warka_strong
13.05.06, 00:57
Mafie, porachunki mafijne, zabójstwa "zwyczajne" i inne przejawy brutalizacji życia są coraz częstsze. Dla właściwych władz niczego to nie oznacza. Oni siedzą bezpieczni w swoich urzedach, jeżdżą bezpiecznymi limuzynami. Niech szlag trafi tę ich "bezradność". Niedawno min. Dorn zapowiedział czystki w policji. Podobno przeszkadzają mu w niej pracownicy powiązani z UB i innymi urzędami z okresu PRL. Panie ministrze powiem coś Panu szczerze - gdy po warszawskich ulicach chodziły patrole Milicji Obywatelskiej można było czuć się bezpiecznie.