Dodaj do ulubionych

Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ?

IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 20.07.01, 22:41
Prawdziwy Zoliborz zaczyna sie przy Gdanskim, a konczy przy Parku Kaskada.
To i tak bardzo naciagane.
A w druga strone: Instytut Chemiczny do Cytadeli.
Wszystko pozostale to Nowe Osiedla.
Najfajniejsza rzecza na Zoliborzu jest Cytadela, a zaraz potem ...forty
Cytadeli.
Obserwuj wątek
    • Gość: Anja Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.orbis.pl 29.08.01, 14:42
      Od półtora roku wynajmuję mieszkanie na Staffa, przy PKS Marymont.Podoba mi się
      ta okolica, tym bardziej że mam troche porownań:-) Ale nie warto przywiązywać
      się do miejsc...Przez 20 lat mieszkałam na Dolnym Mokotowie, tzw. Sielcach,
      choć mam mnóstwo wspomnień stamtąd, nie żałuję częstych przeprowadzek, bo
      lepiej poznałam sporą część miasta i ludzi:-))
        • Gość: zx Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 212.45.227.* 08.10.01, 17:27
          Gość portalu: Xon napisał(a):

          > Imo wcale nie jest takie ochydne, jest duzo zieleni, place zabaw itd. Owszem
          > przydalo by sie jakies odmalowanie budynkow.

          Place zabaw są zdewastowane, a jeśli chodzi o budynki, to doprowadzono już je do
          stanu ruiny (od 1970 roku NIC NIE REMONTOWANO!!!).
          Nie chodzi więc o odmalowanie, ale o kapitalny remont...
          • Gość: naska Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.chello.pl 09.10.01, 20:45
            spoldzielnia nic nie remontuje bo nie ma kasy, wystarczyloby wybudowac kilka
            owych budynkow zanim przejmie tam tereny gmina i potracac z metra kilkaset zl
            na remonty. buduje mieszkanie na natolinie i tam tak spoldzielnia zrobila.
            wszystkie beznadziejne plytowce zostaly ocieplone i otynkowane w super kolorach
            mysle ze moznaby postwic jakies3-4 pietrowce na tym boisku na ktorym i tak nic
            sie nie dzieje moze zostaloby tez na remont oczka wodnego. Ale oczywiscie
            babcie z okolicy zrobia protest i cale sady sie rozwala. Mysle ze mozna by bylo
            pojsc na kompromis i rozwiazac problem pozdrawiam
            • Gość: zx Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 212.45.227.* 10.10.01, 09:07
              Niestety, argument o tym, że szmaciarze ze spółdzielni nie mają kasy nie jest
              prawdą, ponieważ:
              1. W czynszu figuruje pozycja "fundusz eksploatacyjny" = około 3 zł / m2.
              2. Powierzchnia każdego piętra wynosi około 450 m2 (4 klity po 20m2, 4 klity po
              27 m2, 5 mieszkań po ok. 50 m2).
              3. Ilość poziomów w betonowcach to 11 (parter+10 pięter), co daje powierzchnię
              ok. 5000 m2.
              4. Ilość betonowców na osiedlu to 8, czyli łączna powierzchnia 40000 m2.
              5. 40000 m2 x 3 zł / m2 = 120000 zł miesięcznie.
              6. 120000 zł miesięcznie = 1440000 zł rocznie.

              Mając przychód 1440000 zł rocznie możnaby z tych ruder zrobić pałace.

              Niestety szmaciarze ze spółdzielni przepieprzają za cichym widać przyzwoleniem
              mieszkańców wszystko...
        • melenka Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? 10.10.01, 13:19
          Jejku, wygląda na to, że dobrze zrobiła moja rodzina uciekając z tego uroczego
          miejsca (hm, do nowszego blokowiska - ale jest przynajmniej- wbrew temu, co
          może się wydawać niektórym Żoliborzanom - zadbane i remontowane - Chomiczówka
          IV). Problem podstawowy - mama mieszkała na Żoliborzu, ja urodziłam się
          w "rejonowym" Szpitalu Bielańskim - z urodzenia jestem Żoliborzanką czy
          Bielanianką (jakkolwiek by to ująć)??? Teraz jestem Bielanianką (rety!) ze
          Zdobyczy Robotniczej. Brzmi to tak socjalistycznie, ale przecież korzenie tej
          nazwy są starsze - pozory mogą mylić.
          • Gość: zx Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 212.45.227.* 11.10.01, 09:37
            Droga Melenko,

            Ja też z ulgą wyniosłem się niedawno z tego skansenu lat 70-tych.

            Zauważyłem, że kto tylko mógł to zrobił bądź robi to samo. Nikt przecież nie
            chce mieszkać w ruinie.

            W efekcie niestety (tu odpowiedź dla Potoka), ci którzy zostali w ruderze, to
            ludzie zgorzkniali i zobojętniali na wszystko, ewentualnie stare babcie, dla
            których stan istniejący jest stanem normalnym, bo mieszkają tam od początku.
            Nie może być więc mowy o jakimkolwiek wydzieleniu się ze szmacianej
            spółdzielni, bo nie ma kim tego zrobić.

            Osiedle to moim zdaniem (nie wypowiadam się na temat innych, gdyż nie
            mieszkałem na nich) już stało się slamsem. W ciągu 10 - 15 lat budynki zaczną
            się zawalać jeden po drugim, co jest naturalnym działaniem praw fizyki, gdy
            spółdzielnia nie robi od 31 lat żadnych remontów (i zapewne nie zacznie).

            Resztki infrastruktury - np. zdewastowane piaskownice, do których sikają psy
            starych babć na ich oczach (brak reakcji), połamane ławki - dodają realizmu
            obrazowi typowych slamsów.

            Z ciekawostek powiem jeszcze, że kilku z odwiedzających mnie znajomych jechało
            windą tylko raz. Później w czasie kolejnych wizyt używali już schodów.

            Po prostu bali się jeździć windą nieremontowaną od 1970 roku.

            Kiedy szmaciarze ze spółdzielni wymienią te windy: odpowiedź jest prosta i
            smutna - kiedy ktoś się zabije...

            Wyprowadzajcie się stamtąd, jeżeli tylko możecie!!!

            Już teraz wartość tych "mieszkań" leci na pysk z miesiąca na miesiąc.
    • Gość: escort Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.el-4100100.acn.pl 04.12.01, 03:22
      Mieszkałem 40 lat na ul. Bytomskiej (równoległa do Mickiewicza za pl Willsona).
      Do I klaszy szkoły podstawowej chodziłem do SP nr 64 przy pl. Lelewela (czy
      ktos jeszcze pamieta, ze była tamm szkoła podstawowa?). Potem rodzice
      przeniesli mnie do 176 (najpierwcze przy pl Inwalidów, później przy Wojska
      Polskiego, bo w 64 trzeba było chodzic na dwie zmiany. Co prawda w międzyczasie
      zbudowano szkołę 65 przy Mścisławskiej, ale ja juz zostałem w 176. Miałem za to
      duzo kolego w 65 - z okolic pl. Willsona, Promyka, Potocka, Mickiewicza. Nie
      będę pisłą, co robiliśmy, bo boję się, że moje dzieci to przeczytają.
      Kąpać się chodziliśmy nad Wisłę na "dołek", który był za wałem mniej więcej na
      wprost ulicy Potockiej. Najpierw piwo w Jaskółce na rogu Potockiej i
      Gwiażdzistej, potem ewentualnie skok z mostu nad kanałkiem (tak, tak, skakało
      się z mostu na główkę, bo woda była znacznie głębsza niż teraz), a potem nad
      Wisłę, gdzie mieliśmy "dołek"tylko dla siebie.
      Pamiętam stary Marymont, gdzie też miałem wielu znajomych, chociaż na początku
      bałem się tam w ogóle wchodzić.
      Większość dnia spędzaliśmy na stadionie Marymont - albo w krzakach za boiskeme
      głównym, albo na meczu (bramkarz - kazio Stepień - mieszkał w drewnianym
      baraczku, który jest do dzisiaj przy torze łuczniczym, więc wychodził z domu w
      ostatniej chwili ubrany już w strój sportowy), albo na boisku srodkowym lub
      szkolnym grając w piłkę, albo na lodowisku (w zimie), czasem gralismy w ping-
      ponga (jeden stół był na powietrzu - tam gdzie dzisiaj jest komis samochodowy,
      a treningi marymonckiej druzyny ping-pongowej odbywały się na I pietrze nad
      szatniami (później w sali gimnastycznej wspomnianej juz szkoły przy pl.
      Lelewela). Wieczorem też w krzakach na stadionie całowalismy się (później nie
      tylko całowaliśmy) z dziewczynami. Miałem ładna dziewczynę (tylko się
      całowaliśmy)z Mysłowieckiej, do dzisiaj pamietam jej zapach. W porze owocowania
      chodziliśmy na działki na tyłach stadionu dożywiać się zdowymi produktami. W
      pobliżu szkoły 65, przy ul. mieszkali m.in. Leszek i Andrzej Mońko (bliźniacy,
      ale zupełnie różni, Włodek Konecki (później się przeprowadził), Krzysiek i Arek
      Siemińscy.
      Nie pamietam, jak się naywał slusarz, który przy Mścisławskiej ostrzyl łyżwy
      Pamiętam ul. Mickiewicza (odcinek za pl. Willsona w dół), gdy nie było na niej
      jeszcze tramwaju. Póżniej jeździły ta trasą 11, 29, 36. Autobus - oczywiście
      118, petla- tak jak dzisaij - była koło Blaszanki (tyle że dzisiaj mało kto
      pamięta tę nazwę - pochodziła od fabryczki metalowej, która tam w pobliżu się
      mieściła). Przy petli był barek piwny. W ogóleróżnego rodzaju kiosków bylo w
      tym rejonie sporo. Np. na Mickiewicza na odcinku od pl. Willsona do Potockiej
      były trzy kioski RUCH-u i jedna budka z piwem (grzanym) - przy aptece. Budkę z
      piwem dosyć szybko zlikwidowano, ale kioski funkcjonowały długo.
      Moja ul. Bytomska była znana ze składu węgla (mieścił się w piwnicy domu pod
      numerem 1, a "formalnosci" załatwiało się w drewnianej budce, która stała przy
      ulicy. Dom po drugiej stronie (chyba nr 4), w którym teraz mieści się jakaś
      firma, przed wojną był komisariatem policji. Dlatego gdy jechało się na rowerze
      w kółko, ul. Bytomską, Bohomolca, Myslowiecką, Drohicką, Bytomską, to mówiło
      się "jadę dookoła komisariatu". Na poczatku Bytomska nie jeździło się zbyt
      wygodnie, bo były tak zwane kocie łby. W latach sześćdziesiatych na ul.
      Bytomskiej były dwa może trzy samochody. Potem mój kolega spod 3 kupił sobie
      motorower komar, którym -gdy nie był popsuty - dawał się czasem
      przejechać "dookoła komisariatu".





      • dariok Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? 04.12.01, 12:50
        Ja mieszkam na ul.Gojawiczyńskiej na Sadach od 30 lat i bardzo chciałbym
        wiedzieć co było tu przed powstaniem osiedli, kiedy powstały zakłady MZK.
        Wyczytałem, że mniej więcej na wysokości ul.Braci Załuskich jeździła na
        początku wieku kolejka łomiankowska.
        • Gość: escort Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.el-4100100.acn.pl 04.12.01, 20:36
          Na miejscu sadów żoliborskich były tzw. pracownicze ogródki działkowe. Pewnie
          stąd nazwa osiedla (powstało na miejscu sadów). Jakoś nigdy nie przyszło mi do
          głowy sprawdzić, czy jakieś drzewa owocowe z tych starych sadów na sadach
          zostały.
          Właściciele ogródków z tego rejonu dostali nowe działki m.in między kanałkiem a
          Wisłą. Są tam do dziś.
            • Gość: nela Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.blueyonder.co.uk 12.01.02, 01:30
              Ja najbardziej lubie plac Henkla i te okolice. Teraz zrobilo sie tam smetnie bo nie ma ludzi na ulicach - wszyscy
              jezdza swoimi karocami, psow jest mniej i dzieci tez. No i pamietam MPiK przy Komuny, tam pilo sie tonik, jadlo
              irysy z sezamem i czytalo plomyczek, pozniej plomyk. Pracowala tam taka mila pani (rok 82 wzwyz) ktora, jak sie
              zle poczulam i tam sobie przysiadlam to odrazu dala mi herbate. Czy teraz tez jakas pani tam dalaby mi herbate?
              • Gość: escort Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 19:14
                Gość portalu: nela napisał(a):

                Pracowala tam taka mila pa
                > ni (rok 82 wzwyz) ktora, jak sie
                > zle poczulam i tam sobie przysiadlam to odrazu dala mi herbate. Czy teraz tez j
                > akas pani tam dalaby mi herbate?
                Nik by Ci nie dał, bo:
                1. Nie ma tam już czytelni
                2. Nie ma kawiarni
                3. Nie ma miłej pani
                4. Nikogo nie obchodzi, gdy się źle czyjesz
                Jest natomiast ochroniarz, który patrzy Ci na ręce, bo jest pewny, ze przyszłaś
                tam ukraść gazetę.

