Dodaj do ulubionych

Park Żeromskiego tylko do oglądania

IP: *.acn.waw.pl 24.08.08, 20:15
Żoliborz to wiocha nie stolica. Jak widać.

Zapraszam na Mokotów. Do Parku Królikarnia. U nas jest normalnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawiak Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania IP: *.chello.pl 24.08.08, 21:01
      Królikarnia jest parkiem w części otwartym, gdzie okoliczne psy mają "sralnię"- zresztą nie tylko ten park. Jeżeli nie przeszkadza Ci ryzyko wejścia w psią kupę - to właź na trawę jak i one.
      A teraz troche o kulturze: Park tym się różni od Ogrodów, ze do siedzenia służą ławki. W Ogrodach są oprócz ławek także miejsca wydzielone (takie "prawie łąki") gdzie odpowiednie tablice zachecają do rozłożenia koca. W niektórych krajach są Parki Wypoczynkowe stworzone z myślą o wspólnym odpoczynku, zabawie, grillowaniu (odpowiednie miejsca) a nawet wyporzyczalnie sprzętów wodnych. Oczywiście są jakieś odstępstwa w nazwach i zasadch, ale jak zawsze - potwierdzające pewne standardy. Już przed wojną (drugą) w warszawskich parkach, na trawnikach znajdowały tabliczki (żeliwne!!!) z napisem "Oszczędzaj zieleń" oraz "szanuj zieleń". Tylko, że tamto pokolenie było wyedukowane w szanowaniu wspólnego dobra - jakim np. są parki. Dzisiaj w Parku Żeromskiego i w innych (niestety) widać pseudoeuropenizacje zwyczajów - polegającej na zachowaniu się jak u "mamy na wsi". Proponuję jeszcze zwolennikom leżenia pokotem na trawie, aby poskarżyli się na zabronione korzystanie z zabawek parkowych przez osoby dorosłe i młodzież. Bo przecież przez jeden rok w tym Parku tak niewiele zniszczono (koparka,"skoczki", karuzela) - prawda?
      W Parkach póki co, jesteśmy gośćmi i uszanujmy to.
      Niektóre Parki były kiedyś ogrodzone a za wstęp należało uiścić symboliczną opłatę. Teraz wszystko się nam należy - bo płacimy podatki?

      Kultury trochę i szacunku dla Parków warszawskich - żądam, a nie proszę.
      • mk72 Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania 24.08.08, 21:43
        > Kultury trochę i szacunku dla Parków warszawskich - żądam, a nie
        proszę.

        Parki są dla ludzi, czy ludzie dla parków ? Czym innym jest
        możliwość rozłożenia się z kocem na trawie, a czym innym demolowanie
        wyposażenia parku. Oczywiście, można tu postawić znak równości, ale
        jest to daleko idące uproszczenie. Mam nadzieję, że Park Żeromskiego
        pozostanie jedyny w swoim rodzaju i pomysły remontów innych parków
        na jego wzór nie zostaną zrealizowane. Mieszkam na Pradze i na razie
        zarówno w Parku Praskim, jak i w Parku Skaryszewskim można kłaść się
        na trawie i nikomu to nie przeszkadza. I mam nadzieję, ze tak
        zostanie, nie chciałbym, aby o tym, co wolno, a czego nie wolno w
        parkach, decydowali urzędnicy albo nawiedzeni i nadgorliwi
        obrońcy "kultury i szacunku".
        • Gość: marian parki sa dla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:15
          ludzi, ale nie dla bydla!

          polactwo to najchetniej rozlozyloby sie na golasa na parkowych
          trawnikach, popijalo piwsko i grilowalo, rozrzucajac dookola smieci
          i srajac za krzaki

          sam widzialem nieraz eleganckie mamusie patrzace z radoscia jak ich
          bachory sraja i szczaja na trawnikach!
      • edyta95 hm 24.08.08, 21:56
        a właściwie dlaczego nie wolno siadać na trawie, co jej się od tego
        robi? z tego co wiem istnieją gatunki traw odporne na deptanie i
        ugniatanie.
    • szkarlupien Park Żeromskiego tylko do oglądania 24.08.08, 22:19
      gratuluję ochronie, skoro po trawniku w parku mogą chodzić
      sierściuchy i sr.. a nie mogą odpoczywać mieszkańcy na kocach...
      no nieżle się porobiło, może tak urzędasy w ramach swoich sutych
      pensyjek chociaż po psach by sprzątali...
    • Gość: Jacek Warszawska wiocha IP: *.acn.waw.pl 24.08.08, 23:33
      Ciekawe, że np. w parkach w Wielkiej Brytanii jakoś nikomu nie przeszkadza
      siadanie na trawie - jest to przyjętą normą, a parkowe trawniki wcale nie są
      zadeptane. U nas wszystko musi stać na głowie - z parku próbuje się zrobić
      muzeum "nie dotykaj - nie wchodź". Idiotyczne są argumenty, że ludzie siedzący
      na trawie ją zniszczą - to może zabronić siadania na ławkach (bo się zużywają) i
      chodzenia po alejkach (bo się chodniki zużywają)?

      Lepiej by było, aby władze Żoliborza zajęły się Placem Wilsona i tym, co tam się
      wyrabia (bank na banku), a nie wymyślają kretyńskie zarządzenia. Przecież to
      taki obciach, że szkoda nawet mówić!
      • Gość: joe Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 02:05
        W pełni się zgadzam:) Ale powstaje pytanie - jaki sens ma zakaz wprowadzania psów, skoro w Parku Żeromskiego na trawnikach i w krzakach załatwiają się ludzie? Widziałem, jak mamusie wysadzały dzieci, a dorośli sikali w krzakach. Przecież obok jest toaleta! Widok ludzkiej kupy i papieru toaletowego w parku stawia pod znakiem zapytania sens nagonki na właścicieli psów. Trawniki i kwiaty są tratowane, niektórzy nawet próbują grać w piłkę. Mamusie w szpilkach biegają po miękkiej nawierzchni placu zabaw, a 20-latkowie skaczą po sprzętach dla 5-latków. Widziałem nawet, jak dzieci metalowymi łopatkami waliły w fontannę - a rodzice nic! Zimą urządzają sobie zjazdy narciarskie - przecież można kogoś potrącić... A po weekendach przyjezdni z innych dzielnic zostawiają po sobie porozjeżdżane samochodami trawniki obok parku i góry walających się śmieci. Niektórzy nie dojrzeli do tego, żeby być wpuszczonym do parku.
        To co, że w innych parkach nie ma takich przepisów? Każdy park ma swoje zasady. Ten, z racji swojego wieku, położenia i charakteru, ma właśnie takie. Jeśli się ktoś nie potrafi ich uszanować, proszę, niech jedzie do innego parku, a nie niszczy jedyny elegancki park w mojej dzielnicy. Są potrzebne parki dzikie - na pikniki, są potrzebne parki dla psów - żeby mogły się wybiegać, ale są też potrzebne parki eleganckie, gdzie można iść na spacer, poczytać książkę i delektować się pięknymi trawnikami i kwiatami.
        Zastrzeżenia może budzić forma, jaką nadano obecnie Kępie Potockiej, i obowiązujący tam regulamin, ale na pewno nie Park Żeromskiego.
    • Gość: MARC A ochorona to co? IP: *.acn.waw.pl 25.08.08, 02:39
      Ciekawe, czy w regulaminie parku jest wyjatek dla ochrony, bo jesli
      nie, to rownie dobrze mozna postraszyc mandatem pana ze zdjecia.
      W dodatku jakos nie widze mozliwosci, aby mandat karny nakladala
      ochrona. Do tego potrzebne sa juz odpowiednie sluzby.
      Art. 144 mowi o niszczeniu zieleni, co jestem przekonany, zarowno
      odpowiednie sluzby, jak i sad, gdyby do tego doszlo, okresli jako
      cos znacznie konkretniejszego i gorszego niz siadanie na trawie. Ale
      skoro Gazeta tak bardzo dba o pobliski p. Wilsona, to moze niech
      zrobi prowokacje z siedzeniem na trawie i poczeka, az ktos w
      praktyce przyjdzie wystawic za to siedzenie mandat, choc mysle, ze
      to nie nastapi.
    • bambussi i bardzo dobrze ze jest zakaz łażenia po trawie! 25.08.08, 08:42
      uwielbiam ten park własnie dlatego że jest taki "staromodny" -
      jeźdżę tam co sobota, prawie z drugiego końca Warszawy, bo w parkach
      najbliżej mnie po trawie można chodzić - efekt? - wydeptane ścieżki
      (bo tędy bliżej), chmary dzieciaków tratujących roślinność (skoro
      mozna wejść to czemu nie pojeździć rowerem), starsi raczący się
      piwem na kocykach (a poza miasto jechac ciule a nie w środku miasta
      majówki robić)

      skoro, jak wiele osób pisze, jest to jedyny park w Warszawie z
      takim "bezsensowynym" organiczeniem, to pozwólcie, że tak zostanie -
      macie kilkanaście innych parków, które możecie niszczyć i tratować,
      a NORMALNYM i KULTURALNYM ludziom zostawcie chociaż ten park....
    • puuchatek Park Żeromskiego tylko do oglądania 25.08.08, 09:01
      "To park spacerowy, a nie piknikowy" - p...li urzędas. A forumowe głaby mu wtórują, opowiadając androny o "miejskim parku" i sugerując, że "jak ktoś chce na kocu się rozkłądać, to niech na wieś jedzie".

      W Londynie, w najbardziej chyba dystyngowantm parku Europy, czyli St James Park, ludzie siedzą na kocach, robią sobie pikniki, dzieci bawią się w berka - i jakoś nie widać, żeby to szkodziło trawie.

      Nie dorabiajmy ideologii - wiadomo o co chodzi. To ciagle to samo peerelowskie nastawienie: to urzędnik decyduje, co ci wolno, a co nie!

      Zupełnie czym innym (bez demagogii, proszę) jest zakaz wprowadzania psów, wprowadzony WŁAŚNIE PO TO, żeby trawniki były czyste a bawiące się dzieci - bezpieczne.
      • Gość: Fidel Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 10:39
        „Od siadania są ławki”? No niby tak, ale czy to znaczy, że od
        opalania się są tylko solaria i leżaki (na plaży i trawniku nie
        wolno?),

        „Swoją drogą wysyłać raczkujące dziecko na trawę po której jak
        zawsze biegają i brudzą psy to też zdolna sprawa” – akurat do tego
        Parku nie wolno wprowadzać czworonogów, ale jak rozumiem dziecko
        może raczkować w ogólnodostępnych parkach, czyli tam gdzie
        czworonogi zostawiają „ślady” swojego pobytu – to dopiero „zdolna
        sprawa”

        „Ochrona mogłaby jeszcze zwracać uwagę paniom w szpilkach na
        tartanie”. – nie tylko na tartanie. Nacisk jednostkowy na
        powierzchnię gruntu, osoby noszącej szpilki jest większy od nacisku
        czołgu, ale czy to znaczy, że trzeba zakazać chodzenia w szpilkach w
        ogóle. Zresztą mówimy o trawnikach, a „paniusia” w szpilkach, która
        wejdzie w nich na trawnik, szybko zrezygnuje, ze względu na problemy
        w poruszaniu się.

        „Proponuję jeszcze zwolennikom leżenia pokotem na trawie, aby
        poskarżyli się na zabronione korzystanie z zabawek parkowych przez
        osoby dorosłe i młodzież”. – z tym akurat się zgodzę. To znaczy nie
        z tym, że powinni się skarżyć, ale z tym, że to zabronione.
        Szczególnie dotyczy to osób, które pod wpływem wiadomych substancji,
        starają się powrócić do wspomnień z okresu dzieciństwa, a że w tym
        stanie sprawność ruchowa jest nieco zachwiana, to frustracje
        wywołaną nieudanym „bujaniem się”, wyładowują np. na parkowych
        huśtawkach.

        „To piękny i zadbany park, gdyby wpuścić na trawę tę całą bandę
        buractwa, to już taki by nie był” – z jednej strony mamy
        określenia „banda buractwa”, „przystanki autobusowe i buraki z
        Tarchomina wynocha z Placu”, „precz z Mostem Krasińskiego, bo rych
        się za bardzo zwiększy”, a z drugiej strony lamenty, że knajpek i
        sklepów ubywa, a Plac Wilsona wieczorem zamiera. To co,
        chcielibyście kawiarnie/parki na Placu Wilsona i w okolicy „Nur
        fur...” gdzie biegli „obersturmbanradni” sprawdzali by po dowodach z
        miejscem zameldowania, czy klient jest gut i czy może wejść do
        Bliklego?
        OK., może trochę przesadziłem, tym bardziej, że jest spora grupa
        ludzi, którzy chcą sprawić by Plac Wilsona był dla ludzi, ale
        proszę, a nie żądam, nie zmieniajcie Wilsona i okolic w drugi Nowy
        Świat/Krakowskie Przedmieście, gdzie wieczorem życie zamiera, nawet
        w weekendy. Tam jest ładnie i czysto, wręcz sterylnie, ale pusto,
        bez klimatu, bez życia..

        „różni pieniacze-kocykarze jakoś nie lubią się rozkładać wśród psich
        gówienek..”. – no to jestem pieniaczem-kocykarzem, bo także nie
        lubię się „rozkładać” wśród „gówienek”. Być może autor tych słów
        lubi, ale ja nie...
        „Ludzka głupota nie zna granic. Zadepczą, tyłkiem wytrą, skopią,
        naplują, a na koniec skrytykują że nieładnie i nikt nie dba...” –
        każdy ma takie skojarzenia na jakie zasługuje. Widać autorowi tylko
        z tym kojarzy się odpoczynek z dziećmi na trawie.

        Na koniec, tego nieco przydługiego postu, kilka propozycji dla
        obrońców „zakazu kocykowania” dotyczących polepszenia jakości parku:
        -przykryć Park siatką pod napięciem, aby gołębie i inne ptactwo nie
        zanieczyszczało parku i pomników i nie miało do niego wstępu
        -wystrzelać/wytruć wiewiórki i inną zwierzynę (one także
        zanieczyszczają, a na dokładkę dopominają się o orzeszki)
        -wprowadzić karty wstępu, tylko „poprawni inaczej” mieli by wstęp
        -w fontannach wprowadzić zamknięty obieg, z wodą destylowaną
        -wprowadzić zakaż wrzucania czegokolwiek do koszy na śmieci – z
        zawartością wyglądają nieestetycznie - ewentualnie usunąć kosze z
        parku.
      • bambussi Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania 25.08.08, 10:12
        Gość portalu: mrowka napisał(a):

        > To fakt,nic tam nie mozna robić, tylko siedzieć na ławce i patrzeć
        w
        > dal.

        wyobraż sobie że śa ludzie, którzsy po całym dniu pracy maja właśnie
        ochotę usiąść w miłym otoczeniu i popatrzeć się w dal...

        > Mieszkam blisko tego parku, ale wole szczerze mówiąc, iść na
        > Kępę Potocką, mozna się na trawce połozyć, pojeździc rowerkie,

        no to w czym problem - idziesz na Kępę i się wyżywasz,,,, każdy ma
        miejsce dla siebie - dlaczego wszystkie parki maja być tylko dla
        osób mających jeden (Twój) punkt widzenia? zostawcie innym ludziom
        chociaż jeden NORMALNY park!
    • Gość: baggins Park Żeromskiego tylko do oglądania IP: 10.200.54.* 25.08.08, 09:39
      I bardzo dobrze! Matka z dzieckiem nie musi siedzieć na trawie, po drugiej
      stronie parku ma duży, nowoczesny plac zabaw. U nas robi się aferę, jak tylko
      jakaś głupia matka uzna, że czegoś jej i jej dziecku zakazano. A park
      niekoniecznie jest po to, żeby łaziły po nim bachory. Jak jedna z drugą nie umie
      tego uszanować, to znaczy, że po prostu nie umie czytać albo nie wie, gdzie
      jest. W promieniu kilku minut spaceru można znaleźć fajne miejsca, gdzie można
      klapnąć z dzieckiem na kocyku.
      Do parku nie można wchodzić z psami, więc nic tam nie robią, nie można w nim pić
      alkoholu, więc jest spokojnie. Ja to miejsce uwielbiam i uważam, że regulamin
      jest ok.
      • Gość: Tomasz FLASH MOB IP: *.adsl.alicedsl.de 25.08.08, 09:52
        Powinnismy zrobic tam akcje, zeby przyszlo kilkuset ludzi z kocami, dziecmi, z grillem, piwkiem, pilkami, frisbe itd. wtedy ani idioci z ochrony nie beda sie kompromitowac, a dzielnica bedzie musiala pomyslec nad zmiana regulaminu!
        bo robia z tego parku zabytek jak, nie wiem, w Wiedniu Schoenbrunn! a nawet tam nikt nie robi z tego afery, jak pobiega sie troche po trawie!
        Kapitan Bomba powinien zrobic porzadek z tymi tepymi ch*, tzn. urzednikami...
      • kosmo16 Dla kazdego cos milego ;) 25.08.08, 09:59
        U bram Parku wisi tablica z regulaminem, tak samo jak np. w
        Łazienkach. Skoro widze, ze Park jest zadbany to chetnie
        podporzadkuje sie regulaminowi...a argument ze w Londynie czy gdzies
        tam mozna deptac trawe wogole do mnnie nie trafia. Jest przeciez w
        Warszawie mnostwo terenow zieleni, gdzie mozna piknikowac i tez sa
        to miejsca estetyczne :) Swoja droga przed remontem Parku nigdy nie
        bylo tam takich tlumow jak teraz..
    • doszysz Absurdalne zakazy w żoliborskim parku 25.08.08, 10:51
      Żoliborz to dzielnica słynąca z większej liczby psich kup niż
      dzieci, dlatego znalezienie kawałka zieleni jeszcze nie
      zanieczyszczonego jest tam dość trudne (jest to możliwe choćby w
      Parku Żeromskiego, ale już nie na Kępie, nie przy Cytadeli i nie
      przy kościele św. St. Kostki - niestety). Jako matka trójki dzieci
      toczę nieustanne boje ze starszymi mieszkankami mojego osiedla,
      którym nie przeszkadza pies załatwiający się pod ich oknami, ale
      biegające dziecko - owszem. Park Żeromskiego to kolejny przykład
      placu zabaw stworzonego dla dzieci ...niechodzących. Nawiasem
      mówiąc, na moim podwórku (ul. Boguckiego) w ramach rewitalizacji
      trawnika, przeniesiono z niego karuzelę i huśtawki ...na asfalt,
      żeby się trawka nie udeptywała. To gdzie dzieci mają BEZPIECZNIE i
      jednocześnie BEZ KONTAKTU z psimi kupami biegać?
    • Gość: domektomek Minie innaczej wychowano. IP: *.bielanski.med.pl 25.08.08, 10:53
      Urodziłem się i wychowałem na Żoliborzu.Mój dziadek był przed wojną
      jednym z założycieli Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej,a po
      wojnie cała rodzina w czynie społecznym sadziła drzewa i krzewy na
      terenie WSM-u.I pewnie dlatego jestem uczulony na wszelkiego rodzaju
      dewastacje w mojej dzielnicy.Pamiętam jeszcze czasy gdy mieszkańcy
      WSM-u tworzyli małą społeczność.Dozorca latem chodził wieczorami pod
      oknami,pukając miotłą przypominał o ich zamykaniu na noc.Pilnował by
      nie deptać trawników a w skrajnych sytuacjach mógł nałożyć za ich
      deptanie mandat.Ogrodnicy WSM-u dbali o zieleń na terenach pomiędzy
      koloniami. Każdy członek naszej społeczności był moralnie
      odpowiedzialny za własne otoczenie.Pijana hołota siedząca na ławkach
      to był ewenement.
      Dziś jest innaczej.Nie ta kultura, nie to wychowanie. Byle menel
      zrywa kwitnący bez w parku,aby sprzedać go w wiadomym celu, a
      dziennikarz / który powinien krzewić poczucie kultury i estetyki
      wśród czytelników / nawołuje, co tu ukrywać do dewastacji zieleni.
      Daleko nam do kultury Szwajcarów,którzy owszem spuszczają swoje psy
      ze smyczy,ale osobiście sprzątają po nich nieczystości. Można to
      tłumaczyć państwem restrykcyjnym, ale bez pewnych restrykcji ogółu
      społeczeństwa się nie wychowa.W Szwajcarii sąsiad donosi na sąsiada
      gdy widzi że tamten śmieci,ale robi to dlatego,że śmiecący odstaje
      od norm społecznych i moralnych panujących w tym kraju.
      Przed wojną każda z kolonii WSM-u posiadała zamkniętą bramę.We
      współczesnych osiedlach powraca się do tego rozwiązania i nikt nie
      ma o to pretensji.
      Szanowny Panie Redaktorze.Z opowiadań starszych wiem że przed wojną
      wstęp do Parku Żeromskiego mieli tylko mieszkańcy dzielnicy a park
      był zamykany na noc.Widać istniały ku temu jakieś powody.
      Na koniec coś co pozornie nie wiąże się z tematem.
      Do gabinetu lekarskiego wchodzi pacjent w czapce na głowie.Lekarz:
      - Czy mógłby Pan zdjąć czapkę?
      Pacjent:
      - A po co?
      Istotnie.Z punktu widzenia tego Pana nie miało to istotnego
      znaczenia.
    • a_weasley Na takich pachołków sposób jest jeden 25.08.08, 11:06
      Mandat? Proszę bardzo, wołaj pan policję. Stać mnie na to, zapłacę, na
      biednego nie trafiło.
      Policja i tak nie przyjedzie, a jak przyjedzie i jakimś cudem będzie chciała
      wlepić mandat, nie przyjmuję mandatu, proszę bardzo, idziemy do sądu. Bo w
      sądzie nie decyduje widzimisię jakiegoś półgłówka, tylko prawo - i jeśli nie
      jest wyraźnie napisane, że czegoś nie wolno, sąd człowiekowi złego słowa nie
      powie.
    • Gość: wojtek Park Żeromskiego tylko do oglądania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.08, 11:30
      Dziwię sie oburzeniu mieszkańców Żoliborza. W tym samym numerze Stołecznej jest artykulik miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5623605,Stoleczny_pasaz_sadowy__czyli_Wiech_na_wokandzie.html o Pasażu Wiecha, że się sypie. A przecież jakieś 2 lata temu z wielką pompą był otwierany, zapewne z udziałem "władz partyjnych i państwowych", były kwiaty, wstęgi, przemówienia, uściski, błyski fleszy, pochwalne artykuły prasowe i odznaczenia.
      www.bryla.pl/bryla/5,85299,3800122.html
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3791845.html
      I co? I ludzie zadeptali. Płyty granitowe pod naciskiem pieszych i wózków z dziećmi się powykrzywiały. Myć go trzeba, bo ludzie chodzą w brudnych butach.
      Więc władze odpowiedzialne za Park im. Żeromskiego, pomne tego doświadczenia, chcą zachować go dla przyszłych pokoleń, wprowadzając krytykowane przez Was zasady użytkowania.
      Jak mówi stare przysłowie pszczół: tylko komputer wyłączony z prądu jest dostatecznie zabezpieczony przed wirusami komputerowymi.
    • Gość: karol no i dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 11:37
      Też mi afera. Jedyny park w Warszawie z zakazem, a tu już typowo polskie
      awanturnictwo. Jednym przeszkadzają psy spuszczone ze smyczy, innym rozwydrzone
      bachory latające po trawie wokół mamusiek rozwalonych na kocykach. Powinny być
      parki i dla tych, i dla tych. Nie da się w jednym parku pogodzić wszystkich.
      Gazeta robiąca aferę z czegoś takiego pokazuje swój szmatławy poziom. Ostatnio
      na Żoliborzu robi się plac zabaw w KAŻDYM parku - czy to jest potrzebne? W
      KAŻDYM?? We wszystkich parkach wprowadza się zakaz spuszczania psów ze smyczy, a
      z drugiej strony robią wielkie halo, że tych psów w Warszawie jest 110tys. Co z
      potrzebami tych mieszkańców? Skoro Park Żeromskiego nareszcie zyskał należną mu
      rangę - wspaniale. Ale dlaczego wprowadza się kolejne zakazy na Kępie Potockiej?
      Może tym się zajmijcie, a nie wspieraniem pań, które mają pretensje, że ktoś
      krzywo spojrzy na ich rozwrzeszczane dziecko w autobusie. Ludzie, nauczcie
      dzieci, że nie wszystko im wolno, że są miejsca, w których należy się inaczej
      zachować! Od zabawy jest plac zabaw, od gry w piłkę - boisko. Walczcie o
      dofinansowanie budowy hal w szkołach, o boiska na terenie RKS Marymont czy
      Spójnia - NIE W PARKACH! Walczcie o parki, gdzie wreszcie można bezpiecznie
      wyjść z psem, żeby się wybiegał i wykąpał i żeby nie było tam rozwalonych na
      kocykach babeczek w bikini, którym to przeszkadza. Walczcie o to, żeby w takich
      dzikich parkach, jak Kępa Potocka, nie sadzili drzew w rzędach i nie przecinali
      dzikiej trawy tysiącem alejek - to wygląda idiotycznie! Zróbcie wreszcie
      oczyszczalnie ścieków i plaże nad Wisłą, żeby i te panie mogły poleżeć na
      kocykach - wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy podobne potrzeby, ale nie można robić
      takiej anarchii!
    • Gość: Bialoleczanin Absurdalne zakazy w żoliborskim parku IP: 195.205.251.* 25.08.08, 11:49
      Zaprzaszma na Zielona Bialoleke. W cenie 80m2 na Zoliborzu, kupisz dom z
      ogrodem. Mamy stadnine koni w samym srodku dzielnicy, lecznice dla zwierzat,
      dwa duze centra handlowo-rozrywkowe, Ikee, pole golfowe, skatepark, lokalne
      sklepy, dwa puby, kino.
      Dla fanow rowerow szlaki rowerowe po puszczy Slupeckiej, rowerostrade wzdluz
      kanalu Zeranskiego do Zalewu Zegrzynskiego.
      Co by nie powiedziec, to za pare lat beda dwa nowe mosty i nowe trasy
      dojazdowe. Okolo 2012 metro na Brodnie.
      Dzielnica szykbko sie rozbudowywuje. Korzystajcie z okazji teraz, bo za 3-4
      lata to juz bedzie teren o cenach przekraczajacych Anin, czy poludniowy
      Konstancin - gdzie nawiasem mowiac nie ma wielu z powyzszych atrakcji
    • blawatek33 Re: Park Żeromskiego tylko do oglądania 25.08.08, 13:07
      Kurcze ja nie wiem w czym problem. Jak ktoś konieczne chce poleżeć
      na trawie to niech idzie nad kanałek albo do parku pod Cytadelą. To
      naprawdę bardzo blisko do leżenia miejsca w bród, duzo słoneczka (w
      parku Żeromskiego to jakoś tak dużo cienia) a nad Kanałkiem to i do
      Araba mozna w drodze powrotnej wpaść:))
    • Gość: Dorotka z Oz A psem sr.. można? IP: *.chello.pl 25.08.08, 13:26
      Dziwny ten zakaz, przecież wyprowadzanie psów, które zanieczyszczają
      trawnik, spuszczanie ich ze smyczy ku przerażeniu niektórych
      przechodniów (zależy czy pitbull czy jamnik), czy też jazda na
      rowerze w szaleńczym widzie są bardziej szkodliwe niż wyklepywanie
      trawy siedzeniem, nie?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka