wkurzyl mnie bazar na sciezce. Ale jechalem do pracy -
              nie mialem czasu dzwonic i tlumaczyc.

              Ale mam zamiar kupic sobie glosna trabe i troche postraszyc ludzi, ktorzy laza
              po sciezkach. Natomiast na samochody nie ma zadnego sposobu. Niektorzy
              rowerzysci nie przebieraja w srodkach i gwozdziem sygnalizuja, ze stanal zle. Ja
              tego nie popieram i w zyciu bym sie do wandalizmu nie posunal, ale zlosc rozumiem.

              A co do roweru na ulicach, to w warszawskiej rzeczywistosci sciezki sa dobre dla
              rowerowych specerowiczow - dla ludzi, ktorym rower slusy do komunikacji niestety
              nie. I dlatego nalezy ich traktowac jak normalnych uzytkownikow drogi. Ja staram
              sie uciekac spod kol tam, gdzie to mozliwe.
              • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 13:49
                OK, zrozumiałam. Dla własnej wygody nie korzystacie ze ścieżek i wolicie
                jeździć po ulicy, nie biorąc pod uwagę, że przez to przeszkadzacie
                kilkudziesięciu innym osobom.
                W takim razie, jaki jest sens wydawania pieniędzy na ścieżki, skoro rowerzyści
                nie chcą z nich korzystać?
                Nic innego mi nie pozostało, tylko pogodzić się z tym faktem, bo dopóki nie ma
                zakazu poruszania się na rowerach po takich odcinkach dróg, to ja i inni
                wleczący się za takim rowerzystą, możemy się tylko powkurzać po cichu i tyle.
                • wilson05 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 21:17
                  > OK, zrozumiałam. Dla własnej wygody nie korzystacie ze ścieżek i wolicie
                  > jeździć po ulicy, nie biorąc pod uwagę, że przez to przeszkadzacie
                  > kilkudziesięciu innym osobom.
                  Tak, dla wlasnej wygody jezdzimy po ulicy, tak jak kierowcy samochodow, ktorzy
                  tez jezdza po ulicy i zupelnie nie biora pod uwage, ze przez to przeszkadzaja
                  kiludziesieciu innym osobom.
                  Poza tym zwracam uwage, ze na ulicach w miescie obowiazuje ograniczenie
                  predkosci do 50 km na godzine - rower nie porusza sie tak duzo wolniej,
                  szczegolnie z gorki ;)

                  > W takim razie, jaki jest sens wydawania pieniędzy na ścieżki, skoro rowerzyści
                  > nie chcą z nich korzystać?
                  Polecam poczytac na stronach zielonego mazowsza o tym jak sciezki sa budowane, a
                  jak byc powinny. www.zm.org.pl/?t=sciezki
                  Zgadzam sie z Toba, ze nie ma sensu wydawanie pieniedzy na buble.

                  > Nic innego mi nie pozostało, tylko pogodzić się z tym faktem, bo dopóki nie ma
                  > zakazu poruszania się na rowerach po takich odcinkach dróg, to ja i inni
                  > wleczący się za takim rowerzystą, możemy się tylko powkurzać po cichu i tyle.
                  Jest jeszcze jedno rozwiazanie - przesiasc sie na rower!
                  • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 23:35
                    wilson05 napisał:
                    > Tak, dla wlasnej wygody jezdzimy po ulicy, tak jak kierowcy samochodow, ktorzy
                    > tez jezdza po ulicy i zupelnie nie biora pod uwage, ze przez to przeszkadzaja
                    > kiludziesieciu innym osobom.
                    > Poza tym zwracam uwage, ze na ulicach w miescie obowiazuje ograniczenie
                    > predkosci do 50 km na godzine - rower nie porusza sie tak duzo wolniej,
                    > szczegolnie z gorki ;)

                    Z górki jedzie się szybciej, ale to właśnie wjeżdżając pod górkę na Podleśnej,
                    rowerzyści tamują ruch. Nie wszyscy też, którzy zjeżdżają z niej osiagają takie
                    prędkości jak Wy.
                    W czym jadący zgodnie z przepisami kierowca przeszkadza innym. Przypominam też,
                    że to dotyczy również kierowców autobusów.


                    > Jest jeszcze jedno rozwiazanie - przesiasc sie na rower!

