Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 17:28
Miejsce: Parking przy Renesansowej nr 15,
Czas: wczoraj wieczorem (20.06),
Sprawcy: prawdopodobnie uszczęśliwieni, pijani "kibice", których rozradowała
wygrana Polski z Kostaryką
Zdarzenie: dewastacja przedniego zderzaka w moim samochodzie.

Wiecie co jest najgorsze? Najgorsza jest niemoc.
Na takich imprezach zarabia TV, browary itd. Hmm może promil promila zysków
przekażą na mój nieduży zderzak ;)
    • berserk75 Re: Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?. 22.06.06, 14:48
      najgorsza jest tępota ludzi, którzy naoglądali się za dużo telewizji i kibiców
      uważają za bandytów, a jak coś się stanie na pewno jest to ich sprawka
      • Gość: Paweł Re: Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 18:51
        Oj tak, najgorsza jest tępota ludzi... Mam sygnał, że zrobiła to pijana grupka
        młodzieży.
        Tępota? Berserk, ale przecież Ty sam możesz się uleczyć. Może nie jest jeszcze
        tak źle?
        Na zakończenie. Ostatni raz widziałem kibiców podczas Wielkiej Soboty. Akurat
        przejeżdzałem koło stadionu Polonii. Były derby. Trzeba to było widzieć.
        • Gość: lato Re: Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.06, 21:40
          W Wielką Sobotę, to z tego co wiem, Legia grała w Płocku. Derby były w
          niedzielę 9 kwietnia, więc Twoja teoria o kibicach może być jednak mocno
          naciągana.
          • Gość: Paweł Re: Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 22:06
            Masz rację to była niedziela palmowa. Nie zmienia to faktu, że policja miała co
            robić.
            • Gość: lato Re: Ktoś zniszczył mi samochód, może widziałeś?. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.06.06, 22:45
              Z tą ilością roboty to bym nie przesadzał, byłem akurat na tym meczu i nie
              można oceniać wszystkich kibiców poprzez pryzmat kilkunastu/kilkudziesięciu
              kretynów, którzy wcale kibicami nie są... Ale nie o tym jest temat. Na
              Renesansowej mieszkałem ponad 20 lat, jestem kibicem, znam pewnie większość
              kibiców z Renesansowej (dużo to ich tam nigdy nie było), w tej chwili to już
              pokolenie 30latków i zapewniam, że ci kibice nic złego by nie zrobili (a
              szczególnie w swoim rejonie). Małolatów faktycznie trochę tam teraz pewnie
              jest, ale zapewniam Cię, że z kibicowaniem mają raczej niewiele wspólnego. No,
              chyba że raz na rok krzykną Legia, Polska, czy też Polonia i już każdy będzie
              mówił, że to kibice.
              Sorki za przydługi post, ale jako kibic źle reaguję na wrzucanie kibiców i
              zwykłych bandytów do jednego worka.
              Pozdrawiam
Pełna wersja