          • Gość: pio Drzewa owocowe IP: 212.244.249.* 29.01.02, 19:14
            Przyjdź jesienią do parku między Braci Załuskich, Sadami Żoliborskimi i
            Tołwińskiego - na wielu drzewach zobaczysz zdziczałe jabłka i gruszki. Choć od
            zbudowania osiedla minęła jakieś 35 lat, wiele starych drzew owocowych jeszcze
            się trzyma. Kiedy się wykruszą, w ich miejsce sadzone są już zwykłe, parkowe.
    • Gość: Egon06 Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.cvx24-bradley.dialup.earthlink.net 29.01.02, 04:34
      Gość portalu: Bor''ka napisał(a):

      > Prawdziwy Zoliborz zaczyna sie przy Gdanskim, a konczy przy Parku Kaskada.
      > To i tak bardzo naciagane.
      > A w druga strone: Instytut Chemiczny do Cytadeli.
      > Wszystko pozostale to Nowe Osiedla.

      Zgadzam sie calkowicie. Dla tych co nie mieszkaja juz na Zoliborzu polecam
      aktualna mape:
      www.zoliborz.org/dzielnica/mapa.html
      Nazwy rejonow sa historycznie prawdziwe.
      Urodzilem sie tuz po wojnie na Krasinskiego/r.Suzina, pozniej mieszkalem na
      Sarbiewskigo 2 (WSM kol. XI). Bawilismy sie w parku(teraz imienia Zolnierzy
      Zywiciela) i na dzialkach. Patrzylem jak powstawala Stoleczna (dzis Popiluszki) a
      nowe bloki pochlanialy dzialki. Chodzilem do Lic. #1 na Felinskiego mijajac
      codziennie Zoliborz Urzedniczy. Koledzy byli z calego Zoliborza i zdeptalismy
      wiele ulic odwiedzajac sie. Na Politechnike jezdzilem juz tramwajem na
      Chodkiewicza, dluga jazda jak pamietam. W polowie 70' dostalem nowe mieszkanie na
      Chomiczowce. Zal mi Starego Zoliborza, ale duze mieszkanie bylo nam potrzebne.
      Wyjechalem z Polski w koncu 80'. Nie wrocilem juz. Widzialem i mieszkalem w wielu
      miejscach w Kanadzie, USA i Meksyku. Zoliborz bedzie zawsze dla mnie piekny i
      romantyczny.
      San Jose, CA, USA





        • liloom Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? 19.04.02, 00:37
          a ja jestem z Prochnika (kolo Teatru), chodzilam do przedszkola na Suzina, a
          potem przprowadzilismy sie na Zatrasie i chodzilam do Sempolowskiej. Moze byc?
          A teraz mieszkam w Wiedniu i wlasnie odkrylam Forum Zoliborskie. Ech, lza sie w
          oku kreci...
                • Gość: bno1 Re: zatrasie bno1 IP: *.gunb.gov.pl 19.04.02, 15:15
                  Jasne. Ale i tak pozdr. Nie chodziłem do SP 92 chociaż znam ją nieźle. Na
                  Przasnyską przeprowadziłem się w połowie lat 80 - ych. Zabrałem się zaraz za
                  poznawanie historii tych okolic. Trochę o tym napisałem w "zabytkach Warszawy"
                  na temacie "ulica Powązkowska". Zapraszam. Miłego weekendu.
                  • Gość: garma Re: zatrasie IP: *.chello.pl 19.04.02, 22:55
                    Liloom napisała:
                    "przeczytalam te posty jeszcze raz i garma, jesli jestes zoliborzanka to bij
                    sie w piers, bo ul. Przasnyska nigdy nie byla na Sadach ale na Zatrasiu.
                    Sorry, pisalas to chyba z rok temu, ale mimo to musialam poprawic.Ja jestem z
                    Zatrasia:)"

                    W Atlasie aglomeracji Warszawa (wyd. PPWK, edycja 97/98) ulica Przasnyska jest
                    na Sadach Żoliborskich... Zatrasia w ogóle nie mogę znaleźć. Na planach
                    starszych W-wy też nie mogę znaleźć Zatrasia. Bić się czy nie bić się w tę
                    pierś ? :-)
                      • Gość: liloom zatrasie jeszcze raz - do garmy IP: *.11.vie.surfer.at 20.04.02, 09:23
                        Garma - poszukaj w google, tam znajdziesz info nt. Zatrasia.
                        Sady koncza sie na ul. Broniewskiego, od poludnia ogranicza je Krasinskiego.
                        Polecam stronke o Sadach Zoliborskich.
                        A znasz tzw Serek?
                        Wiesz co, moj dziadek budowal te osiedla (byl wtedy kierownikiem tamtejszego
                        WSM), mam o tym aktykuly z prasy itd. dlatego tak dobrze wiem. No a poza tym
                        mieszkalam tam w dziecinstwie i do 87 roku.
                        Pozdrawiam.
                        • intra O Serku Zoliborskim 21.04.02, 21:02
                          Mieszkalam tam przez wiele lat (Krasinskiego 35/37/39). Moi rodzice byli
                          pierwszym rocznikiem lokatorow:) - wprowadzilismy sie tam z Mokotowa w r. 1959.
                          Mieszkania byly duze, jasne i w ogole super jak na tamte czasy (duzo wieksze
                          niz te na Sadach, Zatrasiu czy Piaskach, ktore powstaly za czasow oszczednego
                          Gierka ; - nasz *najmniejszy* pokoj na Serku mial 16 m kw)
                          Ulica Broniewskiego powstawala na naszych oczach, zupelnie doslownie. No i te
                          kolejne osiedla tez. Sama pamietam krowy pasace sie na lakach na terenie
                          obecnej Broniewskiego i Instytutu Chemii.
                    • Gość: garma Re: Zatrasie - do Liloom IP: *.chello.pl 20.04.02, 15:15
                      Wreszcie znalazłam za pomocą google tak, jak mi poradziłaś:

                      "Uchwała Nr 292/XIX/99
                      Rady Gminy Warszawa-Centrum z dnia 22 grudnia 1999 r.

                      w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania
                      przestrzennego terenu osiedla "Zatrasie"


                      Na podstawie art. 12 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r.
                      o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz. U. z 1999 r. Nr 15, poz.
                      139), w związku z art. 18 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 8 marca 1990 r.
                      o samorządzie gminnym (Dz. U. z 1996 r. Nr 13, poz. 74 z późn. zm.), Rada Gminy
                      Warszawa-Centrum uchwala, co następuje:


                      § 1

                      Przystąpić do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego
                      terenu osiedla "Zatrasie".


                      § 2

                      Granice położonego w Dzielnicy Żoliborz obszaru, objętego miejscowym planem
                      zagospodarowania przestrzennego, przedstawione na mapie w skali 1:10000,
                      stanowiącej Załącznik Nr 1 do uchwały, wyznaczają:

                      - od północnego wschodu: południowo-wschodnia linia rozgraniczająca ul.
                      Broniewskiego;

                      - od południowego wschodu: północno-zachodnia linia rozgraniczająca ul.
                      Krasińskiego;

                      - od zachodu: zachodnia linia rozgraniczająca ul. Elbląskiej."

      • Gość: A Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 195.136.95.* 24.06.02, 14:26
        az mi sie lepiej na duszy zrobilo, jak zobaczylam, ze nie tylko ja jestem taka
        patriotka Zoliborza. nie wyobrazam sobie mieszkac gdzie indziej.
        przeprowadzalam sie stopniowo na polnoc ale ciagle na Zoliborzu. Z Krajewskiego
        przeprowadzilam sie na Jasnodworska (mialam tam kolege/sasiada Andrzeja, z
        ktorym chodzilismy po drzewach w malpim gaju, teraz tam stoi Ciech i te
        obrzydliwe bloki), potem przeniosłam sie na Chomiczówkę, za którą nie
        przepadam, a teraz mieszkam na starych Bielanach.
        podrawiam,
        A
    • seelma Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? 12.07.02, 19:20
      Ja urodziłam się i całe życie (długie) mieszkam na Zoliborzu, w tym samym domu, w
      którym się urodziłam, dziś ta część Zoliborza została eufemistycznie nazwana
      Zoliborzem dziennikarskim, ale kiedyś nazywała się "Osiedle Wojskowe". Zoliborz
      to mój dom po prostu. Nie wyobrażam sobie mieszkania w innej dzielnicy. Tylko z
      bólem patrzę na zabudowywanie każdego wolnego skrawka. A jak dowiedziałamsię, że
      jest projekt zabudowania działek na Promyka, to mnie o mało szlag nie trafił.
      Kiedys te działki nazywały się Park dolny w odróżnieniu od Parku Górnego.
      Złoszczą mnie też te nowe domy nad jeziorkiem, gdzie kiedyś było miasteczko
      ruchu. Służę informacjami o Zoliborzu. Pozdrawiam wszystkich.
    • Gość: Rafal Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 213.17.165.* 19.07.02, 13:04
      Witam,

      Urodzilem sie na Zoliborzu ( ul. Sokolicz), zaliczylem podstawowke nr 68. w
      1985 rodzice dostali mieszkanie na Chomiczowce (nowe bloki). Potem 6 letni
      epizod na Jelonkach (mieszkanie po babci - malzenstwo :))), obecnie powrot z
      Woli na Wawrzyszew.

      Stary żoliborz to byl okres beztroskiego dziecinstwa, pierwszych babek z
      piasku, zabaw w indian przy torach kolejowych pod wiaduktem, calusow w
      przedszkolu i siniakow. Przedszkole na Wyspianskiego i Henkla, obowiazakowe
      lezakowanie, itd.

      Ciekawe jak wyglad teraz rejon Sokolicz, Orota i szkoly 68 ? Moze ktos da znac.

      Pozdrawiam wszystkich zoliborzan,

      Rafal
      • liloom zoliborz 2002 19.07.02, 16:43
        Rafal nic sie nie zmienilo prawie:) Ja mnieszkam teraz poza Warszawa ale tez
        mnie serce ciagnie i zawsze gdy jestem w Warszawie to laze chetnie po
        Zoliborzu:)
        --
        Mam dzis dobry humor i prosze mnie nie denerwowac:)
      • Gość: bgsle Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: *.proxy.aol.com 20.07.02, 07:03
        Rafal, ja mieszkalem na Al. Wojska przy Sokolicz i tez chodzilem do 68.To juz
        zamierzchle czasy, jesli pamietam bylem chyba trzecim rocznikiem , ktory
        rozpoczal tam nauke. Ja tez chodzilem sie bawic przy torach kolejowych i pod
        wiaduktem a w zime obowiazkowo zjezdzanie na sankach z walu przy Stolecznej (
        teraz chyba inaczej sie nazywa)Jest tyle wspomnien z tamtego okreasu ze
        naprawde nie sposob zapomniec Zoliborza, wszystkie male uliczki z ogrodkami
        ktore byly swietnym miejscem zabaw, koledzy z podworka, cala grupa dzieciakow
        ktora razem dorastala, chodzila do jednej szkoly czy tez jezdzila razem na
        wakacje. Nie zamienilbym tamtych czasow na zadne inne. Dziekuje , ze sie
        odezwales, milo bylo uslyszec od kogos kto tez mieszkal na Zoliborzu i w
        dodatku tak blisko mojego domu.
        Poadrowienia dla wszystkich :)
        • Gość: nela Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 08.08.02, 22:12
          No tak, kolo szkoly nr 68 rzeczywiscie nic sie specjalnie nie zmienilo oprocz tych kilku nowych budynkow.
          Jakies trzy misiace temu udalo mi sie wejsc na teren szkoly i poczulam sie jakbym znowu miala te 13 lat.
          Ulepszyli troche boisko, ale mojej pani od WF (przypadkowi przychodnie z ironia pytali czy ta pani jest na
          pewno nasza wuefistka - byla mocno przy kosci) nie znalazlam. Co do szkoly, to z perspektywy
          stwierdzam ze marniutka byla.. wtedy jeszcze nie zdawalam sobie sprawy. Nasza pani od polskiego
          przychodzila na ostatnie 15 minut lekcji a na fizyce podlewalismy kwiatki i omawialismy ostatnie trendy w
          modzie. Czy ktos pamieta "Kurke" na Gorce? Sprzedawali pyszny coctail z prawdziwej smietany i
          prawdziwych owocow.
          • rafik4 Re: Kto tu jest z prawdziwego Zoliborza ? 09.08.02, 07:56
            Gość portalu: nela napisał(a):

            > No tak, kolo szkoly nr 68 rzeczywiscie nic sie specjalnie nie zmienilo oprocz
            t
            > ych kilku nowych budynkow.
            > Jakies trzy misiace temu udalo mi sie wejsc na teren szkoly i poczulam sie
            jakb
            > ym znowu miala te 13 lat.
            > Ulepszyli troche boisko, ale mojej pani od WF (przypadkowi przychodnie z
            ironia
            > pytali czy ta pani jest na
            > pewno nasza wuefistka - byla mocno przy kosci) nie znalazlam. Co do szkoly,
            to
            > z perspektywy
            > stwierdzam ze marniutka byla.. wtedy jeszcze nie zdawalam sobie sprawy.
            Nasza
            > pani od polskiego
            > przychodzila na ostatnie 15 minut lekcji a na fizyce podlewalismy kwiatki i
            oma
            > wialismy ostatnie trendy w
            > modzie. Czy ktos pamieta "Kurke" na Gorce? Sprzedawali pyszny coctail z
            prawdzi
            > wej smietany i
            > prawdziwych owocow.

            Hej,

            Kurka to była "kultowa" lodziarnia !!! Chodziliśmy tam na lody przez całe lata.

            Pozdrawiam,
            Rafik
    • Gość: dolby2 Mickiewicza róg Zajączka... co tam słychać? IP: 212.244.252.* 12.08.02, 11:05
      To było miejsce! Stare domy przy Zajączka 7 jeszcze mocno postrzelane, na
      Smiałej stawiali pierwsze bloki. Tam gdzie stoi technikum elektoniczne - rosły
      drzewa owocowe, pozostałość po przedwojennych ogródkach działkowych. W
      przedszkolu na Śmiałej opiekowała się nami pani Lena, a w "Jedynce" na
      Felińskiego pani Adamowicz, a potem młodziutka Elżbieta Nalej... Na rogu
      Felińskiego i Alei Wojska Polskiego stała budka warzywna pana Grelicha. Droga
      do dzkoły - przez plac Inwalidów i Pochyłą. Wiedzieliśmy, że Pochyła nazywała
      się kiedyś Lisa Kuli, bo na domach były jeszcze stare tablice... Na murach w
      czarnych ramkach informacja: "Min nie znaleziono..." albo "Dom rozminowany". Do
      kościoła chodziliśmy na Czarnieckiego, do św. Stanisława Kostki tylko na
      rezurekcje. Na poranki do kina Tęcza, Wisły jeszcze nie było. Przez kilka lat
      chodziliśmy też do kina Cytadela... Koledzy? Włodek Wróblewski, Julek Sułowski,
      Heniek Struś, Jacek Żmichowski, Boguś Szczepański, bracia Rokicińscy, bracia
      Fotygowie, Pietrek Marzec, Piotrek Krakowski. Jeszcze Marek Gocoł, Bogdan
      Sobiech, Tadzio Baczko, Kazik Kałucki... Dziewczyny - Basia Franke, Hania
      Majewska, Małgosia Chmielewska... Życie toczyliśmy przeważnie na Cytadeli, tam
      dawaliśmy w szyję, tam chodziliśmy po lochach i tam ganialiśmy się z
      wartownikami. Chodziliśmy nad Wisłę - najczęściej na Spartę, albo nad kanałek,
      popatrzeć, jak wędkarze łapią ryby. Lubiliśmy stare uliczki koło Cytadeli -
      Kaniowską, Plac Słoneczny. Na Plac Komuny mówiliśmy zawsze Plac Wilsona...
      Mieliśmy na pieńku z Marymontem (nikt nie wiedział dlaczego, a wszystko się
      wyprostowało, kiedy otworzono kino Wisła... Najlepszy zespół z Żoliborza
      nazywał się Poganiacze kotów! Grali: na basie Borówa (Marek Borowiecki), a na
      harmonijce Zbyszek Adamczyk.
      • Gość: bgsle Re: Mickiewicza róg Zajączka... co tam słychać? IP: *.proxy.aol.com 12.08.02, 21:16
        Tak, to byly czasy i jest co wspominac. Ja mieszkalem na Zoliborzu i tam sie
        wychowalem wiec znane mi sa wszystkie okolice ktore opisujesz. Mieszkalem przy
        Al. Wojska Polskiego i chodzilem do 68 ( jesli dobrze pamietam drogi rocznik po
        otworzeniu szkoly).Z kolegami chodzilismy grac w pilke na "Jedynke" bo tam bylo
        lepsze boisko. Oczywiscie do budki Grelicha latalo sie na przerwach w szkole na
        oranzade albo po gume do zucia. Pamietam na Kozietulskiego byla jeszcze
        inna "zielona" budka Lempke ( chyba tak nazywal sie wlasciciel)a blizej dawnej
        ulicy Stolecznej budka Kosiorkowej. ( rany, co sie tam czlowiek nachodzil po
        kartofle, smietane albo kiszona kapuste) O tym jak te wszystkie male uliczki
        Zoliborza wygladaly pieknie w lecie nawet nie trzeba pisac, a Cytadela to juz
        osobny rozdzial.Ciekaw jestem czy pamietasz jak kiedys wygladal dzisiejszy klub
        Spojnia (Sparta), byly tam kiedys strzelnice. Pozniej klub byl przebudowany z
        nowym stadionem , pozniej znow cos przebudowali i pamietam tez przez lata staly
        tam jakies niedokonczone fundamenty.Dalej byl Kanalek gdzie przez pewien czas
        mozna bylo sie kapac. Chodzilismy tam tez na "ryby". Dalej byl klub Marymont z
        torami luczniczymi i stadionem pilkarskim. Gralismy tam tez w tenisa na dawnym
        stadionie hokejowym. Jak nie bylo wolnych kortow lecialo sie na Spojnie gdzie
        krolowal Rysio - kortowy z ktorym trzeba bylo byc w dobrych ukladach zeby
        znalazl sie wolny kort. Jest tez cala masa innych wspomnien zwiazanych z
        Zoliborzem i ludzmi dzieki ktorym do tamtych lat wraca sie z taka przyjemnoscia.
        Dzieki za podzielenie sie wspomnieniami, niestety z wymienionych przez ciebie
        osob nie znam nikogo.
        pozdrowienia dla wszystkich :)



        • Gość: dolby2 Jak to było na Sparcie... IP: 212.244.252.* 13.08.02, 11:18
          Oczywiście, że pamiętam. Na Spartę (później Spójnię) chodziliśmy przez Cytadelę
          i Park Hibnera, dzisiaj zdewastowany przez hołotę. Po stawie pływały łabędzie.
          Od głównego budynku Sparty do Wisły jeździliśmy wózkiem na szynach. Ten wózek
          przeznaczony był do transportu łodzi, ale my też mieliśmy frajdę. Oczywiście
          chodziliśmy na strzelnicę, bo tam można było znaleźć łuski. Pamiętam, że nieco
          wyżej w górę rzeki, tak gdzieś na wysokości mostu kolejowego cumowały wielkie
          łodzie piaskarzy.
          Oczywiście pamiętam 68... Wejścia do Jedynki i do 68 były przecież tuż obok
          siebie, a korytarze przedzielone przeszklonymi drzwiami.
          W niedzielę ojciec zabierał nas na Bielany. Pamiętam, że w parku stał wielki
          drewniany słoń. Była też wypożyczalnia rowerów. Swojego roweru niestety nie
          miałem, a jeździć bardzo lubiłem. Jeździło się w kółko, niczym dzisiaj
          elektrycznymi samochodzikami w lunaparku.
          Czasami jeździliśmy do Młocin. To już była daleka podróż, wśród pasących się
          krów, buraków i kapusty . Jeździł tam tramwaj 28, z pętli na Potockiej. Był to
          zwykle jeden wagon. Od pętli na Bielanach do Młocin prowadziła tylko jedna
          nitka torów, w połowie drogi była mijanka.
          • Gość: bgsle Re: Jak to było na Sparcie... IP: *.sprinthome.com 13.08.02, 19:07
            Cytadele i staw z labedziami pamietam doskonale. Jezeli pamietasz, caly park
            byl regularnie sprzatany i wszedzie rosly kwiaty. Pamietam, jak zobaczylem
            Cytadele poraz pierwszy po pietnastu latach to niemal nie poznalem tego miejsca.
            Kompletna dewastacja i brud. Jezeli chodzi o klub Sparta to nie wiem czy
            pamietasz byla tam "plaza" a na niej stala na piasku stara barka rzaczna.Bylo
            to albo na terenie klubu albo zaraz obok.Pamietam tez jak chodzilismy na Spojnie
            popatrzec na kajakarzy i kajaki. Pozniej zbudowali Wislostrade i ze Spojni
            wychodzilo sie prosto na ulice.Dziekuje ze podzieliles sie z nami swoimi
            wspomnieniami i przy okazji odswierzyles troche moja pamiec.
            pozdrowienia :)



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka