Żywiciel po zmianie kucharza ?????

07.06.07, 23:53
To informacja z portalu Gastronauci:
"Jak dowiedzieliśmy się właśnie od właścicielki, p. Dżemili Sulkiewicz, od
paru
dni Żywiciel ma nowego szefa kuchni. Jest nim Grzegorz Komendarek, znany
szerzej z roli w serialu Złotopolscy. To on układał kartę, ale po otwarciu
nie
on tu gotował. Teraz jest nadzieja, że jedzenie będzie równie dobre jak cała
reszta".
czy ktos juz był po zmianie i czy zmiana przyniosła jakieś rezultaty???? a
może nie nastapila ????
    • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 10:28
      Czy jest już w Żywicielu zimna wódka do śledzia albo tatara??
      • fmp2 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 11.06.07, 00:13
        hm klienci milcza.....
        • Gość: lelewel Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 03:37
          Jest! I to zimna, i tatar zaczyna mieć smak (a może to z powodu zimnej...).
        • Gość: lolek Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.centertel.pl 01.07.07, 14:44
          jest chyba nowa karta, ja trafilem dobrze - sztufada byla bardzo, bardzo w
          porzadku. maja tez muzyke na zywo jazz wieczorami
      • Gość: walek Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: 204.52.187.* 19.06.07, 12:57
        Jest nawet piłem jak najbardziej, i łeb mnie nie bolał bynajmniej , do tatara
        trzeba poprosic o musztarde, ale poza tym jest świerzutki i pycha
    • merkury16 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 11.06.07, 13:23
      chyba rzeczywiśćie się poprawiło - dzisiaj możbna zjeść trzy rodzaje chłodnika:
      tradycyjny, gazpacho i truskawkowy. Gazpoacho naprawdę dobre. Widać ten nowy
      naprawdę wział się do roboty. Oby tak dalej....
      • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 14:24
        No wkoncu byłem!!! Wprawdze tylko na piwku i żołądkowej :) ale jestem pod dużym
        wrażeniem wyglądu środka "Żywiciela"...żołądkowa była wprawdzie ciepła
        (kelnerka spytała się czy poczekamy na zimną pare minut czy może być ciepła)ale
        piwko zimne, tylko szkoda że Żywiec...co do kucharza to nie wiem czy są jakieś
        zmiany...bardzo starszy Pan siedzący obok, na ucho kelnerki złożył "donos" że
        ziemniaki nie dogotowane...
        • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 23:47
          Żywiciel ma wzloty i upadki, nigdy nie wiadomo na co sie trafi szczegolnie przy
          obiadkach firmowych za 17pln. Wczoraj calkiem niezle poledwiczki w sosie
          karmelowym(!) i zurek , ktory bardziej przypominal krupniczek. Dwie straszne
          wpadki to: niezjadliwe, twarde jak podeszwa ozory oraz 3 wysuszone-smazone
          sardynki wielkosci mini plotek. Ale to moze bylo przed zmiana kucharza. Przydala
          by sie normalna domowa kuchnia z duza iloscia jarzyn szczegolnie latem .
          • Gość: pbb Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: 217.153.131.* 13.06.07, 10:33
            Niestety bylem rozczarowany wielkoscia porcji. Zamowilem baranine z warzywami i
            ryzem i porcja byla maluska: ryzu na pol szklanki, niewiele wiecej baraniny z
            niewielkim dodatkiem gotowanych warzyw i maly listek salaty. Jak na 26 zl to
            tragedia. Plusem byl duzy dzbanek wody za 4 zl.
          • Gość: 1234 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.acn.waw.pl 14.06.07, 17:12
            w kwestii ozorów widzę, że zmain na lepsze nie ma :)
    • Gość: MM Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.biuro.silverscreen.pl 14.06.07, 10:09
      Ja byłam tam 2 dni temu. Przez 20 minut nie udało mi sie uzyskać atencji pani
      kelnerki, która miała o wiele więcej ważniejszych zadań. Nic mi nie pozostało
      jak tylko opuścić "szacowny lokal"....Szkoda, że Żoliborz nie ma szczęścia do
      fajnych knajp.
      • Gość: karol Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 01:35
        Chcąc skonfrontować opinie "za i przeciw" pojawiające się na forum, przybyłem w
        środę i odszedłem z kwitkiem. Spróbuję jeszcze raz, choć to dla mnie wyprawa (z
        Suzina). Mamy z żoną swoje lata i zawsze lubiliśmy chodzić po restauracjach
        (podłych, podłych kiedyś, lecz innych nie było!). W nowych czasach jesli
        miejsca nie ma to chyba dobrze prorokuje. Sprawdzimy jak dotrzemy i opinię
        wystawię niechybnie!
        • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:57
          Dzis w ramach "lunch" za 17 zl - wodnista zupka pomidorowa dla zabicia
          wodnistosci przesypana pieprzem w ilosciach zbytecznych a na drugie salatka
          szopska z kilku rodzajow salaty ale bez papryki, sera owczego z blizej nie
          okreslonym bezsmakowym sosem.Chyba zakoncze moje proby jadania w Zywicielu a
          przedtem zaproponuje zmiane nazwy na " Co kot naplakal". A szkoda bo miejsce b.
          potrzebne na Zoliborzu, ale sa granice wytrzymalosci.
          • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 09:59
            Ja tu czegoś nie rozumiem...Żywiciel działa z dwa miesiące jak dobrze pamiętam
            a pozytywnych opinii wyczytałem i usłyszałem może ze dwie, trzy na ileś tam
            negatywów. Czy restauracja chcę sobie strzelić samobója i zbankrutować??
            Orientuję się w cenach najmu lokali w tej okolicy w kosztach doprowadzenia
            dwóch zrujnowanyc lokali do takiego stanu jak to teraz wygląda (a wygląda
            swietnie!). To są ogromne nakłady finansowe. Więc na co liczą właściciele?? i
            tak nie mają najlepszej opinii więć powinni starać się tą sytuację zmienić!! i
            to jak najszybciej ...a tam pełen constans!! jeżeli ta sytuacja będzie trwała
            dłużej to NIESTETY nie dadzą rady utrzymać się na tak w sumie niewielkim
            Żoliborzu... a była by wielka szkoda. Za długo nie było lokalu na takim
            poziomie w tej dzielnicy...Pozdrawiam p. Roberta i jego siostrę i życzę
            szybkiej poprawy na poziomie wydawanych potraw!! bo reszta jest bez zarzutu!!
            • merkury16 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 18.06.07, 12:12
              Ale się dzisiaj rozpisuje..... Zastanawiam się Spragniony czy pod Twoją
              życzliwością nie kryje się jakieś drugie dno (tak z czystej ciekawości). Niby,
              wszystko super (znaczy jesteś pozytywnie nastawiony i "zatroskany"), ale zawsze
              dodasz/wyliczysz/przypomnisz jakieś negatywy (nawet słyszysz opinie innych
              gości i od razu od niechcenia przytaczasz, chociaż sam jak piszesz nic nie
              jadłeś). Czy to przypadkiem nie jest czarny PR?

              A co do opinii negatywnych, tych zawsze na forum (każdym) jest najwięcej.
              • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 08:46
                Merkury16 tak z czystej ciekawości pytam......chyba musi ci się ciężko żyć w
                przekoniu że każdy knuje, wymyśla intrygi, jest V kolumną, co nie?...naprawdę
                współczuje ci twojego życia, jeżeli w każdej wypowiedzi widzisz drugie dno...
                faktycznie piłem tam ale nie jadłem, opieram się tylko i wyłącznie na opinii
                innych, która jest zdumiewająco jednogłośna...może powinienem powtrzymać się z
                komentarzem aż sam spróbuje?...może.
                • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 08:48
                  A i jeszcze jedno, gdybym się miał opierać tylko i wyłącznie na opiniach z
                  neta...to daleko bym chyba nie zajechał w życiu. Dotyczy to też i tego tematu.
            • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 16:25
              Trafnie Pan to ujal. Odnosze to samo wrazenie, ze restauracja chce sobie
              strzelic samoboja i zbankrutowac. Tylko dlaczego?
              • Gość: do Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 21:18
                Na pocieszenie: w Żywicielu piłam bardzo dobre espresso!
                • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 13:47
                  Espresso mozna niezle wypic prawie w kazdym lokalu. Tu chodzi o zwyczajny,
                  porzadny OBIAD w przyzwoitej cenie.
          • merkury16 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 18.06.07, 12:01
            Ja też dzisiaj jadłem ten lunch i mam przeciwne zdanie, był bardzo dobry. Mój
            kolega, z którym byłem, też był zadwolony.
            Tak to już jest, jednym coś smakuje, drugim nie. Mam różne uwagi do Żywiciela,
            ale nie ogłaszam z tego powodu końca świata.
            • Gość: bar Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:06
              Nie ma końca świata, ale żarcie niedobre i tyle.
              • Gość: bp Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 21:28
                Prawda, robilismy 3 podejcia i za kazdym razem zalowalismy, ze nie poszlismy na
                przyklad do "Zaułka". Tluste za bardzo, czesto zimne i malo. Jak na zywiciela to
                totalna wtopa.
                Pzdr.
                • Gość: shell Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 00:21
                  bp, to może na stację BP na hot doga? Starajmy się pisać konkretnie i rzeczowo,
                  bo chyba po to krytykujemy żeby lepiej było.
                • Gość: fatman Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.centertel.pl 21.06.07, 17:28
                  to chyba na dietetyczną pizzę bez sera:)
                  • Gość: rudi Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:30
                    Bez żadnych rezerwacji, bez spotkania z właścicielką było naprawdę ok. Żoliborz
                    nie ma czego się wstydzić, dziękuję i polecam nieśmiało, bo śmiało się boję ze
                    względu na poprzednie wpisy.
    • Gość: ole! Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 13:46
      hmmm... no niestety...wszystko co zamowilis bylo zimnie i mdłe. obsługa FATALNA.
      jedyne z zamówionych dań które musze pochwilaić to pyszny tatar.
      • Gość: rudi Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 23:27
        To chociaż tatar był ciepły? Na poważnie to chodzę tam prawie od początku i nie
        jadłem złego lunchu a to jest podobno wykładnik jakości kuchni. Byłem też 3
        razy poza lunchowo-za każdym razem OK. Ludzi dużo, katują się wszyscy tym
        paskudztwem-pusta restauracja=zła restauracja. To dlaczego tam ciągle pełno?
        • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 23:45
          Dlatego,ze nie ma zadnego lokalu w poblizu. Glodnych obywateli wielu. Miejsce
          przyciagajace, punkt swietny, zawartosc kulinarna zerowa. Po kilku wpadkach juz
          tam nie chodze, czekam na zmiane calkowita.
          • Gość: tutek Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.centertel.pl 20.07.07, 08:47
            hmhmh, trudno chyba sprawdzic jak sie nie chodzi. Bylem i bylo ok (tatar,
            nalesniki ze szpinakiem,perogi ruskie z patelni\ dodatkowo trafilismy na muzyke
            jazowa na zywo\i to naprwde zrobilo wrazenie
            • Gość: Nika Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 19:05
              Czwartkowe koncerty to świetny pomysł, zjadłam naprawdę bardzo dobre jedzonko z
              koleżanką, niestety barman okazał sie totalna pomyłka...
              • edyta95 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 23.07.07, 09:17
                Przeczytałam ten wątek i zmartwiłam się wielce. Wydawało mi się, że pierwsze
                państwa opinie były pochlebne i poleciłam ten lokal wczoraj znomym, kłócąc się
                że na Żoliborzu są dobre lokale. Teraz muszę szybko odszczekać jak widać, w
                dodatku przeczytałam jeszcze takie sprawozdanko
                serwisy.gazeta.pl/cjg/1,33251,4094969.html
                No to faktycznie teraz na Żoliborzu nie ma porządnego miejsca, gdzie można
                zjeść smacznie?
                pozdrawiam Edyta
                • Gość: karol Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.acn.waw.pl 24.07.07, 03:02
                  Ale Pani aktualności cytuje - artykuł z kwietnia, a my dyskutujemy
                  nt. "Żywiciel po zmianie kucharza" - prosimy o dokładne przeczytanie tytułu
                  wątku - wymaga tego szacunek dla dyskutantów.
                  • edyta95 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 24.07.07, 09:56
                    ależ ja dyskutantów bardzo szanuję :) alem zagubiona jak to dziecko we mgle.
                    Zachwyty pamiętam z pierwszych degustacji i same pozytywy. Degustatorzy przy
                    jednym stoliku z komputerem, obsługa przy drugim. Brak alkoholu tylko a poza
                    wsiem raj. I tanio bylo i smacznie. A teraz rozdwojenie jaźni jakieś mam, albo
                    drugi Żywiciel nastał. Oczywiście, oczywiście, mogę sobie w wyszukiwarce milion
                    postów przeczytać i wiedzieć, ale ja niestety do internetu tylko z doskoku :(
                    To mam rozumieć, że kucharz był świetny a teraz paskudny? czy był paskudny a
                    teraz paskudniejszy? a te pierwsze opisy to pomyłka? No nic nie rozumiem, z
                    całym szacunkiem oczywiście
                    • Gość: gocha Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.crowley.pl 25.07.07, 11:40
                      Przejeżdżam codziennie i od paru tygodni obiecuje sobie, ze tam zajrzę... Z
                      tym jedzeniem to dziwne, hm. Jeśli ma być swojskie (i takie były założenia
                      właścicieli) to wystarczy jakąś panią Zdzisię lub Zosię , z tych co na weselach
                      za kucharki robią , poprosić o szkolenie. moze tym kucharzom, co są kształceni
                      z różnych kuchni śródziemnomorskich nie uczą, jak się robi polskie jadło i
                      zabiela zupę bądź co bądź kaloryczną zasmażką ..
                      No cóż, jak wypróbuję, to się podzielę opinią.
                      • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.07, 10:52
                        Bo w gruncie rzeczy polska kuchnia nie jest taka łatwa jak się
                        wydaje...naprawdę trzeba być nieraz majstrem kulinarnym żeby przyżądzić co
                        poniektóre potrawy (np. niby błacha sprawa farszu na pierogi i ciasta).
                        • Gość: uważny Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.centertel.pl 03.08.07, 10:45
                          podobnie jest z ortografią, też niestety wymaga trochę zachodu......., a
                          PRZYRZĄDZIĆ farsz to rzeczywiście sztuka...
                          • Gość: Spragniony Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 08:47
                            Faktycznie, wielkie ajwaj! wszystkich tak UWAŻNIE śledzisz pod
                            względem ortografii?? udzieliła ci się atmosfera w kraju czy co?
                            • Gość: Uważny Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.opera-mini.net 16.08.07, 17:32
                              Pewnie, na co komu ortografia, żadne aj waj, ważne, że można swoje trzy grosze dorzucić
            • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 20:52
              Od 19.07 nie chodze a to dlatego, ze ozory nalezy gotowac tak dlugo az sa
              miekkie a nie podawac w formie twardej niejadalnej podeszwy, zurek powinien byc
              zurkiem a nie rozwodnionym krupnikiem, pomidorowa powinna miec smak pomidorow a
              nie pieprzu w wodzie aby zabic ich smak , salatka szopska powinna zawierac ser a
              nie blizej nieokreslony mdly sos itp... Dlatego juz tam nie chodze , czekam na
              sygnal obecnych bywalcow, ze pomidorowa jest pomidorowa!
    • Gość: pani z psem Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 23:30
      Byłam dziś w Żywicielu z dzieckiem i psem. Chcieliśmy usiąść w ogródku - wejść
      można tylko przez restaurację. Ja, dziecko, duży pies i rowerek, bez pomocy
      miłego barmana nie dalibyśmy rady. Udało nam się też od razu poprosić pana o
      przyjęcie zamówienia na jedno z dań dla dzieci. Napoje dostaliśmy bardzo szybko,
      na moją prośbę pies dostał wodę do picia, pomyślałam, że zmieniło się na lepsze.
      Niestety kiedy podano jedzenie (duży plus za to, że dostaliśmy je bardzo szybko)
      dobre wrażenie prysło. Ziemniaki twarde, nie słone i ledwo ciepłe - jeden był
      niedogotowany, ale to chyba moja wina, bo zamiast ziemniaków obsmażanych, do
      smażonej piersi kurczaka (w panierce), zamówiłam ziemniaki z wody i się na tym
      przejechałam. Kurczak miał bardzo twardą panierkę - musiałam ją zdjąć, żeby
      dziecko mogło je zjeść. Do tego niezwykle zdrowego obiadu dostaliśmy kilka
      listków pietruszki (dekoracja) i ze dwa przekrojone pomidorki cherry. Koszt
      produktów wykorzystanych do przygotowania oceniam na jakieś 2zł. Danie
      kosztowało 12zł. Szkoda, że było tak marnej jakości.
      • Gość: kasiaem2 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.aster.pl 17.08.07, 23:59
        Bylam tu 3 razy, raz na sniadaniu, raz na obiedzie i raz na kawie,
        za kazdym razem chwalilam sobie jedzienie/ kawe. Co prawda do obiadu
        dostalam jakis lisc salaty z piaskiem, ale moze to byly jakies
        ziola... Generalnie klimat, muzyka i wystroj na 4+, jedzenie miedzy
        4+ a 4-

        ale zgadzam sie, ze jedzenie jest nierowno cieple, jakby kucharz
        przygotowal jedno, a potem zabieral sie do kolejnej.
        • ap77 Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? 18.08.07, 16:51
          no niestety ja sie zawiadlam, choc dawalam szanse kilka razy. Jedzenie
          pozostawia wiele do zyczenia-ziemniaki zwykle niedogotowane, puree niezjadliwe,
          salata zawsze podgnila i niedomyta, sos do salatki raz byl zwazony! Kelnerzy
          niby mili i kreci sie ich sporo, to jednak nie zawsze blyskotliwi i na czasie...
          (zapominaja o przyniesieniu dodatkowej coli, albo przynosza light zamiast zwyklej)

          A szczytem byl kurczak faszerowany-z zamrozonym farszem w srodku!
          Generalnie nie polecam! Juz lepiej isc do Serafino kolo Kosciola Kostki, zawsze
          swieze jedzonko, pyszn eryby, duze porcje i taniej!
          • Gość: mania Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 09:57
            Ja rowniez po kilku nieudanych probach w Zywicielu przenioslam sie
            do Serafino w domu pielgrzymkowym Amicus przy kosciele sw.
            Stanislawa Kostki. Jedzenie zawsze swieze, dobrze doprawione, menu
            bez niezwyklych nazw za to zawartosc polska i przyzwoita. A sola w
            sosie holenderskim po prostu boska! Na dodatek wielkosc dan i ceny
            uczciwe. Polecam
            • Gość: archanioł Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: 204.52.187.* 22.08.07, 13:44
              AMEN!
            • fmp2 chyba czas zamknac watek i moze knajpe :) 22.08.07, 20:24
              mam wrazenie, ze juz nic owego nie piszemy. mimo kolejnych prob i
              szans dawanych Zywiciel nie sprostal. jest kiepski. i kucharz z
              kiepskiego serialu o dziwo nie pomogl. i kropka
    • Gość: baart Re: I tak przeżywają oblężenie IP: 83.238.109.* 23.08.07, 00:01
      Ja też byłam w Serafino i mam inne zdanie... Jednak z natury lubię
      chwalić więc się powstrzymam. Sola w sosie jakimśtam to faktycznie
      bardzo polskie danie.
      • Gość: mania Re: I tak przeżywają oblężenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:40
        W Serafino w wiekszosci polska kuchnia. A sole prosze sprobowac.
    • Gość: Bolo Re: Żywiciel po zmianie kucharza ????? IP: *.adsl.inetia.pl 30.08.07, 23:05
      O jedzeniu nie napiszę nic - krytyki jest wystarczająco dużo. Natomiast chcę zwrócić waszą uwagę na co innego; otóż wielokrotnie zdażyło mi się widzieć obsługę wylegującą się na słoneczku na schodkach prowadzącą leniwe pogaduchy i ćmiącą lulki. Wjątkowo odstręczające, tym bardziej iż część z nich ubrana jest w "sterylną" biel...
