Gość: Piotrek
IP: *.net.skarpam.net
09.11.07, 19:40
Podczas remontu torów tramwajowych przy stacji metra Marymont wiosną tego roku
zlikwidowano przy okazji także przejście dla pieszych przez tory na przystanku
tramwajowym. I tak żeby przesiąść się z 6 lub 15 do 17 czy 27 w stronę
centrum, zamiast jak dawniej przejść 3 metry, trzeba teraz najpierw schodami w
dół a potem schodami na górę.
Czy ktokolwiek z ludzi za to odpowiedzialnych zastanawiał się, co to znaczy
dla osób niepełnosprawnych i matek lub ojców z wózkiem?
Te schody co prawda mają jakąś dziwną konstrukcję, która, jak przypuszczam,
pozwala, aby inwalida w wózku mógł zjechać na dół, ale czy ktokolwiek widział
kiedyś, żeby ktoś z tego korzystał? Czy ta ruchoma platforma w ogóle działa?
Z uwagi na to, że po tej stronie Marymonckiej z niewiadomych mi powodów nie ma
windy do metra, ZTM czy ZDM czy kto za to jest odpowiedzialny powinien
przywrócić przejście dla pieszych a nie grodzić przystanki dużą liczbą
szpecących płotów metalowych. Z doświadczenia wiem, że przede wszystkim starsi
ludzie teraz z jednego przystanku do drugie idą ulicą a młodsi skaczą przez płot.