Gość: aga
IP: 217.153.97.*
16.05.07, 09:31
Mieszkam na Gwiaździstej i jakoś nie przypominam sobie ogłoszeń o planowanych
zmianach. Urzędnicy powinni liczyć się z głosem okolicznych mieszkańców, bo
to oni korzystają z terenów rekreacyjnych przy kanałku. Skoro gmina
wyciągnęła jakieś pieniądze na 'ulepszenie' tego miejsca, to najbardziej
przydałyby się ekrany dźwiękochłonne wzdłuż wisłostrady na tym odcinku, bo
hałas z ulicy jest okropny, poszerzenie alejek, a nie wycinanie drzewa i to o
tej porze roku. Gdzie są nasi ekolodzy???
Ale cóż, głupota i ślepota we własnych dążeniach to domena obecnej władzy.
Ministerstw głupich kroków po ministerstwie edukacji zdaje się przybywać.
Robić coś, choć nie ważne, czy dobrze czy nie, czy to się komuś podoba czy
nie. Najbardziej rozbawiło nas to, że jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobili
robotnicy było zdjęcie drewnianych kołków na niewielkim torze przeszkód dla
rowerów. W końcu po co ma się tam ktoś bawić. Nasyp nadal jest, aż się
dziwię, że nie został jeszcze usunięty. I tak pozostanie pewnie przez kolejne
2 lata. A przeszkody dla rowerów ... Po co komu. W końcu urzędnicy wiedzą
najlepiej w co dzieci lubią się bawić i na siłę trzeba ich zagonić do gry w
nogę (słyszałam wersję, że ma tam powstać boisko do gry w piłkę nożną). Nie
zdziwię się, jak na koniec wszystko ogrodzą, postawią ochroniarza, i zakażą
jazdy rowerem, na rolkach, na sankach, wprowadzanie psów i będą zamykać ten
przybytek o zmroku. Tak jak zrobili skansen dla emerytów z Parku Żeromskiego
na Pl.Wilsona. Ale przecież parę bloków nie będzie im dyktować co mają robić.
W końcu oni wiedzą najlepiej czego potrzebują obywatele. Tyle, że to już raz
kiedyś było ... czy to jest jakieś deja vu? A my się jeszcze łudzimy, że
żyjemy w demokratycznym państwie, w ktorym dobro obywatela jest dobrem
najwyższym ...