nowe drzewa kontra sól i kierowcy

08.01.08, 23:22
Ze smutkiem pożegnałem stare/wycinane drzewa na Zoliborzu.
Krasińkiego zrobiło się łyse. Przasnyska powoli też. Z radością
powitałem trochę nowych drzew wsadzonych przez nasze drogie miasto i
dzielnice. Są małe, nie jest ich za wiele ale są. Tylko dlaczego z
uporem maniaka zasypuje się chodniki koło nich solą , a nie amym
piaskiem, to samo dotyczy jezdni. Na wiosnę przeczytamy, że drzewa
usychają , bo jest zasolenie gleby. Jesienią przeczytamy, że trzeba
solić, bo sprzątanie piasku kosztuje i mniej szkodliwa sól , którą
stosuje się w Skandynawi jest drożza o 30 %. Potem znów przeczytamy
o wydanych środkach na drzewach i koniecznych nowych naadzenaich, bo
zasolenie itd. Cóżróżne wydziały zajmują się tymi kwestiami.Ale może
na Zoliborzu nasi drodzy radni pomyślą - może chociaż na
ulicach "dzielnicowych". Podobno gdzieś na Pradze udało się
mieszkańcom wygrać z ZOMem i przy drzewach nie jest solone.
    • Gość: za Re: nowe drzewa kontra sól i kierowcy IP: *.aster.pl 09.01.08, 08:37
      od kilku lat jest zakaz sypania solą w ogóle - ze względu na niszczące działanie
      na dzewa, rośliny, na żrące działanie na buty, ubrania, samochody i piekące łapy
      psów - ale kogo to obchodzi?:(
      • Gość: santakasia Re: nowe drzewa kontra sól i kierowcy IP: 212.160.156.* 10.01.08, 15:36
        zakaz, naprawdę?! czy to znaczy, że te solarki na ulicach to są w
        służbie tajemniczego podziemia?

        jestem też przerażona ilością soli, którą leniwi dozorcy i inni
        wysypują na chodniki i ulice. żal mi drzew, żal mi butów, które mi
        się zniszczyły w zeszłym sezonie i żal mi mojego psa, którego, jak
        dobrze sypną, muszę potem przez kilka dni przenosić przez każdą
        jezdnię, bo inaczej ledwo potem idzie (na szczęście waży tylko 10
        kilo...)
        • fmp2 Zielony Żoliborz wolny od soli !!!!!!!!!!!!!!!!! 12.01.08, 20:16
          a może cos możemy zrobic? Może radni i burmistrz Żoliborza
          oprzytomnieja - chociaż w kwestii tzw ulic dzielnicowych? Zielnoy
          Żolibrz jest coraz bardziej łysy - mam wrażenie , że Ursynów staje
          sie bardziej Zielony. I rozumiem wycinanie starych, ale nie rozumiem
          wykańczania nowych i to tych za które się płaci. Dla mnie jest to
          przejaw totalne bezmyślności lub myślenia po staremu. Jest taniej (
          w jednym wydziale) bo nei trzeba sprzątać. Drożej gdzie indziej, bo
          rury, skorodowane miejskie autobusy, uschłe miejskie drzewa(no ico z
          tego, że samorządy się chwalą, że wydają tyle na zieleń skoro same
          potem ją wykańczają)pomijajac nasze samochory, nasze buty itd. Nie
          mówiąc, że dobrze posypany chodnik piaskiem jest mniej śliski niz
          czasm ta breja solna.
          Może chociaż zakaz solenia przez dozorcow i osoby prywatne na
          chodniakch i zakaz solenia ulic tam gdzie w bezpośrednim sąsiedztwie
          sa drzewa. Sa takei wyjątki w mieście - Żwirki i Wigury - e wględu
          na stare lipy, gdzieś na Pradze, prze jakiś czzas most
          Poniastowskiego - ze wględu na korozje.

Pełna wersja