      • jkdino49 Do trzech razy sztuka,,, 19.09.07, 17:17
        Byłem z rodziną 3 razy, ostatnio 10 września. Za każdym razem
        potrawy były zupełnie bez smaku. Nasz ostatni posiłek:
        - zupa cebulowa była wodnistą szarą cieczą, w której pływała
        rozgotowa cebula; zupa dietetyczna podana w szpitalu miałaby więcej
        smaku;
        - rolada schabowa: nadzienie bez smaku, wszystko polane kwaśno-
        słodkim sosem z połówkami winogron, totalny dysonans smakowy. Do
        tego ziemniaki z wody bez odrobiny tłuszczu czy soli, nie mówiąc już
        np. o koperku. Podana zupełnie zimana; kelnerka która zamiast
        pilnować sali gadała przy barze z koleżanką, łaskawie przyjęła moją
        reklamację i nawet jakby się nią ucieszyła, bo powiedziała: "Dobrze,
        że pan reklamuje". Takie stwierdzenie rozbroiło mnie kompletnie.
        Nie pójdziemy tam więcej - chyba że właściciele zatrudnią zawodowych
        kucharzy i zaproszą nas na wieczór degustacji (na swój koszt).
        • merkury16 Re: Do trzech razy sztuka,,, 20.09.07, 15:57
          hmhmhm, tylko gdzie Pan był (i to aż trzy razy)? Jestem stałym
          gościem, ale nie zauważyłem tam nigdy w menu żadnej zupy cebulowej
          ani żadnej rolady schabowej........:)Może zanim się coś napiszę,
          warto się zastanowić, albo lepiej sprawdzić.......
    • Gość: beata a obrazy, a kolaże, a kultura, to nie nie znaczy? IP: *.aster.pl 31.08.07, 19:38
      wszyscy tylko o żarciu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Aneta Krawczyk Re: a obrazy, a kolaże, a kultura, to nie nie zna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 19:16
        Dom kultury jest na Próchnika.
    • Gość: Grisza Bylem tam i mialem nie komentowac IP: *.mnhelse.net 21.09.07, 08:42
      ale watek wyskakuje co jakis czas do gory, wiec czuje sie wywolany.
      Restauracja ma bardzo fajny lokal, ktory w sensie design'u
      wykorzystany jest jak nowa stacja kolejowa w Galicji po upadku
      cesarstwa.Jest dla mnie w tym wszystkim jakas dysharmonia, miedzy
      proba za wszelka cene unikniecia buduarowosci, ktora jednak uparcie
      jakos tam jest, a surowym wnetrzem nowoczesnej, otwartej na mlodziez
      akademicka restauracji w stylu " Brama ". Obsluga kelnerska;
      sympatyczni mlodzi ludzie, ktorzy chyba jednak nie rozumieja, ze
      podajac zimne dania, popadaja w degradujaca psychicznie nieszczerosc
      wobec swoich gosci i ze skonczy sie to dla nich objawami wypalenia
      zawodowego po kilku tygodniach pracy.Uwazam, ze najwiekszym
      mankamentem kuchni jest podawanie chlodnych potraw, ktore z natury
      powinny byc gorace.I podobnie jak nie ma czegos takiego, jak druga
      swiezosc, tak nie istnieje rowniez " druga goracosc ".Istnieje tylko
      ta jedyna, wlasciwa temperatura podawanej potrawy.Salata, tez moze
      byc podawana bez piasku, a slodki sos do kaczki, nie musi byc az tak
      slodki, podobnie jak pieczone piersi kacze powinny byc dopieczone.
      Do tej beczki dziegciu, musze dodac jednak mala lyzeczke miodu i
      powiem, ze w tej restauracji drzemie ukryty potencjal, ktory trzeba
      jakos wydobyc na powierzchnie. Wydaje mi sie, ze komus tu brakuje
      troche serca. Albo wlasciciel powinien zaangazowac sie w to sercem
      osobiscie, albo zaplacic dobremu menedzerowi ( tam brakuje twardej
      kobiecej reki w sprawach sali i obslugi oraz kucharza, ktory
      wyegzekwuje od siebie oprocz wysilku intelektualnego, rowniez
      wysilek techniczny tzn dbalosc o przygotowane potrawy ), ktory
      wyprowadzi ten lokal na blysk. Bo w tym wszystkim jest nadzieja,
      ktora stwarzaja liczni goscie, ktorzy wybrali sie na obiad ok.
      czwartej w sobote 1-go wrzesnia AD.
Pełna wersja