Gość: tomi
IP: *.chello.pl
30.05.08, 22:17
Jak ktoś jest przeciwnikiem motoryzacji to niech wy****dala do lasu, na
drzewo. A nie się do miasta pcha. A to że w stolicy nie ma gdzie zaparkować to
nie wina kierowców, ani "motoryzacji", tylko władz które nie mają bladego
pojęcia o urbanistyce i rozwoju aglomeracji. Może im by poprzebijać opony, ale
mózgowe..