Gość: Anya
IP: *.cebit.com.pl
06.11.07, 13:21
Bardzo się cieszę, że Pan poruszył ten temat. Jestem w tej samej
sytuacji i już od jakiegoś czasu krew się we mnie burzy. Moja jest
może o tyle bardziej absurdalna, że oprócz rzeczonych worków
(zamawiam trzy), mam własny kompost i kominek, w którym spalam część
kartonów. Innych odpadów zostaje niewiele, pomyślałam zatem - o
ludzka naiwności - że mogę w takim razie zmodyfikować umowę z MPO na
wywóz "zwykłych" śmieci na np. raz w miesiącu. Po prostu nie mam
czym tego pojemnika wypełnić. I co? Nic. Ustawa - ponoć -
przewiduje, że właściciel domku, bez względu na ilość mieszkańców,
musi podpisać umowę na wywóz co najmniej dwa razy w miesiącu +
oczywiście teraz odpady segregowane. Chciałam zapytać miasto, czy to
jakaś forma wsparcia MPO? Bo odnoszę wrażenie, że zamiast zachęcać
ludzi do segregowania, w ten sposób skutecznie ich zniechęcimy. W
tym kontekście ogromnei rozbawił mnie artykuł reklamowy Sity, w
którym segregowanie łączono z oszczędzaniem... Na razie jak dla mnie
to spory dodatkowy wydatek. Bardzo jestem ciekawa Państwa opinii. A
może powinniśmy założyć jakiś społejczny komitet?