Gość: ms
IP: *.chello.pl
09.06.08, 22:40
dzis na skutek jakiejs sąsiedzkiej interwencji usunięto ławeczką
pod moim blokiem, na której mozna było siedzieć słuchać, ptaków
wygrzewać się na słońcu, często obserwowałam sąsiadów, którzy w
drodze do domu, z zakupami lub bez siadali sobie na niej by
delektować się zielenią i spokojem lub choćby odpocząć przed
wspinaczka na 3 czy 4 pietro, bo w naszych domach na Sadach (bez
wind)mieszkają coraz bardziej sedziwi, często samotni ludzie, dla
których wyjscie z domu to prawdziwa wyprawa.ławeczka miała też
swoje nocne życie, bowiem lubili na niej spocząć różni, często
głośno poalkoholowo się zachowujacy ludzie, ale straż miejska
wzywana w to miejsce dość regularnie i szybko uciszała intruzów,
widac nie dość szybko bo ławeczkę usunięto, gratuluję skutecznej
terapii administracji osiedla, podrzucam pomysł usuniecia
pozostałych kilku ławek osiedlowych , co bez wątpienia podniesie
poziom kindersztuby okolicznych rozrabiaków!