Gość: cesio
IP: *.chello.pl
28.07.07, 07:27
Chinszcyzna na rogu Broniewskiego/ Krasinskiego
Zdecydowanie nie polecam. Wczoraj wszedłem tam z zamiarem zjedzenia czegoś i
się niemile rozczarowałem już na samo wejście. Przede wszystkim przy stoliku
siedziała dziewczyna która miała minę jak Darth Vader, na moje dzieńdobry coś
tam odburknęła, pomyślałem sobie "nic tam może spróbuję". Zacząłem studiować
cennik będąc niezdecydowanym pytam się jej co mogłaby zaproponować a ona na
to podpierając się łokciem na tym stoliku że wszystko jest jednakowe i mam
sobie coś wybrać. Wyobrażacie sobie? Nawet mi w oczy ani razu nie spojrzała.
Tego było za wielę kobitka powinna się nauczyć że niestety są już takie małe
knajki gdzie ludzie potrafią się uśmiechnąć i jakoś zagadać nawet jak im się
nie chce.
Otwieram nowy temat który chyba będzie dosyć ciekawy i pomocny a jak
właściciele tych knajpek przeczytają o sobie tu to może też pójdą po rozum do
głowy