Głośna sąsiadka

IP: *.adsl.inetia.pl 20.09.08, 14:01
Czy znacie państwo jakieś metody na sąsiadkę krzyczącą w trakcie seksu.
Groźby, prośby nie pomagają, a dziecko pyta, czy tą panią coś boli.
    • Gość: Tomo Re: Głośna sąsiadka IP: *.merinet.pl 20.09.08, 14:18
      Jeżeli wyczerpałaś już wszystkie sposoby załatwienia sprawy
      polubownie (a z postu wynika, że tak jest) proponowałbym wywieszenie
      w widocznym miejscu na klatce schodowej kartki następującej
      treści: "Lokatorkę z mieszkania nr. XX uprasza się o uprawianie
      seksu bez wydawania odgłosów słyszalnych na innych piętrach".
      Powinno podziałać. Choć może niestety zrujnować tej pani życie
      intymne (może się "zablokować" psychicznie ;)
    • Gość: baja Re: Głośna sąsiadka IP: *.chello.pl 20.09.08, 18:24
      ja na miejscu sąsiadki włączyłabym muzykę, tak głośną, żeby moje jęki
      zagłuszała. /kochałabym się przed 22.oo tj.przed ciszą nocną./
      • Gość: jeremi Re: Głośna sąsiadka IP: *.chello.pl 20.09.08, 20:32
        może jak pod blokiem zbierze się grupka ludzi posłuchać tej pani to
        się zawstydzi podaj adres to przyjadę z grupką
        • Gość: brefka13 Re: Głośna sąsiadka IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.08, 17:26
          Dzięki za wszystkie pomysły, z wywieszką nie działa, kibicowaniem, też. bo
          sprawdzaliśmy, a co do grupki klaskających pod balkonem to chyba będę się
          uśmiechać o pomoc. Dzięki.
          • edyta95 Re: Głośna sąsiadka 21.09.08, 20:33
            a tak swoją drogą musi mieć babka super sex, pewnie niektórzy
            zazdroszą
      • Gość: kk Re: Głośna sąsiadka IP: *.chello.pl 07.12.08, 20:06
        czy ta kobieta uprawia seks sama?
    • Gość: Tomo Re: Głośna sąsiadka IP: *.merinet.pl 21.09.08, 21:14
      Nooo, póki baterii w wibratorze starczy ;)
    • Gość: Aga Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 02:22
      A może skoro tak często się sexuje to ma akumulatorki do wibratora i je sobie
      podładowuje. Sądzę, że inwestycja szybko jej się zwraca :)
    • ladyroot Re: Głośna sąsiadka 22.09.08, 09:39
      Polecam lekturę Kodeksu Wykroczeń, a następnie skargę do spółdzielni mieszkaniowej lub nawet straży miejskiej. Niektóre spółdzielnie potrafią być bardzo skuteczne w sprawach hałasu bez względu na to, czy to impreza, seks czy TV Trwam na cały regulator.
      W piśmie powołaj się na poniższy artykuł i poczytaj skutkach i orzecznictwie o imisjach.

      KW
      Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
      § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,
      podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
      § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
      • Gość: Rumburak Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 11:39
        Tylko co to ma wspólnego z tym forum???
        • Gość: jaja bo ta pani jest z Żoliborza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.08, 10:35
          ta co tak krzyczy
      • Gość: brefka13 Re: Głośna sąsiadka IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.08, 16:34
        Dziękuje jeszcze raz za wszelkie propozycje pomocy. Po wczorajszej nocy zawisła
        dowcipna karteczka adresowana do Pani i jej Pana i chyba podziałało, bo Pani
        była tłumiona, może jej Pan nie zadusi, tak więc życie intymne państwa nie
        ucierpiało, a my sąsiedzi jedną noc mieliśmy spokojną, a co dalej....
        • edyta95 Re: Głośna sąsiadka 23.09.08, 19:58
          a dalej, jak dziecko zapyta, to zwyczajnie powiedz, że sąsiedzi się
          kochają i tej pani nic nie boli, tylko się cieszy. Przypuszczam, że
          dzieciątko nie będzie drążyło tematu dalej, a w przyszłości będzie
          wiedziało, że seks to frajda.
    • Gość: Kaczka Łechtaczka Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 21:49
      Właśnie - ciekawe, czym ją mąż knebluje. Chyba poduszką. Swoją drogą to
      strasznie bawiły by mnie takie stłumione jęki :) A dziecko niech wie, co to
      SEX!!! Sex to zdrowie, póki ojciec/matka się nie dowie!!!
      • Gość: landrynka Re: Głośna sąsiadka IP: *.acn.waw.pl 28.09.08, 00:28
        ...och też bym sobie pokrzyczała.
        • Gość: Mandarynka Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 08:30
          No to jest właśnie problem blokowisk z wielkiej płyty...praktycznie
          zero intymności. Ja też lubie sobie pokrzyczeć przy dobrym seksie
          ale we własnym mieszkaniu muszę się kontrolować (co czasami mi się
          nie udaje) Puszczam wole fantazji dopiero na wakacjach lub
          działce... ;) Dziecku bym tłumaczyła że tej pani nic nie jest tylko
          czuje się bardzo dobrze i dlatego wydaje takie dzwięki...no bo co tu
          temat tabu z sexu robić.
    • kitka20061 Re: Głośna sąsiadka 15.12.08, 22:45
      A Twoje dziecko nie lubi sobie czasami pokrzyczeć? Co za czasy nastały, we własnym domu porzadnego sexu pouprawiać sobie nie wolno nawet, bo zaraz zazdrośnikom za głośno. A może Ci którym tak bardzo to przeszkadza wyprowadziliby sie np. do domku na wieś i sprawa załatwiona.
      • Gość: mała Re: Głośna sąsiadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.08, 11:51
        Każdy czasami krzyczy lub głośno mówi, ale to nie znaczy, że wolno
        zakłócać spokój innym. Właśnie co za czasy, że każdy myśli tylko o
        sobie. Mieszkając w społeczności trzeba liczyć się z innymi ludźmi,
        a do domku na wsi powinni wyprowadzić się Ci, którzy nie potrafią
        żyć w mieście.
        • kitka20061 Re: Głośna sąsiadka 16.12.08, 21:05
          No nie uwierze, ze ona tak zakłóca spokój (może przez kilka czy kilkanaście min raz dziennie:)). To co zrobić z ujadajacymi psami na balkonie - czasami przez kilka godzin podczas nieobecnosci ich właścicieli, srającymi po klatkach i chodnikach, dzieciakami słuchajacymi na full muzyki, "głuchymi" sąsiadkami obgadujacymi innych sąsiadów pod moimi i nie tylko drzwiami, pijanymi małolatami pijacymi kolejne piwko na ławce pod blokiem dawno już po 22.00 i drącymi sie na cały głos i przeklinającymi? Duzo byłoby tu wymieniac. Więc myślę że ta sąsiadka wcale nie jest taka uciazliwa, więc czemu mielibyśmy jej zabraniać kilku minut szcześcia w ciagu dnia? Uważam że poprostu z czystej zawiści i zazdrosci i zdania nie zmienię. A jak nadal przeszkadza to trzeba sobie zatyczki do uszu kupić i po problemie.
    • Gość: mrowka Re: Głośna sąsiadka IP: 83.238.100.* 16.12.08, 14:22
      A co ja mam zrobić ze swoją sąsiadką, która ma zamiłowanie do
      słuchania muzyki na full, śpiewania razem z produkującym się
      artystą, a w przerwach rzępoleniem na gitarze elektrycznej ze
      wzmacniaczem do oporu? Każdy z nas niesie swój krzyż na zielonym
      Żoliborzu. I nie jest to wielka płyta, lecz ceglana kamienica.
      • Gość: ej Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 02:46
        Miałem kiedyś takiego sąsiada, słuchał ciężkiego metalu czy czegoś takiego. No
        i, oczywiście, grał. Niestety, przegrana sprawa, pozostała mi niechęć do "metali" ;)
        A co mam zrobić z kimś z naprzeciwka, kto zainstalował swój telewizor tak, że i
        ja teraz mogę pooglądać sobie filmy erotyczne? Równie dobrze mógłby wystawić
        swój telewizor na parapet. To jest karalne! Co z prawami autorskimi i
        moralnością? Wszak, patrząc za okno widzę jasny, ruchomy punkt w przestrzeni,
        jedyny na tle ciemnego tła - odwraca to moją uwagę od rzeczy istotniejszych.
        • Gość: ej Re: Głośna sąsiadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 02:47
          "na tle ciemnego tła" - no mówiłem, że to dekoncetruje. Skandal!
Pełna wersja