Las Bielański w punkcie zwrotnym - co dalej?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 20:51
Ministerstwo Środowiska wpuszcza drwali do Lasu Bielańskiego
więcej: www.zm.org.pl/?a=zgoda_na_wycinke-081

Mimo że autorytety naukowe postulują odrzucenie Projektu
www.zm.org.pl/?a=dewajtis-ekspertyza-082
Odpowiedź projektantów na część uwag
www.zm.org.pl/?a=dewajtis-metroprojekt-081

Czego domaga się UKSW
www.zm.org.pl/?a=uksw_uwagi-07b

... i dlaczego nie ma prawa do takich żądań
www.zm.org.pl/?a=opinia_uksw-92

To tylko niektóre najnowsze z najbogatszej internetowej kolekcji
materiałów o działaniach na rzecz ochrony Lasu Bielańskiego i
dotyczących go dokumentów. Więcej (już ponad 100 pozycji) pod
adresem
www.zm.org.pl/?t=las_bielanski
Inwestor wykonał raport OOŚ - można się z nim zapoznać w Wydziale
Ochrony Środowiska Dzielnicy Bielany, ul. Schroegera 82 (Dom Nauki),
pok. 130, tel. 0-22 835 94 09, 0-22 663 65 49, w poniedziałki w
godz. 10:00 - 18:00, w pozostałe dni w godz. 8:00 – 16:00.

Zainteresowani mogą składać uwagi i wnioski w terminie do 20 marca
2008 r., w Wydziale Obsługi Mieszkańców Urzędu Dzielnicy Bielany,
ul. Przybyszewskiego 70/72, w godzinach j.w.

Przykładowe uwagi i wskazówki - jak je zgłaszać
www.zm.org.pl/?a=las_bielanski_uwagi-07b
www.zm.org.pl/?a=las_bielanski-07b

Napisz, zanim wejdą drwale...
    • Gość: lesnik Re: Las Bielański w punkcie zwrotnym - co dalej? IP: 212.76.37.* 06.03.08, 19:07
      Nie można dopuscic do takiej inwestycji!
      Wyslalem email do urzedu dzielnicowego
    • Gość: Anna Re: Las Bielański w punkcie zwrotnym - co dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 20:17
      Czarno to widze, bo uniwersytet ma duze wplywy, pieniadze i znajomosci nie
      mowiac o bogobojnych wladzach miasta.
      • lepus42 Re: Las Bielański w punkcie zwrotnym - co dalej? 06.03.08, 22:09
        W styczniu 2006 napisałem taki post:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=33456840&a=35600990
        Wygląda na to że byłem jasnowidzem. :-((
    • Gość: bolo Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma drzewam IP: *.centertel.pl 07.03.08, 00:28
      Kilkadziesiąt drzew i ślepa uliczka 1x2 pasy, a szum i płacz i histeria jakby
      chodziło o autostradę 2x3 pasy i kilkadziesiąt hektarów... (przykładu nie trzeba
      daleko szukać).
      • lepus42 Re: Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma dr 07.03.08, 11:01
        Nie wiem bolo czy wiesz co to takiego rak. Spokojnie cichutko toczy człowieka aż w pewnym momencie okazuje się że już za późno na ratunek. Tu jest podobnie: kawałek parku, kawałek lasku, mały stawek, małe drzewko i w pewnym momencie okazuje się że mieszkasz na betonowym osiedlu, chodzisz po granitowym pasażu Wiecha czy Krakowskim,na spacer idziesz do Arkadii lub Blue City, wpieprzasz plastikowe kurczaki i hamburgery i czujesz się nareszcie nowoczesny. A później płaczesz jakie to mamy zdegenerowane społeczeństwo.
        • nascendi bardzo trafnie powiedziane 07.03.08, 12:12
        • Gość: bolo Re: Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma dr IP: *.centertel.pl 07.03.08, 14:40
          Co nie zmienia faktu, że Dewajtis to nie trasa ekspresowa 2x3 pasy z kilkoma
          tys. samochodów na godzinę, a zniszczone zostanie kilkadziesiąt drzew a nie
          kilkadziesiąt hektarów drzew.
          Czyżbyś nie domyślał się, do czego piję?
          • lepus42 Re: Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma dr 07.03.08, 14:57
            Ale ten wątek jest akurat na temat Dewajtis i Lasku Bielańskiego. Temat tras
            ekspresowych, czy zabudowy innych terenów zielonych jest w innych wątkach.
            • Gość: bolo Re: Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma dr IP: *.centertel.pl 07.03.08, 15:19
              Ok, ja nie piszę o tamtym lesie na drugim końcu Bielan.
              Chodzi mi tylko o to, że tam można puścić nieplanowaną wcześniej trasę, które po
              prostu ROZHARATA las na pół i zniszczy kilkadziesiąt hektarów a Zielone Mazowsze
              współpracuje z organizacją, która stoi za takim przebiegiem tej trasy. To jest
              ok, cisza i spokój.

              A o głupiej uliczce Dewajtis i kilkudziesięciu drzewach ZM trąbi na wszystkie
              strony, płodzi dziesiątki pism, angażuje profesorów, spamuje fora dyskusyjne,
              używa słów typu "punkt zwrotny" itd.

              Stąd rodzi się uzasadnione pytanie o motywację, jaka przyświeca ZM, bo nie
              wmówicie mi, że motywacją tą jest troska o przyrodę. Bo dlaczegóżto jeden
              element tej przyrody można rozpieprzyć przy milczącej aprobacie ZM, a ruszenie
              kilkudziesięciu drzew na skraju innego wywołuje tak histeryczne reakcje? Tym
              bardziej, że dzięki tej przebudowie Dewajtis będzie możliwe zamknięcie przejazdu
              samochodów od Marymonckiej, coś z czym ZM walczy od lat. Gdy te postulaty
              okazują się bliskie spełnienia, nagle znowu ZM włącza się problemator (jak ktoś
              już to ładnie ujął) i znowu mamy protesty, szum i inny kociokwik.

              • cykler peryferyjna mentalność 07.03.08, 16:51
                > A o głupiej uliczce Dewajtis i kilkudziesięciu drzewach


                To miłe, że ktoś tak pilnie śledzi działania ZM. Skoro już zauważył opinie
                profesorów (przez inwestora wywołane a nie przez ZM), to dlaczego nie potrafił w
                nich doczytać istoty rzeczy?

                cyt. za www.zm.org.pl/?a=dewajtis-ekspertyza-082

                3) Zupełnie inaczej przedstawia się problem trzeciego obszaru – najmniejszego (o
                szacunkowej powierzchni 0,15 ha), ale najcenniejszego ze względów
                przyrodniczych. Obejmuje on fragment jednego z dwóch istniejących w Lesie
                Bielańskim drzewostanów (zbiorowisk leśnych) z wiązem szypułkowym jako gatunkiem
                panującym i jednocześnie jedynego o tak dobrze zachowanej strukturze. Ze względu
                na fakt, że trzy rodzime wiązy (szypułkowy, górski i polny) są w Polsce (nie
                licząc cisa pospolitego i tylko lokalnie występującej sosny limby) najmniej
                licznymi gatunkami drzew, również drzewostany wiązowe są wielką rzadkością.
                Według Głaza (1986) w roku 1978 w Polsce (w Lasach Państwowych) było 544 ha
                takich drzewostanów. W IV Krainie (przyrodniczo-leśnej) Mazowiecko-Podlaskiej (w
                której położona jest Warszawa) takich drzewostanów było tylko 36 ha. Obecnie ta
                powierzchnia jest znacznie mniejsza (choć brak dokładnych danych) ze względu na
                fakt, że od roku ok. 1918 w całej Europie wiązy zamierają w następstwie
                szerzącej się tzw. naczyniowej choroby wiązu. Drzewostany wiązu szypułkowego
                można spotkać niemal wyłącznie na tarasach zalewowych dużych rzek (Odry,
                rzadziej Wisły). Poza bezpośrednią stratą spowodowaną wycięciem omawianego
                fragmentu, usunięta zostałaby dotychczasowa strefa ekotonowa (pośrednia) na
                długości około 200 metrów. Pełni ona ważną funkcję. Jest miejscem rozwoju
                specyficznych gatunków roślin (np. unikających wnętrza lasu) oraz miejscem
                zamieszkania niektórych gatunków zwierząt (często ich zagęszczenie jest większe
                niż wewnątrz lasu lub na sąsiadującym obszarze bezleśnym). Stanowi także ścianę
                ochronną, przede wszystkim przed niekorzystnym oddziaływaniem wiatru i światła
                słonecznego. Jej usunięcie powoduje zwiększoną podatność drzew na powalanie
                przez wiatr, oparzenia słoneczne, zamieranie w wyniku przesuszenia w szerokiej
                strefie w dotychczasowym – obecnie odsłoniętym – wnętrzu drzewostanu. Zasięg
                oddziaływania uszkodzeń spowodowanych przez nasłonecznienie i przesuszenie może
                sięgać ok. 30-40 m, ale uszkodzenia spowodowane przez wiatr mogą dochodzić do
                więcej niż 100 metrów w głąb drzewostanu.
                • Gość: bolo Re: peryferyjna mentalność IP: *.centertel.pl 07.03.08, 17:13
                  Ależ ja nie pytam o to, tylko o Waszą motywację, która każe bronić czegośtam na
                  skraju lasu Bielańskiego, mimo że:
                  - jednocześnie definitywnie pozwoli to zamknąć temat jazdy i parkowania
                  samochodów na Dewajtis od strony Marymonckiej (czyli w samym sercu lasu, a nie
                  na skraju)
                  - w drugim końcu Bielan, a więc nie tak znów daleko, zniszczeniu mają ulec całe
                  hektary otuliny PARKU NARODOWEGO. Lobbuje za tym organizacja, z którą ZM
                  współpracuje.

                  Ok. Chwali się, że ZM szuka ekspertów do udowodnienia, że poszerzenie Dewajtis
                  zaszkodzi.
                  Mam więc pytanie: z iloma profesorami ZM współpracuje i ile ekspertyz wykonano,
                  zanim ZM odpuściło sobie obronę lasu Bemowskiego (otuliny KPN)?
                  To jest jak najbardziej w temacie tego wątku, bo uzasadnia pytanie o prawdziwe
                  motywy działania ZM w sprawie lasu Bielańskiego.
                  • Gość: mille Ortodoksyjni ekolodzy IP: *.chello.pl 07.03.08, 17:36
                    Ortodoksyjni ekolodzy szkodzą przyrodzie i samemu wizerunkowi ekologii w
                    szczególności.

                    Nie chce mi się wnikać jakie partykularne interesy ma każda z grup promujących i
                    oprotestowujących tę kosmetyczną modyfikację, gdyż nie mam najmniejszej
                    wątpliwości, że potokiem słów i ekspertyz można zalać wszelki rozsądny kompromis.

                    Ot moja moja powierzchowna opinia zdegustowanego przechodnia.
                    • rafrob Re: Ortodoksyjni ekolodzy 07.03.08, 20:34
                      Bardzo ciekawe... Wycięcie 37 bardzo cennych przyrodniczo drzew z terenu
                      rezerwatu (tylko dlatego, że komuś nie chciało się przygotować kilku wariantów
                      połączenia Wisłostrady z Dewajtis) ma być tylko kosmetyczną modyfikacją? O jakim
                      rozsądnym kompromisie myślisz?
                      • Gość: bolo Re: Ortodoksyjni ekolodzy IP: *.centertel.pl 09.03.08, 15:56
                        Przyroda to system, więc trzeba na nią patrzeć systemowo i całościowo, a nie
                        wyrywkowo.
                        Jeśli w zamian za 37 drzew na obrzeżu zyskujemy całkowitą likwidację problemu
                        samochodów w sercu rezerwatu, to może sprawa jest godna rozważenia.

                        ZM podchodząc do sprawy wyrywkowo jest po prostu niewiarygodne. Rodzi
                        podejrzenia o jakieś bynajmniej nie przyrodnicze motywacje. Tu wyrywkowość
                        spojrzenia jest podwójna:
                        - przez inny las (otulinę KPN) w tej samej dzielnicy ma pobiec nieplanowana
                        wcześniej trasa ekspresowa i zniszczeniu mają ulec całe hektary lasu. ZM nie
                        dość, że nie protestuje, to jeszcze współpracuje ze stowarzyszeniem, które
                        wymogło na władzach ten kontrowersyjny przebieg trasy.
                        - w samym lesie bielańskim, w związku z remontem Wisłostrady, pojawia się szansa
                        powstania alternatywnego dojazdu do UKSW i tym samym definitywnego zamknięcia
                        sprawy ulicy Dewajtis w sercu rezerwatu. ZM woli skupiać się na 37 drzewach.
                        Od razu mówię: to nie jest tak, że normy szerokości i parametrów ulic (mówię o
                        tym modernizowanym fragmencie Dewajtis od Wisłostrady) ktoś sobie wymyślił, bo
                        miał takiego focha.
                        Taka a nie inna szerokość ma zapewnić i przepustowość (aby samochody nie stały,
                        dymiąc spalinami w las) i bezpieczeństwo LUDZI - kierowców, pieszych,
                        rowerzystów. Jeśli ktoś proponuje powstanie niefunkcjonalnego gniota, wąskiej
                        ulicy która nie spełni norm, to ryzykuje zdrowiem ludzi, a po drugie - ryzykuje
                        tym, że nie będzie możliwe zamknięcie wjazdu od Marymonckiej, bo jakieś tam
                        normy i przepisy nie będą zachowane.

                        Czy o to chodzi ZM, by zamiast definitywnie zamknąć problem, dalej się z nim
                        bujać przez 20 kolejnych lat i protestować i krzyczeć i hałasować?
                        • rafrob Re: Ortodoksyjni ekolodzy 09.03.08, 18:22
                          Wskaż mi miejsce w projekcie przebudowy połączenia Wisłostrada-Dewajtis, w
                          którym jest mowa o zamknięciu ul. Dewajtis dla ruchu samochodowego między
                          ulicami Marymoncka-Kamedulska.
                          Podczas wymiany torów tramwajowych przechodzących przez Dewajtis w zeszłym roku
                          można było zaobserwować jak respektowany jest zakaz wjazdu w ul. Dewajtis, a
                          póki co wszystko wskazuje na to, że tylko w ten sposób na wspomnianym odcinku
                          ruch będzie wstrzymany, a to jest żaden sposób. Jak kierowcy stosują się do
                          zakazów można obserwować niemal co tydzień w Lesie Bielańskim i codziennie na
                          warszawskich ulicach.
                          • Gość: bolo Re: Ortodoksyjni ekolodzy IP: *.centertel.pl 09.03.08, 18:41
                            Jedno jest pewne: jeśli odcinek Wisłostrada-UKSW będzie pełnowymiarowy i
                            spełniający formalne wymagania, także dla różnych służb, dla mikrobusów itd., to
                            ZM może wnioskować o zamknięcie odcinka Marymoncka-UKSW i władze nie mają wtedy
                            ŻADNEGO argumentu przeciw.

                            Jeśli ZM uwala parametry wjazdu od Wisłostrady, tak naprawdę wkłada w ręce władz
                            argumenty przeciw, bo zawsze wtedy znajdzie się odpowiedź typu "konieczne jest
                            zapewnienie dowozu inwalidów mikrobusem" czy "niedostosowanie odcinka
                            Wisłostrada-UKSW do spodziewanego natężenia ruchu, zagrażające bezpieczeństwu
                            pieszych, rowerzystów i kierowców".
                            Jeśli ZM faktycznie zależałoby na rozwiązaniu problemu wjazdu od Marymonckiej,
                            zrobiłoby wszystko, by usunąć każdą wątpliwość, na którą ktokolwiek by się potem
                            mógł powołać, argumentując za pozostawieniem otwartego wjazdu z Marymonckiej.

                            A tak? ZM strzela sobie w stopę. Głupota, czy też chodzi o to, by mieć pretekst
                            do dalszych, wieloletnich, bezowocnych protestów?
                        • rafrob Re: Ortodoksyjni ekolodzy 09.03.08, 19:05
                          Przepustowość? Tam w ogóle nie powinno być tak wielkiego kompleksu! Ktokolwiek
                          wydał pozwolenie na budowę takich gmachów powinien się liczyć z tym, że zaczną
                          się problemy z dojazdem.
                          Szkoda, że podejmując decyzje o lokalizacji UKSW zaczęto myśleć od końca.
                          Najpierw budynek, a dopiero drogi dojazdowe, komunikacja itp. To powinno być
                          najpierw rozwiązane, a skoro rozwiązania dobrego jednocześnie dla rezerwatu i
                          dla uczelni nie było, to należało poszukać innej lokalizacji! Nie zdecydowano
                          się jednak na taki krok bo ktoś wyszedł z założenia, że katolickiej uczelni nikt
                          nie odmówi.

                          Dobro Lasu Bielańskiego jest najważniejsze i nie powinno być na ten temat dyskusji.

                          Co do przebiegu trasy S7 jestem także przeciwny, by przecinała ona las.
                          Deweloperzy budując budynki mieszkalne dobrze wiedzieli, że stawiają je w
                          pobliżu planowanej trasy. Ludzie kupujący te mieszkania także wiedzieli co
                          robią, a jeśli nie wiedzieli, jeśli deweloper nie informował ich o bezpośrednim
                          sąsiedztwie planowanej trasy, to powinni szukać sprawiedliwości w sądzie, a nie
                          przesuwać trasę w las - takie jest moje zdanie na ten temat.
                          • Gość: bolo Re: Ortodoksyjni ekolodzy IP: *.centertel.pl 09.03.08, 22:43
                            To z przepustowością, to tylko przykład, aczkolwiek:
                            > Tam w ogóle nie powinno być tak wielkiego kompleksu! Ktokolwiek
                            > wydał pozwolenie na budowę takich gmachów powinien się liczyć z tym, że zaczną
                            > się problemy z dojazdem.
                            ...ja rozumiem to tak, że w państwie prawa, jeśli była podstawa prawna do odmowy
                            pozwolenia, to ten kto je wydał, powinien za to beknąć. A jeśli nie było
                            podstaw, to urzędnik nie może uznaniowo odmówić zgody. Skończyłoby się to
                            postępowaniem w SKO.
                            > Dobro Lasu Bielańskiego jest najważniejsze i nie powinno być na ten
                            > temat dyskusji.
                            Powinno. A czy tak jest dla ZM, to mam duuuże wątpliwości.
              • Gość: gosc Re: Płaczecie nad peryferyjną uliczką i paroma dr IP: *.digitaldream.nl 07.03.08, 20:22
                Bolo czy Ty czasem nie jestes plyn z Wisla?
                Bo jak czytam to co napisales, to tak jakbym czytal to co tamten wypisuje.
    • cykler materiał w "Echu Łomianek i Bielan" 10.03.08, 08:21
      www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/O-2008-03_07-3
    • Gość: Beata Re: ważą się losy LB - wyborcza z 14.03. IP: *.marymont.pl 14.03.08, 10:54
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5021814.html
      B.
Pełna wersja