poczta na Filareckiej

IP: *.acn.waw.pl 18.04.07, 13:27
Jakie macie doświadczenia z tą pocztą? Mnie zgubili właśnie czwartą (licząc
od grudnia) przesyłkę, tym razem ważny list polecony.
Nie wiem czy winny jest listonosz, czy poczta, czy może poczta na
Broniewskiego, która to pełni zdaje się nadrzędną rolę nad tą na Filareckiej,
ale nie mam już siły i zastanawiam się nad jakąś skargą.
Czy tylko ja mam takie doświadczenia? Czy Wy jesteście zadowoleni z usług tej
poczty?
    • Gość: piko Re: poczta na Filareckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 13:30
      Ja tam problemów nie mam i nie miałem z tą pocztą...

      pozdrawiam..
    • Gość: lukka Re: poczta na Filareckiej IP: 217.153.207.* 18.04.07, 14:36
      Omijam z daleka. Pracownicy siedzą tam chyba za karę i robią kosmiczną łaskę, że żyją. Do tego
      niesamowity bajzel, nikt nic nie wie, nie zna się, nie orientuje i chce spokojnie zjeść. Szukanie przesyłek
      po całej poczcie zajmuje od 5 do 25 minut. Długie kolejki.

      Szybciej jest wsiąść w metro i jechać na Główną :-/
      • potomar Re: poczta na Filareckiej 18.04.07, 15:06
        Ja tam na nią nie narzekam. A ponadto to jedyna poczta na Żoliborzu czynna w soboty.
    • z-o-s-i-a Re: poczta na Filareckiej 18.04.07, 15:38
      > Czy tylko ja mam takie doświadczenia? Czy Wy jesteście zadowoleni z usług tej
      > poczty?

      A czy chociaż problemy z dostarczaniem awiza już się skończyły?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=49942745&a=49942745
      • Gość: agma Re: poczta na Filareckiej IP: *.acn.waw.pl 18.04.07, 16:21
        a skąd! Ja w ogóle nie dostaje awiz, nawet powtórnych!
        List, który był dla mnie powodem do założenia tego wątku wrócił do adresata z
        adnotacją, że były dwa awiza. Szkoda tylko, że żadnego nie dostałam. Poza tym
        jestem cały czas w domu, więc tym bardziej list powinnam była odebrać. Mało
        tego, jak tam teraz zadzwoniłam to powiedziano mi, że żadnego listu do mnie nie
        ma. Gdy 5 minut po mnie zadzwoniła tam pracownica urzędu pocztowego w innym
        mieście, w którym list nadano okazało się, że list jednak jest, ponoć już raz
        awizowany. Przecież to jakaś farsa jest.

        Nigdy nie miałam takich problemów z żadnym urzędem pocztowym, po prostu brak mi
        słów. W liście są ważne dokumenty na które czekam już blisko miesiąc, bo list
        krąży nie wiadomo gdzie.
    • veeto1 Re: poczta na Filareckiej 19.04.07, 18:54
      Dziwią mnie Wasze negatywne opinie. To naprawdę dobry urząd. A w kwestii
      przesyłek poleconych pretensje miejcie do pracowników poczty na Broniewskieg.
      UPT Filarecka nie ma własnych litonoszy. To co ląduje w naszych skrzynkach
      przychodzi z Broniewskiego. Ewentualne awizko kieruje tylko po odbiór na
      Filarecką, gdzie są odnoszone listy z rejonu tej placówki.
      • choclo Re: poczta na Filareckiej 20.04.07, 17:17
        a mnie średnio interesuje, czy to urząd na Filareckiej czy na Broniewskiego
        jest winny. Wg mnie to jedna firma i ta firma działa tak, jakby się jeszcze nie
        obudziła ze snu o potędze. Panie na Filareckiej przyjmują, jak mają przerwę w
        przerwie na papierosa. Awiza nie docierają, nie mówiąc już o adnotacjach, że
        adresata nie było w domu. Pół biedy jeśli wiem, że coś ma do mnie dotrzeć - po
        prostu idę i domagam się ;P. Ale czasem nie wiem. Dzięki temu teraz czeka mnie
        jazda po wszystkich ubiegłorocznych pracodawcach, bo PP nie była łaskawa
        dostarczyć mi przesyłek z pitami, a kłopoty z urzędem skarbowym będę miała ja i
        pracodawcy, a nie Poczta. Nie wspomnę już o znajomości liczb wśród listonoszy -
        korespondencja trafia do przegródek w skrzynkach na chybił trafił, a potem
        tygodniami wala się po klatkach schodowych.
        • pyrcia Re: poczta na Filareckiej 21.04.07, 16:48
          Dla mnie jest beznadziejna. Jakis czas temu bylam naladowac karte. Na wydruku
          mialamk ase nr zalozmy 6 przy ktorej urzedniczka jak zwykle (bardzo czeste na
          poczcie) olewala klientow. Czekalam z 20 minut az zainteresuje sie moja osoba po
          czym po utracie cierpliwosci spytalam sie czy mogla by mnie obsluzyc. Pow. ze
          ladowanie karty jest w kasie nr 3 przy ktorej nikogo nie bylo... Doszczetnie
          pozbawiona cierpliowsci ucieklam na pl. inwalidow. Nie polecam, nie mila obsluga
          i cala poczta robi czlowieka w balwana!
        • Gość: agma Re: poczta na Filareckiej IP: *.acn.waw.pl 21.04.07, 17:03
          veetoo1, mnie dziwi, że mówisz, że to dobry urząd;-)

          Mam porównanie, bo przez ostatnie lata podlegałam bezpośrednio pod urząd na
          Broniewskiego i nie miałam z nimi najmniejszego problemu. Wszystko docierało
          jak trzeba, a jak się pojawiałam w urzędzie z awizem czy bez to panie od razu i
          szybko potrafiły znaleźć przesyłkę, bo mają je wszystkie w komputerach.
          Na Filareckiej zaś panie mają jakieś liczne zeszyty, w których niczego znaleźć
          nie mogą, dodatkowo ciągle jestem częstowana opowieściami, jak wiele mają pracy
          i do której wczoraj znowu siedziały.
          Jedną z moich przesyłek (kopertę formatu A4), rzekomo nieobecną wypatrzyłam
          sobie sama przez okienko jak leżała pod ścianą w korytarzyku. Dostrzegłam ją
          tylko dzięki wielkiemu logo sklepu internetowego na kopercie. Jeśli zaś chodzi
          o przesyłkę, która była powodem założenia przeze mnie tego wątku to właśnie ją
          odebrałam. List polecony z ważnymi dokumentami szedł do mnie łącznie 5
          tygodni!. Bezsprzecznie winien jest listonosz (podlegający pod Broniewskiego),
          który nie zostawił mi awiza, ale ja pytałam o ten list na Filareckiej
          wielokrotnie, za każdym razem słyszałam że nie ma, a w podtekście dawano mi do
          zrozumienia, że się czepiam. List znalazł się dopiero jak na Filarecką
          zadzwoniła z awanturą pani z urzędu pocztowego w miejscu nadania. Taki bałagan
          na poczcie po prostu nie mieści mi się w głowie.

          • Gość: juri666 Re: poczta na Filareckiej IP: *.wp.mil.pl 04.05.07, 11:19
            taaa... awizo i filarecka, to temat rzeka. nie wiem ile razy juz bylo cos
            popieprzone, nie dostarczone awizo, powtorne bez pierwszego, awizo w skrzynce
            kilka dni po odebraniu przesylki, listonoszom nie chce sie sprawdzac, czy ktos
            jest w domu... natomiast na samej poczcie nie mialem nigdy problemow, jakos
            zawsze wszystko szlo dosc sprawnie i szybko.
    • Gość: sinatra12 Re: poczta na Filareckiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:46
      O! To ja kiedyś założyłam wątek o awizach. Już sama nie wiem jak to jest z tymi
      przesyłkami. No bo listy dostarcza listonosz, a paczki jakiś inny facet. I ten
      facet od paczek nie ma klucza do skrzynki-więc jak nie zastanie nikogo w domu to
      jedzie oddać paczkę na pocztę. I wtedy chyba listonosz przychodzi już z samym
      awizo (paczek nie nosi). Ja mam głównie problem z awizo-dostaję prawie za każdym
      razem drugie. Nie wiem kto jest temu winny, bo kiedyś pani w okienku mi
      powiedziała, że pierwsze awizo wystawia facet od paczek, a drugie poczta (a jak
      facet od paczek ma zostawić awizo jak nie ma klucza???). Natomiast panie na
      Filareckiej za każdym razem szukają mojej korespondencji ok 20 minut. Kiedyś
      czekałam 45 -list był w jakiejś magicznej szufladzie- ja nie wiem jaki one mają
      system sortowania, ale jak widać słaby.
      • Gość: xsanka Re: poczta na Filareckiej IP: *.acn.waw.pl 09.05.07, 23:34
        Takie sprawy może uregulowac tylko rynek. Może juz niedługo doczekamy się
        urynkowienia usług pocztowych. Cierpliwości.

        Dla niedowiarków niech przykładem będzie telekomunikacja. Kto pamięta jak było
        20 lat temu?

        To nic że ciągle ktos marudzi na TPSA - po wprowadzeniu konkurencji zmian na
        lepsze jest jednak coraz więcej.
    • dr_olek Re: poczta na Filareckiej 05.11.07, 14:03
      Przyłączam się do prośby autora wątku. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia jak
      dokładnie ma wyglądać skarga - cenię swój czas, który będę musiał poświęcić na
      przewertowanie regulaminu poczty polskiej.

      Niestety mieszkam na Żoliborzu od maja tego roku i przyznam się szczerze, że tak
      złej poczty to jeszcze nie widziałem. Wcześniej mieszkałem m.in. na Mokotowie,
      gdzie na poczcie było mnóstwo ludzi i przesyłek, a zawsze wszystko było w
      porządku. Na Filareckiej nie ma nikogo i nic nie jest w porządku.
      Ale do meritum. Sprawa jest prosta. Nie dochodzą do mnie awiza. Pół biedy, jak
      ktoś wie, że coś do niego idzie (już parę razy miałem tak, że awiza niet, a
      potem się okazywało, że przesyłka leży od paru dni na poczcie.
      Ale jak np. wysyła pismo sąd, albo US sprawa przestaje być śmieszna, gdyż
      dwukrotna próba doręczenia zgodnie z praktyką KPA skuktuje jak doręczenie. Życzę
      powodzenia potem w sądzie u udowadnianiu, że się nie jest wielbłądem.
      • veeto1 Re: poczta na Filareckiej 05.11.07, 19:58
        Awiza to wina poczty na Broniewskiego (róg Popiełuszki). Na
        Filareckiej nie ma listonoszy.
        • dr_olek Re: poczta na Filareckiej 06.11.07, 10:52
          Ciekawa organizacja pracy.

          A jeszcze ciekawsze jest to, że wczoraj dostałem pierwsze awizo stwierdzające,
          że nie było mnie w domu 30.10.2007... (data dotarcia przesyłki na Filarecką,
          zgodnie z zeszytem kontrolera) I na pewno doszło wczoraj, bo wcześniej dzień w
          dzień sprawdzałem (nie tylko ja zresztą).
          Pytanie jest. Jak poczta roznosi te awiza? Pocztą wysyła? Czy też listonosz jest
          tak narąbany, że przynosi jak mu się przypomni?
          • donkej Re: poczta na Filareckiej 06.11.07, 11:12
            Identyczna historia dwa razy
            Żadne z dwóch awiz nie dochodzi.
            Na poczcie przesyłki nie mają. Za drugim razem udało mi się ją tam w końcu
            znaleźć, ale za pierwszym wróciła do adresata z adnotacją, że to ja nie
            odebrałam jej z poczty.
          • donkej Re: poczta na Filareckiej 06.11.07, 11:14
            > Pytanie jest. Jak poczta roznosi te awiza? Pocztą wysyła? Czy też listonosz jes
            > t
            > tak narąbany, że przynosi jak mu się przypomni?

            Coś w tym jest.
            Wydaje mi się, że ktomuś sie nie chce wystawiac awiza. Tylko szkoda, ze wpisuje
            w papierach adnotacje, ze wystawil.
            • dr_olek Re: poczta na Filareckiej 06.11.07, 15:47
              Ok. Widzę, że nie tylko ja tam mam. Mam pytanie czy pamiętasz dokładnie kiedy to
              było? Obecnie nie mam czasu, ale jak tylko będę miał go więcej przestudiuję
              regulamin i napiszę pismo w tej sprawie. Pytanie jest czy chciałbyś się ew.
              podpisać? Im więcej osób się podpisze tym lepiej. Nie zostawię tak tej sprawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja