Tną drzewa aż furczy

19.08.07, 23:31
Taa, a potem jak takie drzewko spadnie komuś na samochód, to jest
płacz o zgrzytanie zębów. Ludzie, zdecydujcie się w końcu czego
chcecie!
    • rrj Tną drzewa aż furczy 19.08.07, 23:38
      Jak spadnie na samochód to płaci ubezpieczyciel. Żaden problem.
      • konread Re: Tną drzewa aż furczy 19.08.07, 23:55
        Mroźne zimy i zasolenie dróg? Kretynów się z ludzi niestety próbuje robić, lub
        kieruje się taką głodną gadkę do nastolatków, którzy nie widzieli jak kiedyś
        wyglądały zimy z tonami soli na ulicach, a jakoś drzewa żyły.
      • Gość: taa Nie bądź taki noproblemo IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 09:21
        A jak w samochodzie będzie człowiek?
        • Gość: gość Re: Nie bądź taki noproblemo IP: *.aster.pl 20.08.07, 15:24
          Przeważnie w samochodzie jest co najmniej jeden człowiek. Ale to nie drzewa są wrogiem samochodów i ludzi tylko akurat na odwrót.
          • Gość: ? Re: Nie bądź taki noproblemo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 15:33
            CHCESZ POWIEDZIEC ZE TO LUDZIE RAZEM SAMOCHODAMI SPADAJą NA DRZEWA?
    • sklis Sadźcie iglaki! 20.08.07, 00:09
      W miejsce wyciętych drzew trzeba sadzić zielone przez cały rok drzewa iglaste -
      to naturalny element krajobrazu Mazowsza. Po liściastych zimą zostają gołe
      badyle, aż przykro patrzeć...

      I nieprawda, że iglaste nie wytrzymują miejskich warunków - sosna czarna, którą
      posadziłem nie więcej, niż 5 m od uczęszczanej jezdni (i metr od chodnika) od
      kilku ładnych lat rośnie świetnie, ma już ponad 2 metry!
      • Gość: ress Re: Sadźcie iglaki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.07, 13:02
        Trasa katowicka, poza warszawa. Przydrożne sosny nie maj igieł starszych niż 2
        lata. Wszystko gubią. Poziom zanieczyszczeń tlenkami siarki i metali ciężkich
        jest ponad normę. Drzewa sa 8 m od brzegu trasy. Pól kilometra dalej
        zanieszczyszczenia są 8 razy mniejsze. Liście zrzucane na zime to rodzaj odpadku
        jakiego pozbywa sie drzewo. W igłach sie to kumuluje a igły nie odrastają co roku
    • Gość: wsw Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.chello.pl 20.08.07, 00:36
      "- Wygląda na to, że urzędnikom bardziej opłaca się wycinać niż sadzić i dbać -
      irytuje się Jakub Zalewski, który codzienne spaceruje z psem"

      Pan z psem, jako wybitny autorytet w dziedzinie zieleni miejskiej, nie zauważył
      drobnego szczegółu, że żeby posadzić nowe drzewo w miejsce uschniętego, trzeba
      owe uschnięte wpierw wyciąć.

      "ZOM już kupił ponad 1,3 tys. drzew do posadzenia. W cieplejszym Śródmieściu
      pojawią się m.in. platany, lipy europejskie i drobnolistne. "

      To typowe w Warszawie, że na miejsce kasztanowców i klonów sadzi się platany i
      lipy. Widać, że od myślenia głowy ich bolą... dlatego wolą nie myśleć.
    • mil1231 [...] 20.08.07, 00:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Beks nigdy się nikomu nie dogodzi IP: *.elartnet.pl 20.08.07, 07:19
      Albo poprawienie stanu dróg, dodatkowe parkingi, metro ... wogóle nowoczesne
      miasto albo zadowalanie pana z psem i uprzyjemnianie im spacerów w zieleni
      miejskiej. Skoro Wawa ma się rozwijać i polepszać komunikację, poprawiac stan
      dróg, poszerzać ulice (a za tym opowiada się ponoć poand 70 % mieszkańców) to
      muszą być jakieś straty w zieleni miejskiej, rozumie się chyba samo przez się! A
      skoro miasto stara się jednak w miejsce wycinanych robić nowe nasadzenia to
      chyba nie jest tak źle żeby zaraz płakać i wzywać ekoterrorystów z Greenpeace na
      pomoc? Ale ludzie w tym kraju zawsze lubią nad czymś poubolewać i zawsze wiedzą
      lepiej, od urzędników, od polityków, od lekarzy, od nauczycieli ... same
      omnibusy żyją pod tą szerokością geograficzną i nigdy się im nie dogodzi!
    • aga.81 Tną drzewa aż furczy 20.08.07, 08:39
      Przykład Paryża jest chyba wystarczającym dowodem, że można pogodzić
      rozwój komunikacyjny miasta i zieleń miejską. Niestety u nas więcej
      się wycina, a nie sadzi, a jak się posadzić to nie potrafi się ich
      pielęgnować.
      • Gość: cucu Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 09:20
        Aguniu. Warszawa to przy Paryżu dżungla.
        Zieleni w Warszawie mamy tyle, co rozwinięte kraje w rezerwatach.
    • pomysl.po.wypiciu Mroźna zima??? 20.08.07, 08:42
      gdzie Ci ludzie byli podczas zimy bo chyba nie w Warszawie?! :|
      ale robia ludzi w hu hu
      • Gość: wsw Re: Mroźna zima??? IP: *.chello.pl 20.08.07, 09:40
        Soli nie sypali w tym roku? Przywidziało mi się?
    • momas Tną drzewa aż furczy 20.08.07, 10:01
      Wielokrotnie pisałam na tym forum. Klony srebrzyste, podobnie jak
      jesionolistne mają swoją trwałość. Zwłaszcza w warunkach miejskich.
      Około 40 lat.
      Czy pan, spacerujący Krasińskiego z psem - pewnie chodzi o ten pas
      zieleni miedzy jezdniami - raczył zauważyć co się dziej po każdej
      silnej wichurze? Mnóstwo połamanych gałęzi. Czy ktokolwiek zadał
      sobie pytanie - dlaczego? Odpowiedz jest prosta... Te drzewa są
      spróchniałe w środku, mimo, ze na zewnątrz wyglądają okazale.
      Zeby utrzymać zielen na ulicach potrzebne jest zastepowanie
      umierających drzew. Owszem, trzeba to robić stopniowo, ale przez
      ostatnie kilkadziesiąt lat nie było takiej polityki. I co teraz? No
      teraz trzeba to naprawiac...

      A swoją drogą, czy pan spacerujący z psem, zbera kupy swojego psa?
      Tam jest nowo założony trawnik....
      I jeszcze jedno. Jacy dendrolodzy wypowiadają się w artykule p.
      Wojtowicz?
      Domorośli, czy jacyś fachowcy? Konkrety prosze...
      • Gość: mania Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 10:15
        Zgadzam sie w pelni z wypowiedzia Kol. Momasa. otoz nalezy sadzic w
        miescie przede wszystkim odpowiednie gatunki drzew. Klony srebrzyste
        oraz jesionolistne naleza do tzw.chwastow drzewnych - rosna b.
        szybko sa niezbyt ladne, kruche i zyja krotko. W Warszawie byle
        masowo sadzone po IIWŚ aby zazielenic biedne zrujnowane miasto. I
        teraz nadszedl kres ich zywota. nalezy sadzic gatunki sprawdzone w
        warunkach miejskich np. odpowiednie gat. lip. Pan z pieskiem na
        spacerze zapewne podlewa w czasie kazdego spaceru posadzone
        drzewka , kupki jako kulturalny i oswiecony czlowiek zostawia obok
        wiec raczej nie powinien sie wypowiadac na temat przyczyn usychania
        ww.drzewek do czego poprzez pieska sie przyczynia.
    • grisza14 Tną drzewa aż furczy 20.08.07, 10:05
      i jesli chodzi o kasztanowce wzdluz Potockiej, to najwyzszy czas.
      Niestety, te drzewa z jakiegos powodu uschly i teraz nie sa ozdoba.
      Platany przyjmuja sie dobrze rowniez na Zoliborzu, vide nad
      kanalkiem w osi Potockiej.A platany kolo Domu Kultury, sa stare i
      maja sie super dobrze.
      • Gość: gosc Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.54.184.4.eltronik.net.pl 22.08.07, 12:50
        przejdź się potocka wiosna i zobacz jakie one piekne, zielone!!! jedyny problem
        ich to za wczesne dojrzewanie! na wsi przy drodze gdzie nikt nie jezdzi i nie
        soli tez sa takie 'uschniete' ale to nie oznacza ze sa chore!
    • Gość: Funky 'Drzewa wykończyła sól...' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.07, 10:21
      'Drzewa wykończyła sól, którą zimą posypywano bez umiaru jezdnie..."

      Przypomne tylko, ze tej zimy NIE BYLO zimy.
      Miasto bez drzew jest jak glowa bez wlosow. Niby wszystko OK, ale
      kazdy sie tej lysiny wstydzi ...
    • robert_wwa Re: Tną drzewa aż furczy 20.08.07, 12:00
      Jeśli drzewo usycha, co silniejszy wiatr to się sypie, a do tego faktycznie coś
      obok budowano to najzwyczajniej w świecie oznacza że jest to drzewo słabe i
      niestety chyba jedyna opcja to wycinka.
      Każdemu jest żal 2,5tys drzew bo to bardzo dużo, ale cóż zrobić

      A co do soli to komuś faktycznie coś się pomyliło, bo ja osobiście zimy prawie w
      tym roku nie poczułem, a co dopiero wysypywania "bez umiaru" soli bo takiej
      potrzeby nie było. Trochę tak, ale na pewno znacznie mniej niż to bywało wcześniej.
    • Gość: ale jaja Zadajcie rachunkow za drewno!!! IP: *.science.uva.nl 20.08.07, 15:48
      Uliczne drzewo moze byc warte kilka tysiecy zl, a firma wycinajaca drzewa
      tradycyjnie darmo zabiera drewno!!!

      Niech magistrat kontroluje zdrowie drzew i zazada rachunku za drewno z wycietych
      drzew - od razu drzewa wyzdrowieja!

      Jest wzrost cen drewna - od 2 lat w calej Polsce drzewa w miastach masowo
      choruja i usychaja, przy drogach spadaja na samochody, w lasach - sa niezgodne z
      siedliskiem, na polach - znikaja z dnia na dzien. Chodzi o pretekst wyciecia drzewa!

      A propos - w Berlinie kazde drzewo na ulicy ma mala tabliczke z numerkiem. I
      wspaniale, 100-letnie deby rosna i tajemniczo nie znikaja.
    • Gość: tommen Jaka sól zimą ??? Co za bzdury ? IP: 198.28.92.* 20.08.07, 16:25
      Przcież ostatnia zima była najlżejsza od wielu lat. Ktoś bredzi...
    • talking_head a gdzie "ekolodzy" ? pewnie nad Rospudą 20.08.07, 17:35
      Widać za akcyje w Warszawie Bruksela
      nie daje grantów.
    • Gość: magda Tną drzewa aż furczy IP: *.acn.waw.pl 20.08.07, 21:50
      A drzewa na placyku przy skrzyzowaniu Al. Zjednoczenia z ul.
      Zeromskiego na Bielanach? Byly stare , piekne, ZDROWE i wycieto je w
      pien w ciagu godziny!!!! Lobuzerstwo!!!!
      • Gość: Vrr Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.chello.pl 21.08.07, 10:39
        Tam okurat dzielnica sobie ratusz wymarzyła...i ciach trzeba zieleń
        wyciać a nie wkąponować inwestycję w zieleń...
    • Gość: Gugulugu Krasinskiego - winni rzeźnicy drzew. IP: 217.98.12.* 22.08.07, 09:52
      Sześć lat temu za oknem na Krasińskiego zobaczyłam wiszących pilarzy tnących
      klony jak popadnie: ogławiali drzewa, obcinali bez sensu gałęzie tam, gdzie były
      akurat potrzebne. Wyszłam. "Co robicie Panowie?" - "Prześwietlamy zieleń" - "Na
      czyje zlecenie?" - "Urzędu Dzielnicy".

      Po tym "prześwietleniu" klony zaczęły obsychać i jakoś nie można się w nich
      dopatrzeć obiecywanego przez panów "odbicia w górę" czy "zagęszczenia korony" a
      jaki jest efekt - widać dzisiaj.

      Może lepiej byłaby rzeźników trzymać w rzeźniach, dendrologów przy drzewach a
      decydentów w szkole. Wszystkim wyszłoby na dobre.
    • marcin.popowski Re: Tną drzewa aż furczy 22.08.07, 10:09
      to fakt ale wiekszość tych drzew jest chora i usycha
    • Gość: ~Gość Re: Tną drzewa aż furczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 22:52
      Chcemy zieleni!
    • Gość: Żoliborzanin Uwaga! Niebezpieczeństwo na Popiełuszki!!!!!! IP: *.chello.pl 24.08.07, 00:50
      Jestem ciekawy czemu trzymane są ewidentnie suche drzewa przy ulicy
      Popiełuszki? Jest kilka "podsuszonych" - nie znam się, może nadają
      się do leczenia. Ale przed domem Popiełuszki 17 stoi stare, grube i
      całkowicie uschnięte drzewo. Stoi i czeka... Przy każdym silniejszym
      podmuchu odpadają z niego kolejne gałęzie. Czy musi stać się
      tragedia, żeby ktoś się nim zainteresował? Czy nie ma jakiejś
      logicznej kolejności wycinki drzew - zaczynając od tych, które
      zagrażają mieniu, zdrowiu, życiu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja