Dodaj do ulubionych

[Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego)

IP: *.Elektron.pl / *.Elektron.pl 11.09.03, 12:40
Chodzi mi o nasyp (zwany również górką) znajdujący sie w zachodniej częsci
Lasu Bielańskiego (właściwie Lindego), pomiędzy ulicami Twardowską i Lindego,
równoległy do ulicy Barcickiej - istniał na pewno przed wojną, był nawet
dłuższy niż obecnie, znalazłem go np. na wojskowej mapie topograficznej z
1936 roku. Nie wygląda na nasyp kolejowy (przedwojenna linia kolejowa do
Palmir wiodła zresztą obecną zachodnią jezdnią ul. Marymonckiej), bezsensem
byłby też wal przeciwpowodziowy w tym miejscu. Może to pozostalość po jakiś
fortyfikacjach? Ma dość dziwny kształt, z początku dość stromy i wysoki
wyraźnie spłaszczający się w kierunku północnym...

Przeszukałem net w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji na ten temat,
niestety nie znalazłem nic poza błędnym stwierdzeniem ze jest to wlaśnie
nasyp kolejowy.
BTW - zapewne wielu Bielańczyków w dzieciństwie zjeżdżało z owego nasypu na
sankach :-)

Pozdrawiam - M5
Obserwuj wątek
      • Gość: M5 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) IP: *.Elektron.pl / *.Elektron.pl 11.09.03, 13:36
        Przeczytałem już wątek o nasypie - ruiny to jedno (kotłownia szpitala),
        zabudowania pomiędzy nasypem a Barcicką, bynajmniej nie zrujnowane, to drugie.
        O celi straceń nigdy nie słyszałem, natomiast faktycznie jest to tajemnicze
        miejsce najprawdopodobniej należące do ABW a nie do policji. Z młodzieńczego
        zaglądania przez płot pamiętam że rzeczywiscie muszą tam być jakieś zabudowania
        podziemne - wjeżdzające na teren samochody jakby wjeżdżały pod ziemię...?
        Może ktoś mieszkający na najwyższych piętrach bloków przy Kasprowicza
        stwierdził naocznie coś więcej?

        Pozdrawiam - M5
          • Gość: M5 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) IP: *.Elektron.pl / *.Elektron.pl 11.09.03, 14:32
            Budynek na pewno jest w użyciu - w godzinach pracy stoi pod murem dużo
            samochodów, często również można spotkać pojazdy wjeżdżające i wyjeżdżające -
            ciekawostka - z dzieciństwa pamiętam, że nadjeżdżające pojazdy dawały znak
            mrugając światłami drogowymi w specjalnie wyciętą w bramie szczelinę, po czym
            brama natychmiast otwierała się.

            Ruiny kotłowni zwiedzałem, również z kolegami mając zamiar wejść na szczyt
            komina, jednak dozorca był czujny. Budynek kotłowni, magazyny i garaże
            szpitalne oraz kostnica znajdują się obok siebie i mają wspólną bramę, stąd
            chyba opowieści o rzekomym krematorium. Co do "ciekawości" tego miejsca, to
            pamiętam że mniej więcej w połowie lat 90-ych widywałem tam często wjeżdżające
            i wyjeżdżające drogie podówczas samochody... Dziupla jakaś cy cuś?

            A co z nasypem - nie wygląda na twór naturalny...

            Pozdrawiam - M5
          • spartakuswarszawa1916 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) 30.12.20, 12:28
            W budynku z ceglanym. Tym z kotłowni w latach początku 90 widziałem dziwną rzecz poszliśmy z kolegamijak z wykle do lasku się bawić zajrzeliśmy do tej kotłowni z kominem na dole tam był pokój w którym. Było krzesło miało pasy na nogi i ręce i było jakby podłączone jakimś przewodem... Nagle wszedł tam jakiś gość i nas nakrył wyskoczył do nas i spytam co widzieliśmy i zaczął nas gonić.... Taka Mała Historia z Bielan
    • wilcarz Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) 25.02.04, 13:52
      Na przełomie IX i XX wieku część Bielan było poligonem armii carskiej
      i poligon ten nosił nazwę „Bielańskie pola wojenne.”
      Nasyp w Lasku Bielańskim (był częścią tego poligonu) i był zwyczajnym
      wałem strzelniczym. Nasyp ten był dłuższy gdyż ciągnął się do obecnej
      ulicy Grębałowskiej.
      Napewno nie jest to nasyp kolejowy


      Pozdrawiam
    • roody102 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) 15.03.04, 01:38
      Raz jeszcze, za przewodnikiem Zielińskiego, doniosę. W swem wspomieniu pani
      Maria Mancewicz-Jakubowska pisze o owej tajemnicy: "Naprzeciwko naszej bramy
      była górka i wał, pozostałość strzelnicy rosyjskich żołnierzy". Jeśli to
      prawda, to pod wałem nie ma skrytej żadnej tajemnicy - w nim co najwyżej torchę
      kul być może jeszcze by sie dało odszukać.

      Przewodnik czytam w wolnych chwilach, mapami obłożony starymi i nowymi - samo
      przygotowanie sie do lektury zajmuje mi dobrych kilka minut, bo sztabowa Bielan
      raz, aktualny plan z numeracją ulic dwa, stare mapy Warszawy to trzy - i
      dopiero książka... Jak coś jeszcze znajdę, co by się z naszymi debatami
      kojarzyło, to nie omieszkam się podzielić :)

      ________________________________________
      Roody102
    • spartakuswarszawa1916 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) 30.12.20, 12:38
      Historia:
      W warszawskim Lesie Bielańskim skakano na nartach już przed II wojną światową. Po wojnie studenci położonej w pobliżu Akademii Wychowania Fizycznego (wśród nich późniejszy trener reprezentacji Polski w skokach, Tadeusz Kołder) oraz amatorzy narciarstwa korzystali z dwóch obiektów o podobnej wielkości, pozwalających na kilkunastometrowe skoki. Pozostałością po jednej ze skoczni jest niewielki nasyp, który stanowił część rozbiegu.
        • waga170 Re: [Historia] Nasyp w Lasku Bielańskim (Lindego) 14.01.21, 07:39
          To jest absolutnie i kompletnie inny lasek, i inny nasyp. Ten co zalinkowales znajduje sie miedzy AWF i klasztorem, w prapuszczy. Nieliczni, jak jeszcze byly sniezne zimy, skakali tam na nartach, o ile pamietam byly dwie skocznie, niska i ciut wyzsza. Kto w Warszawie po wojnie mial narty? Ale sanki mielismy, wiec z tych skoczni skakalo sie na sankach, dobrze jezeli metalowych, bo drewniane mogly nie przezyc ladowania. "Gorka" z tematu watku jest w lasku a nie lesie bielanskim, daleko po drugiej stronie Marymonckiej. Od Twardowskiej wzdluz Barcickiej. Tam kiedys nie bylo lasu, potem byl ale w wojne wyciety na opal, znow gorka zaraz po wojnie zarosnieta. Co do strzelnicy carskiej to mialbym watpliwosci, bo:
          Jakos tak na przelomie lat 50/60, chyba z okazji budowy/rozbudowy szpitala bielanskiego, przekopali sie w poprzek gorki na wysokosci przedluzenia Przybyszewskiego zeby chyba puscic jakies rury do szpitala. Znaleziony w piachu byl "czubek" rozmiaru pocisku czolgowego, ale zadnych innych metali nie. Gdyby to byla strzelnica, to dla okolicznych chlopakow bylaby kopalnia olowiu i innych "czubkow". Te znajdowalo sie garsciami w piachu nad rzeczka, a to nie byla zadna strzelnica. Byly teorie ze to nasyp po jakiejs kolejce do Burakowa, ale ta szla zaraz wzdluz Marymonckiej, po co byloby na plaskim terenie budowac dla kolejki nasyp trzy razy wyzszy niz normalne nasypy? Dalej ta "gorka" pozostaje dla mnie wielka zagadka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka