Dodaj do ulubionych

Asad Kebab - jadł ktoś?

16.06.08, 14:28
Chyba Asad? Nowy kebs przy Merkurym - godny polecenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: igoryl Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 18.06.08, 20:36
      W końcu się tam dziś wybrałem i zdecydowanie polecam to samo innym. Za 18
      złotych dostałem wieeeelki talerz jedzenia z fantastyczną baraniną (chyba
      najlepsza jaką jadłem w Warszawie). Na deser zjadłem kawałek baklawy, która była
      tak dobra, że zabrałem jeszcze na wynos. Na pewno powrócę - i byłoby fajnie
      jakby już powstało menu do tego czasu. Ale jedzenie pierwsza klasa.
    • Gość: calagan Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.08, 21:41

      Bylem, jadlem, bede czesciej zagladal. Jedzenie (poki co)
      znakomite. I calkiem przystepne. Knajpka nieco mikrusna (zaledwie 3
      stoliki), ale co tam. Cenowo OK. Pizza po arabsku (dzisiaj jadlem)
      12zl, a wielkoscia odpowiadala sredniej (mniej wiecej). Fakt, ze na
      cienkim ciescie, ale smakowo ... Wczesniej jadlem kebab xxl z
      baranina za bodaj 10zl. Duzy byl, a ja jak glupi wzialem ostry sos.
      Znawcy wiedza, a bedac amatorem przekonalem sie, ze to moze zabic.
      Lubie pikantne rzeczy i generalnie mnie nie ruszaja. A tu po
      pierwszym kesie nie bylem wstanie slowa wyksztusic z siebie - tak
      bylo piekielnie ostre. Innym razem wzialem kebab na talerzu, czyli
      baraninka z warzywkami - wielki talerz dali, a zaplacilem bodaj
      12zl. Najadlem sie do syta (duzy jestem, wiec zjesc moge sporo).
      Znajomy wzial to samo, ale do tego jeszcze frytki. Mowil, ze frytki
      bardzo dobre.
      Minusy? O malej ilosci miejsca wspomnialem. Nawet w kuchni maja
      malo miejsca, bo zastanawiali sie, czy sa wstanie przygotowac mi
      pizze. Slaba wentylacja. Czesto jest w srodku strasznie duszno. Nie
      ma menu. Pal szesc ceny, ale nie wiem co tam moge zamowic. Isc i sie
      wypytywac Turka co mi proponuje itp, itd, gdy za mna tlum sie klebi,
      deko zniecheca. No i wiecznie jest zamieszanie z zamowieniami. Facet
      przyjmuje zamowienia, ale potem nie pamieta co kto zamawial w jakiej
      kolejnosci. Ale wszystko z usmiechem, wiec nie ma zadnych nerwow.

      A generalnie zdecydowanie polecam. Zoliborz jest tak ubogi w takie
      rzeczy, a Asad jest poki co taki dobry. Warto zajrzec poki nie
      popsuje sie kuchnia. Na dzis jedzenie robia sami Turcy (z tego co
      widzialem w kuchni). No i mozna na wynos zabrac. Widzialem, ze
      pakuja w pudelka, zawijaja w sreberka itp.

      PS: Informacja niezmiernie wazna dla kobitek - jest toaleta.
    • dr_olek Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 19.06.08, 21:49
      Dzisiaj wpadłem wieczorem. Wrażenia? Kuchnia w porządku, choć nieporywająca. Mam
      tutaj na myśli baraninę, jadłem lepszą.
      Porcje spore, a relacja cena-ilość jak najbardziej korzystna. Rzeczywiście sporo
      zamieszania z zamawianiem i oczekiwaniem, ale ja akurat z tym nie mam problemu,
      może dlatego, że dużo podróżuję i wiem czego można oczekiwać.
      Ogólnie wrażenia, pozytywne, szczególnie na kulinarnej pustyni jaką jest Żoliborz.
    • wrongder Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 23.06.08, 15:28
      Zachęcony wpisami na Forum byłem w niedzielę. Czysto, miło, bardzo smacznie,
      porcje na prawdę spore, ceny umiarkowane i najlepszy ajran w Warszawie, bije na
      łeb nawet ten z Saskiej. Z pewnością wpadnę jeszcze nie raz, oby tylko nie
      zaniżyli poziomu.
      Bym zapomniał, menu już jest w postaci kart.
        • Gość: calagan Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 21:59
          A ja sie zawiodlem. Salatka, ktora do tej pory byla jednym z atutow,
          jakas taka zuzyta byla. Nie bila z niej swiezosc jak w kilku
          poprzednich przypadkach (kiedy byla ewidentnie przygotowana tuz
          przed podaniem. Porcja kurczaka tez jakas mala. Oliwek prawie
          wogole. I klimat gorszy odkad zniknal taki sympatyczny, zawsze
          usmiechniety gosc, ktory obslugiwal klientow.
              • Gość: asd Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 28.06.08, 21:02
                no cóż nie wszystkie opnie muszą być pozytywne a poza tym naprawdę
                sądzę a jestem w mojej ocenie koneserem kebabów i wiele z nich
                jadłem w wawie i nie tylko także poza granicami kraju, że naprawdę
                mięso ok ale styl i ilości trochę zajeżdżają komercją czyli ładnie i
                zyskownie
                • milleniusz Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 28.06.08, 22:49

                  > styl i ilości trochę zajeżdżają komercją czyli ładnie i zyskownie

                  15 zł to komercja i zysk? Dobre. :)

                  Miejsce jest zadbane, ładne, jedzenie dobre, a obsługa miła i uprzejma. I tam
                  jest tanio. Taniej może być już chyba tylko w budach między burdelami i
                  seks-szopami na Marszałkowskiej (wizytówka miasta), albo w zalatującym moczem
                  tunelu dworca Warszawa tzw. Centralna (kolejna wizytówka).

                  Zdecydowanie polecam to miejsce. Oby utrzymali ten poziom dłużej.
                  • Gość: asd Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 29.06.08, 07:22
                    Człowieku ale kto to widział żeby prawdziwego kebaba jeśc podanego z
                    sałatą i pomidorkami?
                    Zastanów się co ty mówisz bo właśnie myśląc o tym pisałem o
                    komercji, przy czym cały czas podkreślałem też plusy.
                    To tak jak by podawać staropolskie ziemniaki ze skwarkami z surówką
                    z ananasów i o to mi właśnie chodziło. Jeżeli ci smakuje to śmiało
                    stołuj się tam, ja może też kiedyś przyjdę ale dla mnie nie jest to
                    tradycyjnie podany kebap (bo tak się powinno pisać). Więc pozwól
                    innym mieć negatywne oceny bo ja dotychczas nie dyskutowałem na
                    temat innych pozytywnych ocen z którymi nie muszę się zgadzać.
                    • milleniusz Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 29.06.08, 10:13

                      > Człowieku ale kto to widział żeby prawdziwego kebaba
                      > jeśc podanego z sałatą i pomidorkami?

                      Ja nie widzę w tym żadnego problemu, na przykład. Smaczne, w miarę zdrowo,
                      urozmaicone.

                      > Zastanów się co ty mówisz bo właśnie myśląc o tym pisałem o
                      > komercji, przy czym cały czas podkreślałem też plusy.

                      Szczerze mówiąc, większość miejsc zbiorowego żywienia jest przedsięwzięciami
                      komercyjnymi. To akurat jest bardzo lekko komercyjne. Niekomercyjne stołówki to
                      zupełnie inny aspekt tego tematu. Takie są Ci bliższe?

                      > ja może też kiedyś przyjdę

                      Znaczy w ogóle tam nie jadłeś i krytykujesz cenę i wygląd potraw? OK, rozumiem.

                      > ale dla mnie nie jest to tradycyjnie podany kebap
                      > (bo tak się powinno pisać).

                      Otóż to słowo od dawna jest spolszczone i różni się od oryginału, jak wiele
                      innych zapożyczeń. Powinno się pisać "kebab". Tu masz odnośnik do Słownika
                      Języka Polskiego: sjp.pwn.pl/lista.php?co=kebab

                      > Więc pozwól innym mieć negatywne oceny bo ja dotychczas nie
                      > dyskutowałem na temat innych pozytywnych ocen z którymi nie
                      > muszę się zgadzać.

                      Ależ pozwalam. Wykazuję tylko że są całkowicie błędne. Jednak mylić się jest
                      rzeczą ludzką. Człowieku. :)
                      • Gość: asd Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 29.06.08, 10:39
                        najpierw sam pytałeś czy 15 zł. to komercja a teraz piszesz że
                        wszystkie stołówki są komercyjne.
                        A pozatym skąd mam wiedzieć że jest to tak podawane skoro w/g ciebie
                        mnie tam nie było, ze zdjęć? z opowieści emerytek pod moim domem?
                        Myślę że jak ktoś otwiera taką jadłodajnie i jest w dodatku z
                        algierii to dla niego kebab ( ukłony dla PWN, bez nich byśmy musieli
                        pisać poprawnie to słowo) powienien być podawany tak jak jest to
                        podawane w jego stronach. Nie robiłem żadnej wielkiej dyskusji na
                        ten temat bo po mojemu nie było to takie ważne a ty zrobiłeś z tego
                        bardzo ważny temat. Czy dlatego że naprawdę jesteś miłośnikiem
                        kebaba czy dlatego że po prostu lubisz dyskusje z ludzmi w sieci bo
                        w realu ci to nie wychodzi?
                        • milleniusz Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 30.06.08, 10:16

                          > najpierw sam pytałeś czy 15 zł. to komercja a teraz piszesz że
                          > wszystkie stołówki są komercyjne.

                          Och, nie zmuszaj mnie do dowodzenia, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
                          Użyłeś terminów "komercja i zysk" w pejoratywnym znaczeniu, sugerując jakoby 15
                          zł za duży obiad to było żerowanie na bezbronnym kliencie. W tym znaczeniu to
                          twierdzenie zanegowałem. Skąd inąd jednak, jest to przedsięwzięcie komercyjne
                          jak znakomita większość barów i restauracji. I w tym właściwym znaczeniu, w
                          komercyjnym charakterze tego baru nie ma nic złego.

                          > A pozatym skąd mam wiedzieć że jest to tak podawane skoro w/g ciebie
                          > mnie tam nie było, ze zdjęć? z opowieści emerytek pod moim domem?

                          No właśnie próbuję to ustalić. :)

                          > Myślę że jak ktoś otwiera taką jadłodajnie i jest w dodatku z
                          > algierii to dla niego kebab ( ukłony dla PWN, bez nich byśmy musieli
                          > pisać poprawnie to słowo) powienien być podawany tak jak jest to
                          > podawane w jego stronach.

                          > Nie robiłem żadnej wielkiej dyskusji na
                          > ten temat bo po mojemu nie było to takie ważne a ty zrobiłeś z tego
                          > bardzo ważny temat.

                          Nie, to nie jest bardzo ważny temat. To jest nawet temat zupełnie nieważny.
                          Sądzę jedynie, że uznając iż 15 zł za całą misę jedzenia to drogo,
                          przeciwstawiając temu jakieś poślednie miejsca gdzie nie można usiąść, albo
                          trzeba się opędzać od natrętów, sądzę więc, że w tej opinii błądzisz.

                          > Czy dlatego że naprawdę jesteś miłośnikiem kebaba czy dlatego
                          > że po prostu lubisz dyskusje z ludzmi w sieci bo w realu ci
                          > to nie wychodzi?

                          Pewnie dlatego, że lubię. Albo dlatego, że nie lubię jak ktoś autorytatywnym
                          tonem stwierdza oczywistą nieprawdę. A co do konkluzji Twojej wypowiedzi, to
                          jest ona typowa dla wielu dyskusji internetowych, szczególnie tych, gdzie już
                          brakuje argumentów ad meritum.

                          W zasadzie chyba nie ma się co spierać. Dla Ciebie 15 zł to jest drogo, dla
                          wielu innych nie jest. A to przecież jest kwestia dość uznaniowa, co jest
                          drogie, a co nie. Nie mi o tym decydować co jest dla Ciebie drogie. Wiem
                          natomiast, że jeśli ten kebab jest o parę złotych droższy niż w malowniczo
                          przeze mnie przytoczonych miejscach (o ile jest), to zdecydowanie warto dopłacić
                          tę różnicę, żeby nie musieć spoglądać podczas jedzenia na klientów wątpliwego
                          autoramentu przybytków. I to nawet zakładając już, że ktoś chciałby jechać do
                          centrum coś zjeść.
                            • milleniusz Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 30.06.08, 23:22

                              > a kolega Milleniusz nerwowy jakiś! Właściciel?

                              Nieee. Jestem oazą spokoju. :) Kiedy broniłem Żywiciela, to też zostałem
                              posądzony o bycie właścicielem. Może to jakaś forma zbiorowej forumowej
                              halucynacji. Ale nic nie szkodzi. ;)

                              Dla równowagi dodam, że ostatnio dostałem kebaba z innym sosem niż chciałem, a
                              frytki wyglądały, co gorsza też smakowały, jakby były smażone na oleju
                              silnikowym (zużytym, bo nowy to kosztuje po 50 zyli za litr, więc by się nie
                              kalkulowało).

                              A więc trochę przechwaliłem niestety.
                              • Gość: czuj duch Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: 198.178.236.* 02.07.08, 13:07
                                a to przepraszam. To chyba ja przewrażliwiony jestem...... Chociaż
                                czytając niektore wpisy (szczególnie przeciw, ale są i za) na temat
                                różnych przybytków, trudno się oprzeć wrażeniu, nazwijmy to pewnej
                                stronniczości (i nie mam na myśli pewnych obiektywnych faktów, jak
                                takie, że jednym ma prawo smakować a drugim nie.....
    • veeto1 Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 27.06.08, 14:03
      Byłam, jadłam, moim zdaniem warto zaglądać. Miło, czysto, smacznie,
      duże porcje (aż za duże!) za niewielkie pieniądze. Można kupować na
      wynos. SPoro różnych napojów. Nie widziałam tylko arabskiej herbaty
      miętowej, szkoda, bo lubię.
      Myślę, że na lato powinni wystawić kilka parasoli i stolikó na
      zewnątrz, jest miejsce, tylko pewnie koszt tego jest spory.
    • Gość: Marta Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 03.07.08, 15:45
      REWEWLACJA!!!
      Prawdziwa kuchnia arabska z pawdziwą pyszną baraniną. Wszystko
      swieze i smaczne, a przy tym niespotykanie mila obsluga. Wlasciciel
      jest Algierczykiem, wita sie ze wszystkimi, zawsze dodaje do
      zamowionych dan jakies sympatyczne gratisy: a to pyszna korzenna
      herbatke, a to kawalek baklawy, a to pizzy sprobowac w oczekiwaniu
      na kebeb, a to salatke doda do duzego zamowienia. Lokal jest maly (4
      stoliki, 3 miejsca na wysokich taboretach), ale jak na fast food (no
      bo kebeb jest fastfoodem niestety) bardzo estetyczny i czysty. Az
      sie prosi zaproponowac wlascicielowi stworzenie restauracji z
      prawdziwego zdarzenia. GORACO POLECAM!!!!
    • Gość: weterynarz prawa Re: Huuurrrraaa!!!! IP: *.chello.pl 29.07.08, 21:49
      Baraniny nie jadam! Zjadłem kebab z kurczaka. Puryści mówią, że jak kebab, to
      tylko z baraniego mięsa - niech będzie. Zjadłem więc, za pozwoleniem, to co dla
      nie było kebabem. I ogólnie było to bardzo dobre jedzonko.
      Mięso dobre a ryż sypki. Może danie było za mało ostre, ale jestem pewien, że
      gdybym poprosił o podostrzenie, tak by się stało.
      Tu muszę podzielić się pewnym kebabistycznym odkryciem kulinarnym.
      A mianowicie, kiedy wcina się coś ostrego, np cuszkę, to doskonale neutralizuje
      jej ostrość kapusta kiszona (dla niektórych kwaszona).
      W tym kebabie jej zabrakło. Było też, jak na mój gust za dużo ogórka, a z tego
      co słyszałem jest on straszliwym witaminobójcą. Jeżeli jemy więc kebaby, by
      trochę uzupełnić braki witamin, to ogórek, temu przeszkadza.
      Ze względów organoleptycznych danie znakomite. Zostawia przyjemny posmak. No i
      porcję zacne. Można by jeszcze powydziwiać, że ryż mógłby mieć żółtawy kolor -
      ale po co. Cena też przystępna.
      Wentylacja we wnętrzu rzeczywiście słabiutka. Obsługa lewantyńska, chyba. Będę
      tam zachodził! Być może wreszcie Urząd dzielnicy będzie miał coś rzeczywiście
      dobrego do zjedzenia.

      Post scriptum
      Staropolskie kartofle weszły do powszechnej uprawy w osiemnastym wieku. Podobno
      dzięki nim Europa stała się mniej głodna.
    • piglet Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 30.07.08, 18:44
      Po wstepie w postaci lektury wpisow na forum wreszcie mialem ta
      przyjemnosc :)

      Rowniez przychylilbym sie do przychylnych glosow - nie tylko fajnie,
      ze pojawilo sie nowe miejsce, ale jest przede wszystkim swieze i
      czyste. Meble i sztucce prosto z Ikei. Mam nadzieje, ze pod tym
      wzgledem poziom zostanie utrzymany, to bowiem najczesciej po uplywie
      czasu to wlasnie odstrasza z takich przybytkow.

      Jedzenie bardzo smaczne, duze porcje - przystepne ceny. Ostre rzeczy
      naprawdę ostre :) Kebab, ryba ze szpinakiem, salatki, nadziewane
      warzywa, pizza... Sympatycznym akcentem jest to, ze tak jak znikaja
      czasami co poniektore rzeczy (co swiadczy o tym, ze sa swieze)
      pojawiaja sie dania nieujete w menu - jesli nie jest za dluga
      kolejka warto sie spytac lub wyczaic cos na oko przez przeszklone
      lade, gdzie wiekszosc jest wylozona... Plus mila obsluga.

      Minusy? 3 stoliki na zewnatrz (tak naprawde zacienione dopiero
      popoludniu) i 3 w srodku (z czego 1 naprzeciw drzwi do kuchni a
      drugie naprzeciw wc) + kiepska wentylacja robi swoje. Mi osobiscie
      zdarzylo sie zawsze przynajmniej siasc w srodku, ale czasami
      splywajac potem zalowalem, ze nie zdecydowalem sie wziac opcji na
      wynos... Ciekaw jestem jak tez wyglada przyjmowanie zamowien jak nie
      ma w miare obrotnego wlasciciela - pozostali pracownicy sa dosc
      anemiczni i trzeba sie orientowac, pilnujac wydawanych dan.
      Zalaminowanych kart z menu jest tylko sladowa ilosc - czasami trzeba
      je wyciagac od innych klientow a i kolejni zaraz o nie prosza....
      Napoje - ubogi wybor - nie kazdy lubi tylko siegac do lodowki
      firmowej z Coca-Coli.

      Podsumowujac - dobrze wiedziec, ze jest cos w miare blisko - na
      razie czysto - i tanio.
    • dr_olek Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 11.08.08, 16:23
      Ostatnio wychodząc już z pełnym żołądkiem zauważyłem, że właściciel wstawiał za
      ladę jakieś nowe specjały. Okazuje się, że były to humus i pasta z bakłażanów.
      Miał może ktoś okazję spróbować?
      • remislanc Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 18.08.08, 11:49
        Czytając Wasze posty skusiłemj się...Ponieważ uwielbiam baranka -
        godzinkę temu przetestowałem cieniutką tortillę z w/w zwierzakiem ,
        Oczywiście na ostro.
        Po prostu - MIODZIO.......:))))
        Z miłą chęcią przetestuję inne specjały.
    • konkursowe2 Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 29.08.08, 11:54
      bylam tam kilka razy, zawsze smacznie i milo, ostatnio poszlam z synem, ktory
      przy kasie pytal mnie o pizze tamtejsza, mowie mu, ze teraz zjemy kebab, a pizze
      sproboje innym razem, a na to mila pani przy kasie nalozyla mu 3 piekne kawalki
      gratis na sprobowanie, byly pyszne, dzieciak sie cieszyl, a ja na pewno tam wroce.
      • remislanc Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 29.08.08, 12:07
        brawo !!!! Tak się zabiega o klientów !!!!!

        Przypomniało mi się moje miłe zaskoczenie w hana sushi przy Arkadii.
        Byłem z synem na sushi i on skladał zamówienie ( ma 12 lat).
        Ponieważ kelnerzy za dobrze nie mówią po polsku a nazwy sushi są
        podobne nastąpiła pomyłka w zamówieniu. Przynieśli jedzonko ( miało
        kosztować coś ok. 150 zł) a tu okazuje się, ze nie o to synowi
        chodziło. Kelner bez zastanowienia przyniósł nowe a to "pomyłkowe"
        zostawił jako prezent ............

        Dlatego jak sushi to tylko w Hana.......:))))
      • Gość: yoki Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 23:13
        Po przeczytaniu opinii, postanowiliśmy z mężem wybrać sie do
        omawianego lokalu. Niestety nie skorzystaliśmy, a dlaczego ...?
        Tuż przed wejściem stało dwóch panów i jedna pani w kucyku z
        obsługi, stali i palili papierosy, między czasiej jeden z panów
        zabrał worek ze śmieciami i udał się wyrzucić śmieci. Wchodząc
        pomyślałam, ciekawe czy to oni przygotowują posiłki. Towarzystwo po
        zakończeniu palenia weszło do lakalu i szybciutko przystąpili do
        obsługi i podawania posiłków, jeden z panów, który zajmował się
        przez momentem śmieciami, od razu zabrał się za krojenie mięsa, nie
        myjąc rąk - zresztą jak cała reszta :(. Wkurzyło mnie to, gdybym
        tego nie widziała napewno byśmy zostali i skorzystali bo lokal
        wizualnie jest całkiem OK, i nawet w środku przyjemnie, ale motyw z
        fajami i śmieciami, zupełnie odebrał mi apetyt :(
        • remislanc Re: Asad Kebab - jadł ktoś? 07.10.08, 18:30
          Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia ( chyba tak to było.....:).
          Dla kogoś kto ledwo ciągnie od pierwszego do pierwszego będzie
          baaardzo drogo. Za wydane tu pieniądze ( czy w jakimkolwiek innym
          kebabie) przeżyje kilka dni. Dla osoby wpadającej czsami do Maca,
          KFC czy jakiś innych fastów będzie OK. Dla kogoś kto wsówa
          codziennie sushi będzie to podrzędny bar który ominie szerokim
          łukiem bo to dla biedoty..........
          • Gość: dario Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.chello.pl 08.10.08, 12:51
            co za bzdury
            przecież porównujemy kebabownie warszawskie!!!
            jak bedziemy porównywali bary sushi to zapewniam - też mam swojego
            faworyta, do baru mlecznego też chodzę...i wśród barów także są
            lepsze i gorsze
            a to co tu napisałeś zalatuje snobem
            uważasz, że jesli ktoś nie ma do pierwszego to nie ma prawa do
            oceny?!
            akurat żarcie w kebabowniach jest relatywnie tanie, więc nie wiem do
            czego zmierza gadka włodzimierza
          • Gość: krejzi-man Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.09, 23:39
            > Dla kogoś kto wsówa
            > codziennie sushi będzie to podrzędny bar który ominie szerokim
            > łukiem bo to dla biedoty.....

            ja kupuje sam produkty do sushi w panazja.pl
            i robie sushi 4 razy taniej niż w knajpie :D
            i o wiele smaczniejsze ;]

            a co do tego kebaba, faktycznie teraz troche ida na ilosc
            dzis akurat tam bylem, bardzo mi sie spodobal jak bylem tam 3 tygodnie temu i
            faktycznie byl bardzo smaczny, ale dziś będąc z dzieciaczkami zaserwowali mi
            baranine, a bylo mieszane mięso.

            Co do sosów, zawsze mi dają do środka te sosy i nie trafiłem
            jakoś bez sosu.

            Polecam! Naprawde dobry kebab, nie ma co walić na Pl.Wilsona bo tam to jakis
            pseudo kebab. Ten Asad przy Merkurym, jest git!
      • Gość: |Gonzales Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.multimo.pl 31.12.09, 22:31
        Powiem tak mieszkam blisko od początku bardzo się cieszyłem, że powstał i był bardzo dobry niestety tak jak to w naszym kraju złowili klientów i na tym koniec. Była bardzo dobra baranina a teraz lepiej nie mówić z czasem to, co zaobserwowałem to mniejsze porcje (jem w cienkim) inny smak (gorszy) sporo dziwnych rzeczy w mięsie chrząstki zarówno w kurczaku jak i baranina mniej mięsa i to, co dziwne mniej gorzej i drożej nie polecam. Teraz jadam w Sahara koło metra świętokrzyska. Nie polecam Asadu mam wrażenie, że wyrobili się na cwaniaków żeby się nie narobić a zarobić a było tak pięknie i blisko i znów daleko :(
        • Gość: Tomkkki Re: Asad Kebab - jadł ktoś? IP: *.ip.netia.com.pl 09.08.10, 11:13
          Masz rację z tymi dziwnymi rzeczami w mięsie.

          Jak otworzyli ten kebab, po pierwszych dwóch kebabach byłem
          zadowolony, ale później zacząłem trafiać na niespodzianki w mięsie a
          mam jakoś tak, że jak na taką trafię to mi oczy łzami zachodzą i jeść
          nie mogę... więc po kilku razach zrezygnowałem z ich kebabów...


          Na tym polu Amrit Kebab mieszczący się kilka króków dalej wypada
          lepiej, jeszcze nie trafiłem u nich "pechowego" kawałka kurczaka.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka