Kto chodzil do SP nr 35 na Czarnieckiego?

05.02.07, 16:57
To juz co prawda bylo bardzo dawno temu! Potem ta podstawowka zmienila swoj
numer i charakter - zrobiono z niej szkole specjalna, umilkl gwar dzieci, a
boisko zarosla trawa... Stracilem wszystkie kontakty z dawnymi Kolezankami i
Kolegami (z wyjatkiem 2 osob). Odezwijcie sie na forum, jezeli chodziliscie
do tej szkoly. Moze zorganizujemy jakies spotkanie?
P.S. Ukonczylem szkole w roku 1962, stad skrot od dinozaura w moim "nicku". W
klasie VI i VII moim wychowawca oraz nauczycielem fizyki i chemii byl pan
Henryk Kowalski - bardzo rowny facet!
    • billy.the.kid Re: Kto chodzil do SP nr 35 na Czarnieckiego? 08.02.07, 07:57
      też 62. studiowałem w klasie oznaczonej literką"A". Wychowawczynią moją była
      p.lidia wysocka.od wf był jej zięć p.janusz pawlu- w onych czasach pierwszy
      judoka w polsce. historia-p.gibińska, matematyka-p.górska,a wspaniała pani od
      rosyjskiego-BUKWA p.tottleben.
      kiedyś zacząłem tu już wątek w tem temaciku-ale specjalnego odzewu nie
      było.chyba dlatego ze zlikwidowano nam tę budę niedługo po nas. jestesmy
      zgredami którym bliżej do ziółek i ciepłych kapci niż do int.
      pzdrw.
      • billy.the.kid Re: Kto chodzil do SP nr 35 na Czarnieckiego? 21.02.07, 21:04
        może jakis si.e znajdzie.
      • jkdino49 Re: Kto chodzil do SP nr 35 na Czarnieckiego? 23.02.07, 16:55
        Ja uczyłem się w klasie "B" (w naszych czasach ludzie w podstawówce się jeszcze
        uczyli, a nie studiowali). Jak już napisałem, naszym wychowawcą, a także
        nauczycielem matematyki, fizyki i chemii w kl. VI i VII był p. Henryk Kowalski.
        Polskiego uczyła nas pani Wysocka (Luiza, a nie Lidia - Lidia to była znana
        wtedy aktorka, stąd pewnie pomyłka w imieniu). Bukwa (Zofia Todtleben) uczyła
        nas rosyjskiego, a w V klasie przez rok była naszą wychowawczynią. Kto jeszcze -
        oczywiście groźny kierownik, pan Jan Klepacki, pod którego kancelarię szło się
        stać za cięższe przewinienia. On też uczył historii, a wszyscy bali się
        wywołania do odpowiedzi przy tablicy jak ognia. Uczył nas też pieśni
        żołnierskich, jak "Serce w plecaku" czy "Maszerują chłopcy", a jego twarz
        łagodniała gdy słyszał nas śpiewających te przedwojenne jeszcze piosenki.

        Co do końcowego wniosku - proszę nie uogólniać! Ja tam mimo swoich lat nie
        czuję się zgredem, ciepłych kapci nie używam, ziółka piję sporadycznie, a
        komputer i Internet to moje podstawowe narzędzia pracy.

        Poczekajmy jeszcze trochę - może się ktoś jeszcze odezwie? Bo we dwójkę to
        moglibyśmy najwyżej pójść na wódkę, a nie organizować spotkanie.
        • billy.the.kid Re: Kto chodzil do SP nr 35 na Czarnieckiego? 23.02.07, 18:47
          dobra gorzała jest ZNAKOMITYM SPOTKANIEM.
          a może i faktycznie luiza.
          pod kancelaria u kier.klepackiego była tablica chyba z wyjatkami na "rz" i
          trzeba sie było uczyć na pamięć. na górze tablica z wyjatkami na "Ó".mój
          starszy brat do dzis pamieta kolejność.
          no metody pedagogiczne "łysego" diś na pewno zaprowadziły by go do kryminału.
          coś tam słyszałem w latach 70 ze miał on jakies kłopoty prawne- to
          jego "feleek".

          z waszej klasy pamiętam elkę krzyżewską, gienka chyba nowak, adam barchwic-
          mieszkał na czarnieckiego,niedaleko szkoły.

          co do studiowania i naszego zgredostwa-nie zauważyłeś przymrużenia oka?

          chociaz z tym zgredostwem-trochę prawdy-paru z nas poluje na już wiecznych
          ostępach.
Pełna wersja