Koniec wakacji.

IP: *.stansat.pl 28.08.07, 12:38
Witam wszystkich serdecznie. Ciekawa jestem, czy Wy również jesteście smutni z powodu kończącego się lata i końca wakacji. Jak sobie pomyślę o jesiennych szarugach,krótkich dniach i zimnie to odechciewa mi się wszystkiego. Może ktoś z Was zna sposób na przezwyciężenie tego załamania. Lato u nas stanowczo za krótko trwa. Pozdrawiam.
    • potomar Re: Koniec wakacji. 28.08.07, 13:01
      Bez przesady - to, że kończą się wakacje nie znaczy, że kończy się lato.
      Pozostało przecież jeszcze 26 dni do jesieni.
      • Gość: Grisza Przed nami jeszcze melancholijne piekno IP: *.mnhelse.net 28.08.07, 13:46
        babiego lata, ktore moze potrwac do polowy pazdziernika, wiec nie
        narzekalbym tak bardzo na krotkosc polskiego lata. Uwazam, ze nie
        jestesmy pod tym wzgledem skrzywdzeni przez los.Pomysl o ogorkach,
        wspanialych owocach wczesnej jesieni, pajeczynach, zapachach, to od
        razu zrobi ci sie razniej. A w jeden z takich cieplych week-endow
        babiego lata polecam wycieczke do Puszczy Augustowskiej, najlepiej z
        kims drogim.
        • sierzant.podsiadlik Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno 28.08.07, 20:56
          Oj, Griszo, tu zanęcasz i nitki plączesz, a sam zapewne pod nosem nucisz "Addio
          pomidory"...

          • Gość: fizi Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 21:32
            Ja bardzo lubię jesień. Lubię Powązki kolorowe. Jesienią można również spożywać
            zaległe sorbety, mniam.
            • donkej Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno 29.08.07, 00:06
              A my dopiero we wrześniu uciekamy na południe, goniąc lato.
              Szkoda tylko, że na ogórki czasu w tym roku nie starczyło...
              • Gość: fizi Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 08:18
                Jeżeli na rodzime południe, to różnie z tym gonieniem bywa! Ale mam wiadomości
                od górali, że prawdziwki można zbierać na wiadra. O ogórkach nic mi nie wiadomo...
                • jota-40 Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno 30.08.07, 19:05
                  Z tego, co mi wiadomo, chodzi o Prawdziwe Południe, całkiem nie rodzime... ;))
                  Ja tam zrobię podejście do ogórków, co mi szkodzi. A pomidorom bynajmniej nie
                  śpiewamy "addio!", bo to wszak pełnia sezonu, Sierżancie!! Polecam te podłużne:
                  usuwamy pestki i suszymy, a potem moczymy w oliwie... mniam!
                  I mnie jest szkoda lata, ale bardzo lubię jesień i to niewątpliwie stanowi pewną
                  osłodę.
                  Grisza, mógłbyś powtórzyć przepis na ogóreczki?
                  • donkej Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno 30.08.07, 20:16
                    > Grisza, mógłbyś powtórzyć przepis na ogóreczki?

                    No właśnie, bo chyba niektórzy są w tej dziedzinie zieloni;)

                    A pomidory jak długo suszycie? W jakiej temperaturze?

                    Tak - zdecydowanie to jest jeden z tych przepisów, które Prezydent musi opanować:)
                    • Gość: Grisza Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno IP: *.aster.pl 31.08.07, 08:40
                      Jak sympatycznie czytac znow wasze nicki. wreszcie wiem, ze naprawde
                      jestem na kochanym Zoliborzu. W tych dniach wrecz expresis verbis i
                      do wtorku pelna piersia wdycham melancholijne piekno babiego lata.O
                      ogorkach napisze z domu, za kilka dni. Donkej zycze udanej podrozy
                      na poludnie.
                      • donkej Re: Przed nami jeszcze melancholijne piekno 31.08.07, 19:25
                        > pelna piersia wdycham melancholijne piekno babiego lata

                        Aha? Penicylina?

                        A dziękujemy, dziękujemy, królowa jest zachwycona.
            • Gość: Grisza To moze znow zalozymy sie o sorbet IP: *.aster.pl 01.09.07, 14:30
              i moze bede mial okazje sie odegrac, bo znow jestem optymista w
              wiadomej sprawie ?
              • Gość: fizia Re: To moze znow zalozymy sie o sorbet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 08:52
                Ratunku! Grisza, naprawdę już ani jedna sekunda naszego życia nie jest warta
                tych rozważań. Wybrać coś tam trzeba, ale to koniec. Już wolę się skupić na
                wyborach, dajmy na to "7 Cudów Żoliborsko-Bielańskiej Jesieni". Dwie kandydatury
                w postaci Powązek i ogórków Griszy już mamy?:) A tak a propos Powązek, to nie
                opuszcza mnie pewna intuicja... Grisza, czy przypadkiem zeszłego lata nie
                uczestniczyłeś w obchodach 1 sierpnia na Powązkach właśnie z atrybutami w
                postaci rozkładanego stołeczka i książki?
                • jota-40 Re: To moze znow zalozymy sie o sorbet 03.09.07, 14:33
                  Furda sorbety, wpadaj lepiej Grisza do PracoVni dziś wieczorem, bo to wszak
                  poniedziałek! I wyjaśnisz przy okazji, co z tymi ogóreczkami.

                  Co do naszych wpisów, to ewidentnie brak nam Eustachego; Sierżant nijak nie
                  wypełnia swoich obowiązków literackich! Osobiście jestem tym mocno rozgoryczona.
                • Gość: Grisza Jestescie okrutni, IP: *.aster.pl 03.09.07, 18:24
                  ogorki, Powazki, PracoVnia a ja dzis w szpitalu na Banachu ( mama )
                  i nijak, poza sercem nie bede z Wami. Jestem jednak strasznie dumny
                  z zaproszenia i za jakis czas , jeszcze tej pieknej jesieni dam o
                  sobie znac.Teraz zycze Wam milego wieczoru w pracowni.Na goraco
                  musze napisac; godzine spedzilem skladajac wniosek o dowwod (
                  slowackiego ), godzine jechalem z Wilsona na Banacha wlasnym
                  samochodem ( tramwaj 35 ma linie zastepcza kolowa, co wyklucza
                  uzycie Metra ) idziwie sie , jak nie mozna bylo nadrobic w 4 lata 50
                  lat rzadow PRL, skoro, przez ostatnie kilka miesiecy poprawilo sie
                  nam tak znacznie. Sciskam was wszystkich. A moze znow cos napiszemy
                  razem, skoro Podsiadlik nawala ?
                • Gość: Grisza Fizia, ja bardzo chcialbym kiedys IP: *.aster.pl 03.09.07, 18:26
                  zrealizowac ten sorbet.Mocno pozdrawiam.
                  • sierzant.podsiadlik Podsiadlik nie nawala! 03.09.07, 18:30
                    Proszę nie narzekać, wymyślanie nowej powieści w toku :)
                    • Gość: fizia Re: Podsiadlik nie nawala! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 18:14
                      Grisza, trzymam kciuki za zdrowie Mamy. Wszystko inne moze sobie czekac do woli.
                      Ściskam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja