Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona

IP: *.compi.net.pl 17.07.08, 21:39
Mieszkańcy Żoliborza powinni przeprowadzić akcję pt. "To nie jest Pl. Bankowy"
zniechęcająca do korzystania z banków tam położonych, a tym bardziej
zniechęcającą do zakładania tam nowych oddziałów.

Byc może czas również na rewitalizację uliczek bocznych, zakamarków, zaułkow etc.?
    • Gość: Archie Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: 85.222.86.* 17.07.08, 21:39
      Mieszkańcy Żoliborza, w tym okolic pl. Wilsona, są członkami
      spółdzielni mieszkaniowych, które wynajmują lokale użytkowe. Te
      spółdzielnie mają swoje zarządy, które odpowiadają m. in. za wynajem
      lokali uzytkowych, ale zarządy odpowiadają przed walnymi
      zgromadzeniami członków spółdzielni. Walne zgromadzania mogą
      zadecydować o tym jakim użytkownikom i z jakie czynsze zarządy mają
      wynajmować lokale użytkowe ... Ale stawiam każde pieniądze za to, że
      właśnie ci sami mieszkańcy, którzy narzekają, że w okolicy pl.
      Wilsona nie ma już księgarń, kawiarni, sklepów a tylko banki, są
      zachwyceni wpływami od tych banków na fundusze remontowe ich s-pni!
      Tak więc trzeba się na coś zdecydować: niskie czysze w lokalach
      użytkowych spółdzielni dla wybranych użytkowników i wyższe opłaty na
      fundusz remontowy spółdzielni, albo czysze komercyjne i ...
      wiadomo ... Nie można miec ciastak i go zjeść ...
      Archie
      • Gość: Ogień Krasińskiego 10 IP: *.chello.pl 17.07.08, 22:09
        Mieszkam w budynku Krasińskiego 10 i nie przypominam sobie, żeby jego mieszkańcy odczuwali skutki posiadania lokali użytkowych w budynku, w postaci planowych remontów lub ulg w odpisie remontowym. Dochody z lokali wrzucane są do jednego gara i najczęściej dla budynku Krasińskiego 10 nie starcza pieniędzy. Przedstawicieli innych kolonii WSM ŻC wręcz denerwuje, kiedy zwraca się uwagę, iż podział ten jest niesprawiedliwy. W spółdzielni niestety wszystko jest "wspólne".
        • Gość: michałłłł Re: Krasińskiego 10 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 22:20
          Na placu Wilsona nigdy lokale nie były jakieś super fajne/ciekawe do
          posiedzenia. Jeśli już tam bywałem, to tylko w Spotkaniu.
          Co nie zmienia faktu, że z tymi bankami to już przesada. Ale cóż, wolny rynek.
          Ktoś kiedyś słusznie zauważył, że place w Warszawie, ogólnie, to totalne dno:
          ot, choćby pl. Narutowicza i plac Bankowy, zamienione w pętle.
          • Gość: Ergiel pl. Narutowicza IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:56
            Od momentu powstania był pętlą. Tak został zaprojektowany już przed wojną -
            natomiast sklep z używanymi ciuchami i parę takich przybytków można spokojnie
            eksmitować. Przydałoby się też zrównać z ziemią te metalowe budy ZTM, przekopać
            cały plac i zrobić tam kawałek miejskiego parku z fontanną na środku. No i
            pędzić meneli śpiących gdzie popadnie.
            • Gość: Kottblum Hanna Re: pl. Narutowicza IP: *.static.entel.pl 18.07.08, 13:25
              Mieszkam pomiędzy dwoma placami, pl. Na Rozdrożu, który jest
              pustnią, zarówno kulturalną jak i usługową, bo nikt nigdy nie
              planował tam żadnych sklepów, a pl. Zbawiciela, który tętni życiem
              głównie dzięki otwartemu jakiś czas temu Planowi B.

              Wcale się nie dziwię, że pl. Na Rozdrożu jest pusty, tam żaden sklep
              by się nie utrzymał ze względu na zbyt małe znaczenie komunikacyjne
              i zbyt małą ilość mieszkańców w okolicy. Co innego pl. Zbawiciela,
              jeszcze nie tak dawno zamierał koło 23:00, natomiast po otwarciu
              Planu B tętni życiem i to mi się właśnie podoba, wracam do domu i
              czuję że ta część miasta żyje, a jak nie mogę zasnąć to idę do Planu
              B.
              • Gość: wjaz A wracając do placu Wilsona: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 16:52
                A ja sobie tak myślę:

                Skoro faktycznie Pl. Wilsona stał się bardzo poszukiwaną miejscówką to rosnące czynsze są tylko konsekwencją decyzji miasta, żeby na tym placu było centrum przesiadkowe dla całego Tarchomina i pewnie wielu innych osiedli. Z tym raczej nie da się wygrać.

                Z moich odwiedzin Placu Wilsona pamiętam, że nigdy nie był on zbyt atrakcyjny. Był taki... otwarty, za duży jak na mój gust. Trudno go było ogarnąć (to jest opinia tylko moja, tzn. mieszkańca Woli)

                Ale skoro decyzje zostały podjęte i Plac Wilsona już jest centrum przesiadkowym, czyli świetnym miejscem na bank lub na kiosk z gazetami lub na kwiaciarnię czy budkę z hot-dogami albo sklep nocny - to czy kawiarnie nie mogą przenieść się gdzieś ulicę dalej, płacić rozsądny czynsz i reklamować się powiedzmy na Placu Wilsona?
                Przecież mieszkańcy od razu będą wiedzieli gdzie te kawiarnie się przeniosły, będą mniej płacili za swoje latte i wu-zetki (obecnie u Bliklego na Pl.Wil. zwykła w-z kosztuje 10 ZŁOTYCH !!), nie siedzieliby pięć kroków od ruchliwej ulicy... Co by w tym było złego?

                No i dodatkowo można naciskać na miasto (choć to projekt na dziesiątki lat) żeby końcowe przystanki róznych podmiejskich autobusów przesunąć gdzieś indziej, np. na jakiś specjalnie zbudowany plac w poblizu Pl. Wilsona.
                • Gość: ert Re: A wracając do placu Wilsona: IP: *.poczta-polska.pl 05.08.08, 09:29
                  alloooo pobudka , wilson nie jest juz centrum przesiadkowym, jedź na
                  marymont to zobaczysz te korowody ludzi na petle do autobusów na
                  bródno, tarchomin, łomianki itp, dlatego jedyne wyjscie dla tego
                  rejonu to banki itp, nikt normalny lokalu tam nazaden sklep nie
                  wynajmnie ani knajpe bo to martwy obszar niedługo będzie.
    • jijiji Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona 17.07.08, 22:27
      Taaaak, Zoliborz to specyficzne miejsce. Byc moze czesc mieszkancow walczy o to, by bylo tam gdzie pojsc, usiasc, napic sie kawy. Ale wielu innych (a moze nawet wiekszosc) robi co moze, by storpedowac jakiekolwiek proby aktywacji dzielnicy, wszystko, co moze "zaklocic spokoj". Swego czasu klopoty miala sympatyczna kawiarenka Kalimba przy Parku Zeromskiego - okazalo sie, ze jednemu z mieszkancow przeszkadza, ze "kreca sie pod nia ludzie". Walczyl jak lew, by ja zamknac. Cale szczescie, nie udalo sie, ale zobaczymy jak dlugo Kalimba pociagnie. Pewnie jej tez podniosa czynsz.
      Przykladow walki mieszkancow ze wszystkim, co sie nie zamyka o 18, jest na Zoliborzu mnostwo. Polecam wizyte na Sadach - troche pogadacie glosniej u znajomych, a za chwile uslyszycie jak babcia wali szczotka w sufit. Taka zoliborska tradycja. Jak widac, przeklada sie tez na lokale uzytkowe.
    • Gość: shoo Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.eranet.pl 17.07.08, 22:51
      Ostatnio slyszalem ze w panstwie bankow czyli w szwajcarii dawno odkryli ze
      banki zabijaja zycie miasta. Jest tam ponoc prawo ktore mowi ze na jedej ulicy
      moze byc tylko jeden bank. Buc moze i u nas by to pomoglo..
      • Gość: WG Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.ghnet.pl 17.07.08, 23:01
        eee tam, u nas Palikot powiedziałby, że komunizm i zamordyzm...
      • laminja Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona 17.07.08, 23:07
        w Londynie, część zdominowana przez banki w wieczorem i weekendy jest zupełnie
        pusta. Nawet Starbucks tam nie działa w dni wolne od pracy. Przygnębiająco to
        wygląda.
    • Gość: mesc Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 17.07.08, 23:30
      "W jego koncepcji plac miał tętnić życiem dzięki czynnym do nocy knajpom,
      galeriom, sklepikom na parterach wyremontowanych kamienic."

      Już to widzę. Gdyby było tam choć pół knajpy otwartej po 22.00, to protestom nie
      byłoby końca. Jak na Starówce. A GW napisałaby, że hałasy nie dają spać
      okolicznym mieszkańcom.
    • Gość: gość zPLACU WILSON Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 17.07.08, 23:37
      Przeczytałem artykuł w Stołecznej "Pl.Wilsona bez Bliklego".Jaką krótką pamięć
      mają p.Zapart,p.Kwiatkowski,p.Judycki.Pamiętam omijanie prawa budowlanego przez
      "firmę"Blikle,przy otwieraniu kawiarni[brak WC dla klientów-zbudowane w
      późniejszym terminie kosztem przejścia w bramie wbrew mieszkańcom].Pamiętam
      bardzo głośne dostawy do Lukullusa i zakładu produkcyjnego Zapart.Na uwagi
      mieszkańców Krasińskiego 10 słyszeliśmy że to "JE BIZNES".Więc teraz też jest to
      BIZNES.To my mamy problem z gryzoniami,prusakami.. ,smrodem,hałasem,konsumentami
      piwa załatwiającymi się na podwórku.Ja i wielu mieszkańców nie będziemy tęsknili
      za tymi panami.Każdy z innego powodu.Ja z powodów które wymieniłem inni dlatego
      że mają niskie renty lub emerytury i na zakupy chodzą do Merkurego, bo milej
      ,taniej,grzeczniej..
      • Gość: gość zPLACU WILSON Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 17.07.08, 23:52
        Do Archiego.Po dwudziestu kilku latach "odmalowano" klatki,ale trzeba było
        wymienić skrzynki na listy zgodne z wymogami UE i już się wszystko
        sypie...Mieszkańcy Krasińskiego 10 nie biorą udziału w krojeniu tego "tortu".
        • Gość: Archie do Gościa z pl. Wilsona IP: 85.222.86.* 18.07.08, 20:43
          Wybieracie Państwo Zarząd swojej Spółdzielni, czy on sam się
          wybiera ?
          Walne Zebranie Członków akceptuje działania Zarządu czy nie ? To
          czyja wina, że klatka schodowa jest źle wyremontowana ? Zarząd
          Spółdzielni "przejada" czynsze z lokali użytkowych ?
          Archie
          • Gość: Ogień Kto przejada czynsze IP: *.chello.pl 18.07.08, 21:51
            Czynsze z lokali użytkowych w budynku Krasińskiego 10 nie przejada Kolonia I do której nieruchomość ta należy, przejadają inne kolonie WSM ŻC, zarząd przedstawia propozycję planu remontowego, plan zaś zatwierdza Rada Nadzorcza. Rada Nadzorcza w której nie dość, iż Kolonia I nie ma przedstawiciela, to jeszcze przedstawiciele kolonii z trójkąta pomiędzy Słowackiego, Stołeczną i Krasińskiego starają się jak najwięcej wyrwać dla siebie. Jak się próbuje protestować przeciwko takiemu podziałowi środków, to zawsze słychać, iż jest to spółdzielnia i należy myśleć o całości, a zdanie jednej kolonii się nie liczy.
            • agulha Re: Kto przejada czynsze 18.07.08, 23:22
              Mogą się Państwo wydzielić z WSM ŻC, tak jak ów wydzielił się z WSM (ze skutków
              wiadomo mi o płatnym parkingu pod Komedią).
    • Gość: Prochnika 8b Pl. Wilsona to wciaz mile miejsce IP: *.dsl.clear.net.nz 18.07.08, 02:26
      Nam sie budynek tez sypie i tez tylko klatki wyremontowano w ciagu
      ostatnich 30 lat.
      Moim zdaniem Pl. Wilsona jest przyjemnym miejscem w tygodniu,
      natomiast faktycznie podupada w weekendy. Ale tak bylo zawsze. Cezex
      byl kompletnie pusty prze siedem dni w tygodniu. Jest Empik i Orbis.
      Sadze, ze stara ksiegarnia po prostu przegrala z Empikiem, a
      Malgorzatka z Minieuropa. To jest naturalne.
      Blikle za drogi, a Zapart kiepski i drogi - tez swiecil pustkami.
      Sklepy spozywcze wciaz sa dwa co jak na takie miejsce nie jest
      najgorzej. Jest zegarmistrz i sklep z zegarkami, jest mala
      piekarnia/ciastkarnia.
      Na Pl. Wilsona jest miejsce dla wszystkich i naprawde bym tak nie
      narzekal. To wciaz przyjemniejsze miejsce niz Bankowy, Narutowicza,
      Wiatraczna lub Waszyngtona.

      Mi brakuje tu niedrogiej knajpy (ale nie smierdzacego baru
      mlecznego), moze jakiegos eleganckiego pubu i jednego czy dwoch
      sklepow "niespozywczych" lub punktow uslugowych/rzemieslniczych.

      Generalnie jest niezle.



    • szkarlupien Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona 18.07.08, 07:11
      Stacja metra Pl.Wilsona powinna być pod placem a nie za placem,
      wówczas to miejsce mogłoby wyglądać inaczej ale jest jak jest...
      jakiś czas temu był pomysł szklanej piramidy na środku placu. Może
      czas wrócić do tego pomysłu.
      Jest to szansa na naprawdę ciekawe miejsce i funkcjonalne i widokowo
      estetyczne - np. nocą może być ciekawie oświetlone.
      Byle tylko nie powstał to namiot z dermy z piwem i kaszanką...
      Wszystko w rękach Dzielnicy... ale znając życie nic z tego nie
      będzie...
      Banki się lokują, ponieważ liczą że po wybudowaniu mostu
      Krasińskiego będzie tu duży węzeł przesiadkowy. Mam nadzieję, że się
      przeliczą.
      A skoro mieszkańcom-członkom spółdzielni to przeszkadza mają realny
      wpływ na politykę spółdzielni. Tylko zamiast pisać na forum i gadać
      na ławce w parku powinni jeszcze się zebrać i zacząć działać. Ale
      tradycyjnie na gadaniu i biadoleniu się kończy...
      • Gość: Grisza Nie rozczula mnie kwilenie firmy Blikle IP: 91.186.72.* 18.07.08, 08:05
        Jak Kali Blikle wykanczal cukiernie Camargo, to to byc dobry
        uczynek.Jak Bank im. sierot po PZPR zabiera sie za wykanczanie
        Kalego Blikle to to byc zly uczynek.
        • Gość: weterynarz prawa Re: Nie rozczula mnie kwilenie firmy Blikle IP: *.chello.pl 18.07.08, 12:41
          Grisza, masz rację!
    • Gość: Ergiel Mieszkam od 1,5 roku na Żoliborzu IP: *.chello.pl 18.07.08, 10:10
      I uważam, że jest to jedna z najgorszych (o ile nie najgorsza) dzielnic
      Warszawy. Klasyczna sypialnia, która dzięki zabytkowej zabudowie nie jest
      slumsem. Oczywiście, spacer po Żoliborzu to czysta przyjemność, ale tylko do
      tego ta dzielnica się nadaje. Mieszkam niedaleko Dw. Gdańskiego, a sklep nocny
      znajduje się na pl. Wilsona, lub przy Arkadii (stacja benzynowa). Pub Żywiciel
      i jedna kafejka, otwarte do jakichś śmiesznych godzin. Zero rozrywki, zero
      miejsc spotkań ludzi czy spędzania wolnego czasu - na pl. Wilsona przestałem
      jeździć głównie z opisywanego przez "Gazetę" względu: od kiedy się tam
      sprowadziłem, banki zaczęły rządzić. Jednym słowem: ludzie! Nie wprowadzajcie
      się na Żoliborz! Tu NIC się nie dzieje - umrzecie z nudów! Tyle dobrze, że
      mieszkam przy granicy ze Śródmieściem, więc mogę szybko znaleźć się w
      normalnym mieście.
      • puzzle2004 Re: Mieszkam od 1,5 roku na Żoliborzu 18.07.08, 10:28
        mieszkam tu 7 lat i uwazam, ze to dzieln jedna z najlepszych (ale
        ciesze sie, nie za duzo ludzi tak mysli - nie ma tloku, jest miesce
        na zielen :)... w skrocie: widze ze SM wygraja i bedzie pl. Bankowy
        bis... no ale zaraz
        1. co z fortem w parku - dzieln wykupila go ze 3 lata temu (za
        pieniadze ludzi, w tym moje) mialo byc dzieln centrum kultury, czy
        jakos tak... jest to bud wolnostojacy, wiec nie bylo by klopotow z
        halasem itp. idealne na kawiarnie, pub, koncerty, super opcja...
        latwiej zrobic z nim cos w koncu (po cos sie go kupilo), niz walczyc
        z SM na placu (zasadniczo nic sie nie da zrobic, bo to ICH wlasnosc,
        chyba ze
        2. dzielnica odkupila by kilka lokali, co jak widac z fortem tez na
        razie nie dziala)
        • Gość: luder Re: Mieszkam od 1,5 roku na Żoliborzu IP: *.pools.arcor-ip.net 18.07.08, 11:08
          Cos jest na rzeczy czyli ktos chce zarobic, bo watkow w tej sprawie
          przybywa.
          • Gość: dds Re:za komuna sie niektorym teskni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 11:09
            i od tego poprzewracalo sie w baniaku.
      • Gość: Beata Re: Mieszkam od 1,5 roku na Żoliborzu IP: *.marymont.pl 18.07.08, 21:13
        Ergiel,
        mieszkałam b. długo w centrum i jestem wdzięczna losowi, że 17 lat
        temu mogłam się wyprowadzić na Bielany.

        Każdy lubi coś innego. Mnie żyje się tu dobrze, zapewniam Cię ;)

        B.
    • dorsai68 Mieszkańcy Żoliborza mowisz? 18.07.08, 11:19
      A któż jak nie mieszkańcy Żoliborza, a dokładniej budynków wokół placu zażądali od swoich spółdzielni i wspólnot likwidacji "uciążliwych" kawiarnii i sklepów? Argumentowali, że sklepy to szczury i inne gryzonie, a kawiarnie, restauracje itp to hałas i pijany "margines" obsikujący ich cenną własność.

      Narzekają dziś, że po bułki muszą jeździć do innj dzielnicy? Wszak sami swoją krótkowzrocznością doprowadzili do takiej sytuacji!
    • Gość: =t= Nie przesadzajmy z pl. Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.08, 12:22
      Cóż, na placu Wilsona rządzi Motłoch i Prezesi z tegoż motłochu nadania. Normalne.
      Ale wystarczy pójść za róg, przed front kościoła Św. S.Kostki, i już widzimy jak
      to jest w mieście BEZ komuszych wynalazków jak te spółdzielnie. Po jednej
      stronie, pizzeria i restauracja z ogródkiem, w prywatnym domu na prywatnym
      gruncie. Bezpieczna od "czynszowników" z zaściankowymi rozumkami. I polecam,
      pyszne Lasagne Verde mają :)

      A po drugiej stronie Serafino. Też tam smacznie, ale drogo. No i znów, prywatny,
      kościelny grunt, więc żaden "czynszownik" się nie przyczepi.

      Cóż, szkoda tylko że na parkingu przed kościołem pełno buractwa... ostatnio
      przed samym moim nosem jedna blondynka z tablicami z Białołęki uznała, że
      obniżenie chodnika na przejściu zrobiono po to, by ona swojego forda wygodniej
      mogła zaparkować. A jak śmiesznie się oburzała gdy nie przebierając w słowach
      zwróciłem jej uwagę, i zatrzymałem przejeżdżający patrol policji by złożyć
      skargę :>>>
    • piglet Niedługo nawet nie będzie punktem przesiadkowym... 18.07.08, 12:44
      Już teraz sporo ludzi korzysta z tego, że Metro ma otwarte kolejne stacje, tramwaje prawie się wyniosły ("zawieszona"/zlikwidowana 15-tka jest najlepszym przykladem) a coraz częściej linie autobusowe konczą trasę przed Pl. Wilsona - po wakacjach a już na pewno z zamknięciem linii metra przyjdzie kolej na następne...
      • merkury16 Re: Niedługo nawet nie będzie punktem przesiadkow 18.07.08, 13:09
        No cóż skoro nasi radni/jak zawsze bezradni wespół z burmistrzem
        wolą planować wioskę wikingów (sic!, zamiast zadbać o Plac Wilsona i
        okolicę, to będzie trudno o coś zawalczyć......
        Do zobaczenia na otwarciu wioski wikingów, to będzie dopiero coś.....
    • Gość: drake78 Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.brutele.be 18.07.08, 13:42
      Pomysl: niech rada dzielnicy przyjmie uchwale, ze na takiej-a-takiej
      przestrzeni nie moze byc wiecej niz 1 bank; wowczas na placu Wilsona bylby
      jeden bank, a ktory? wszystko jedno, ale reszta musialaby sie zamknac. Albo:
      zakazac otwierania oddzialow bankow w okolicy parkow (na ksztalt zakazu
      sklepow sprzedajacych alkohol nieopodal szkol). Albo: opodatkowac o 100%
      wyzszym podatkiem lokalnym kazdy bank. Bo po kiego gryzba tyle bankow, jak
      czlowiek po prostu potrzebuje 2-3 bankomatow w okolicy i to wszystko.
      I jeszcze jeden pomysl: ruszyc z kampania wsrod zoliborzan: te banki sa na
      placu Wilsona: nie korzystaj z ich uslug dopoki sie nie wyniosa! I ostatni: a
      moze znajdzie sie jakis bank, ktory wespol zespol z knajpa zrobia joint
      venture: knajpa i bankomat tego banku w knajpie + znizki dla klientow tego
      banku w tej knajpie.
    • Gość: zoyka Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.aster.pl 18.07.08, 14:36
      taaa... mentalność ludzi kreuje przestrzeń publiczną
      na Kochanowskiego przy carrefourze byli chętni, żeby otworzyć małą pizzerię, ale
      okoliczni mieszkańcy na spotkaniu ziali takim jadem, nienawiścią i grozili
      licznymi procesami o byle co, że inwestorzy się wycofali
      od paru dni trwa remont tego lokalu i co będzie?
      bingo... bank! cudnie...:(
    • Gość: ania Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 19:27
      trzeba dreczyc banki na pl.wilsona
      ..co z tego ze spoldzielnia zabroni na powstawanie nowych bankow na
      pl.Wilsona,ich JUZ JEST ZA DUZO!
      mozna wziac przyklad z wbk-ma tylko jedno 'okienko'-bankomat wbudowany w
      minieurope i to nikomu nieprzeszkadza,
      Dla mnie Żoliborz to dzielnica kultury,,powinnismy to podkreślać(radni i
      mieszkancy!)moi znajmoi stad,to glownie artysci,muzycy,historycy..jest zielono i
      spokojnie,moze nie wprowadzac tu kawiarn i pubow czynnch 24h,ale lokalne male
      kwiarnie,blikle pzreciez nikomu nie pzreszkadza-nie halasuje,a w tłusty czwartek
      to gdzie jezdzi cała Warszawa?

      niepojde juz do zadnego banku na pl.wilsona
      • Gość: ska Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: 212.160.156.* 21.07.08, 09:24
        Gość portalu: ania napisał(a):
        > mozna wziac przyklad z wbk-ma tylko jedno 'okienko'-bankomat
        wbudowany w minieurope i to nikomu nieprzeszkadza

        to akurat był chybiony przykład, bo wbk ma 2 (słownie: dwa) oddziały
        500 metów dalej, na pl. Inwalidów
    • Gość: bArt Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 20.07.08, 16:28
      przerażające. ale to niestety nie dotyczy wylacznie placu wilsona. w mikroskali takie praktyki sa prowadzone w calej warszawie. to miasto pod wzgledem kulturalnym zamyka, odwaraca sie od ludzi ktorzy sa jego solą. Na ich mijesca powstaja lokale pelniace funkcje komercyjna, nastawione na konsumpcjonizm i wyjałowienie naszych głow...Zamykane teatry, niszowe kina w których miejsca powstaja supermarkety badz multipleksowe gnioty , to niestety codziennosć naszej stolicy. Nie liczy sie jednostka, liczy sie pieniądz..
      • Gość: weterynarz prawa Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 05.08.08, 14:17
        Wydaje mi się, iż na Żoliborzu czekają nas duże zmiany. Przede wszystkim
        rzeczywiście plac Wilsona stanie się "placem Bankowym".
        Pociągnie to za sobą dalsze konsekwencje. A mianowicie ciąg ulic Słowackiego i
        Mickiewicza utraci swoje, jak dotąd znaczenie, bo to i nie za długo wiadukt przy
        Dworcu Gdańskim ulegnie zamknięciu, i sklepów oraz lokali też będzie na
        lekarstwo. Nie te czasy, nie ta przaśna elegancja a czasem zwyczajna tandeta.
        Prawdopodobnie najważniejszym punktem na Żoliborzu stanie się plac Grunwaldzki z
        jego nowo zaprojektowaną nowoczesną, odważną zabudową. W ten to sposób naturalny
        i ul. Broniewskiego nabierze zdecydowanie pierwszorzędnego znaczenia. Pamiętajmy
        o tym, że w jej pobliżu powstaje ciekawe założenie "Żoliborz Południowy", że z
        Broniewskiego można się dostać do Arkadii bez przesiadki, no że ta ulica jest po
        prostu nowoczesna, bez komunikacyjnych łamańców z jakimi mamy do czynienia na
        placu Wilsona. Zapewnia bardzo dobre połączenie Bielan z centrum Warszawy. Ażeby
        dostać się zaś z placu Wilsona do Arkadii trzeba się jednak przesiadać albo
        wędrować na skuśkę przez tory kolejowe.
        Niektóre banki już zauważyły atrakcyjność tej trasy, niedługo być może pojawi
        się ich tu więcej. Ale przy tej ulicy jest miejsce i dla banków, i dla sklepów.
        Być może w przyszłości, co najwyżej, plac Wilsona stanie się centrum bankowo
        kebabowym.
        Pozdrawiam
        • esscort Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona 06.08.08, 11:18
          Sklepy nie powstaja tam, gdzie się fajnie przejeżdża tramwajem czy
          autobusem, ale tam, gdzie ludzie chodzą, takze po pracy. Nikt nie
          będzie wysiadał z tramwaju na Broniewskiego i szukał sklepów między
          blokami przy Broniewskiego. Na pewno też nikt mieszkający w
          okolicach pl. wilsona nie będzie tego robił, bo po co. Pl. Wilsona
          bedzie (tak jak zawsze był) punktem centralnym dla osób
          mieszkajacych na tzw. starym zoliborzu a także częściowo dla osiedli
          na dawnym marymoncie. To w zupełności wystarczy. Przez pewien czas
          pl. wilsona był stacją przesiadkową dla mieszkańców Bielan,
          Tarchomina itp. Ci ludzie i tak byli tu tylko żeby przeskoczyć z
          tramwaju/samochodu/autobusu do metra. To nie byl naturalny lokalny
          klient. Myslę, że bankowe skundlenie pl. wilsona było po części
          spowodowane właśnie tą nienormalną sytuacją. Teraz po uruchomieniu
          metra do młocin sytuacja się zmieni i pl. wilsona wróci do roli
          lokalnego centrum dla okolicznych mieszkańców i pracujących tu
          ludzi. I bardzo dobrze.
          • Gość: weterynarz prawa Re: Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.chello.pl 06.08.08, 12:19
            I oby tak się stało. By plac Wilsona wrócił do swej roli!
            Pozdrawiam
    • Gość: jota-40 Re: Mów dalej, że Pl.Wilsona nei jest wyjątkowy IP: *.chello.pl 05.08.08, 21:27
      Ja po prostu nie wierzę w szanse realizacji tej wizji. Z kilku przyczyn. Broniewskiego i pl. Grunwaldzki ma inny charakter, niż Słowackiego i plac Wilsona. Pomijam już oczywiste racje historyczne - chodzi mi o architekturę, ludzki wymiar ulicy, odległości. Owszem, komunikacyjnie Broniewskiego może być wygodną arterią, ale nie ma tam za wiele miejsca na sklepy (po jednej stronie piekarnia, Instytut Chemiczny i osiedla, po drugiej - osiedla. Mam na myśli odcinek od Trasy Toruńskiej do placu Grunwaldzkiego, żeby rzecz uściślić.
      Nie wiem, czy coś tu zmieni zabudowa Żoliborza Przemysłowego. Wręcz przeciwnie - sądząc z wcześniejszych doświadczeń - apartamentowce rzadko kiedy ożywiają okolicę. Odgrodzone płotem - zamykają przestrzeń. Ich mieszkańcy robią zakupy w hipermarketach i delikatesach, nie zaś w małych, osiedlowych sklepikach.
    • Gość: uburama Nazwę trzeba zmienić! IP: *.acn.waw.pl 26.09.08, 10:53
      Pl. Bankowy już jest no to może Płacz Wilsona?
    • Gość: bankowiec Nie róbmy pustyni z pl. Wilsona IP: *.acn.waw.pl 02.10.08, 12:20
      Już niedługo znikną te Banki.
      Ciekawe co powstanie na ich miejscu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja