Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego?

IP: *.chello.pl 23.05.06, 14:20
Podobno jest zakaz wjeżdżania do Lasku rowerem. Skoro Lasek jest rezerwatem,
to dlaczego samochodem można go rozjeżdżać {np. Dewajtis}. Drogi rowerowe są
wprawdzie wzdłuż Lasku (i Wisłostrady), ale o wiele przyjemniej jechać leśną
dróżką niż wzdłuż sypiącego się wiaduktu. Za chwilę okaże się, że po Puszczy
Kampinoskiej też nie wolno wieżdżać na dwóch kółkach, do Lasku Kabackiego też
nie, nie mówiąc już o Młocińskim. Tylko patrzeć, jak straż miejsca urządzi
polowanie na cyklistków. Protestuję i nie zamierzam zrezygnować z wycieczek
przez Lasek.
    • Gość: ow Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: *.aster.pl 23.05.06, 15:31
      hmm.., jak ja bylam jakis tydzien temu w Lasku na rowerze to można było jezdzic
      (jak zawsze zreszta) zakaz dotyczy/ -ł tylko wprowadzania psów i jazdy konno
      no ale niw iem jak teraz, muse to sprawdzic


      • Gość: Edyta Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: *.tele2.pl 23.05.06, 15:35
        Jak patrzę na cyklistów rozjeżdżających ścieżki i górki w Bielańskim to mi serce krwawi. Powinien być całkowity zakaz wjazdu na rowerach do Lasku Bielańskiego.
        • Gość: dzięcioł Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: 195.42.249.* 23.05.06, 15:41
          Rzeczywiście jest tam grupa rowerzystów, którym się wydaje że skarpa to teren
          do treningów - ale IMHO parę mandatów by wystarczyło aby ten problem
          rozwiązać. Widocznie łatwiej postawić tabliczkę nię wysłać patrol strazników
          miejskich do lasu.
          I tak podejrzewam, że ci pseudo rowerzyści nic sobie z zakazu nie bedą robili i
          dopiero jak dostaną po kieszeni to może zmądrzeja.
    • Gość: dzięcioł Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: 195.42.249.* 23.05.06, 15:36
      W ostatnią niedzielę były dwie głośne imprezy obok LB, huk ze sceny na której
      grano coś w rodzaju muzyki rozchodził się po całym lesie, a samochody jak
      zwykle zapełniły całą ulicę Dewajtis oraz polanę koło kortów.
      No ale jak powszechnie wiadomo wszystkiemu są winni .... i cykliści :)
    • Gość: obi Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: *.chello.pl 23.05.06, 16:55
      Podobno jest zakaz wjeżdżania do Lasku rowerem. Skoro Lasek jest rezerwatem,
      > to dlaczego samochodem można go rozjeżdżać {np. Dewajtis}. Drogi rowerowe są
      > wprawdzie wzdłuż Lasku (i Wisłostrady), ale o wiele przyjemniej jechać leśną
      > dróżką niż wzdłuż sypiącego się wiaduktu.

      A duzo widzialas samochodow, ktore rozjezdzaly lesne sciezki?
      • Gość: takatam Re: Ne wolno na rowerze do Lasku Bielańskiego? IP: *.chello.pl 23.05.06, 20:26
        W istocie samochody, zwłaszcza osobowe nie rozjeżdżaja asfaltowej szosy (o ile
        droga jest dobrej jakości), natomiast psują powietrze i hałasują. To je różni
        od rowerów.
    • nascendi Re: Ne wolno na rowerze do ...... ? 23.05.06, 17:29
      Gość portalu: takatam napisał(a):

      > Podobno jest zakaz wjeżdżania do Lasku rowerem.

      Owszem, pojawił się niemal równocześnie z tym, jak ks. proboszcz wspomniał o...
      rowerze jako możliwości dojazdu do kościoła pokamedulskiego.
      To chyba nie może być przypadek. Komuś rzeczywiście zależy na odcięciu parafii
      od świata.

      • alx Re: Ne wolno na rowerze do ...... ? 26.05.06, 22:07
        > Owszem, pojawił się niemal równocześnie z tym, jak ks. proboszcz wspomniał o...
        > rowerze jako możliwości dojazdu do kościoła pokamedulskiego.

        Co, co, co??? A gdzie on, ten zakaz, jest ustawiony? Ja rozumiem, że goście robiący sobie w Lasku skate park przesadzają, ale nie wylewajmy dziecka z kąpielą!
        • Gość: brum Re: Ne wolno na rowerze do ...... ? IP: *.chello.pl 26.05.06, 22:43
          I bardzo dobrze. Rowerzyści zachowują się bardzo głośno i płoszą zwierzynę.
          • alx Re: Ne wolno na rowerze do ...... ? 26.05.06, 23:09
            Gość portalu: brum napisał(a):

            > I bardzo dobrze. Rowerzyści zachowują się bardzo głośno i płoszą zwierzynę.

            ???
    • warka_strong I bardzo dobrze. 27.05.06, 10:10
      Jeżeli informacja nie jest typową plotką, to uważam to ograniczenie za słuszne. Sam bardzo lubię rodzinne piesze spacery po Lasku Bielańskim. Z dużą przykrością muszę stwierdzić, że zdecydowana większość rowerystów ma w tyłku to, że idzie się z dziećmi - ich zdaniem ścieżki należą wyłącznie do nich.
      • alx Re: I bardzo ŻLE. 27.05.06, 10:36
        > Jeżeli informacja nie jest typową plotką, to uważam to ograniczenie za słuszne.
        > Sam bardzo lubię rodzinne piesze spacery po Lasku Bielańskim. Z dużą przykrośc
        > ią muszę stwierdzić, że zdecydowana większość rowerystów ma w tyłku to, że idzi
        > e się z dziećmi - ich zdaniem ścieżki należą wyłącznie do nich.

        Tak, to niestety prawda. W każdym razie odpowiedni znak stoi przy wejściu na ścieżkę na tyłach parkingu przy UKSW oraz przy skręcie w prawo (idąc od Marymonckiej) nad potok. Zapewne także od Podleśnej.
        Ja tego zupełnie nie rozumiem - jaka jest różnica między przejściem scieżką, a przejechaniem jej rowerem? Z punkty widzenia ochrony przyrody. Wiem, wiem - jeżdzą czasem po lasku istni piraci rowerowi. Ale na tej zasadzie trzeba zakazać wchodzenia tam także pieszo! KTO ROZRZUCA TE WSZYSTKIE ŚMIECI WALAJĄCE SIE PO LESIE??? Rowerzyści??? W potoku walają się butelki, kapsle, torebki, opakowania i cholera wie co jeszcze. To samo przy ścieżkach, także w głębi lasu. Więc jak, panowie i panie? Zakazujemy wstępu do lasu w ogóle? Bo jeśli nie, to nie widzę uzasadnienia dla zakazu wjazdu rowerem - nieumiejętność zachowania się dotyczy wszystkich. Należałoby postawić znak "Chamom wstęp wzbroniony!".
        • Gość: brum Re: I bardzo ŻLE. IP: *.chello.pl 27.05.06, 18:46
          Myślę, że należałoby zastanowić się na poważnie na temat czy: zabronić całkowitego wstępu do Lasu? Chyba nikt nie podważy bezcennych walorów przyrodniczych tego miejsca. A tylko pozostawienie Lasu samego sobie, pomoże odzyskać mu dawną świetność. Nie ma co się oszukiwać. Codzień widzę, jak miejscowy element chodzi tam na piwko i zostawia butelki, mama pójdzie z dzieckiem i wyrzuci pieluchę, a to co robią rowerzyści woła już o pomstę do nieba(nie chcę nawet wspominać o samochodach, bo zaraz skoczy mi ciśnienie). Proponuję tak: Możnaby otoczyć Las, wysokim ogrodzeniem (z drutem kolczastym, żeby chuligani nie skakali). Po skasowaniu asfaltu z ulicy Dewajits, tylko pas ziemii, ktory obecnie ta jezdnia zajmuje, byłby dostępny dla zwiedzających. Oczywiście bez prawa wstępu miedzy drzewa. Możnaby z daleka podziwiać dziką zwierzynę oraz roślinność. Powstałoby coś na kształt safari.
          • alx Re: I bardzo ŻLE. 27.05.06, 19:42
            > Myślę, że należałoby zastanowić się na poważnie na temat czy: zabronić całkowit
            > ego wstępu do Lasu?

            Ścisły rezerwat o tym rozmiarze i w środku miasta? Przesada.

            > to co robią rowerzyści woła już o pomstę do nieba(nie chcę nawet wspominać

            No właśnie, ale co takiego robią? To znaczy o ile jest to gorsze od zachowania ludzi, którzy zostawiają w lesie rózne fanty? Czemu jednym zakazano wstępu, drugim nie? Konsekwencji trochę!
            • alx Re: I bardzo ŻLE. 28.05.06, 11:53
              Tu jest jeszcze o Lasku:
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34864,3363544.html
              "A władze Warszawy znowu pokazały, co sądzą o rowerzystach. Właśnie zamontowano znaki zakazu wjazdu do Lasu Bielańskiego - Zarząd Oczyszczania Miasta, któremu podlega ten teren, powołuje się na przepis zakazujący rowerzystom poruszania się po rezerwatach. To nie przeszkadza jednak urzędnikom tolerować dziesiątek samochodów, które codziennie wjeżdżają do lasu przez ul. Dewajtis."

              Przynajmniej wiem już kto odpowiada za sprzątanie lasu i kto wprowadził ten durny zakaz. I ciągle czekam aż ktoś mi powie jaka jest różnica w przejściu ścieżki pieszo a przejechaniu jej na rowerze.
              • kierowca.autobusu Re: I bardzo ŻLE. 28.05.06, 12:00
                no cóż, na tym zdjęciu widać także zakaz wprowadzania psów, który, nota bene,
                wisi tam już od bardzo dawna i tym jakoś nikt się nigdy nie przejmował, chociaż
                psy, szczególnie spuszczone ze smyczy, bardziej płoszą zwierzynę niż rowerzyści
                poruszający się po ścieżkach. Wygląda na to, że cała sprawa jest więc po prostu
                konfliktem pieszych z rowerzystami o to, do kogo "należą" ścieżki.
            • Gość: brum Re: I bardzo ŻLE. IP: *.chello.pl 28.05.06, 20:02
              Ale dlaczego uważasz, że to przesada? Gdzie jest w takim razie granica ochrony przyrody? Pamiętaj, że to Las był pierwszy to my jesteśmy dla niego, a nie on dla nas. Istotne jest to, że to miejsce jest rezerwatem, nie dlatego żeby chodzić tam na romantyczne spacery, ale po to by przyroda mogła się tam rozwijać bez ograniczeń. To zwierzęta i rośliny powinny sie cieszyć, że "mieszkają" w rezerwacie, a nie ludzie. Dlatego może warto pomyśleć nad ustaleniem ściślego rezerwatu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja