martvica
12.11.07, 17:29
Się mi zrymowało :)
Cześć, jestem krakuska z Woli Justowskiej i przychodzę do Was z pytaniem.
Planują u nas zbudować coś co się nazywa 'małe, lokalne centrum handlowe' i
będzie pawilonem z około 35 sklepami, 9tys m2 powierzchni ogólnej, 3,5 tys
handlowej (plus parking, kawiarnia, i jakieś sportowe ustrojstwa). Lokalna
społeczność się burzy (inwestycja ma przylegać do zabytku, drogi są wąskie,
dodatkowe zwiększenie ruchu totalnie zablokuje możliwość dojechania do
centrum, poza tym tradycyjnie nikt nic nie wiedział, a rada dzielnicy
dowiedziała się o inwestycji od dziennikarki). Są głosy, ze przecież w
willowych osiedlach się nie buduje takich rzeczy.
I właśnie, jak to jest? Z góry przepraszam lokalnych patriotów, w Warszawie
byłam 2 razy przejazdem i daaaawno, ale jako 'dzielnica willowa' kojarzy mi
się Żoliborz (próbowałam wybadać kolegę i dowiedziałam się że owszem, ale
tylko część).
Domy jednorodzinne z ogródkami, nieliczne apartamentowce (brak planu
zagospodarowania przestrzennego, niestety), las, park, zieleń, względny spokój
i 'małe lokalne centrum handlowe'? Jak to u Was wygląda?
Pozdrawiam serdecznie :)
Martva