Gość: Anty-kolchoznik
IP: 217.197.167.*
14.09.07, 15:12
ostatnio jesteśmy bombardowani informacjami jakie to dobrodziejstwa
spłyną na nasz kraj i miasto w związku z organizacja euro2012,
tysiące miejsc pracy (pojawia się nawet problem braku rak do pracy),
nowe stadiony, autostrady, istne cuda wianki. Nowy stadion narodowy
ma kosztować pono 1 mld PLN, ta budowa ma być sfinansowana z budżetu
Ministerstwa Sportu, nie rozważam teraz celowości takiej inwestycji,
zaznaczę tylko ze te tysiące ton betonu będą wykorzystywane kilka
razy w roku gdy "kopacze" będą rozgrywali spotkania. Jadąc ostatnio
przez miasto, choć prawidłowa forma powinna brzmieć: stojąc w korku,
doszedłem po raz kolejny do wniosku ze areny sportowe powinny być
budowane za prywatne pieniądze, tak jak w USA, i podlegać normalnym
rynkowym regułom. Pieniądze podatników natomiast powinny być
przeznaczane na inwestycje które na co dzień służą mieszkańcom, np.
drogi. Nasi mądrzy radni miasta stołecznego ostatnio zdecydowali że
za miejskie pieniądze (400 mln PLN) będzie budowany stadion Legii
(średnia widzów na mecz - 4 tys, średni IQ widzów -70, ilość meczów
w roku - 20). I tu szlag mnie powoli trafia, gdyż jest to marnowanie
publicznych pieniędzy. Za te 400 mln można zbudować 4 pary takich
wiaduktów jak przy dworcu Zachodnim albo rondzie Starzyńskiego,
które codziennie ułatwiałaby życie tysiącom warszawiaków. Chciałbym
rozpocząć akcję wywierania presji na naszych radnych i prezydent aby
nie marnotrawić publicznego grosza tylko inwestować w miejską
infrastrukturę komunikacyjną. Czy wysyłanie maili do naszych
decydentów wystarczy? może macie lepszy pomysł???