Gość: ytty
IP: *.adsl.inetia.pl
02.05.07, 23:02
ciekawe, że w podobnym stanie (czyt. tragicznym) co pałac Bruhla jest np.
pałacyk Konopackiego na Pradze. Jego właścicielem jest miasto i do tej pory
stołeczny konserwator zabytków nie skierował żadnego pisma do władz miasta z
nakazem należytego utrzymania obiektu zabytkowego i przeprowadzenia
koniecznych praz konserwatorskich. Tak więc jaki skutek przyniosłoby
wywłaszczenie właściciela pałacu Bruhla - żaden. Należało by prędzej
przeprowadzić działanie odwrotne-miasto powinno sprzedać swoje obiekty
zabytkowe, gdyż zachodzi konflikt interesów - stołeczny konserwator zabytków,
powoływany i opłacany z kasy miasta nigdy nie będzie postępował wbrew jego
interesom. Jako dowód można przytoczyć choćby ostatnie skandaliczne
postępowanie Trepki i jej załogi w przypadku piwnic pałacu Saskiego, nie
wspominając już o dramatycznym braku kompetecji osób tam pracujących....