Gość: Bravo494
IP: *.chello.pl
09.04.08, 18:29
Witam
Sprawa jest tego typu: Jakiś tydzień temu w bloku przy Przasnyskiej
10 rozpoczęła się wymiana instalacji gazowej. Harmonogram prac był
już od dawna znany i były podane telefony także z racji tego że mam
taką pracę a nie inną byłem w stanie umówić się na montaż w domu bez
problemu. Wszystklo poszło gładko i wiadomo że gazomierz zostanie
zamontowany na zewnątrz na klatce i został u mnie w domu do
póżniejszego zamontowania. No i wczoraj nagle po powrocie z pracy
znalazłem informację że w dniu dzisiejszym będą montowane gazomierze
i obecność w domu jest niezbędna ( informacja z dnia na dzień). W
takim przypadku po prostu nie było fizycznej możliwości żebym
następnego dnia był w godzinach rannych w domu. Po powrocie do domu
dziś zauważyłem że po prostu założyli mi zaślepkę na wylot gazu na
klatce i prawdopodobnie się na mnie wypieli i nie będę miał gazu w
domu bo licznik jest niepodłączony.
I teraz mam trzy wyjscia
1: dzwonić do administracji i robić awanturę że mi nie podlączyli
2: dać sobie spokój i nie mieć gazu w domu
3: Podłączyć gazomierz " na własną rękę" przez uprawnionego
hydraulika i mieć ich gdzieś
Może spotkaliście się z taką sytuacją i możecie mi coś doradzić