golasa na rowerze...

IP: 80.72.34.* 26.07.06, 13:29
wczoraj widzialam w godzinach poludniowych w okolicy szkoly muzycznej przy
krasinskiego!... ;/ wlasnym slepawym oczom uwierzyc nie moglam, ale jak
zaczepial przsechodzaca panienke, to stanal na pedalach, jakkolwiek to brzmi,
i przestalam miec watpliwosci, ze zle widze! ...;/...
uczulam i prosze o donoszenie, jesli ktos bedzie go jeszcze gdzies widzial!
nie zebym za nim tesknila, chodzi mi raczej o bezpieczenstwo naszych dzieci,
zwlaszcza mlodych panienek. badz co badz, goly facet na rowerze to nie jest
widok godny porzadania... bleh!
    • rakkar5 Re: golasa na rowerze... 26.07.06, 13:45
      Może z parady wracał?
    • Gość: Grisza No Grarza, opisalas to z duzym zaangazowaniem, IP: *.mnhelse.net 26.07.06, 14:27
      ale dla dobra sprawy prosilbym o przyblizenie szczegolow tego zjawiska, bo
      skoro sama piszesz, ze jestes slepawa( wybacz Twoje wlasne okreslenie), to moze
      jednak sie pomylilas, pamietaj tez, ze nie tylko oczy, ale i pamiec moga byc
      zawodne.A powaznie, nie mialas aparatu foto, lub telefonu z cyfrowka? Wystarczy
      jedna fotka i facet jest zalatwiony.A moze byla to jakas postac ze sceny
      politycznej? Temat jest ciekawy i oczekuje smialej dyskusji na naszym Forum.
    • Gość: Grisza Nie moge sie opanowac, ale przypominam sobie IP: *.mnhelse.net 26.07.06, 14:33
      kawal, jak facet podwozil na rowerze autostopowiczke i po jezdzie okazalo sie,
      ze to byla damka.Przepraszam.
    • Gość: ska Re: IP: 212.160.156.* 26.07.06, 14:37
      może ma to coś wspólnego z brakiem pralni ;-)
    • Gość: smierna Re: golasa na rowerze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 14:39
      Jestem gotowa uwierzyc w historie grarza, poniewaz wlasnie w tamtych rejonach
      juz pare razy widziano faceta na rowerze, ktory ujrzawszy dziewczyne podjezdzal
      i ...hm...robil sobie dobrze na ich oczach. I tak nie da ise z tym nic zrobic,
      wiec uwazam, ze nalezy nie zwracac na niego uwage. Jest to (mam nadzieje ze to
      tylko jeden egzemplarz) osobnik chory. Dodam jeszcze ze parokrotnie widzialam
      zboczenca takze na Kepie Potockiej przy drdze dla rowerzystow (na gorze).
      Zawsze podjezdzal (nie weim czy jeszcze podjezdza ale pewnie tak jesli nikt nim
      sie nie zainteresowal) swoim samochodzikiem i sie tazke rozbieral. Za pierwszym
      razem myslalam ze cos mi sie przewidzialo ale pozniej zobaczylam ze facet jest
      rozebrany do naga i na oczach akurat moich przeciaga sie...Pozniej jeszcze pare
      razy go widzialam, ale jak tyko zobaczylam jego auto to uciekalam. Niestety
      zapamietalam tylko jego samochod. Szkoda ze nie bylo gdzies w poblizu wtedy
      strazy miejskiej...
      • Gość: fizia Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 14:47
        Nie, nie, to nie może być prawda!!! Przecież jeżeli to jeszcze było przy
        fortecznej, to NIKT mi teraz nie uwierzy, że to nie byłam ja i moja pupa! (dla
        niezorientowanych klucz w wątku o mieszkaniu przy Zajączka) Mandat murowany i w
        te wakacje nie będzie już lodów :(
        • Gość: santakasia Re: golasa na rowerze... IP: 212.160.156.* 26.07.06, 15:02
          to masz chyba dość obwisłe pośladki, skoro Grarza wzięła je za penisa i jądra
          • empi64 Re: golasa na rowerze... 26.07.06, 15:12
            > to masz chyba dość obwisłe pośladki, skoro Grarza wzięła je za penisa i jądra

            Grarza wzięła je za penisa i jądra ?????


            • Gość: szalkowski Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 15:40
              Nie je tylko jego.
            • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 14:23
              > to masz chyba dość obwisłe pośladki, skoro Grarza wzięła je za penisa i j
              > ądra
              >
              > Grarza wzięła je za penisa i jądra ?????
              >
              no przeciez napisalam, ze to byl facet! TO BYL FACET.
              slepawa jestem, ale mozecie mi wierzyc, ze faceta od babki jeszcze potrafie
              odroznic... i napisalem, ze nie przy fortecznej, tyklo na krasinskiego!
              btw. facet najpierw rzeczywiscie podjechal do przechodzacej dziewczyny i sie
              wyeksponowal, ;/, ale ona mu cos chyba brzydko odpowiedziala, bo ja dosc szybko
              opuscil... na brak odzierzy nie cierpial - mial gacie w koszyczku na
              kierownicy...
              ja w ogole najpierw myslalam, ze gdzies w krzakach siedza z ukryta kamera i
              kogos wkrecaja, ale jednak nie...
              wiec jesli to jest zjawisko cykliczne, to moze warto powiadomic jakies wladze
              porzadkowe?...
              • Gość: fizia Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 15:11
                Dziękuję Ci grarzynko za to sprostowanie, niestety nie wiem czy w mojej
                sytuacji będzie w jakikolwiek sposób pomocne. Nawiasem mówiąc, to oczywiście
                nikt nie wątpi w Twoją relację i prawdziwość jąder :) Nieco sobie może jedynie
                pożartwaliśmy kosztem wątku, skądinąd mającego drugi, bardziej poważny nurt.
                Mogę do niego jedynie dołączyć pana, który był znany z obnażania w lasku
                bielańskim na lini przejeżdzającego tramwaju. Nie zrażały go nawet temperatury
                -20, co powoduje podejrzenia, że mógł on być inicjatorem żoliborskiego klubu
                morsów-nudystów.
                • magga4 Zboczency sa wsrod nas... 28.07.06, 22:00
                  Oj chyba kazda z nas miala doswiadczenia z ekshibicjonistami... Ciekawe swoja
                  droga, ze te zboczenia to tylko facetow tycza. Kobiet zboczkow jakos nima...Prawda.

                  Ja tez mialam swoje przezycia z ekshibami. Opowiem odwoch wydarzeniach takich
                  najbardziej spektakularnych.
                  Kiedys (dawno temu) mozna bylo schodzic na tylach UW na Krak Przedm takim
                  zboczem w kierunku Dobrej. Ot taki skrot, wielu studentow z niego korzystali.
                  Teraz juz jest zamkniety. No i gdy sie tym zboczem szlo i bylo sie osoba plci
                  zenskiej, to czesto wylanial sie zboczek ze zbocza..jak z podziemi...slowo daje!
                  Tego dnia byla zima, pojawil sie ekshib (a ja juz wiedzialam, ze to on), byl w
                  kozuchu i szedl naprzeciwko mnie po waskiej oblodzonej sciezce nijak ani sie
                  wycofac ani uciec. Musialam stawic mu czolo i czekac co sie wydarzy. Gdy bylam
                  juz blisko i chcialam go zrecznie i szybko wyminac , on otworzyl swoj
                  teatrzyk... Spanikowalam, poslizgnelam sie i zjechalam po osniezonym zboczu na
                  dol podarwszy sobie calkiem rajstopy... Zjechalam widocznie niezwykle
                  efektownie, bo pani, ktora opodal z pieskiem przechodzila, zapytala sie zupelnie
                  bez troski w glosie: "czy pani tak specjalnie zjechala czy tez pani spadla?"

                  Wiecej juz z tego skrotu nie korzystalam.
                  Co nie oznacza, ze stanowilo to gwarancje unikniecia ekshibow w innych miejscach..
                  Wracalam do domu na Sadach Zol, a za mna do klatki wszedl nobliwy starszy pan z
                  teczka. Zeby bylo zabawniej pomyslalam sobie w duchu: he, he moze zboczeniec,
                  ale raczej to mial byc dowcipik. Znacie klatki na starych Sadach - tych
                  najblizej wiezowca: maja dlugie schody. No i ja juz jestem chyba na II p.
                  machunalnie (z ciekawosci) patrze w dol, a tam no coz: starszy pan z teczka juz
                  zdazyl byc calkiem w gotowosci. Poniewaz bylam juz blisko mojego mieszkania (a
                  on jednak pietro nizej) odwaznie krzyknelam: "niech pan to schowa, po co pan mi
                  to pokazuje!", a on na to: "prosze cie dotknij raczka, lub chociaz poliz!"
                  I juz nie wiedzialam, czy smiac sie czy plakac...

                  To takie moje dwa "najciekawsze" spotkania z panami "rozbieralskimi"

                  O obmacywaczach w autobusach bedzie w nastepnym odcinku.
                  • koszatek Re: Zboczency sa wsrod nas... 30.07.06, 01:27
                    Ja spotkałem jakąś rozbierającą się panienkę pod murem kościoła Kostki od strony Felińskiego.
                    Nie bardzo jednak zrozumiałem o co jej właściwie chodziło.
          • Gość: fizia Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 15:12
            w taki upał, to nawet J.Lo by wszystko zwisało :) Chociaż nie wiem, czy akurat
            ta pani ma na tyle duży wkład w kulture, aby móc się pokazywać (nago) w tej
            okolicy...
            • Gość: szalkowski Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 15:38
              Zacheciliscie mnie. Chyba sie przejade nago tramwajem. Zachecam do przylaczenia
              sie. Najlepiej jak wszyscy forumowicze stawia sie za godzine na Wilsonie nago.
              Przejedziemy sie autobusem z klima. Bedzie nam chlodno!
              • Gość: santakasia Re: golasa na rowerze... IP: 212.160.156.* 26.07.06, 15:53
                Wam będzie chłodno, ale za to jak gorąco będzie innym pasażerom! dla ochrony
                przez słońcem proponuję szlafroki kąpielowe albo pareo
                • Gość: szalkowski Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:18
                  To ja sombrero ale wiecej juz nic, bo sprawa straci sens!
                  Czemu santakasia sie nie loguje?
                  • Gość: santakasia Re: golasa na rowerze... IP: 212.160.156.* 26.07.06, 16:25
                    żeby nie wyróżniać się z tłumu...

                    p.s. a w ramach podpowiedzi, to 116 najczęściej jeździ klimatyzowanymi wozami ;-
                    )
                    • Gość: panna_44 Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:29
                      Z tłumu w autobusie? A czym się różnią golasy zalogowane od niezalogowanych:) ?
                      • Gość: szalkowski Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 16:38
                        Zalogowane wyrozniaja sie bardziej. Tak mysle...
                        • Gość: santakasia Re: golasa na rowerze... IP: 212.160.156.* 26.07.06, 16:59
                          po zalogowaniu wygląda się tłuściej
      • Gość: nana Re: golasa na rowerze... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.07.06, 19:40
        a ja mialam lepszy numer, pare lat temu na pl.Konstytucji kiedy stalam przy
        wystawie,podszedl do mnie facet w plaszczu i go rozpial a pod spodem byl goly,a
        ja do niego mowie,a czym ty sie chwalisz tym kawalkiem korniszona i znikl
        predzej niz sie pojawil.Przeciez im o to chodzi by sie przestraszyc,a tu nagle
        ne taka reakcja jaka oczekiwal. Najgorzej dac poznac po sobie, jalepiej albo
        nie zwracac uwagi albo zareagowac odwrotnie do oczekiwanego
        • Gość: axen Re: golasa na rowerze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.07.06, 20:28
          Gość portalu: nana napisał(a):

          > a ja mialam lepszy numer, pare lat temu na pl.Konstytucji kiedy stalam przy
          > wystawie,podszedl do mnie facet w plaszczu i go rozpial a pod spodem byl
          goly,a
          >
          > ja do niego mowie,a czym ty sie chwalisz tym kawalkiem korniszona i znikl
          > predzej niz sie pojawil.Przeciez im o to chodzi by sie przestraszyc,a tu
          nagle
          > ne taka reakcja jaka oczekiwal. Najgorzej dac poznac po sobie, jalepiej albo
          > nie zwracac uwagi albo zareagowac odwrotnie do oczekiwanego

          Nie zgodzę się z Tobą. Moja kumpela stała kiedyś na przystanku na Krasińskiego,
          sporo ludzi było, podszedł do niej facet i też się obnażył. Ona myślała tak jak
          ty, czyli wysmiała go, a on zblizył sie do niej, wyjął z kieszeni nóź i
          zapytał: coś Ci ku.. nie pasuje. I co? wokół pełno ludzi, a ona uciekła.
          Tak więc uważajcie, bo nie każdy ekshibicjonista jest typowy ( sama kiedyś
          jednego natłukłam w tramwaju linii 36 - miałam farta, bo koleś był jakiś
          kulawy, ale też nikt mi nie pomógł - żaden facet się nie ruszył).
          • Gość: goscijuz Re: golasa na rowerze... IP: *.blktn4.nsw.optusnet.com.au 27.07.06, 08:13
            Niestety roznie to bywa. Pare lat temu kolo Cytadeli w parku lazil taki
            codziennie. Wszyscy miby wiedzieli (w moim domu) a nigdy nie udalo sie go jakos
            "znalezc" . Potem pewien facet umarl i te watpliwej jakosci "seanse" sie skonczyly.
    • magga4 Golas na rowerze a błędy ortograficzne 28.07.06, 22:42
      Graża, pisze sie "pożądanie" a nie "porządanie". A "Grarza" też chyba powinna
      być "Grażą"

      Ludzieeeee skończcie z tymi błędami ortograficznymi please!!!! Co to za plaga
      jakaś! Tylko nie mówcie mi, że wszyscy to dyslektycy!!!! Toć to jakaś epidemia!
      Człowieka od ekranu wykręca, gdy to czyta!!

      Takie ostatnio "ciekawie" pisane słowa przykładowo napotkałam w internecie
      (tylko niech was nie porazi, cobyście wzroku nie stracili, bo to strasznie wali
      po oczach):

      1. poraszka (tłumaczenie: porażka)wygląda kurcze jak "fraszka" lub "traszka"
      2. absurt (tłumaczdnie: absurd) to już z niczym się nie kojarzy,
      3. Saska Kempa (tłumaczenie: Saska Kępa)
      4. skurki (tłumaczenie: skórki) przywodzi na myśl "kurki"
      5. siadka na zakupy (tłumaczenie: siatka na zakupy), no słowo daję siatk na
      zakupy nie służy do siadania.

      To tyle, bo więcej czegoś takiego zagraża zdrowiu i grozi bezpłodnością :)))
      • lylika Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 28.07.06, 23:15
        magga4 napisała:> Ludzieeeee skończcie z tymi błędami ortograficznymi

        Spodziewaj się reakcji dość gwałtownej. Nie będzie to jednak reakcja pozytywna.
        Nikt Cię nie pochwali, część przemilczy a większość zgani za nietakt. Netykieta /twór przedziwny, wymyślony dla utrzymania porządku na forum dodaje także punkty, których nie sposób zrozumieć/ nie pochwala a wręcz zakazuje poprawiania cudzych błędów. Widać tych błędów na forum dziesiątki o ile nie setki codziennie
        a prawie nigdy nikt ich nie gani - bo nie wypada. To jest chore, tak jak prawie cała otaczająca nas rzeczywistość. Przykłady można mnożyć w nieskończoność ale poadam tylko jeden. Tegoroczne egzaminy maturalne. Wszyscy wiedzą o co chodzi.
        Czegóż więc spodziewać się na forum dziś, jutro i pojutrze?
        • Gość: szalkowski Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 00:20
          Prosze poprawic bledy interpunkcyjne, zanim zacznie Pani wytykac bledy
          ortograficzne.
          Zrobila Pani co najmniej 5 (pięć) bledow interpunkcyjnych w tym 'ganiacym innych
          poscie' plus jeden ortograficzny (prosze nie ganic mnie za brak polskich
          diakrytyzmow - nie uzywam ich w pismie odrecznym i komputerowym od ponad 12 lat).

          To jak to jest? Moge polecic dobrego poloniste (prosze pisac na
          tomek@blueandyellow.pl).

          • donkej Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 02:05
            Oczekujcie teraz na wybuch szalonej hmmmm... elokwencji!
            • magga4 Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 09:51
              No to juz jest zupelnie chore...
              Okazuje sie, ze kazda "mniejszosc uciskana" znajdzie swoich obroncow...

              1.Gdzie ja te bledy ortograficzne Panie Szalkowski zrobilam? Nie robie ich od II
              klasy sz. podst. A teraz na starosc mi sie tak wszystko cofnelo??

              2. Przeciez nie o PRZECINKI mi chodzi (to jest interpunkcja) ani o pisanie bez
              polskich znakow (sama to robie), ani o oczywiste omylki (inna z pospiechu
              koncowka wyrazu, zjedzona litera itp.).

              3. Chodzi mi o zwykle tzw. byki, ktore najczesciej wynikaja z tego, ze ludzie w
              Polsce poza Superekspresem i Faktem malo co czytaja... Wiecej czytasz mniej
              bykow sadzisz - to taka prosta zaleznosc. A u nas kroluje tzw. kultura niska,
              ktora jak sie okazuje i tu znalazla swoich obroncow!!

              3. Broncie pokrzywdzone psy i i walczcie o piekno naszych Bielan i Zoliborza,
              ale blagam nie usprawiedliwiajcie nieuctwa..

              PS. Czy Donkej zadowolona z mojego hmmm?
              • Gość: szalkowski Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 15:09
                Troche sie nakrecilem. Sam przecinkow nie powstawialem. :)
          • Gość: podróżny Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 09:48
            Gość portalu: szalkowski napisał(a):>
            Prosze poprawic bledy interpunkcyjne,

            Tu chyba nie chodzi o błędy interpunkcyjne,
            literówki czy brak znaków diakrytycznych
            /chociaż nie stosowanie ich w piśmie odręcznym
            to co najmniej niechlujstwo/. Chodzi o rażące
            błędy ortograficzne. A w tekście "maggi" bardziej
            razi "toć" i "cobyście", mniej interpunkcja.
            • Gość: blady Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 09:59
              No i będą się kłócić kto więcej byków :> Świat netu niestety bykami stoi.
              Rozumiem zdziwienie maggi, bo na początku jest to trochę szokujące. Ale jeżeli
              chce się uczestniczyć w tej globalnej wiosce, to niestety trzeba się pogodzić z
              różnorakim poziomem, nie dasz rady magga tego zmienić. W szkole też bywa nie
              więcej niż dwóch prymusów, dziesięciu średniaków, a reszta to przepychacze z
              klasy do klasy. I tak później przecież zostaje. A netykieta to twór dziwaczny, o
              rysie socjalistycznym.
              • Gość: blady Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 10:10
                W mojej wypowiedzi zastanowiło mnie... czy moze byc dwóch prymusów?
                • Gość: szalkowski Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 15:28
                  Jak dla mnie, moze byc.
            • Gość: szalkowski Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 15:27
              Wyeliminowanie polskich znakow przydaloby sie jako norma.
              Przez kilkadziesiat lat komputeryzacji nie udalo sie zalatwic problemu
              kodowania. Robiac ostatnio strone www, myslalem ze mnie szlag trafi, bo przy
              teoretycznie dobrych ustawieniach, caly czas wychodzila kupa.
              Poza tym uzywanie polskich znakow spowalnia pisanie, a bez nich, jak widac, da
              sie wszystko zrozumiec.
              Jakis czas temu Tadeusz Mosz chwalil sie, ze nie uzywa polskich znakow. Mysle,
              ze z czasem cos sie musi stac. Albo naprawia systemy, tak by rozumialy zawsze
              rozne kodowania albo lokalne znaki zanikna. Wszystko bedzie sie dzialo w
              kontekscie zanikania umiejetnosci pisania - prosze zauwazyc, ze pewnie wiekszosc
              z nas pisze na klawiaturze. Mi czasem napisanie odrecznie zajmuje duzo czasu -
              po prostu wypadamy z wprawy. Ale to juz inny temat.
              • lylika Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 15:39
                Gość portalu: szalkowski napisał(a):
                > Wyeliminowanie polskich znakow przydaloby sie jako norma.

                Moje nazwisko posiada literę Ą. Wyeliminowanie tego ogonka zmienia sens słowa.
                Ja nie chcę zmian w moim nazwisku.

                >Mi czasem...<

                Odmiana zaimka osobowego JA się kłania.
                To jaki adres do korepetytora? :)
                Pozdrawiam.
                • magga4 Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 17:45
                  Popieram Was w pelni Lylika i Szalkowski. A zerżnoł też dobre!

                  A propos "mi czasem" to tez jest popularny błąd (albo jak kiedyś usłyszałam:
                  "bond"..). Tylko to już inna inszość, do której należą przykładowo takie
                  stworzenia jak "ubrać buty" czy "w oparciu o przepis"... Też pewnie regionalizmy:)))
                  • donkej Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 30.07.06, 00:41
                    Szałkowski drogi!
                    Może dogadaj się z panem Jackim z Czikago... :-PPP
              • Gość: grarza Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 16:30
                Gość portalu: szalkowski napisał(a):

                "...Mi czasem napisanie odrecznie zajmuje ..."

                btw calej dyskusji, szlkowski, z calym szacunkiem, nie pisze sie "mi"
                tylko "mnie"! ;P

                a co do przykladow podanych przez magge (chyba), to nie potrzebne sa te
                tlumaczenia do oczywistych wyrazow SPECJALNIE tak zmienianych, to taki jakby
                slang netowy prze pani przemadrzalej...(np. zamiast "mozna" wstawia
                sie "moszna" zeby bylo smieszniej!...) robi sie to specjalnie... i wszyscy to
                rozumieja i szanuja... pani moglaby rowniez...
                nt. mojego byka w pozadaniu juz sie wypowiedzialam, no coz, istota ludzka slaba
                i marna, kiedys nie mialam problemow tak jak pani ani ani, ani z grama, ani z
                orto, a odkad moje dziecko zaczelo do szkoly uczeszczac wtorny analfabetyzm sie
                we mnie objawil... licze na wybaczenie....
        • magga4 Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 09:53
          Lylika, mialas racje (jestes jasnowidzem?) reakcja byla gwaltowna i nerwowa..
          • Gość: Incognito Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.blktn4.nsw.optusnet.com.au 29.07.06, 10:14
            I z golasa zwekslowalismy na bledy ortograficzne i interpunkcje.
            Rozumie (e z ogonkiem) jak mawiaja i pisza niektorzy co oznacza ze rozumiem..... :)
            • Gość: blady Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 10:20
              rozumię dobre jest, prawie tak dobre jak z kąd :)
              • magga4 Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 12:25
                "Rozumię" jest rewelacyjne, tyle że to podobno regionalizm poznański?
                Częste i fajne jest również "wzioł" i "kąto".
                • lylika Re: ...Golas na rowerze a błędy ortograficzne 29.07.06, 15:21
                  magga4 napisała:

                  > "Rozumię" jest rewelacyjne, tyle że to podobno regionalizm poznański?

                  A jeśli Ryszrd Kalisz, mówiąc o sobie, zawsze mówi: NIE ROZUMIE /E bez ogonka/
                  to będzie regionalizm kaliski?
                  • Gość: szalkowski Re: ...Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 15:29
                    Moj znajomy, za przeproszeniem, pisze: 'zerżnoł'.
                    ;)
                  • annah11 Re: ...Golas na rowerze a błędy ortograficzne 31.07.06, 00:51
                    lylika napisała:

                    > magga4 napisała:
                    >
                    > > "Rozumię" jest rewelacyjne, tyle że to podobno regionalizm poznański?
                    >
                    > A jeśli Ryszrd Kalisz, mówiąc o sobie, zawsze mówi: NIE ROZUMIE /E bez ogonka/
                    > to będzie regionalizm kaliski?

                    SUPER DUPER PIEKNOSCIOWE!!!
      • Gość: grarza Re: Golas na rowerze a błędy ortograficzne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 16:22
        Graża, pisze sie "pożądanie" a nie "porządanie". A "Grarza" też chyba powinna
        > być "Grażą"
        >
        > Ludzieeeee skończcie z tymi błędami ortograficznymi please!!!! Co to za plaga
        > jakaś! Tylko nie mówcie mi, że wszyscy to dyslektycy!!!! Toć to jakaś
        epidemia!
        > Człowieka od ekranu wykręca, gdy to czyta!!

        ej, wypraszam sobie! ja jestem grarza przez rz! to nie blad ortograficzny, to
        specjalnie!
        w pozadaniu moglam sie pomylic, przepraszam.... estetke ortograficzna :))
    • roody102 Re: golasa na rowerze... 30.07.06, 01:07
      www.worldnakedbikeride.org
      • jota.40 Re: golasa na rowerze... 31.07.06, 14:23
        No, naprawdę, dzięki, Rudy. To nam wszystko wyjaśnia ;)))).
        • Gość: rewe [...] IP: *.acn.waw.pl 31.07.06, 22:42
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: rewe [...] IP: *.acn.waw.pl 31.07.06, 22:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: przestraszona Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 10:22
              Ja też spotkałam golasa na rowerze, koło szkoły muzycznej. Byłam pieszo, więc
              nie mogłam szybko zwiać, bo mi zajeżdżał drogę. Dopiero jak zadzwoniła mi
              komórka, to odjechał. Nie miał na sobie nic! Nie puszczajcie tam małych
              dziewczynek.
              • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 12:00
                no to wlasnie w tym samym miejscu co ja!
                kiedy to bylo? bo jezeli tego samego dnia, no to moze to byl jednostkowy
                przypadek, ale jezeli nie, to ja sie tym zajme... moja corka chodzi do tej
                szkoly... dobrze, ze sa wakacje...
                • empi64 Re: golasa na rowerze... 02.08.06, 13:17
                  Może to ten sam był wczoraj w Elei? Wjechał na rowerze damce, pochwycił ser
                  camembert light, zafoliowaną kiełbasę podwawelską, jedną białą ciabattę, 3
                  ogórki małosolne oraz batona czekoladowego z muesli. Przejechał następnie przy
                  kasie do 5 produktów rzucając 15 PLN bilonem oraz zdawkowe "reszty nie
                  trzeba"po czym oddalił się w bliżej nieznanym kierunku. Ochrona była bez szans
                  bowiem cała akcja trwała ok.50 sekund.
                  • Gość: zapiekankaa Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 14:25
                    kurcze, to musze czesciej chodzic do elei:) z niego juz niezla slawa sie
                    zrobila:)
                  • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 15:50
                    wjechal na rowerze do sklepu??? przez bramki??? i na golasa???!!!... ;/
                    • empi64 Re: golasa na rowerze... 02.08.06, 17:33
                      Oczywiście. Ja np.często wjeżdżam do Elei na koniu, przeskakuję przez bramki,
                      pobieram 20 dkg kapusty kiszonej, podrzucam ze 2 złocisze w kasie i mknę dalej.
                      Niestety zwykle mam na sobie to i owo więc atrakcja jest niewielka.
                      • Gość: przestraszona Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 08:58
                        Zbyty sobie robicie z faceta. A ja go naprawdę spotkałam. I się przestaszyłam.
                        Było to 31 lipca koło godziny 8.30. Współczuję rodzicom, których dzieci chodzą
                        tamtędy do szkoły.Poza tym ja nie należę do tych małych, jestem
                        raczej "puszysta", a małe dziecko nie da mu rady.
                        • Gość: detektyw Re: golasa na rowerze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:03
                          Piszcie bardzo dokładnie, skąd wyjeżdzał, gdzie jechał po akcji. Może mieszka
                          gdzieś w pobliżu?
                          • empi64 Re: golasa na rowerze... 03.08.06, 11:11
                            Kiedy odjeżdżał z Elei udał się w kierunku północno-wschodnim, a potem skręcił
                            na zachód. I tyle go było widać. Aha, jeszcze ze znaków szczególnych, to jego
                            rower - ta damka - nie miał siodełka, tylko taką stalową rurę nie zakończoną
                            żadnym siedziskiem.
                            • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:18
                              empi64, mam prosbe... smiesznie jest sobie zartowac, ale z malo powaznych
                              tematow. ten jest powazny, przynajmniej dla czesci z nas, wiec jak chcesz sobie
                              zartowac, to przenies sie prosze na inny watek. dziekuje.
                        • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 16:21
                          przestraszona, dzieki za info. bylo to innego dnia, wiec wyglada na to, ze
                          sytuacja sie powtarza, co jest dla mnie wystarczajacym powodem, zeby
                          zainteresowac tym tematem dzielnicowego... nie boj sie,jakos golasowi damy
                          rade... btw, na szczescie do tej szkoly dzieci sa odprowadzane przez rodzicow i
                          rano zawsze jest ich pelno, gorzej po poludniu, z tym bywa roznie... najgorzej
                          wieczorem, a szkola jest czynna do 20.00 i do 20.00 dzieciaki maja zajecia...
                          ale, jak juz wczesniej pisalam, mam nadzieje, ze golas do jesieni odjedzie w
                          pireneje...
                          • Gość: Alta Re: golasa na rowerze... IP: 194.72.186.* 04.08.06, 15:25
                            Podobo na tylach Centrum Olimpijskiego widuje sie czasami golego faceta na
                            rowerze.
                            • Gość: grarza Re: golasa na rowerze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.06, 15:41
                              podobno juz go straz miejska zlapala, ale jakby ktos jeszcze widzial w tym
                              miejscu golasy, to prosze o info... nie, nie, latac za nimi nie bede, ale straz
                              nasylac...
                        • heyoza To byłem ja!Jarek K.Dłużej nie mogę się skrywać 19.08.06, 11:01

Inne wątki na temat:
Pełna wersja