Student musi mieć wygodnie

17.04.08, 21:47
wystarczy zamknąć Dewajtis i żaden specjalny chodnik nie będzie potrzebny, bo
piesi będą mogli bezpiecznie chodzić po obecnej jezdni.

pozdrawiam, olek
    • Gość: bolo Dewajtis zamknąć, ale najpierw ZM musi przestać... IP: *.centertel.pl 17.04.08, 21:57
      Stara droga biegnie przez rezerwat. Można i trzeba ją zamknąć, ale musi powstać
      nowa droga, od Wisłostrady. Ona jest poza rezerwatem, ale w 1 miejscu wymaga
      wycinki 35 drzew z rezerwatu.
      I tu objawia się negatywna postawa ekologów.
      Żeby zamknąć starą drogę, nowa musi spełniać drogowe normy bezpieczeństwa. Nie
      może być za wąska, bo to wykluczy zamknięcie starej. Zielone Mazowsze pomija
      zupełnie tą kwestię i żąda budowy nowej jezdni jako węższej, co przecież mija
      się z celem! Co nam po "uratowaniu" 35 drzew, skoro stara droga pozostanie wtedy
      otwarta, co gorzej - będzie przelotowa od Wisłostrady do Marymonckiej!

      Proponowano inne rozwiązania. Ekolodzy za każdym razem są na "nie". Tu trzeba
      kompromisu i wyboru mniejszego zła, by cokolwiek osiągnąć a nie iść w konflikt.
      • Gość: dyrektor To jest Uniwersytet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 23:28
        Przecież to jakiś dom wariatów.

        W zyciu nie zatrudnie takiego towarzystwa co to nie potrafi ani myśleć, ani
        przejść piechotą 900 metrów.
    • Gość: płyń z Wisłą! Co za bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 22:19
      Przecież nikt nie łamie prawa jadąc Dewajtis, bo ruch do UKSW jest dozwolony!

      Poza tym warto wspomnieć negatywną rolę Zielonego Mazowsza, które niby chce zamknięcia tej starej drogi, ale sabotuje i oprotestowuje wszystkie rozwiązania proponowane dla tej nowej drogi.
      Jeśłi nie ma miejsca, to może warto poświęcić te kilkadziesiąt drzew?
      Tępy upór i negowanie starej i nowej drogi służy jedynie utrzymywaniu stanu dzisiejszego.
      Może to o to właśnie chodzi, żeby ZM miało przeciw czemu protestować - i kosić niezłą kasę z dotacji?
      • Gość: gosc Re: Co za bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 22:33
        powinne być busiki

        jak na razie jeździ jeden stary za którego trzeba płacić
      • Gość: bielanka Re: Co za bzdury! IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.08, 13:38
        Przez takich ludzi jak Ty, bez świadomości ekologicznej, Las
        Bielanski niszczeje. Jedynym wyjściem jest wyprowadzka kampusu z
        rezerwatu, zamknięcie ul Dewajtis i tyle. Ratujmy przyrodę i LAS
        BIELAŃSKI!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: płyń z Wisłą! Re: Co za bzdury! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 13:46
          A co, 'świadomość ekologiczna' dopuszcza mijanie się z prawdą i dlatego moja misja (prostowanie bzdur rozpowszechnianych przez warszawskich ekologów) jest taka niewygodna?
    • radzio_9 Kilka ważnych faktów: 17.04.08, 23:08

      UKSW, a dawniejsza ATK ma swoją siedzibę na Dewajtis na terenach pokamedulskich od 1956 roku, natomiast rezerwat Las Bielański objęto ochroną zarządzeniem Ministra Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego z dnia 23 stycznia 1973 r., (M. P. 73.5.38).

      PIERWSZA BYŁA ATK (CZYLI UKSW) A DOPIERO POTEM BYŁ REZERWAT.Więc niech jakiś tam wiceburmistrz nie gada głupot jak nie zna faktów.

      Poza tym pomijam fakt że mieszkańcom Bielan przeszkadza mała uliczka Dewajtis i jeżdżące nią samochody, które wytwarzają tyle spalin, a ja się pytam, co z Wisłostradą (Wybrzeże Gdyńskie, która codziennie jeżdżą setki tysięcy samochodów czy nawet Marymoncką, one też graniczą z lasem i też jeżdżące nią samochody również wytwarzając spaliny, dla których to nie ma miejsca w lesie.
      • Gość: xxxx Re: Kilka ważnych faktów: IP: *.acn.waw.pl 18.04.08, 08:33
        Wybacz, ale pierwszy był las. Jest to las naturalny, pozostałość dawnej Puszczy
        Mazowieckiej. Tyle czasu udało mu się przetrwać, ale przecież teraz ważniejsze
        jest żeby tyłek samochodem wozić.
        • Gość: xxxzzse Re: Kilka ważnych faktów: IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 10:14
          Las może był pierwszy, ale rezerwat - nie. Wokół lasu jeździ codziennie
          kilkanaście tysięcy samochodów, a ZM przeszkadza kilkaset, które przejeżdżają 1
          km w obrębie lasu. Na dodatek, ZM nie chce iść na żaden kompromis i mówi
          ludziom, co im jest potrzebne, a co nie. To jakaś paranoja.

          Dodam, że rezerwat nie jest ścisły, a sam fakt istnienia rezerwatu nie oznacza,
          że ma być zamknięty dla ruchu kołowego. W tej dyskusji niektórzy słowem
          "rezerwat" fetyszyzują się i powtarzają je jak jakieś magiczne zaklęcie mające
          dodać mocy ich argumentom.
    • Gość: zxkot ściągnęli krzykaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 08:22
      ściągnęli krzykaczy z ulicy Żeromskiego i Staffa a przecież to od
      Dewajtis jest jakieś 5 km. Pewnie mieszkańcom z bezpośredniego
      sąsiedztwa nie przeszkadza przejazd przez lasek. Jeśli rezerwatowi
      nie przeszkadza trasa szybkiego ruchu - Wsłostrada, która odcina
      rezerwat od Wisły i ciągnie się na całej długości rezerwatu a z
      drugiej strony ruchliwa ul.Marynoncka to czemu się czepiają jedenj
      ulicy w poprzek rezerwatu? Wystarczy dopuścić pojazdy z
      identyfikatorami dla studentów i wykładowców a wtedy ruch w tym
      rejonie będzie znacznie ograniczony. Nie będą wjeżdżać spacerowicze,
      którzy blokowali całą ulicę swoimi samochodami i szli do lasu
      detchnąć świeżym powietrzem.
      • Gość: xxxx Re: ściągnęli krzykaczy IP: *.acn.waw.pl 18.04.08, 08:35
        Wiesz, losem lasu mogą się przejmować nie tylko Ci, którzy mieszkają tuz obok,
        lecz i tacy, którym po prostu zależy....
        • Gość: zxkot Re: ściągnęli krzykaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 09:47
          Oczywiście należy dbać o przyrodę. Całe dzieciństwo spędziłem w
          lasku bielańskim. Kiedyś było tam sporo atrakcji: strzelnica z łuku,
          różne karuzele, chuśtawki, słoń, sklepiki, scena z widownią, alejki
          spacerowe i miejsca piknikowe. Odbywały się tam festyny. Lasek
          tętnił życiem. Wszystko zostało zlikwidowane a w zasadzie samo
          padło. Urządzenia zabawowe zostały zdewastowane a później wszystko
          usunięto. Trudno. Ale... Mieszkamy w wielkiej aglomeracji miejskiej
          i należy znajdować kompromisy pomiędzy cywilizacją a przyrodą.
          Dopuszczenie ruchu dla studentów i wykładowców byłoby właśnie takim
          kompromisem. Przecież i ja nie chcę aby tamtędy odbywał sie normalny
          ruch uliczny. Identyfikatory też mogą mieć swoją cenę a w ten sposób
          zdobytą kasę można przeznaczyć na ochronę tegoż rezerwatu. Kto nie
          zapłaci nie wjedzie a ci, którzy zapłacili niech zabierze kolegów to
          może zwróci mu się parę groszy. A może dopuścić ruch pojazdów o
          napędzie innym niż spalinowy? Jest jeszcze inny problem - gdzie
          zaparkować pojazdy, które nie będą mogły wjeżdżąć na ten teren? Czy
          wybudowanie parkingu w tamtej okolicy nie będzie większą
          uciążliwością niż dopuszecznie ruchu na tej ulicy?
    • Gość: Adam Student musi mieć wygodnie IP: *.um.warszawa.pl 18.04.08, 08:36
      Co to znaczy, że młody człowiek nie będzie chodzić 15 minut do
      szkoły? Dzieci na wsi popylają kilometrami po kolana w śniegu, po
      kostki w błocie. Poruszać się! Przez 7 lat podwoziłem 4 litery pod
      samo biuro, a teraz kiedy mam 10 minut od parkingu, uregulował mi
      się puls, schudłem, skurczone jelita się "odprężyły". Przez te 15
      minut można pomodlić się na różańcu, odmówić koronkę albo posłuchać
      ptaków z pobliskiego rezerwatu. Polecam.
    • Gość: mc Student musi mieć wygodnie IP: 217.153.87.* 18.04.08, 08:41
      UKSW nie licząc się z nikim rozbudował maleńkie kiedyś ATK do
      monstrualnych rozmiarów i teraz robi problem z ulicy która zawsze
      była zamknięta. Trzeba było wcześniej o tym myśleć. Ale jak zawsze w
      naszym kraju czarni mogą wszystko...
      Jestem za całkowitym zamknięciem dla ruchu ul. Dewajtis. A otyłym
      księżom i studenciakom trochę ruchu nie zaszkodzi. Zdając na te
      studia wiedzieli jaki jest dojazd.
      A mieszkam tuż obok
      • przewoz_pw Re: Student musi mieć wygodnie 18.04.08, 09:15
        > A otyłym
        > księżom i studenciakom trochę ruchu nie zaszkodzi

        A co z chudymi? ;)
        • xieni Re: Student musi mieć wygodnie 18.04.08, 09:22
          Dla mnie tekst studenta że nie będzie 15 minut szedł pieszo to bezczelność.
          Dzieci na wsi zasuwają do szkoły znacznie dalej.

          ATK - niegdys niewielka uczelnia rzeczywiście strasznie się rozrosła. Tylko
          dlaczego nie się na terenie swojego drugiego kampus na ul. WÓJCICKIEGO????
          To gigantyczny teren po dawnej jednostce wojskowej!!!

          Niszczenie lasu to skandal - to są płuca całej dzielnicy. tren do rekreacji dla
          wszystkich mieszkańców a nie księstwo udzielne UKSW!
          • Gość: zzaxcz Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.adsl.inetia.pl 18.04.08, 10:23
            Rzeczywiście, niszczenie lasu to skandal. Pytanie, czy przejazd studentów przez
            las dwa razy dziennie, rzeczywiście tak niszczy las, skoro wokół lasu biegną
            dwie niezwykle ruchliwe ulice?

            Argument z tym, że dzieci na wsi popylają to argument w stylu: w Afryce dzieci
            głodują. Głodują, dobra, czy to znaczy, że mam nagle obniżyć sobie dietę do 200
            kalorii dziennie? Typowy błąd naturalistyczny.

            Poza tym, powtórzę argument poprzednika - gdzie parkować samochody, które nie
            będą mogły wjechać do kampusu (tam jest parking)? Czy nie będzie czasem trzeba
            wyciąć lasu pod nowy parking dla studentów?
            • Gość: yelonek Samochod nasz Pan IP: 193.108.78.* 18.04.08, 10:57
              A dlaczego trzeba zakladac dojazd na uczelnie samochodem? Zawsze
              myslalem, ze studenci sa biednymi zakami. Jak ich stac na samochod,
              to niech taksowka podjezdzaja. Na calym swiecie studenci przoduja w
              postepowym mysleniu, np. dotyczacym zmian klimatycznych i propaguja
              ekologiczne formy transportu - rower, transport publiczny. Na tym
              uniwersytecie widac studiuje Ciemnogrod.
              • Gość: płyń z Wisłą! Re: Samochod nasz Pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 11:08
                > A dlaczego trzeba zakladac dojazd na uczelnie samochodem?
                Akurat jednym z postulatów studentów jest puszczenie autobusów miejskich tą ulicą, a Zielone Mazowsze przeciw temu protestuje.

                Ta troska o ruch na zadupnej uliczce wydaje mi się mocno podejrzana, a powodów o których tu już parę razy pisałem.
      • laminja Re: Student musi mieć wygodnie 24.04.08, 23:55
        nie da się nic rozbudować bez stosownych pozwoleń. Trzeba więc najpierw
        odpowiedzieć na pytanie, kto je wydał i na jakiej podstawie? Nie doszłoby do
        rozbudowy kampusu przy ul. Dewajtis gdyby stosowne organy władzy nie wydały na
        to pozwolenia. Pozwolenie na budowę jest ważne 2 lata, więc kilka musiało zostać
        wydanych w ostatnich latach (łącznik, parking). Zatem za obecną sytuację
        odpowiedzialne są m.in. władze dzielnicy, bez których zgody nie można budować
        (wniosek o pozwolenie na budowę składa się w urzędzie dzielnicy). Studenci nie
        są tu niczemu winni - walczą o swoją wygodę, bo niestety dojazd do UKSW jest
        kiepski. Nie ma też miejsc parkingowych na Marymonckiej. Jeśli ulica Dewajtis
        zostanie zamknięta, uliczki przy Marymonckiej zostaną zastawione samochodami.
        Wtedy protestować zaczną mieszkańcy ulic znajdujących się najbliżej uczelni.

        Można zamknąć ulicę Dewajtis, ale trzeba zaoferować coś w zamian: parking,
        autobusy, transport dla niepełnosprawnych, tak żeby dało się sprawnie i szybko
        dostać na uczelnię.

        I przede wszystkim trzeba się zastanowić dlaczego w lesie powstał tak duży
        kompleks budynków i jak uniknąć takich wpadek w przyszłości.
    • cykler o dialogu i priorytetach 18.04.08, 08:51
      >> "łamią prawo, wjeżdżając samochodami do rezerwatu"

      PoRD może nie łamią, ale prawa chroniące środowisko - owszem.

      Co do tego, "co było pierwsze" - Las czy uczelnia - rozbawia mnie zawsze jak ktoś uznaje ciągłość między filigranową ATK (jeden budynek i kilkuset studentów, z których może 30-stu posiadało samochód) a gigantem UKSW (trzy gmachy, naście tysięcy studentów, w tym wielu zmotoryzowanych). Ale ciągłości środowiska naturalnego woli nie dostrzegać. Zupełnie jakby relikt rosnącej tu od tysięcy lat puszczy z wiekowymi dębami nabrał wartości dopiero w 1973 roku...
      A Kościół naucza, że trzeba respektować prawa natury...


      Sprostowanie - odpowiedź na pytanie dlaczego mieszkańcy i ekolodzy nie rozmawiają z uczelnią:
      www.zm.org.pl/?a=dialog_z_uksw-084
      • Gość: płyń z Wisłą! Re: o dialogu i priorytetach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 10:45
        > PoRD może nie łamią, ale prawa chroniące środowisko - owszem.
        Bzdura, jeśli droga jest dopuszczona do ruchu to mogę wjeżdżać nawet do parku narodowego np. droga Leszno-Czosnów przez środek puszczy kampinoskiej.
        Dewajtis jest obecnie jedynym dojazdem do całego kompleksu budynków, więc jej zamknięcie nie wchodzi w grę, dopóki nie zbuduje się nowej drogi, spełniającej odpowiednie normy, od drugiej strony.

        No ale do tego ekolodzy musieli przestać protestować, przestać szukać problemów a zacząć szukać rozwiązań.
        • Gość: nick Re: o dialogu i priorytetach IP: 165.72.200.* 18.04.08, 13:08
          > Bzdura, jeśli droga jest dopuszczona do ruchu to mogę wjeżdżać
          nawet do parku n
          > arodowego np. droga Leszno-Czosnów przez środek puszczy
          kampinoskiej.

          po pierwsze nawet jeśli mogę to należy się zastanowić czy muszę
          po drugie jak dobrze się orientujesz praktyka pokazuje co innego i
          na drodze (gdzie jest zakaz zatrzymywania) jeżdżą i parkują nie
          tylko studenci.

          Warszawa nie jest ostoją cywilizacji w wielkim kompleksie leśnym.
          Las Bielański jest niewielką ostoją unikatowej puszczy w wielkim
          mieście i należy ją chronić nawet kosztem wygody studentów i nawet
          jeśli puszcza nie byłaby pod ochroną.
        • Gość: nick Re: o dialogu i priorytetach IP: 165.72.200.* 18.04.08, 13:21
          > No ale do tego ekolodzy musieli przestać protestować, przestać
          szukać problemów
          > a zacząć szukać rozwiązań

          p.s. jak kilka tysięcy studentów bedzie chciało dojechać do uczelni
          w środku lasu samochodem, ciężko będzie znaleźć jakieś rozwiązanie
          • Gość: płyń z Wisłą! Re: o dialogu i priorytetach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 14:15
            > p.s. jak kilka tysięcy studentów bedzie chciało dojechać do uczelni
            > w środku lasu samochodem, ciężko będzie znaleźć jakieś rozwiązanie
            No to się zrobi korek, ale to nie w tym rzecz.
            rzecz w tym, że należłoby i to już dawno zdecydować się, co jest priorytetem: zamknięcie drogi przez rezerwat czy ochrona tych kilkudzisięciu drzew.
            Jeśli drzewa są takie cenne, że nie wolno ich wyciąć, to przecież należałoby pogodzić się z ruchem na starej drodze i przestać robić zadymmę i piętrzyć problemy, protestować przeciw budowie chodników.
    • Gość: trąd Jest niż demograficzny, zamknąć zbędny IP: 193.0.122.* 18.04.08, 10:25
      uniwersytet, niech młodzież uczy się na innych uczelniach, nie w tym
      rozsadniku ciemnoty. Juz po stosunku do otoczenia, przyrody i innych
      ludzi widać, że to kiepski moralnie materiał ludzki...
    • Gość: yelonek Typowa postawa katola IP: 193.108.78.* 18.04.08, 10:51
      "Ja nie chce tej reki". Super. Kolejny przyklad katolickiej milosci
      do blizniego. Juz dawno zauwazylem wprost odwrotna proporcjonalnosc
      zarliwosci religijnej i otwartosci na potrzeby innych.
    • fantomas_rulez Czyncie sobie ziemie poddana, czyli triumf woli 18.04.08, 11:00
      juz budynki atk, bunkier bez gustu i sensu zaslonil elewacje barokowego kosciola-komuch pozwolil-ciekawe za ile. no a teraz bojazn boza w sercach urzedasow i strach decyzje wreszcie jakas wydac coby las ratowac. hipokryci turbo, ropodupki kompletne. w lasku b. smietnik menele z klaudyny codziennie robia, nikt nie sprzata, straz miejska(no tak to las w miescie, wiec wynaturzenie) wogule tam nie zaglada bo grube brzuchy trzeba by potoczyc z byta i spocic sie troszke a stosy butelek zdrowego katolickiego narody kochajacego przyrode narastaja na chwale najjasniejszej. ave hipokryt swiety od morza do morza hehehe
    • Gość: jajko Student musi mieć wygodnie IP: *.cargosped.com.pl 18.04.08, 12:04
      wszystkim eko-nawiedzonym przypominam, ze jest to srodek miasta. i moze warto
      uznac, ze w ekosystemie miejskim to homo sapiens powinien byc gatunkiem
      chronionym. po drugie - co innego pojechac sobie na rowerku na spacerek -
      oczywiscie jak jest ladna pogoda, bo inaczej przeciez sie nie zmusimy - do lasu,
      a co innego zaiwaniac kilomert w jedna i kilometr w druga, i nie jest istotne,
      czy akurat pogoda nie jest taka, ze psa by sie nie wygonilo. mialam przyjemnosc
      spedzic pare lat w ty kampusie i zareczam, ze powroty na piechote o godzinie 18
      w zimie przez nieoswietlony las bez przyzwoitego chodnika, czyli jezdnia, nie sa
      ani przyjemne, ani bezpieczne. wszystkim obroncom pozostalosci po prapuszczy
      polecam takie doswiadczenia.
      • Gość: jurist a o prawdziwych winnych nic się nie mówi IP: *.matrix.pl 18.04.08, 12:36
        > w zimie przez nieoswietlony las bez przyzwoitego chodnika, czyli jezdnia, nie s
        > a
        > ani przyjemne, ani bezpieczne. wszystkim obroncom pozostalosci po prapuszczy
        > polecam takie doswiadczenia.

        Proszę skierować te (skądinąd całkiem słuszne) spostrzeżenia do urzędników,
        którzy zezwolili na rozwój UKSW w tym miejscu. Niech się wytłumaczą.
        Nie można ich bezmyślnych zaniedbań (od mocniejszych słów się powstrzymam)
        uznawać za niebyłe i naprawiać kosztem lasu.

        Zamiast sporu na linii studenci-ekolodzy - należy pociągnąć do odpowiedzialności
        winnych zaistniałej sytuacji.
        Może media ujawnią nazwiska osób, które zezwoliły na rozbudowę UKSW?
      • Gość: mc Re: Student musi mieć wygodnie IP: 217.153.87.* 18.04.08, 13:03
        "zareczam, ze powroty na piechote o godzinie 18
        w zimie przez nieoswietlony las bez przyzwoitego chodnika, czyli
        jezdnia, nie sa ani przyjemne, ani bezpieczne"

        Racja, dlatego należy ten bunkier wyburzyć...;-)

        Trzeba było się tam nie pchac, w Warszawie masz wiele lepszych
        uczelni do wyboru.
        • Gość: nick Re: Student musi mieć wygodnie IP: 165.72.200.* 18.04.08, 13:19
          > "zareczam, ze powroty na piechote o godzinie 18
          > w zimie przez nieoswietlony las bez przyzwoitego chodnika, czyli
          > jezdnia, nie sa ani przyjemne, ani bezpieczne"

          p.s. jak się zamknie jezdnię dla samochodów będzie mozna bezpiecznie
          chodzić na uczelnię
          • Gość: qwerty Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.chello.pl 18.04.08, 21:46
            Poza tym po obu stronach drogi są ścieżki. Tymczasem nawet jak nie ma błota
            prawie wszyscy studenci chodzą jezdnią.
      • Gość: nick Re: Student musi mieć wygodnie IP: 165.72.200.* 18.04.08, 13:16
        > wszystkim eko-nawiedzonym przypominam, ze jest to srodek miasta.

        Bielany srodkiem miasta... ciekawe gdzie leży Śródmieście o
        żoliborzu po drodze nie wspominając...

        Ciekawe co o poruszaniu się rowerem mysla Austryjacy czy Holedrzy...
        oni jkos dają radę... no tak ale to jest 15 minut! na piechotę...
        masakra
      • Gość: michal Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.04.08, 18:21
        W minionych latach wielokrotnie padały propozycje, aby utworzyć
        przystanki na Wisłostradzie. Wówczas zamiast kilkuset metrów przez
        ciemny las, miałabyś do przebycia dosłownie kawałek. Ale uczelnia
        była na to wszystko obojętna.

        A poza tym to trzymam za słowo Panią Prezydent Warszawy, która przed
        wyborami zobowązała się otoczyć Las Bielański SZCZEGÓLNĄ OPIEKĄ.
      • Gość: bob Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.171.102.154.crowley.pl 24.04.08, 21:39
        > wszystkim eko-nawiedzonym przypominam, ze jest to srodek miasta.

        Wygląda na to, że nam się centrum przesunęło...
    • Gość: xxrxx Student musi mieć wygodnie a parafianin nie musi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 15:29
      Przecież na Dewajtis jest też kościół parafialny. Ciekawe jak parafianie na msze
      docierają, czy oby wszyscy chodzą pieszo. Ręczę, ze na pewno nie!!
    • Gość: ZAGłOBA Student musi mieć wygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.08, 20:52
      Chłopki chcą zniszczyć Warszawe
    • Gość: cyt-cyt Student musi mieć wygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 00:03
      jeżeli dojazd jest tak wazny dla studentów,to wybrali żle usytuowaną uczelnię!
      na rozprawie w uksw studentka reprezentujaca wladze studenckie powiedziała,ze to
      nie jest uczelnia katolicka i dostała brawa od kolegów,tak więc potwierdziła
      to,co wiemy-to jest bussines.
      ten las jest unikatem w skali świata!!!
      zamiast to wykorzystać puste głowy kombinują"co by tu jeszcze spieprzyć,panowie..."
      ach,wszechobecna polska głupoto!
    • Gość: farurej Student musi mieć wygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 21:13
      Szanowny Radzio 9
      Pana wypowiedż świadczy o braku rzetelnej informacji na temat Lasku
      Bielańskiego.Las ten jest pozostałością puszczy Mazowieckiej która
      pokrywała te tereny od ostatniego zlodowacenia czyli ca 10 tyś lat.
      Tym się różni od innych lasów,ze nie podlegała żadnej działalności ludzkiej. W
      przeciwieństwie do wszystkich innych lasów,
      które były wyrąbywane,sadzone i znowu wyrąbywane.Dzięki szczęśliwym
      okolicznościom fragment pierwotnej puszczy czyli Las Bielański dotrwał do
      naszych czasów.Były to królewskie tereny łowieckie,
      polowali tu książęta Mazowieccy.ocalał z wojen.
      Dlatego przywołane przez Pana daty 1956 jako czas w którym UKSW
      znalazł tu swoją siedzibę,czy 1973 ustanowienie rezerwatu są poprostu śmieszne.
      Pisze Pan również o ruchu samochodowym Wisłostradą i Marymoncką,jako
      o ulicach graniczących z Lasem Bielańskim.Czy nie dostrzega Pan różnicy w ruchu
      kołowym,odbywającym się na obrzeżach Lasu Bielańskiego,a ruchem kołowym
      przecinającym rezerwat?
      Nie dostrzeganie tej różnicy może już tylko świadczyć o złej woli.

      • Gość: Julka Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.adsl.inetia.pl 19.04.08, 23:20
        Historyczny fragment naturalnej puszczy stawil dzielnie czola
        wiekom, ale nie oprze sie uczelni katolickiej i deweloperom, ktorzy
        napieraja od poludnia.
        Wyrznac wszystko, sarny przepedzic, ptaki nie przyleca, urzedasy
        beda mogly podzielic teren na dzialki budowlane i zrobic arterie i
        parkingi dla pseudostudentow tej pseudouczelni. I super bedzie,
        nowoczesnie, wygodnie i zieloni przestana sie czepiac.
        Ja mieszkam w otulinie rezerwatu. Mieszkalam tam wczesniej niz Las
        Bielanski zostal objety ochrona i rozbudowujac swoj dom, MUSIALAM
        sie dostosowac do ostrych wymogow tego szczegolnego miejsca. Nie
        rozumiem wiec idiotycznych argumentow, padajacych w tym watku, ze
        uczelnia istniala wczesniej niz powstal rezerwat.
    • Gość: ej Student musi mieć wygodnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 01:03
      nalezy zamknac te ulice, to skandaliczne podejscie do sprawy - prezentowane
      przez osoby przytoczone w tekscie (o ile byl rzetelny).
      las bielanski jest przeciez wyjatkowy, a ta uczelnia - nie.
      • Gość: bolo Re: Student musi mieć wygodnie IP: *.chello.pl 20.04.08, 02:10
        Ulicę przez rezerwat przydałoby się zamknąć.
        Fachowcy powinni się jednak wypowiedzieć, co jest mniejszym złem: wycięcie tych
        35 drzew, czy pozostawienie Dewajtis tak, jak jest.

        Zielone Mazowsze nie jest wiarygodne, bo prezentuje postawę chciejstwa: zjeść
        ciastko i nadal mieć ciastko. A tu trzeba rzetelnie ocenić priorytety.
    • Gość: nessuno Re: Student musi mieć wygodnie IP: 193.84.182.* 21.04.08, 18:27
      Jaaasne.A niech dymają na piechotę. Wiedzieli wcześniej,że ten "uniwersytet" w
      środku lasu? Wiedzieli.Najechało się chłopków do Warszawy i zapomnieli już ,jak
      przez pola do szkoły dymali to teraz dupska najchętniej pod same drzwi by podwozili.
      ZAMKNĄĆ DEWAJTIS na stałe! Dopuścić TYLKO ruch służb miejskich a reszta wynocha.
    • Gość: Ruff Busik?? IP: *.acn.waw.pl 28.04.08, 13:15
      Czy was do reszty pogięło z tym busikiem? Widzieliście kiedykolwiek jak wygląda
      autobus 106 albo 181 rano? Ledwo idzie wejść - oprócz emerytów dojeżdżających
      nim tłumnie do SB i Cm.Płn muszą tam także wejść studenci jadący na DWA kampusy
      - Dewajtis i Wóycickiego. Pomysły uczelni i ZM mówiące o ekologicznym busiku to
      bzdura.

      JEDYNA opcja to dojazd od Wisłostrady łączący Pl. Wilsona z Dewajtis i
      Wóycickiego. Ale oczywiście państwo bielańczycy i dyrektorzy wiedzą lepiej, bo
      oni są starzy i mądrzy. Tylko z tej ich mądrości same bzdury wychodzą.
    • gaska.balbinka.78 Re: Student musi mieć wygodnie 05.05.08, 15:13
      Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale studia trwają 3 lub 5 lat, z
      czego ostatni rok to taka pseudo-nauka (pojawianie się na uczelni od
      wielkiego dzwonu). Studenci na uksw są na Dewajtis gościnnie, za
      zgodą burmistrza Bielan. Na dodatek uczelnia jest utrzymywana w
      większości z podatków, a więc także pieniędzy mieszkańców Bielan. No
      więc wytłumaczcie mi, proszę, dlaczego tacy pseudo-studenci takiej
      pseudo-uczelni (o poziomie nauki na uksw możnaby długo pisać), mają
      mieć wpływ na zagospodarowanie lasu, który jest na Bielanach od
      setek lat? Te cztery lata to przecież nie jest aż tak długo,
      przemęczą się - zwłaszcza, że wiedzieli, na co się piszą
      przystępując do egzaminów wstępnych. To już nie jest ATK z garstką
      studentów - to dzikie tłumy, nie mające żadnego poszanowania dla
      tego, co mogłoby być naszą spuścizną dla przyszłych pokoleń w myśl
      zasady: "nie było nas - był las; nie będzie las - będzie wysypisko".
      Rozumiem ciężki los studenta, sama mam dwa fakultety i studia
      podyplomowe i jakoś musiałam dojeżdżać na uczelnię (nb kilka godzin
      dziennie traciłam na dojazdy), ale takiego braku elementarnego
      poczucia empatii dla Bielańczyków spędzających czas wolny w lasku
      czy zapewnienia szansy przetrwania dzikim zwierzętom zamieszkującym
      leśne ostoje, to ze świecą szukać.

      ZM też nie jest w tym wszystkim bez winy, bo nie sztuka oprotestować
      każdy projekt. Sztuką jest wypracowanie takiej opcji, która w
      największym stopniu ułatwi komunikację z uksw i przy okazji jak
      najmniej będzie ingerowała w ekosystem. ZM dali się poznać jako
      obrońcy przyrody kosztem ludzi - to nie jest chyba nowoczesna myśl
      ekologiczna, nieprawdaż?

Inne wątki na temat:
Pełna wersja