                    Jeżdżę samochodem (jako kierowca i jako pasażer), korzystam z komunikacji
                    miejskiej, jeżdżę na rowerze i oczywiście poruszam się jako pieszy. Nie jestem
                    uprzedzona do innych użytkowników dróg, chodników, ścieżek itp. Korzystając z
                    jednego z tych sposobów poruszania, staram się tak zachowywać, aby nie
                    uprzykrzać życia innym i chciałabym żeby inni tak samo się w stosunku do mnie
                    zachowywali. Niestety tak nie jest :(
                    • wilson05 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 23:52
                      > W czym jadący zgodnie z przepisami kierowca przeszkadza innym.
                      halasuje, smrodzi, blokuje ulice (tzw. korek samochodowy)... oj, dlugo by
                      wymieniac...
                      • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 09:10
                        wilson05 napisał:
                        > halasuje, smrodzi, blokuje ulice (tzw. korek samochodowy)... oj, dlugo by
                        > wymieniac...

                        Rozumiem, że Ty nigdy nie korzystasz z samochodów, ani z komunikacji miejskiej?
                        • wilson05 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 12:49
                          > Rozumiem, że Ty nigdy nie korzystasz z samochodów, ani z komunikacji miejskiej?
                          Z samochodow nie korzystam (choc nigdy to za mocne slowo), natomiast co do tego
                          ma komunikacja miejska? Co ma piernik do wiatraka?
                          • z-o-s-i-a trochę mi tu logiki brakuje... 08.05.06, 16:22
                            wilson05: Tak, dla wlasnej wygody jezdzimy po ulicy, tak jak kierowcy
                            samochodow, ktorzy tez jezdza po ulicy i zupelnie nie biora pod uwage, ze przez
                            to przeszkadzaja kiludziesieciu innym osobom.

                            z-o-s-i-a: W czym jadący zgodnie z przepisami kierowca przeszkadza innym.
                            Przypominam też, że to dotyczy również kierowców autobusów.

                            wilson05: halasuje, smrodzi, blokuje ulice (tzw. korek samochodowy)... oj,
                            dlugo by wymieniac...

                            z-o-s-i-a: Rozumiem, że Ty nigdy nie korzystasz z samochodów, ani z komunikacji
                            miejskiej?

                            wilson05: Z samochodow nie korzystam (choc nigdy to za mocne slowo), natomiast
                            co do tego ma komunikacja miejska? Co ma piernik do wiatraka?

                            z-o-s-i-a: Zarówno samochody jak i autobusy "hałasują, smrodzą, blokują ulice
                            (tzw. korek samochodowy)", tramwaje też hałasują a metro trzęsie ;) , co też
                            przeszkadza innym ludziom, którzy akurat z tego w danej chwili nie korzystają.
                            Jeżeli więc ktoś używa tego środka transportu, to nie może mieć za złe innym,
                            że też to robią. To zupełnie tak samo, jakby ja jeździła na rowerze Podleśną po
                            jezdni, a później jadąc tamtędy autobusem lub samochodem miałabym pretensje do
                            innych rowerzystów, że utrudniają ruch!
                            • wilson05 Re: trochę mi tu logiki brakuje... 08.05.06, 16:58
                              Brak logiki??? Juz tlumacze:
                              Napisalem, ze rowerzysta jezdzi po ulicy na takiej samej zasadzie jak kierowca -
                              nie przejmuje sie ze to komus przeszkadza, bo to jest ulica, i ona sluzy do
                              jezdzenia - samochodem, rowerem itp. Spytalas sie w czym kierowca przeszkadza,
                              to odpisalem. Potem spytalas sie czy jezdze samochodem - odpisalem. Tylko nie
                              rozumiem co ma do rzeczy komunikacja publiczna skoro ja mowie o samochodach?
                              W kazdym razie, zeby juz zakonczyc - roody i inni dokladnie wytlumaczyli,
                              dlaczego rowerzysci czesto jezdza po ulicach a nie po sciezkach. Otrzymalas tez
                              odpowiedz na pytania:
                              "Czy z nią (sciezka) jest coś nie tak, że nie da się po niej jechać?" - jest
                              duzo nie tak, jest zle zbudowana i jazda w dol Podlesnej jest niebezpieczna.
                              "dlaczego niektórzy rowerzyści mogą bez problemu korzystać z tej ścieżki, a inni
                              nie?" - bo niektorzy maja rowery przystosowane do jazdy po wertepach, a
                              niektorzy nie.
                              I jeszcze zeby nie bylo watpliwosci - podobnie jak roody jadac pod gorke wjade
                              na sciezke, bo przy predkosci 10 km na godzine wertepy i zawalidrogi nie sa tak
                              niebezpieczne jak przy 30km/h, wiec nie widze powodu, zeby utrudniac innym zycie
                              i blokowac jezdnie. I tyle
                              • z-o-s-i-a Re: trochę mi tu logiki brakuje... 08.05.06, 17:55
                                wilson05 napisał:

                                > Brak logiki??? Juz tlumacze:
                                > Napisalem, ze rowerzysta jezdzi po ulicy na takiej samej zasadzie jak
                                >kierowca - nie przejmuje sie ze to komus przeszkadza, bo to jest ulica, i ona
                                >sluzy do jezdzenia - samochodem, rowerem itp.

                                Jednak jeżeli obok jest ścieżka, to zgodnie z przepisami rower nie powinien
                                poruszać się po jezdni.


                                >Spytalas sie w czym kierowca przeszkadza,
                                > to odpisalem. Potem spytalas sie czy jezdze samochodem - odpisalem. Tylko nie
                                > rozumiem co ma do rzeczy komunikacja publiczna skoro ja mowie o samochodach?

                                To ma do rzeczy, że pytałam się w czym Ci przeszkadzają kierowcy. Napisałam
                                również, że to pytanie dotyczy się także autobusów, a Ty mi odpowiedziałeś, że
                                hałasują, smrodzą i korkują drogę. Niestety jadąc tą drogą rowerzysta utrudnia
                                jazdę nie tylko pasażerom samochodów, ale także autobusów (jeżdżą tamtędy w
                                dzień 3 linie, w tym jedna z dużą częstotliwością i prawie zawsze zatłoczona).
                                Dlatego uważam, że nie możesz mieć o to pretensji, bo też korzystasz z tych
                                środków lokomocji. Gdybyś poruszał się tylko rowerem lub pieszo, to sprawa
                                wyglądała by inaczej.


                                > I jeszcze zeby nie bylo watpliwosci - podobnie jak roody jadac pod gorke wjade
                                > na sciezke, bo przy predkosci 10 km na godzine wertepy i zawalidrogi nie sa
                                tak niebezpieczne jak przy 30km/h, wiec nie widze powodu, zeby utrudniac innym
                                zycie i blokowac jezdnie. I tyle

                                :) Czyli w końcu okazało się, że Wy tego ruchu nie utrudniacie. Nie można było
                                tego od razu napisać, po tym jak kilkakrotnie podkreślałam, że to właśnie
                                rowerzysta podczas wjeżdżania najbardziej korkuje tę ulicę? :) Są też i tacy,
                                którzy nawet jadąc w dół poruszją się z prędkością ok. 15 km/h

                                Cieszę się, że jednak wyszło na to, że staracie się nie utrudniać życia innym
                                użytkownikom drogi :)

                                Serdecznie pozdrawiam!
                                Zosia, czyli kierowca, pasażerka, rowerzystka, pieszy - to tak z grubsza, bo
                                poruszam się też na jeszcze inne sposoby - szczególnie ostatnio ;)
                    • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 10:33
                      Akurat Podlesna w gore jade sciezka, bo jade wolno i ani nawierzchnia, ani nawet
                      stojace na niej samochody mi tak nie przeszkadzaja, jak przy jezdzie w dol. Albo
                      wczoraj, gdy strasznie wialo i pod wiatr jechalo sie strasznie wolno, ucieklem
                      na chodnik. Jak widzisz nie jestem zlosliwy. Ale kiedy sie spiesze i mam do
                      wyboru - jechac ulica Jana Pawla albo sciezka, ktora na co drugim skrzyzowaniu
                      przecina ulice (czytaj: dwa razy musze stawac na czerwonym swietle), to ja to
                      olewam.

                      Przyklad z wczoraj: jade chodnikiem przez Prage, gdzie nie znam kazdego
                      zakamarka i nagle trafiam na skwer przed pomnikiem, z ktorego na okolo zjechac
                      mozna tylko po schodach. I znow trace czas - jechalbym ulica, to bym nie mial
                      tego problemu, bo ulice sie w Warszawie schodami nie koncza a chodniki a nawet
                      sciezki rowerowe - owszem.

                      Poza tym jak sciezka idzie po obu stronach ulicy, to ja moge kombinowac,
                      przeskakiwac - a jak idzie tylko po jednej a ja akurat jade druga, to moge nawet
                      nie wiedziec, ze wzdluz ulicy, ktora jade, idzie sciezka. A co sie nakombinuje,
                      na przejezdzam przez pasy, to moje. I po co? Zeby 300 metrow dalej cwiczyc to samo?

                      I sprawa podstawowa: rowerzysta na ulicy jest pelnoprawnym uzytkownikiem drogi.
                      Jesli jedzie wolno, moze byc tak samo irytujacy jak wolno tlukacy sie Ikarsus,
                      ale tak jak i kierowca Ikarusa nie ma obowiazku sie tym przejmowac. A kazdy
                      rozsadny rowerzysta zjedzie z ulicy, jesli ma taka mozliwosc i jesli czuje, ze 2
                      metry za nim jakis nabuzowany kierowca gazuje samochod trac mu o opone.

                      Ale niestety w warszawskich realiach oczekiwanie, ze rowerzysci beda jezdzic
                      tylko sciezkami jest po prostu absurdalne. Chocby chcial, to mu sie nie uda.

                      Nawiasem mowiac, co ja sie musze nakombinowac, by ze sciezki przy Trasie AK
                      skrecic w Aleje, w strone Ursusa?! Sciezka konczy sie schodami, wiec przecinam
                      ulice, zjezdzam na nia, wciskam sie miedzy autobusy, czekam na swiatlach -
                      zareczam, ze wolalbym plynnie przejechac tunelem, ale to jakos nie przyszlo do
                      lba projektantowi tego wezla, ktory smialo mozna nazwac najwiekszym bublem
                      drogowym ostatnich lat.
                      • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 11:24
                        roody102 napisał:
                        > Akurat Podlesna w gore jade sciezka, bo jade wolno i ani nawierzchnia, ani
                        >nawet stojace na niej samochody mi tak nie przeszkadzaja, jak przy jezdzie w
                        >dol. Albo wczoraj, gdy strasznie wialo i pod wiatr jechalo sie strasznie
                        >wolno, ucieklem na chodnik. Jak widzisz nie jestem zlosliwy.

                        I o to mi chodziło! W swoim pierwszym poście pytałam się właśnie o tą konkretną
                        ścieżkę wzdłuż Podleśnej, bo właśnie w tego typu miejscach, gdzie wąska jezdnia
                        prowadzi pod górkę, rowerzysta bardziej niż na innych drogach przeszkadza innym
                        i sam naraża się na niebiezpieczeństwo. W wielu innych miejscach, poruszający
                        się po jezdni rowrzysta nie stanowi takiego problemu jak tam.
                        • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 12:29
                          Wiec potwierdzam: Podlesna w gore lepiej jechac sciezka, niz zatykac ulice.
                • sojm Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 23:39
                  Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U.
                  z 2005 r. nr 108 poz. 908 ze zmianami)
                  Art. 33.
                  1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów
                  lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi
                  dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
                  1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
                  rowerem
                  jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem
                  art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe – z jezdni.
                  2. Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem że
                  jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczną jazdę.
                  3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
                  1) jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu;
                  2) jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na
                  pedałach
                  4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem zabrania się:
                  1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd;
                  2) zwalniania lub zatrzymywania się bez uzasadnionej przyczyny.
                  5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem
                  jednośladowym
                  jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                  1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem lub
                  2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
                  prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej
                  ©Kancelaria Sejmu s. 23/114
                  6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest
                  obowiązany
                  jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.
                  7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach określonych dla
                  ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1–3, jeżeli opiekuje się on osobą
                  kierującą
                  rowerem w wieku do lat 10.
                  • nascendi które prawo jest ważniejsze? 08.05.06, 09:37
                    Prawo o ruchu drogowym nakłada pewne obowiązki na kierujących rowerem.
                    Spójrzmy jednak na sprawę szerzej. Istnieje Rozporządzenie Ministra Transportu
                    i Gospodarki Morskiej z 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim
                    powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. Kwestię dróg rowerowych
                    potraktowano tam bardzo oszczędnie, tym niemniej nałożono pewne obowiązki na
                    projektantów i zarządców dróg.

                    § 48. 1. Pochylenie podłużne ścieżki rowerowej nie powinno przekraczać 5%. W
                    wyjątkowych wypadkach dopuszcza się większe pochylenia, lecz nie większe niż
                    15%. Wysokość progów i uskoków na ścieżce rowerowej nie powinna przekraczać 1
                    cm.

                    2. Pochylenie poprzeczne ścieżki rowerowej powinno być jednostronne i wynosić
                    od 1% do 3%, w zależności od rodzaju nawierzchni, i powinno umożliwiać sprawny
                    spływ wody opadowej.

                    Uskoki > 1cm i brak pochylenia poprzecznego to codzienność. Najpierw udzielmy
                    więc nagany tym, którzy tworząc infrastukturę niezgodną z prawem zachęcają
                    rowerzystów do zachowań sprzecznych z PORD.


                • kazuyoshi78 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 13:52
                  > W takim razie, jaki jest sens wydawania pieniędzy na ścieżki, skoro
                  > rowerzyści nie chcą z nich korzystać?

                  Wydawanie pieniędzy na ścieżki byle jak zaprojektowane, byle jak wykonane i z
                  byle jaką nawierzhcnią (a takie w Warszawie powstają) faktycznie nie ma sensu i
                  z takich ścieżek istotnie coraz mnieuj ludzi chce korzystać.

                  Rozwiązaniem jest natomaist wydawanie pieniedzy na budowę _porządnych_ dróg
                  rowerowych, nie odbiegających jakością od tych z Holandii czy Danii. I na takie
                  rozwiązanie wielu rowerzystów czeka z utęsknieniem.
              • donkej Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 13:56
                Proponuję szminkę - narysować nią taki rowerek na przedniej szybiesamochodu,
                który parkuje na ścieżce...
                • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 14:06
                  Ja kiedyś widziałam na takim samochodzie naklejkę na przedniej szybie ze
                  znakiem zakazu zatrzymywania. Próbujacy ją odkleić kierowca, nie wyglądał na
                  zadowolonego, bo akurat takie coś, bardzo ciężko się odkleja i brudzi szybę.
                  Może taka osoba następnym razem dwa razy pomyśli zanim stanie na ścieżce
                  rowerowej.
                  • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 10:35
                    Bliska memu serca metoda, ale totalnie nieskuteczna. Raczej sie wku.. i
                    nastepnym razem ustawi sie jeszcze bezczelniej...
          • nascendi refleksje użytkownika 08.05.06, 09:00

            > Ja też jeżdżę rowerem i dziwi mnie takie zachowanie. Pytam się o to na forum,
            > bo może są jakieś inne powody specjalnego niekorzystania ze ścieżki, niż po
            > prostu zwykłe widzimisię tych rowerzystów.

            Zosiu! Przypuszczam, że jeździsz rekreacyjnie. Weź jednak pod uwagę, że dla
            wielu osób rower jest _środkiem_transportu_. Chcą się nim poruszać - tak samo
            jak zmotoryzowani! - szybko i wygodnie, a nie co chwilę hamować i bezustannie
            baczyć na przeszkody i innych użytkowników.

            Wśród osób, o których piszesz, jest zapewne paru "dawców", ale większość
            kieruje się zwykłą ergonomią. Nie jest to żadna fanaberia, tylko normalny
            wymóg: drogę rowerową tej klasy należy zaprojektować dla prędkości roweru 30
            km/godz. Dostosować do niej nawierzchnię i promienie łuków, odseparować od
            innych użytkowników, zapewnić widoczność, czytelnie oznakować... To teoria, a w
            praktyce:

            - Nie da się wygodnie i zgodnie z przepisami włączyć do ruchu z/na przecznice
            (Lektykarska, Klaudyny)
            - Poszerzenie asfaltu wykonano niefachowo - efekt: wklęsłość zamiast pochylenia
            poprzecznego umożliwiającego spływ wody, nierówności i zagłębienia w których
            gromadzi się błoto i piach
            - Liczne krawężniki poprzeczne bardzo skutecznie zniechęcają do podskakiwania
            na nich i niszczenia obręczy. Do tego wystające studzienki, łata z płyt
            chodnikowych
            - Duże niebezpieczeństwo kolizji z samochodami, które zarówno parkują na tej
            ścieżce, jak i robią z niej pas dojazdowy do parkingu.
            - To samo na przecięciach z drogami wjazdowymi, szczególnie niebezpieczny
            wyjazd z AWF, popatrz kiedyś co tam się dzieje w dniu jakichś targów.
            - Piesi wchodzący na ścieżkę, szczególnie niebezpieczni gdy robią to spomiędzy
            parkujących samochodów.
            Wiem, że są w W-wie odcinki jeszcze gorsze, ale cóż z tego? Wcale to nie
            łagodzi tych wad.

            Niedawno musiałem dojechać z Bielan do Merkurego, gdzie, jak wiadomo, ścieżka
            teraz nie dochodzi. Na ul.Słowackiego, tuż przed Merkurym mając przed sobą
            pieszych użyłem dzwonka, za co zostałem zrugany (mimo że nie doszło do żadnej
            kolizji) i odesłany na.... ścieżkę po drugiej stronie ulicy.

            Normalnym jest, że rowerzysta na chodniku wywołuje w pieszym odruch sprzeciwu,
            pewnie podobny jak w kierowcy, który musi go wyprzedzać na jezdni, i nie
            mniejszy niż spacerowicze na ścieżkach rowerowych wśród jadących nimi
            cyklistów. Psychiki ludzkiej nie przebudujemy, należy przebudować drogi i
            chodniki niedostosowane do realnych potrzeb.

            Nic się nie zmieni, dopóki będą lekceważyć ten problem władze miasta, ślepe na
            to, że rowerem się jeździ nie tylko dla zabicia czasu, ale i w konkretnym celu
            i w konkretne miejsca.
            Może muszą też zdać sobie sprawę posiadacze samochodów, że powstanie prawdziwej
            infrastruktury rowerowej leży także w ich interesie. Nie tylko zmniejszy to
            liczbę rowerzystów na jezdniach, ale i ubędzie z nich samochodów.
            Zamiast się z wzajemnością oburzać, należy wspólnie domagać się realizacji tych
            obietnic, o których wcześniej wspomniałem.

            • z-o-s-i-a Re: refleksje użytkownika 08.05.06, 11:33
              Może ta ścieżka i dojazdy do niej, nie są idealne, ale mimo wszystko wolę te
              niewygody wziąć na siebie, a nie sprawiać, że kilkadziesiąt innych osób ma mieć
              przez moje zachowanie niewygodnie. Może to jest naiwne podejście, ale nic na to
              nie poradzę, że tak mam ;)
              Każdy może mieć różne wymówki i staram się je zrozumieć, ale czasami jest to
              dość trudne :)
              Pozdrawiam!
              • roody102 Re: refleksje użytkownika 08.05.06, 12:27
                Nie rozumiesz: to nie jest niewygoda - to sa sciezki, ktore nie spelniaja swojej
                funckji. Problem jest systemowy a nie jednostowy. To tak, jakby zbudowano
                autostrade bez dojazdow i ktos sie burzyl, ze kierowcy nia nie jezdza, zatykaja
                inne trasy i przeszkadzaja.
                • z-o-s-i-a Re: refleksje użytkownika 08.05.06, 16:13
                  roody102 napisał:
                  > Nie rozumiesz: to nie jest niewygoda - to sa sciezki, ktore nie spelniaja
                  >swojej funckji.

                  Jednak Ty możesz z niej korzystać mimo pewnych utrudnień, a inni piszą, że tego
                  nie robią, bo jest im niewygodnie - i do tego właśnie się odnoszę!
                  • nascendi Re: refleksje użytkownika 08.05.06, 16:57
                    > Jednak Ty możesz z niej korzystać mimo pewnych utrudnień, a inni piszą, że
                    tego
                    >
                    > nie robią, bo jest im niewygodnie - i do tego właśnie się odnoszę!

                    Żeby było jasne - ja od Marymonckiej do Gwiaździstej trzymam się z dala od
                    jezdni. Ale na Podczaszyńskiego i Perzyńskiego - przyznaję że bezpieczniej się
                    czuję na zasadach ogólnych.

                    I tak naprawdę w artykule jest błąd, bo sprawa nie dotyczy Podleśnej. lecz jej
                    przedłużenia na zachód.
                    • z-o-s-i-a Re: refleksje użytkownika 08.05.06, 17:02
                      nascendi napisał:
                      > Żeby było jasne - ja od Marymonckiej do Gwiaździstej trzymam się z dala od
                      > jezdni.

                      :)
        • Gość: szalkowski Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 17:48
          > no to sie nie wyprzedza.

          A czemu sie nie wyprzedza? Jak nie ma ciaglej linii, to kiedy trzeba, sie
          wyprzedza Panie. Niekiedy za nie wyprzedzanie i blokowanie ruchu mozna dostac
          mandat.

          BTW: Jak jezdze rowerem - zawsze po sciezkach. Jazda po ulicy to zadna przyjemnosc.
      • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 06.05.06, 21:16
        Ja czasem jade tam ulica, bo wole sie rozpedzic na gladkim asfalcie, niz na
        kostce / nierownym asfalcie / straych plytach chodnikowych - a z tego sie sklada
        ta fantastyczna sciezka. Poza tym naprawde rzadko bywa w ogole nie zastawiona a
        na takiej gorce to naprawde strasznie wkurza, ze trzeba zwalniac, jak tuz obok
        sie mozna rozbujac.
        • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 06.05.06, 21:17
          Poza tym skoro ona nie jest formalnie oddana, to...
          • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 06.05.06, 21:45
            roody102 napisał:
            > Poza tym skoro ona nie jest formalnie oddana, to...


            czy jazda po niej stwarza jakieś zagrożenie? Jeśli tak, to może trzeba
            ostrzegać ludzi, którzy mimo wszystko z niej korzystają (często razem z małymi
            dziećmi).

            • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 11:15
              Nie wiem, czy stwarza, ale moj legalizm nie pozwala mi jechac po sciezce, ktora
              nie jest oddana ;)
              • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 13:54
                To w takim razie mam pytanie. Czy jazda po nieoddanej ścieżce rowerowej jest
                zabroniona? Czy jadąc po niej rowerem narażam się na jakiś mandat lub inna karę?
                • sojm Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 23:45
                  Oczywiście, że nie. Skoro są odsłonięte znaki i nie ma żadnych oznaczeń lub
                  urządzeń, które zabraniały by wjazdu na ścieżkę, to należy się stosować do tych
                  znaków. Za ewnetualne szkody odpowiada zarządca drogi. Prawdopodobnie nie
                  oddano do użytku tylko przejazu przez ulicę, jak w wielu miejscach w Warszawie
                  (patrz ścieżka w ciągu ulic Bitwy Warszawskiej - Banacha - Pole Mokotowskie).
                  • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 09:16
                    Roody, a jak ma się Twój legalizm w stosunku do przepisów, które
                    przytoczył/a "sojm":

                    "1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
                    rowerów
                    lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem, korzystając z drogi
                    dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i
                    1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych kierujący
                    rowerem
                    jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza, z zastrzeżeniem
                    art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe – z jezdni."
                    • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 10:37
                      Nijak. W Warszawie bardzo trudny jest los legalisty ;)
                      • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 16:25
                        Czyli jadąc pod górkę jedziesz zgodnie z przepisami zacytowanymi przez "sojm",
                        a zjeżdżając w dół jedziesz po jezdni i w ten sposób nie korzystasz z jeszcze
                        nieoddanej oficjalnie ścieżki. To taki mały kompromis w życiu legalisty, tak? ;)
        • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 06.05.06, 21:39
          Tak, jadąc jezdnią Ty się nie wkurzasz, bo możesz się rozpędzić, ale przez to
          powodujesz, że wkurza się te kilkadziesiąt osób, które jadą za Tobą w
          samochodach i autobusach.
          Jeżeli droga jest zastawiona, to może trzeba by było zadzwonić po straż
          miejską? Oni nie reagują w takich przypadkach?
          • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 11:15
            Ja podlesna w dol jade 45 - 50 km/h - bedziesz mnie wyprzedzac? :)
            • z-o-s-i-a Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 07.05.06, 13:51
              roody102 napisał:
              > Ja podlesna w dol jade 45 - 50 km/h - bedziesz mnie wyprzedzac? :)

              Jadąc w przeciwnym kierunku również? :)
              • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 10:38
                Nie, ale bardzo sie staram :)))
        • Gość: szalkowski Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:07
          Moze jakis lekliwy jestem ale niewygodnie mi sie jezdzi po ulicy. Bywaja
          kierowcy kretyni, autobusy, wasko itd...
          • roody102 Re: [ŻW] Od 4 lat nie potrafią uruchomić sygnaliz 08.05.06, 10:39
            Osobna sprawa jest adrenalina i to, ze niektorzy to po prostu lubia. Oczywiscie
            to zaden argument w rzeczonym sporze, ale tak jest. Ja czasem lubie wbic sie w
            korek i lawirowac miedzy samochodami. Chocby po to, by kierowcy widzieli, ze
            jestem od nich szybszy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja