Ten świat odchodzi

13.10.08, 17:32
Zmarł ślusarz z zakładziku przy Cieszkowskiego. Strasznie mi szkoda, nie
znałam go osobiście co prawda, ale parę razy coś mu zlecałam, nadawał koloryt
ulicy, był, kota mi przechowywał, gdy gadzina uciekła przez okno. Teraz
lokalik do wynajęcia.

Po lekturze nekrologu poszłam zrobić fleki do szewca na Felińskiego. Tamten
świat też już się kończy, dotarło do mnie, jeszcze parę, może paręnaście lat.
Dwóch przemiłych starszych panów, dwie siwe głowy, trzęsącą się ręką zapisane
nazwisko, dowcip i uprzejmość.

Smutno jakoś.
    • Gość: dario Re: Ten świat odchodzi IP: *.chello.pl 14.10.08, 13:47
      bo to nie jest perpetum mobile
      teraz to on ma innego pracodawcę
      sentymentalizm nie jest postępowy
      a trzeba nam budować dla następnych
    • agulha Re: Ten świat odchodzi 14.10.08, 23:11
      Taka jest kolej rzeczy, niestety. Poza tym... Ty akurat masz dobre, ciepłe
      wspomnienia po starszych wiekiem rzemieślnikach, a ja mam różne, w tym
      następujące: zleciłam dwa lata temu wymianę zepsutego suwaka w torebce (która ma
      3 równoległe suwaki) starszemu panu w zakładzie przy przecznicy Gdańskiej
      [zapomniałam nazwy], wszył inny niż pozostałe i - uwaga! - odwrotnie! Odsuwał
      się w inną stronę niż pozostałe, do komórki trudno sięgnąć. Wreszcie ostatnio
      się suwak zepsuł znów, dałam do młodego rzemieślnika w pawilonie pod Halą, wszył
      dobrze. I był znacznie uprzejmiejszy. Może więc przychodzi inny, ale lepszy świat?
      • Gość: jota-40 Re: Ten świat odchodzi IP: *.chello.pl 15.10.08, 12:24
        Ja do szewca na Felińskiego też mam sentyment, bo pamiętam go, odkąd żyję... Z
        drugiej strony - kilka razy przychodziłam do niego ostatnio z butami do naprawy
        i niczym nie chciał się zająć. No cóż.
        Nawiasem mówiąc, jest nowy szewc, w pawilonach pod Halą Marymoncką.
Pełna wersja