roody102
22.09.03, 03:38
"W zwartej zabudowie ich dźwięk się niesie. Żoliborz może więc
spać spokojnie - uspokaja dyrektor".
Jasne. Można też krzyczeć, porozumiewać się sygnałami dymnymi
albo gołębiami pocztowymi. Naprawdę nie ma z czego robić
problemu. Szczególnie na Powązakach syrena jest potrzebna -
żeby "mieszkańcy" mogli szybko uciekać... Nie no, przecież to
ręce ze świstem opadają...
roody