Gość: loosia
IP: *.chello.pl
01.08.07, 20:36
Witam.
Sprawa jest pilna, bo szczury grasują nie tylko w piwnicy, ale zaczynają sie
pojawiać także w mieszkaniach. Sąsiadom z parteru w łazience przegryzły
wiklinowy kosz i korki w kosmetykach. Ja mieszkam nad nimi i jestem
przerażona, bo mam awarię rur i przez kilka dni będę miała rozkute kafelki,
także w kuchni. Szczury mają więc drogę wolną. Wchodzę do własnego mieszkania
z duszą na ramieniu, psychoza jakaś.
Dzwoniłam z prośbą o interwencję do administracji osiedla Piaski, ale -jak
zwykle- mało uprzejma pani stwierdziła, że szczury to problem nie jej, tylko
wodociągów (!!!) i że trzeba zrobić derateryzację we własnym zakresie. A to
jest bez sensu, bo chyba przecież trzeba odszczurzyć cały blok.
Stąd moje pytanie. Czy spotkaliscie się z tym problemem i czy urzędaska ma
rację, że to nie jest obowiązek administracji. Moim zdaniem, własnie jej. Co
mam robić? Pomóżcie.