Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiecznie?

IP: *.eranet.pl 02.03.08, 22:52
Jestem w Warszawie od kilku tygodni i mam możliwość zamieszkania w
okolicach Cytadeli. Mieszkanie bardzo mi się podoba, Żoliborz też,
ale fatalne wrażenie zrobiło na mnie podwórko i najbliżesze
otoczenie budynku. Gdzieś w internecie przeczytałam, że tamte rejony
to "Pekin" i "pozostałości po barakach dla bezdomnych". Jestem
trochę zdezorientowana - biorąc pod uwagę ceny mieszkań w tym
rejonie, to niezłych macie tych bezdomnych!
    • Gość: Spragniony Żoli79 Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:33
      Ktoś ci niezły mętlik w głowie zrobił, zależy jeszcze którym numer
      Krajewskiego, no bo jak 2 to jeszcze tam się ostało paru ostrych
      chłopaków, ale reszta...poziom niebezpieczeństwa jest taki sam jak w
      całej Warszawie. Nie wchodząc w konflikty z miejscowymi "watarzkami"
      z bramy można spokojnie żyć w pięknym miejscu. Sporo meneli i
      bandziorów poumierało ale po prosty ich wyrzucili z mieszkań.
      Wprowadziło się dużo "normalnych" ludzi. Z czystym sumienień
      polecam..."Sąsiad" z Dymińskiej...
      • Gość: fizia Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 15:32
        O! Coż za ciekawy temacik :] Nawet kiedyś był podobny..No więc..eee..a może nie?
        • Gość: Spragniony Żoli79 Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 17:18
          Fizia: z przyjemnością poczytamy o twojej wiedzy na temat "trójkąta
          bermudzkiego" :)
          • Gość: Nowa Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: *.eranet.pl 04.03.08, 14:52
            Fizia!
            Nie, bo było i nudne? (znalazłam tylko wątek o Wrzecionie)
            Czy nie, bo masz takie doświadczenia, że możesz przestraszyć?
            • Gość: fizia Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: 83.24.117.* 04.03.08, 16:08
              Haha, temacik był w swoim czasie bardzo gorący, dotykający wręcz sedna
              żoliborskiej duszy, do tego stopnia, z tego co pamiętam, że ostatecznie nam się
              osunął na podejrzane mielizny golizny. Coś tam było o grasujących rowerzystach
              nudystach itp.(chyba że coś mylę?) Ale faktycznie go nie ma w wyszukiwarce,
              temacik był relatywnie stary i chyba sie nie archwizuje tutaj :[, a szkoda bo
              było wesołe.
    • borrka Fundusz Kwaterunku Wojskowego 04.03.08, 18:16
      Zakladam, iz mowimy o ul. Krajewskiego i Dyminskiej.
      Przed wojna mieszkania wojskowe, potem roznie.
      Jedynym blokiem z "tradycjami" jest Krajewskiego 2a, ten polokragly.

      Niegdys zamieszkaly przez agresywna zulie i meneli, ale czas zrobil swoje.
      Krajewskiego 2 i 4 zawsze byly nieco lepsze.
      Dyminska 10 znosna, a 9 Kanada.
      Szary blok po nieparzystej stronie Krajewskiego jest z innej bajki.
      Klitki, ale spokojneie.

      Zwiazki z barakami dla bezdomnych sa legenda - znajdowaly sie przeciez duzo dalej, w poblizu Powazek.
      Likwidacja barakow spowodowala jedynie przeniesienie czesci menelstwa na Dyminska i Krajewskiego.
      Ale to odlegle czasy.
      Chlopaki wykruszyly sie droga naturalna.

      Dzis okolica ma standard "mieszany" z tendencja wzrostowa.
      Osobiscie nie boje sie tam chodzic, ale z glowna lobuzeria chodzilem do szkoly.
      Jednak unikalbym Krajewskiego 2a.
      Serio.
      • Gość: Spragniony Żoli79 Re: Fundusz Kwaterunku Wojskowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 08:42
        No tak Krajewskiego 2a to jeszcze ostatni taki bastion w tym
        rejonie, niemiejscowym też polecam omijać szerokim łukiem...
        • Gość: fizia Re: Fundusz Kwaterunku Wojskowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 17:57
          Brawo borrka, wreszcie mamy konkretny odzew prawdziwego specjalisty. Też mi się
          wydaje, że tam już się zrobiło powoli mieszanie, jak wszędzie. Zresztą nie tylko
          tam, jakieś mam wrażenie, że te duże roszady lokalowe sprawiły, że w każdym
          miejscu już nie można być 100% pewnym jakiegoś dobrego poziomu
          ogólnosąsiedzkiego. Ostatnio miałam takie doświadczenie z chamstwem sąsiedzkim w
          rejonie uznawanym za szczyt kultury. I nie mówię tu o historii pani Marysi ze
          śledzikiem, która nota bene zrobiła na mnie kolosalne wrażenie.
          • borrka A wiecie.... 26.03.08, 01:04
            Ze Dyminska 10 i 10a gra w serialu "39.5" na TVN ?
            • Gość: Spragniony Żoli79 Re: A wiecie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.08, 11:38
              Wiemy i się cieszymy (przynajmniej ja)
              • borrka Zapomniany Zoliborz. 30.03.08, 13:00
                To wyjatkowo malo znany fragment Zoliborza.
                Na tle poprawnego politycznie WSM, czy dworkow Zoliborza Oficerskiego, "koszary" wg Norwertha nie prezentuja sie szczegolnie imponujaco.

                Koncepcja przestrzenna Norwerha nie doczekala sie pelnej realizacji:
                mial byc np. jeszcze kosciol na srodku Krajewskiego.
                Powstanie doprowadzilo do kolejnych zniszczen i znieksztalcenia pierwotnych zalozen.
                Bezpowrotnie ulegla zniszczeniu "wieza" Krajewskiego 2A, niemieckie czolgi splantowaly czesc oficerskich willi przy Smialej.

                Ale warto wiedziec, ze Krajewskiego byla do czasu wybudowania Wiaduktu Dworca Gdanskiego glowna arteria laczaca Zoliborz ze Srodmiescie.
                Chodzile tu tramwaje, pod torami kolejowymi.

                Bylbym w stanie napisac ksiazke o tym fragmencie Zoliborza.
                Moze kiedys napisze.
                Z pozycji teskniacego emigranta.
                Emigranta na daleki Plac Wilsona.
    • Gość: ej1 Re: Krajewskiego i okolice - czy jest tam bezpiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.08, 20:09
      ja tam kiedys spacerowalem, przy fosie, bylo to w niedzielne
      przedpoludnie, ogolnie sielanka, joggingowcy i emeryten party na
      szlaku wokol cytadeli, a tu jak sie masz - przy smietniku
      osiedlowym, co tam stoi - lokalna ekipa, chlopaczyny tak na oko 20-
      35 lat, klasycznie odziane, przy czym jeden z nich lezal na murku z
      glowa w jego strone skierowana. nastapilo prawdopodobnie chwilowe
      zejscie, o czym swiadczyly puste butelki poniewierajace sie obok.

      pare dni temu tez ich tam widzialem, znow dziesieciu typa, jednak
      ogolnie to kulturka panie, z traktu schodza, przeklenstw nie
      rzucaja, bic nie chca - choc jak sie niewlasciwie spojrzy, to kto
      wie, wiec lepiej nie kozaczyć, ale i wzroku w ziemie tez nie
      spuszczac.

      takze spoko, chociaz nie wiem czy chcialbym miec sasiada, nalezacego
      do tej prawilnej grupy.

      w informatorze zoliborza, czy czyms takim, byl kiedys wywiad z
      poncyljuszem pawłem, ktore orzekl ze jest mu przykro ze sie nie
      inwestuje w te czesc zoliborza, ktora stanowi, cyt. dzielnicowy
      slums.
Pełna wersja