Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki rowe...

19.11.07, 22:47
saga o sciezce na ul. Rudnickiego:

www.zm.org.pl/?a=czarne_swiatlo
www.zm.org.pl/?a=bielanski_lacznik
www.zm.org.pl/?a=rudnickiego-075
www.zm.org.pl/?a=ir20071031

pozdrawiam, olek
    • pavle a rowerzyści to psi? 19.11.07, 23:00
      a rowerzyści to co, nie mieszkańcy? z księżyca przylatują? na mietle? a może na
      rowerze, jak E-T?

      redaktorze! litości...
    • Gość: wsw Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.chello.pl 19.11.07, 23:25
      "chodzą tamtędy matki z dziećmi i ludzie do sklepu, były nawet przypadki, że
      rowerzyści wyrywali torebki".

      Kara śmierci za posiadanie roweru rozwiązałaby cały problem.
    • Gość: płyń z Wisłą! >>Urzędy powinny bojkotować Zielone Mazowsze<< IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 23:39
      Ta organizacja uprawia anty-warszawski sabotaż, więc nie powinna mieć żadnych wpływów w urzędach.
      Pomyślcie sami: czy masa krytyczna MUSI odbywać się w środku miasta, gdy ludzie wracają z pracy i wyjeżdżają na weekendy? Czy wqrwianie przypadkowych kierowców w ramach masy krytycznej spowoduje powstanie choćby 1 metra ścieżki rowerowej?
      Przecież MK może odbywać się w weekendy i poza miastem.
      Trzeba tylko chcieć. Chcieć pomóc temu miastu. Dopóki nie chce się mu pomóc, nie ma się moralnego prawa krytykować miejskich urzędników.
      A choćby sprawa autostrady: ILE stolic europejskich nie ma dostępu do autostrady? No ile?? I dlaczego ZM chce aby Warszawa pod tym względem równała do Tirany i innych zadupi? Nie może trzymać się tych zakichanych rowerów, musi pchać nosa do autostrad?To kierowcy płacą kasę na autostrady i na ulice, za te pieniądze powstało dziesiątki ekspertyz mówiących: 'TAK! autostrada jest konieczna! TAK! trasa ekspresowa jest konieczna!'. A ZM stwierdza: NIE! Dlaeczego? Bo NIE! Bez ekspertyz, bez analiz. Typowy sabotaż wobec naszego miasta.
      Tak więc hipokryci jedni, nie mówicie że ścieżkę należy inaczej budować. Bo sami torpedujecie wyniki analiz i ekspertyz stwierdzających konieczność budowy autostrad i ekspresówek.
      • Gość: antypłyń :) Re: >>Urzędy powinny bojkotować Zielone M IP: *.icm.edu.pl 20.11.07, 00:01
        O... płyń z Wisłą się odezwał... przerwa w pracy?
      • Gość: antypłyń :) Re: >>Urzędy powinny bojkotować Zielone M IP: *.icm.edu.pl 20.11.07, 00:10
        > Przecież MK może odbywać się w weekendy i poza miastem.
        > Trzeba tylko chcieć. Chcieć pomóc temu miastu.

        Płyniu! Pomożesz temu miastu, jak zamienisz samochód na komunikację miejską albo
        się ze stolicy wyprowadzisz :)

        Samochodem trzeba jeździć za miasto i tylko w weekendy!
        W tygodniu na rower albo do KM.

        Jeśli projektujący drogi gminne, krajowe czy trasy ekspresowe lub autostrady
        mają w dupie przyrodę i projektują byle taniej i szybciej, czyli byle jak, to
        chwała ekologom, że trzymają rękę na pulsie.
        Skoro ekspertyzy i analizy są potrzebne, to należy je wykonać.

        Przestań się w końcu wydurniać!

        Apeluję jeszcze raz. Przesiądź się na rower, bo w tłuszcz obrośniesz.
        A może już obrosłeś i stąd ta frustracja?
        Czy masz już szóstą oponkę?



        • Gość: płyń z Wisłą! Re: >>Urzędy powinny bojkotować Zielone M IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 00:22
          > Płyniu! Pomożesz temu miastu, jak zamienisz samochód na komunikację miejską alb
          > o
          > się ze stolicy wyprowadzisz :)
          Niech rowerzyści przesiądą się do komunikacji miejskiej, odpadnie problem ścieżek rowerowych :))
          > Jeśli projektujący drogi gminne, krajowe czy trasy ekspresowe lub autostrady
          > mają w dupie przyrodę i projektują byle taniej i szybciej, czyli byle jak,
          Bredzisz. Na terenie Warszawy i w jej okolicach NIE MA takich przypadków.
          Jakąż to cenną przyrodę ma przycinać pod Pruszkowem autostrada a2, że ją ZM blokuje?
          > Skoro ekspertyzy i analizy są potrzebne, to należy je wykonać.
          No ale zostały wykonan i jednonacznie wykazały konieczność budowy auostrad i ekspresówek. Także z powodu ochrony środowiska.
          ZM jednak blokuje nie mając żadnych ekspertyz na poparcie swoich racji.
          Dlatego nazywam ich postawę >>hipokryzją<<, bo jak ktoś, kto domaga się budowania autostrad i ekspresówek WBREW zdrowemu rozsądkowi (i wszelkim analizom), ma nagle czelność domagać się, żeby ścieżki rowerowe budować W ZGODZIE ze zdrowym rozsądkiem???
          • Gość: antypłyń:) Re: >>Urzędy powinny bojkotować Zielone M IP: *.icm.edu.pl 20.11.07, 14:35
            > Bredzisz.

            Nie od dziś wiadomo, że jedyną osobą na tym forum, która bredzi, jesteś
            wyłącznie Ty.
            • plyn_z_wisla Re: >>Urzędy powinny bojkotować Zielone M 20.11.07, 22:45
              Gość portalu: antypłyń:) napisał(a):

              > Nie od dziś wiadomo, że jedyną osobą na tym forum, która bredzi, jesteś
              > wyłącznie Ty.

              Jesteś niepoważny.
              Skoro twierdzisz że bredzę to powinieneś po prostu podać przykład tej przyrody zagrożnoej głupio poprowadzonymi trasami. Oczywiście na podstawie ekspertyz a nie twojego wydajecisie.
              Aha, i przykład trasy s7 w lesie bemowskim się nie liczy bo tam zadziałał lobbying Chomiczówki p. degradacji i jej pomocników (hehe, wiemy jakich, wiemy).
    • cudny Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro 19.11.07, 23:43
      Jasne, to bandyta. A pieszy na ścieżce rowerowej to święta krowa.
      Wydzielony pas tylko dla rowerów, każdy z nas peweni zna ten pas,
      ścieżka tylko dla rowerów, wyraźnie oznakowana, tylko skąd na niej
      dzieci, starsze osoby, psy itp.? Może straż miejska i policja
      zacznie egzekwować mandaty? O ile dobrze kojarzę 100 PLN, parę
      złotych by wpadło.

      SIC!!!
      • Gość: W Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.chello.pl 20.11.07, 06:57
        I w drugą stronę też policja mogła by karać. Przejście dla pieszych (tzw.
        zebra)jest do PRZECHODZENIA a nie przejeżdżania rowerem (i samochodem też).
        Sporo razy widziałem jak rowerzyści nie zważając na ludzi przejeżdżali po pasach.
        P.S. Jeżdżę komunikacją miejską w Warszawie. Na rowerze daleko od miasta.
        • cykler w kwestii zoologii 20.11.07, 07:23
          > zebra)jest do PRZECHODZENIA a nie przejeżdżania rowerem (i samochodem też).

          Na pewno? To proszę o zakwalifikowanie tej na zdjęciu:
          www.zm.org.pl/?a=poetica-2&img=1
          Do czego ona służy? I te źrebięcia po bokach...
          A może to nie zebra tylko koń Przewalskiego? Bo przewalono tam niezłą kasę na
          ten bubel i wiele innych.

          Przykłady innych zebr "nie do przejeżdżania rowerem" są w
          www.zm.org.pl/?a=oznakowanie_przejazdow
    • Gość: Puchatek Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki rowe.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:08
      Żeby mnie niektórzy nie zjdeli zacznę od tego, że sam jeżdżę na rowerze, także po mieście, lubię to i uważam rower za znakomity miejski środek transportu.

      ALE.

      Próbujecie tu stworzyć takie przeciwstawienie: ekologiczni, przyjaźni rowerzyści vs. podli, dymiący samochodziarze nie rozumiejący ich potrzeb. Tymczasem prawda jest taka, że obie strony maja swoje za uszami. Ścieżka rowerowa wymuszająca przechodzenie co chwila przez ulicę z rowerem to oczywiście idiotyzm i wyrzucone pieniądze. Z drugiej strony - jeśli my, rowerzyści chcemy aby nas szanowano - szanujmy i innych. Nie przejeżdżajmy po pasach w tłumie ludzi. Nie jeździjmy po chodnikach - zwłaszcza z dużą szybkością. Nie organizujmy idiotycznych spektakli typu "masy krytycznej" w centrum miasta w czasie, kiedy ludzie wracają z pracy, bo ścieżek rowerowych od tego nie przybędzie, a przy okazji zamiast promować rower jako ekologiczny i spympatyczny środek transportu pokazujemy się z najgorszej strony - jako banda oszołomów, którzy w imie swoich widzimisiów utrudniają życie innym ludziom.

      Nie jesteśmy świętymi krowami, do licha! Porzućmy wreszcie tę upiorną postawę "mnie się należy"!

      Jeżdżę rowerem po Warszawie (i okolicach) od wielu lat. Tam gdzie się da korzystam ze ścieżek, gdzie ich nie ma - jeżdżę normalnie ulicą. W ciagu tych wielu lat JEDEN raz zdarzyło mi się doświadczyć chamstwa i głupoty ze strony kierowcy (PKS na ostrołęckich numerach). JEDEN RAZ. Natomiast WIELOKROTNIE widuję moich kolegów-rowerzystów (także przedstawicieli tej "elity", ajką są kurierzy rowerowi), jak łamią przepisy, przejeżdżają "na chama" przed samochodami, pędzą jak dzicy po chodniku o centymetry mijając idących ludzi.

      Ja też uważam, że w mieście powinno być więcej ścieżek rowerowych. Ja też uważam, że włądze dzielnic są w tej sprawie kompletnie niekompetentne i często nie wykazują grama dobrej woli.

      Ale powtarzam - jeśli chcemy, aby nas szanowano i traktowano poważnie, to musimy sami szanować innych.
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 09:41
        Dokładnie.
        Dodajmy do tego sprawy finansowe: przecież w wielu wypadkach ścieżka powstaje wraz z ulicą z budżetu drogowego.
        A to kierowcy płacą na to kasę, jadąc jako rowerzysta nie dokładam ani grosza do budżetu drogowego!
        I przychodzi do urzędu jakaś organizacja która rości sobie prawo reprezetować rowerzystów i blokując ulice miasta żąda 'dajcie ścieżki'!
        Więcej! Bo jeszce ścieżki bym zniósł, to nie jest jakiś ekstreemalny koszt.
        Ta sama organizacja protestuje, blokuje budowę autostrady i tras ekspresowych! Które przecież rowerzystom nie służą. Nie ich kasa, nie dla nich droga, ale decydować to by chcieli! Ba, nie tylko by chcieli, już decydują np. opóźnili modernizację trasy toruńskiej.
        Reasumując. Jestem za współpracą urzędów z organizacjami reprezentującym rowerzystów. Ale pod warunkiem że:
        1/ nie będzie wtykać nosa w budowę autostrad i wbrew ekspretyzom forsować jakieś kretynizmy w tej dziedzinie
        2/ nie będzie kłamać
        3/ nie będzie blokować ulic w ramach tzw. masy krytycznej
        4/ nie będzie prezentować postawy należymisię (chyba że rowerzyści będą płacić podatki w wysokości dostatecznej do sfinansowania swojej infrastruktury)
    • Gość: Adams Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki rowe.. IP: *.rohde-schwarz.com 20.11.07, 09:58
      Czy ktoś moze mi wyjasnic status skrzyzowania sciezki rowerowej z
      jezdnią? Dlaczego jesli istnieje sciezka rowerowa (np ul
      Popiełuszki) ciagle mijam roweżystow na jezdni? Czy są jakies
      uregulowania takiej sytuacji ? Może potrzebne są znaki zakazu jazdy
      rowerem ?
      • cykler Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro 20.11.07, 10:25
        > Czy ktoś moze mi wyjasnic status skrzyzowania sciezki rowerowej z
        > jezdnią?

        Jak każde inne skrzyżowanie - dopuszcza ruch w obu kierunkach na zasadach
        pierwszeństwa wskazanych sygnalizacją, oznakowaniem lub PoRD.

        > Dlaczego jesli istnieje sciezka rowerowa (np ul
        > Popiełuszki) ciagle mijam roweżystow na jezdni?

        Rozumiem że chodzi o odcinek od ronda Babka do Al.WP?
        Pewnym wyjaśnieniem obecności rowerzystów na jezdni jest przyjrzenie się
        warunkom, jakie stworzono na tej ścieżce tzw. "rowerowej" przy Arkadii
        www.zm.org.pl/?a=arkadia&img=3
        www.zm.org.pl/?a=arkadia&img=4
        www.zm.org.pl/?a=arkadia&img=5
        Jeśli nie da się jechać po ścieżce, a często się nie da, rowerzysta jest
        zmuszony szukać innej drogi.

        Całość
        www.zm.org.pl/?a=arkadia

        • Gość: bolo Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.centertel.pl 20.11.07, 10:41
          > Pewnym wyjaśnieniem obecności rowerzystów na jezdni jest przyjrzenie się
          > warunkom, jakie stworzono na tej ścieżce tzw. "rowerowej" przy Arkadii
          1. Dla chcącego nie ma nic trudnego, trzeba tylko trochę wolniej i uważniej
          jechać, sam tamtędy jeżdżę na rowerze (samochodem w tym miejscu też trzeba
          zwolnić i poczekać)
          2. A jeśli "niedasię", to można z jezdni wjechać na ścieżkę chociażby przy
          zjazdach do Arkadii 100 metrów dalej.
          • cykler Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro 20.11.07, 10:54

            > 1. Dla chcącego nie ma nic trudnego, trzeba tylko...

            ... skonsultować projekt z rowerzystami, zanim się go sknoci jak przy Arkadii i
            wywali społeczne pieniądze na coś, co zagraża i pieszym, i rowerzystom.


            > 2. A jeśli "niedasię", to można z jezdni wjechać na ścieżkę chociażby przy
            zjazdach do Arkadii 100 metrów dalej.

            Zgoda. Ale jak ktoś chce jechać dalej Stołeczną, np. do Potockiej, to ma bardzo
            utrudnione legalne kontynuowanie jazdy przy al.W.P. gdzie ścieżka się urywa.
            Może brakuje zjazdu ze ścieżki PRZED al.W.P., lustrzanego odbicia wjazdu po
            przeciwnej stronie?

            • Gość: bolo Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.centertel.pl 20.11.07, 14:04
              > > 1. Dla chcącego nie ma nic trudnego, trzeba tylko...
              >
              > ... skonsultować projekt z rowerzystami, zanim się go sknoci jak przy Arkadii i
              > wywali społeczne pieniądze na coś, co zagraża i pieszym, i rowerzystom.
              No więc, jeśli się oczekuje od innych takiej postawy, trzeba by samemu świecić
              przykładem. Tak uważam.
              > Ale jak ktoś chce jechać dalej Stołeczną, np. do Potockiej, to ma bardzo
              > utrudnione legalne kontynuowanie jazdy przy al.W.P. gdzie ścieżka się urywa.
              > Może brakuje zjazdu ze ścieżki PRZED al.W.P., lustrzanego odbicia wjazdu po
              > przeciwnej stronie?
              I znowu: zjazd owszem, przydałby się. Ale można sobie poradzić nawet teraz, nie
              łamiąc przepisów albo łamiąc je mniej i w sposób mniej uciążliwy dla innych.
              Aczkolwiek sam nie cierpię jeździć rowerem po tak ruchliwych trasach, jak
              Popiełuszki, więc jadę Wyspiańskiego do ścieżki rowerowej w rejonie teatru Komedia.
    • taua Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki rowe.. 20.11.07, 15:24
      W artykule napisano: Urzędnicy chwalą się kilometrami ścieżek
      rowerowych.

      Chwalą się tym także na nowej, uruchomionej kilka tygodni temu
      stronie int. urzedu. Także omawianą ścieżką:

      Na odcinku pomiędzy ulicami Broniewskiego i Kochanowskiego brak
      krótkiego odcinka ściezki. Jego budowa przewidziana w sezonie letnim
      2006, w br. wykonane zostaną również projekty wraz z uzgodnieniami
      skrzyżowań tej ścieżki z ul. Marymoncką, Kasprowicza, Żerowmskiego.
      Projekt skrzyżowania z Broniewskiego oraz realizacji wszystkich
      skrzyżowań przewidziana jest na rok 2007.
      www.bielany.waw.pl/page/index.php?str=327
      Uważam to za kolejną kompromitację Bielańskich urzędników. A opisane
      spotkanie? Żenada, na co właściwie liczyli? Może, że rowerzyści nie
      przyjdą i bedzie z głowy...
    • Gość: Tomo Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.merinet.pl 20.11.07, 20:14
      Właśnie na zdjęciach opisywanych ścieżek rowerowych widać jak
      rowerzyści mają resztę społeczeństwa w d... Propozycja budowy
      ścieżki na Rudnickiego sprowadza się do zabrania pod ścieżkę połowy
      chodnika i części trawnika. A piesi? A piesi mogą sobie chodzić
      gęsiego i na mijankę. 5 minut od Broniewskiego do Kochanowskiego i 5
      minut z powrotem. Tak wynika z różowych linii namalowanych na
      zdjęciach. Podtrzymuję stwierdzenie z innego wątku, że większość
      aktywistów - rowerzystów to miejscy terroryści. Masa Kretyniczna
      jest tego najlepszym dowodem.
      • cykler Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro 22.11.07, 15:56
        > Właśnie na zdjęciach opisywanych ścieżek rowerowych widać jak
        > rowerzyści mają resztę społeczeństwa w d... Propozycja budowy
        > ścieżki na Rudnickiego sprowadza się do zabrania pod ścieżkę połowy
        > chodnika i części trawnika. A piesi?

        Proszę spojrzeć na pierwotny projekt wydzielonej ścieżki autorstwa _urzędników_
        z Bielan.
        wrzutnia.zm.org.pl/rowerowe/projekty/bielany2001/ppr_orgr_rudnickiego.jpg

        Pełna separacja każdego z rodzajów ruchu i pełne bezpieczeństwo.
        Gdyby go zrealizowano, nie byłoby powodu tworzyć żadnych innych propozycji.
        Zatwierdzony przez burmistrza prawomocną decyzją. Jak rozumiem - domagający się
        realizacji tej decyzji "mają resztę społeczeństwa w d..."
        A parkujący od 7 lat w miejscu, gdzie ta ścieżka nie powstała, to pokrzywdzeni,
        którym rowerzyści robią na złość.

        Spójrzmy też, co zrobił U.Dz. w 2006 roku jeśli nie
        "zabranie pod ścieżkę połowy chodnika i części trawnika."
        www.zm.org.pl/?a=rudnickiego-075&img=3
        www.zm.org.pl/?a=rudnickiego-075&img=4
        Nadto przedstawił wiosną br. identyczną propozycję "zabrania pod ścieżkę połowy
        chodnika i części trawnika."
        www.zm.org.pl/?a=rudnickiego-075&img=8
        Więc też "ma resztę społeczeństwa w d..."?

        > Podtrzymuję stwierdzenie z innego wątku, że większość
        > aktywistów - rowerzystów to miejscy terroryści. Masa Kretyniczna
        > jest tego najlepszym dowodem.

        Co to ma do tematu?
        Masa Krytyczna jest legalną imprezą, organizowaną za każdorazową zgodą Inżyniera
        Ruchu W-wy i obstawianą przez policję i straż miejską.
        "terroryści" i "Kretyniczna" - to czcze inwektywy świadczące o poziomie i braku
        argumentów tego, kto się nimi posługuje (płyn z wisły bis?)

        A jak już do innego wątku sięgamy, to proszę bardzo:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=72077310&a=72299565
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Rowerzyści narzekają na bielańskie ścieżki ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 17:31
          > Masa Krytyczna jest legalną imprezą, organizowaną za każdorazową zgodą Inżyniera
          > Ruchu W-wy i obstawianą przez policję i straż miejską.
          Pierdzenie w autobusie pełnym ludzi też jest zgodne z prawem, ale mimo to aspołeczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja