Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem

04.06.08, 10:31
W mieście należy korzystać z komunikacji miejskiej a nie własnego
samochodu którym przeciętnie jeździ 1,5 osoby.
Ponadto daje się we znaki nieróbstwo prezydenta Kaczyńskiego i
wiceprezydentów Skrzypka i Urbańskiego.
    • Gość: korkowiec Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: 195.47.239.* 04.06.08, 11:19
      A nie mozna by tak zrobic ze od godz 6.00 do 12.00 zwezona ulica powazkowska
      bylaby jednokierunkowa w strone centrum, a potem jednokierunkowa w strone Bemowa.
      Przeciez wiadomo ze rano 80% ruchu jest w strone centrum a po poludniu
      odwrotnie. Gdyby rano zrobic jednokierunkowa do centrum nie powstalyby korki i
      tak samo po poludniu kiedy wszyscy wracaja z pracy do domu.
      Takie rozwiazania juz od dawna stosuje sie w USA i innych krajach ze pewne
      pasy maja zmienne kierunki ruchu w zaleznosci od natezenia w danej porze dnia.
      • Gość: Marcin Re: Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: *.izacom.pl 29.07.08, 23:37
        Aha, a jeśli ktoś będzie chciał akurat pojechać w przeciwną stronę?
        Co mu zaproponujesz? Zakładam, że nie ma żadnego sensownego objazdu
        wspomnianej ulicy, bo gdyby był, to nie byłoby w tej chwili korków.
    • Gość: Jacek Tylko idiocie jeżdzą samochodami IP: *.acn.waw.pl 04.06.08, 11:20
      Tylko kompletni idioci jeżdżą samochodami po mieście - komunikacją miejską, a
      zwłaszcza metrem lub tramwajem wychodzi i taniej, i szybciej. Warszawa wzorem
      innych miast powinna maksymalnie zachęcać mieszkańców do komunikacji
      miejskiej, a zniechęcać do używania samochodów do przejażdżek dom - praca -
      dom. Jak się patrzy na ulice, to w większości samochodów siedzi tylko
      kierowca. Tłumy idiotów stoją w korkach, siedząc w swoich autach - taką samą
      ilość ludzi można szybciej przewieźć komunikacją miejską!
      • Gość: JR Re: Tylko idiocie jeżdzą samochodami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 11:54
        Jeśli jeździ się z plecaczkiem lub małą torbą, to może rzeczywiście jest
        wygodniej korzystać z komunikacji miejskiej. Ale czy Jacku wziąłeś pod uwagę,
        że niektórzy muszą wozić ze sobą różnego rodzaju sprzęt i niemożliwe jest wtedy
        zabieranie tego wszystkie np. do autobusu, szczególnie w godzinach szczytu.


        >Jak się patrzy na ulice, to w większości samochodów siedzi tylko
        > kierowca.

        A może w bagażniku jest pełno potrzebnych do pracy rzeczy? Pomyśl o tym, zanim
        następnym razem wyzwiesz kogoś od idiotów!
        • karolarat Re: Tylko idioci jeżdzą samochodami 04.06.08, 12:40
          Jestem na 100% pewien, że połowa siedzących w samochodach nie wozi
          ze sobą niczego specjalnego poza co najwyżej ważącym 2,5 kg
          laptopem.
          Nie mówimy, że 100% ma się przesiąść, wystarczy aby na ulicach było
          codziennie o 1/3 samochodów mniej u już sytuacja byłaby wyraźnie
          lepsza.
          Autobusy nie stałyby w korkach a tramwaje nie byłyby blokowane na
          skrzyżowaniach więc szybciej pokonywałyby swoje trasy.
          Moim zdaniem należy w Warszawie rozszerzyć strefę parkowania na
          całe Śródmieście oraz wschodnia Wolę i północne obszary Mokotowa i
          Ochoty. Każda godzina powinna kosztować tyle co bilet jednorazowy
          czyli 2,8 zł. Można też wprowadzić jak w Poznaniu strefę drugą z
          tańszą opłatą. A strefy nie muszą być tylko w centrum - mogłaby być
          też na Służewcu.
          www.zdm.poznan.pl/parking_zone.php?site=strefa&sub=7
        • Gość: filip Re: Tylko idiocie jeżdzą samochodami IP: *.centertel.pl 04.06.08, 12:55
          nie przesadzajmy z tymi wypchanymi bagażnikami. Większość zwyczajnie
          siada do swojego blaszaka, bo ciężko jest przejść się na przystanek,
          albo własna duma nie pozwala na korzystanie z ZTM. Ale to się będzie
          musiało zmienić w związku z ciągle drożejącą benzyną i utrudnieniami
          w ruchu w związku z EURO 2012.
          Sam kilka razy przejechałem się samochodem i szybko zmieniłem zdanie
          bo tramwajem jadę 20 min, a samochdoem.... ok 1h (oczywiście w
          szczycie). No i oprócz tego musiałem być max skoncentrowany, bo
          pomysłów na omijanie korków to co niektórym nie brakuje. Tylko że
          takie "pępki świata" zapominają o tym żę inni nie stoją w korku dla
          frajdy, a wpychanie się na siłę i wymuszanie pierwszeństwa to
          normalka
          • rydzyk_fizyk Re: Tylko idiocie jeżdzą samochodami 05.06.08, 13:17
            Po prostu jeżdzący komunikacją nie marnują czasu - raz szybciej, dwa
            podczas jazdy mają nadal czas wolny - mogą czytać książkę zamiast
            dłubać w nosie stojąc w samochodowym korku.
            • Gość: bolo Re: Tylko idiocie jeżdzą samochodami IP: *.centertel.pl 05.06.08, 13:23
              > Po prostu jeżdzący komunikacją nie marnują czasu - raz szybciej,
              Patrzysz tylko na koniec swojego nosa.
              Jeśli ktoś jedzie np. z Chomiczówki do Wołomina, to owszem, jadąc tramwajem
              zamiast autem na Maczka "zaoszczędzi" 1/2 godziny, tyle że potem zamiast autem
              śmignąć w 30 minut wprost do celu, musi się telepać 2 godziny tramwajami, czekać
              na pociąg, wlec się tym pociągiem, albo jakimś gratobusem i jeszcze na koniec
              zasuwać z buta do celu.
              W takim układzie warto się na początku przemęczyć w korku samochodem, bo na
              dalszym odcinku trasy i tak daje to realne oszczędności.
              • Gość: Hun Re: Tylko idiocie jeżdzą samochodami IP: *.chello.pl 05.06.08, 16:20
                W poniedziałek chciałem pojechać autobusem 106 z Bielan(Sokratesa)na
                Okęcie.Wg.wyszukiwarki połączeń ZTM powinienem dojechać tam w 42 minuty.Tym
                czasem po 42 minutach byłem przy...Radiowej.Wsadźcie sobie w buty taką komunikację.
                • milleniusz Trzeba wprowadzić dalsze ograniczenia dla aut 05.06.08, 17:16
                  Gość portalu: Hun napisał(a):

                  > Wsadźcie sobie w buty taką komunikację.

                  Pytanie, gdzie byś był jadąc samochodem. 300 metrów dalej? Po prostu samochód
                  nie jest rozwiązaniem sytuacji. Sam coraz częściej do centrum jeżdżę komunikacją
                  miejską, bo diabli mnie biorą jak muszę bezproduktywnie spędzić w korku 1.5
                  godziny czasu i wypalić ileśtam litrów paliwa.

                  A do kolegi co jeździ z Chomiczówki do Wołomina - z całym szacunkiem, ale
                  wyjątek potwierdza regułę. Nie sądzę, aby wielu ludzi jeździło z Chomiczówki do
                  Wołomina. Poza tym, może warto rozważyć zmianę pracy.

                  Naprawdę szkoda życia na korki. Policzcie ile czasu i pieniędzy przez to tracicie.
                  • Gość: bolo Re: Trzeba wprowadzić dalsze ograniczenia dla aut IP: *.centertel.pl 05.06.08, 22:44
                    > Nie sądzę, aby wielu ludzi jeździło z Chomiczówki do
                    > Wołomina.
                    Do Wołomina - owszem. Ale oprócz Wołomina jest wokół W-wy kilkadziesiąt
                    miasteczek i wsi, gdzie rozwijają się usługi i gdzie ktoś pracuje. Tudzież w
                    Warszawie, na jej obrzeżach, gdzie autobus miejski zagląda raz na godzinę, też
                    rozwijają się firmy.

                    > Naprawdę szkoda życia na korki.
                    Wy, piewcy zbiorkomu, mierzycie wszystkich własną miarą, a to błąd. To że AKURAT
                    TOBIE opłaca się jazda tramwajem, nie znaczy absolutnie, że to dotyczy każdego i
                    absolutnie nie uprawnia do patrzenia z góry na "głupków", którzy z jakiegoś
                    powodu wolą akurat na widocznym Tobie odcinku trasy postać w korku.
                    • milleniusz Re: Trzeba wprowadzić dalsze ograniczenia dla aut 05.06.08, 23:46
                      Gość portalu: bolo napisał(a):

                      > > Nie sądzę, aby wielu ludzi jeździło z Chomiczówki do
                      > > Wołomina.
                      > Do Wołomina - owszem. Ale oprócz Wołomina jest wokół
                      > W-wy kilkadziesiąt miasteczek i wsi, gdzie rozwijają
                      > się usługi i gdzie ktoś pracuje.

                      Wiem, sam jeździłem kiedyś do pracy do jednej z podwarszawskich miejscowości.
                      Ale to było po "mojej" stronie miasta, tak że korki miałem w stronę przeciwną.
                      Jeślibym miał przejeżdżać przez centrum, to nigdy tej pracy bym nie podjął.

                      > > Naprawdę szkoda życia na korki.
                      > Wy, piewcy zbiorkomu, mierzycie wszystkich własną miarą, a to błąd.

                      Ja nie mówię, że wszyscy mieliby jeździć komunikacją miejską. Mówię tylko, że
                      nieuniknione jest wprowadzenie jakichś ograniczeń. Niestety, przychodzą mi na
                      myśl tylko finansowe. Samochodów będzie coraz więcej, poszerzanie ulic nic nie
                      da, co widać po innych dużych aglomeracjach.

                      Trzeba inwestować w komunikację zbiorową - tramwaje, metro, autobusy. Autbusy
                      muszą mieć wydzielone i bezwzględnie egzekwowane w szczycie własne pasy ruchu.

                      No i staram się nie patrzeć na nikogo z góry, a już napewno nie z powodów
                      przytoczonych przez Ciebie.
                      • aurita Re: Trzeba wprowadzić dalsze ograniczenia dla aut 01.08.08, 14:13
                        Bemowo ochota autobusem: 60-90 minut, samochodem : 25-60 minut.
                        Nizszy czas jak jest w miare bezkorkowo. Dluzszy jak sa korki.

                        Ja mam dosyc i szukam jakiegos fajnego autka

                        PS. a propos wesolka ktory woli metro: ja tez lubie metro ale nie dojezdza ono
                        ani w poblize mojego domu ani pracy.
    • Gość: xxxxxx jezdze tramwajem, miasto to utrudnia IP: 81.210.22.* 04.06.08, 12:55
      Niech ich szlag!

      Jeżdze tramwajem z okolic fortu bema. Za chwile ks. Bolesława zostanie zamknieta i albo bede musiał na piechote brykać na Widawska, albo dołożyć 25 minut do czasu dojazdu, wchodzić w 201, i na nowym bemowie lpac tramwaj. Super, dojazd 5 km do centrum ok. 50 minut.
    • Gość: bialy obama Re: Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: 194.29.130.* 04.06.08, 14:06
      ja jezdze ztm, ale nie czuje sie z tego powodu szczegolnie dumny, co niektorzy
      sugeruja, bo samochody to przeciez zlo i w ogole nie wiadomo co.
      wolalbym jezdzic ok. godziny do pracy niz pol godziny w smierdzacym autobusie, z
      menelami, wiesniakami co nie potrafia zdjac plecaka w zatloczonym autobusie i
      jeszcze sie rozpychaja, oraz masa ludzi ktorzy nie musza akurat w godzinach
      szczytu sie przemieszczac (cmentarze nie sa zamykane tudziez otwierane o 16).
      koncentracja w samochodzie? owszem, w autobusie tez, zeby sie nie wywrocic bo
      "kierowcy" jezdza jakby wozili kartofle.
      pod kazdym wzgledem samochod > ztm, no chyba ze polaczyc konfiguracje samochodu
      i metra to wtedy juz wygrywa wszystko, ale bron boze autobusy czy smierdzace
      tramwaje :)
      • Gość: filip Re: Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: *.centertel.pl 04.06.08, 16:27
        Bez przesady hehe
        A poza tym to można trochę pomysleć.
        Ja do centrum mam kilka linii tramwajowych.
        Jak kursują tramwaje w Warszawie każdy wie (przez 10 min nic nie
        jedzie a później w ciągu 3 min. przyjeżdża 3,4 składy).Wystarczy
        tylko trochę pomyśleć w przeciwieństwie do co niektórych i nie pchać
        się na siłę do pierwszego składu.
        1) 33 i 17 jeżdżą w tym samym czasie al. Jana Pawła. 33 zapchany że
        się zapałki nie da wcisnąć a za minutę jest pusty 17.
        2)Trzywagonowe składy : w pierwszym ciasno a w ostatnim wolne
        miejsca siedzące :). I co z tego że na kilku liniach jeżdżą tramwaje
        3-wagonowe jak ludzie nie umieją z nich korzystać.

        Oczywiście na zawsze jest kolorowo- wiadomo coś kosztem czegoś. Ale
        zazwyczaj jadę do pracy i jest luz w wagonie bo przed nim jedzie
        inny skład do którego wszyscy się pchają :)
      • Gość: gość Re: Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: *.chello.pl 10.06.08, 23:04
        podpisuję się pod tym! ja wprawdzie jeżdżę do pracy samochodem, ale nie czuję
        się wcale z tego powodu skończoną idiotką, jak niektórzy tu sugerują. Jeżdżę z
        Bemowa na Gocławek (ok. 20 km dla niezorientowanych) i nawet z obecnym korkiem
        na Powązkowskiej zajmuje mi to mniej czasu niż jakakolwiek opcja komunikacji
        miejskiej. Żeby nie było: przez 2 lata korzystałam wyłącznie z ZTM:
        - tramwaj niby bezpośredni nr 24, który najczęściej tkwił w korku równo z
        samochodami na Młynarskiej i jedzie godzinę
        - lub kombinacja: autobus-metro-autobus, 2 przesiadki, mordęga...
        Przy najlepszych wiatrach zajmowało mi to 50 minut.
        A samochodem, zwłaszcza drogę powrotną mam z głowy często w 35 minut, i
        przyjemniej z muzyką i bez sensacji zapachowych, zwłaszcza latem, a i pouczyć
        języka też się można z mp3. Jak zrobią metro, będę jeździć metrem!
    • robert_c Powązkowska to pikuś - problemy dopiero będą 06.06.08, 10:24
      Owszem - Bemowowo powinno korzytstać wiecej z komunikacji
      tramwajowej, wszak po to zbudowano tą linie.
      Tylko, że:
      1. wpierw ZTM powinien zwiększyć liczbę linii i częstotliwośc
      kursowania. Obecnie zapełnienie tramwajów jadących z Bemowa jest
      takie, że mieszkańcy Koła nie mogą się wepchać do środka lub stoją
      całą swoją drogę na schodkach.
      2. By wykonac powyższe (zwiększyć liczbę tramwajów), należałoby
      wpierw udrożnić tramwajowo ulicę Młynarską. Przejazd tą ulicą
      tramwajem w godzinach szczytu, to nawet 10 minut straconego czasu.
      Bez udrożnienia Młynarskiej gdyby puściło się więcej tramwajów, to
      utworzyłby się korek tramwajowy długi aż do Deotymy.

      ZTM od dłuższego czasu obiecuje wydzielenie trampasa na
      Młynarskiej ,ale tylko na słowach się konczy. Widac zadanie zbyt
      trudne dla naszych urzędnikow od komunikacji.

      Remont Powązkowskiej to pikuś w porównaniu z tym, co już od wakacji
      czeka mieszkańców Bemowa. W związku z budową Trasy AK utrudnienia
      będa na wszystkich ulicach prowadzacych z Bemowa. Objazdy i zwężenia
      będa na Lazurowej, Powstańców Śląskich, Ks. Bolesława. Zwężona
      będzie Prymasa Tysiąclecia.

      Bez sprawnej kumunikacji tramwajowej nawet nie ma namawiac
      bemowiaków, by przeprosili się z tramwajem, bo po prostu ci, którzy
      się będa chcieli przeprosić, nie będa w stanie do niego wsiąść.
    • Gość: AJ Na Bemowie trzeba przeprosić się z tramwajem IP: *.centertel.pl 09.06.08, 12:49
      Mam chyba prosty sposób na rozładowanie korków na ulicy
      Powązkowskiej. Stojąc oczywiscie w korku zauważyłem pewną ciekawą
      rzecz. Ulica jest obecnie zwężona do 1 pasa w każdą stronę powoduje
      to ogromne korki dla osób jadących z Bielan ale i z Tarchomina - bo
      niektórzy widząc korek na TRASIE TORUŃSKIEJ "uciekają" na
      Powązkowską lub wcześniej na Broniewskiego.
      Według mnie jest łatwy sposób na przywrócenie płynnosci w tym
      miejscu - bo korki i tak bedą ale może mniejsze.
      Zuważyłem stojac w korku, że z przeciwnej strony prawie nie jeżdżą
      rano samochody.Przy skrzyżowaniu Powązkowskiej z Tatarską jest
      sygnalizacja świetlna.....czy w takim razie drogowcy nie mogliby
      ustawić świateł także przed remontowanym odcinkiem i tym samym
      puszczać przez remontowany wiadukt ruch dwoma pasami ale WAHADŁOWO -
      jedni czekają zmienia sie światło jadą ci z przeciwnej strony?
      Plusem tego rozwiązania jest optymalne wykorzystanie dwóch pasów
      ruchu. Tam naprawdę rano mało jedzie osób w stornę Bielan ( liczyłem
      jadą grupki po 3-5 samochodów)
Pełna wersja