Gość: donosiciel
IP: 195.42.249.*
25.04.07, 10:00
Od dłuższego czasu pojawia się w LB grupa rowerzystów jeżdżących poza
wyznaczonymi ścieżkami. Ulubionym, ich zajęciem jest niszczenie skarpy w
okolicy płotu od Uniwersytetu oraz głębiej w lesie naprzeciw zamkniętej bramy
do AWF. Nie sa to dzieci, lecz całkiem dorośli ludzie traktujący rezerwat jak
tor treningowy. Pojwiają się zazwyczaj ok. godz. 18 we wtorki lub czwartki.
Jeżeli to forum czyta jakiś przedstawiciel straży miejskiej to jest okazja
do zarobku, zazwyczaj jest tam ok. 5-10 osobników, jak kazdy zapłaci mandat
to niezła sumka się uzbiera :)
W ogóle LB to Eldorado dla budżetu miasta - grzybiarze, właściciele piesków
biegających luzem po całym lesie, rowerzyści jeżdżący poza wyznaczonymi
trasami - nic tylko postawić paru strażników i zbierać pieniążki :)